mmarch
14.11.07, 08:15
Na poczatku wrzesnia dzieciaki naciagnely mnie na wizyte w
McDonald's. Nie przepadam za ta siecia, ale dzieci niestety maja
odmienne zdanie. Poniewaz byla ladna pogoda usiedlismy z dziecmi na
zewnatrz. Obok usiadlo malzenstwo. Pierwsze co zrobili to zaczeli
palic. Caly ten syf lecial prosto na nas. Wydawalo mi sie, ze to nie
mozliwe aby w sieci promujacej sie jako "przyjazny swiat" dla
dziecka w ogole bylo mozliwe palenie. Zapytalem kogos z obslugi czy
na zewnatrz mozna palic ... Pani od razu przyniosla mi ...
popielniczke!. Inna sprawa, ze takie sieci nastawione na
przyciaganie dzieci (dorosli raczej nie daja sie juz nabierac, no
chyba ze chca sobie kulturalnie "zajarac") powinny promowac zycie
bez paierosa - a inna to po prostu brak kultury u ludzi, którzy nie
potrafic powstrzymac sie przez pol godziny od papierosa (ciekawe czy
w pracy tez pala co 30 minut i bez wzgledu na okolicznosci)
wydmuchuja swoje opary prosto w dzieci siedzace metr obok.