zenon561
22.12.07, 09:22
Stało się nieszczęście. Za dni kilka Boże Narodzenie. Wigilia, dzień rodzinny.
I Cierpienie wielkie. I żal wielki. A Nadzieja nie odchodzi nigdy.
Stwórzmy Wielką Rodzinę Modlitwy za uczennicę, która brała udział w
przekazaniu nam potrzeby istnienia gorącego serca dla Bliźniego.
W obliczu potrzeby dania Miłości, bądźmy Jednością z Bogiem, módlmy się w
intencji powrotu do zdrowia. Jej Bliskim przynieśmy łagodzenie bólu
cierpienia.
Proszę; piszcie tu Słowa Modlitwy jakie przyjdą z Waszego serca. Piszcie
Słowa współczucia i Jedności. Jezus Chrystus zawsze był z nami i jest teraz.
Amina proszę o opiekę nad tym wątkiem.
Przesyłam rozważania nad dolą ludzką i ukazanie młodemu pokoleniu
wchodzącemu w życie, że czekają ich trudy codzienne.
Ale zawsze Nadzieja i Dobro jest Drogą Człowieka do Boga , do Światłości.
Znieśmy mur obojętności wobec losów innych ludzi.
ŚCIANA
Ściana przedziela
Udręczone myśli.
Jeszcze poznam chaos
Krzyku przerażonych oczu.
Przywrócą Jego święte dzieci
Czystość należną człowiekowi.
Idźmy!
Oddzieleni murem?
Brat do Brata powie?
Mur obojętności zawsze runie poprzez Modlitwę.
Jestem sercem za uczennicą, Rodzicami i młodzieżą, która była Świadkiem
naszych czasów w tym wydarzeniu.