ajiszka
19.11.08, 13:04
MUP w Płocku w ogóle sprawdza jak przebiega staż czy prace
interwencyjne?, to jest paranoja, jednych wykorzystują do ciężkiej
pracy a drudzy nie robią kompletnie nic! przykład, jestem na stażu
(aktualnie robie mgr w Toruniu zaocznie) w prywatnej firmie i
kolejny m-c nie mam co robić, raz na jakiś czas ksero albo skoczę
na pocztę, nudzę się niemiłosiernie, jak mam dostęp do kompa to
szukam pracy, ale bezskutecznie (nie jestem taka tępa, jak pewnie
ktoś pomyśli, pracowałam już wcześniej, ale firma zostala
zlikwidowana i po miesięcznym poszukiwaniu pracy poszłam na staż-
mam 23 lata)niczego się nie nauczyłam na tym stażu, dlatego pytam
się czy łaskawy MUP szczegółowo i skrupulatnie dobiera firmy
oferujące staż albo przeprowadza kontrole? To jest skandal,
niektórzy pomyślą, że powinnam się cieszyć, nic nie robię i 665 zł
dostaję, ale ja naprawdę chcę się czegoś nauczyć, a obecnie cofam
sie w rozwoju.
Pozdrawiam wszystkich płockich stażystów
zawiedziona:((