roman_j
19.11.08, 13:42
Z lektury GW można wywnioskować, że po publikacji dość pozytywnych dla niego
wyników sondaży, pan Milewski polubił to narzędzie badania opinii publicznej i
zamierza częściej z niego korzystać w swoich działaniach. Już zapowiedział, że
przeprowadzi sondaż, w którym płocczanie wypowiedzą się, czy chcą w mieście
budowy tramwaju. Według mnie to, że pan Milewski chce się posiłkować sondażami
w rządzeniu wystawia mu kiepskie świadectwo jako politykowi. Polityk, to
człowiek, który powinien działać na korzyść rządzonej przez siebie
społeczności jak najlepiej zagospodarowując ograniczone przecież środki
finansowe, aby zapewnić jej zrównoważony rozwój (to hasło zdaje się jest
ostatnio ulubionym bon motem pana Milewskiego). Rolą polityka jest
identyfikacja najważniejszych zagrożeń dla rozwoju i zapobieganie im, a nie,
jak to robi pan Milewski, robienie dobrze wyborcom, żeby zyskać sobie ich
przychylność i zapewnić reelekcję. Polityk powinien umieć podejmować także
niepopularne decyzje i umieć przekonać społeczeństwo w drodze dialogu (ale nie
dialogu dupy z kijem, jaki najbardziej lubi uprawiać nasza lokalna władza), że
są to posunięcia konieczne, które zaowocują w przyszłości. Tymczasem pan
Milewski ogranicza się do zbierania zamówień od wyborców i skwapliwego ich
realizowania. Czyli zachowuje się nie jak rasowy polityk, ale jak kelner i, co
gorsza, jeszcze kucharz jednocześnie.
Ale ponieważ wiem, że pan Milewski jest impregnowany na krytyczne o sobie
opinie, więc pół żartem i pół serio (to drugie pół jest dla
inteligentniejszych czytelników forum) zaproponować kilka kolejnych tematów do
potencjalnych sondaży i konsultacji:
1. Proponuję zapytać płocczan, czy chcą mieć większe przyrodzenia, a
płocczanek, czy chcą mieć lepiej wyposażonych mężów.
2. Proponuję zapytać, czy płocczanie chcieliby za darmo jeździć komunikacją
miejską.
3. Proponuję zapytać, czy miasto powinno dopłacać do taksówek, jak dopłaca do
KM Płock, żeby ceny w nich spadły np. o 50%.
4. Proponuję zapytać, czy płocczanie chcą mieć w mieście 5 mostów.
5. Proponuję zapytać, czy płocczanie chcą mieć za darmo wodę w kranach.
6. Proponuję zapytać, czy płocczanie chcieliby wybudowania w Płocku metra.
7. Proponuję zapytać, czy płocczanie chcieliby zarabiać na rękę minimum 5.000
złotych.
8. Proponuję zapytać, czy płocczanie chcieliby, żeby miasto zapewniło każdemu
nowe mieszkanie z niskim czynszem o powierzchni minimum 60 m2.
9. Proponuję zapytać, czy płocczanie chcą: filharmonii, opery, stadionu na
45.000 osób, itp.
10. Proponuję zapytać, czy płocczanie chcieliby wielopoziomowych skrzyżowań na
wszystkich ulicach, którymi przebiegają drogi krajowe i wojewódzkie.
11. Proponuję zapytać, czy płocczanie chcą w mieście uniwersytetu z dodatkowo
z wydziałami: medycznym, muzycznym i wychowania fizycznego.
Po przeprowadzeniu powyższych sondaży proponuję, żeby pan Milewski zakasał
rękawy i wziął się za realizację woli mieszkańców, a raczej ich sondażowej
reprezentacji. Wbrew pozorom najprostszy w realizacji byłby punkt 1. Wystarczy
przeznaczyć pieniądze na odpowiednie operacje, które mogą być przeprowadzane w
szpitalu na Kościuszki. Myślę, że pan Makówka na pewno zgodzi się na
stworzenie na tę okoliczność odpowiedniego oddziału, który na pewno będzie
miał obłożenie. :-))