Dodaj do ulubionych

Winiary - bunt lekarzy

21.04.09, 20:28
Prawo Pracy nie obowiązuje.
Obserwuj wątek
    • Gość: manio Winiary - bunt lekarzy IP: *.120.c80.petrotel.pl 22.04.09, 11:04
      Bardzo dobrze bo ordynator miał już kłopoty z pamięcią najpierw ustala z moją
      żoną termin zabiegu żylaka a po 4 miesiącach stwierdza że ma większe i nie
      trzeba operować,brawo dla dyrekcji a zbuntowani do roboty niech się wezmą
      przydupasy ordynatorka.
    • miki_z_afryki Wreszcie ktoś rozbił jakąś sitwę! 22.04.09, 11:35
      Wreszcie ktoś rozbił jakąś sitwę!

      haha - swoje oficjalne stanowisko Okręgowa Rada Lekarska w Płocku może sobie w
      buty wsadzić.
      Nowatorski to wpływowa persona lokalnej sitwy lekarskiej. Ciężko się dziwić, że
      rączka rączkę myje.

      Proponuję przeczytać rozmowę z dr Galbfachem sprzed kilku tygodni w GW. Wyraźnie
      tam powiedział, że zwrócono się do niego, ale najpierw odmówił. Dopiero po
      zastanowieniu się i rozmowie z rodziną zmienił decyzję.

      Nie wiem czy dyrektor Kwiatkowski dobrze spełnia swoje obowiązki, ale widać, że
      mówi prawdę o tym, że szukali specjalisty z zewnątrz.
      Prawda jest taka, że sitwa Nowatorskiego jest niedouczona i nie potrafiła nawet
      korzystać z nowych zdobyczy medycyny.

      Bardzo dobrze, że do szpitala trafiają specjaliści z zewnątrz, którzy sprawdzili
      się w poważnych klinikach, a nie jacyś amatorzy, którzy swoją pozycję
      zawdzięczają jedynie zasiedzeniu, kumoterstwu i nepotyzmowi.

      Swoją drogą muszą być mocno zdesperowani albo pewni swego, że składają
      wymówienia. Mam nadzieję jednak, że nic nie wskórają.
      Trzymam kciuki za te zmiany! Brawo za odwagę w rozbijaniu sitw!
    • Gość: Marek Re: Winiary - bunt lekarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.09, 12:07
      A mógłbyś rozwinąć swą myśl o prawie pracy, bo jakoś nie złapałem
      kontekstu?
    • Gość: leczony Winiary - bunt lekarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.09, 12:18
      Mam nadzieję, że Dyrektor wytrzyma presję skorumpowanego środowiska
      i przeprowadzi do końca niezbędne zmiany. Życzę powadzenia!
      • Gość: ciekawy? Re:Winiary-bunt lekarzy.A Wanecki milczy! IP: *.106.c81.petrotel.pl 22.04.09, 13:18
        Dlaczego rzecznik OIL milczy, mógłby wreszcie na temat się
        wypowiedzieć. Do rzeczy pisz pan, panie Wanecki!
    • Gość: Janek Winiary - bunt lekarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.09, 13:17
      Cieszę się, że wreszcie w Płocku będą prawdziwi specjaliści w
      zakresie chirurgii. Ci obecni są niestety w opini wielu osób po
      prostu słabi. A ta sitwa Sobieskiego i innych z Izby Lekarskiej w
      Płocku niepotrzebnie sie wtrąca.
    • Gość: Arti Winiary - bunt lekarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.09, 13:56
      Świetnie tak trzymać Panie Dyrektorze. Oni są od roboty a nie od
      kierowania szpitalem. Sodówa im do głowy uderzyła już od dawna.
      Sitwa, sitwa i jeszcze raz sitwa!!!!
    • Gość: Gosi_40 Winiary - bunt lekarzy IP: *.c152.petrotel.pl 22.04.09, 14:48
      Szkoda tylko, że nowy ordynator nie został wyłoniony w konkursie. Może wówczas
      nie byłoby tylu emocji.
    • Gość: Płockier Brawo dla Kwiatkowskiego za odwage. IP: 195.47.201.* 22.04.09, 14:56
      Tak sie składa że słyszałem bardzo dużo dobrego o doc Galbfachu, o
      jego profesjonalnym podejsciu do pacjenta nie mówiąc już o pracy.
      Pracował w najlepszym szpitaluw Łodzi, pod okiem profesora o
      miedzynarodowym uznaniu. BRAWO dla dyrektora Kwiatkowskiego za
      odwagę, niech w końcu skończy się dziadostwo i niekompetencja na
      WINIARACH. A okregowa izba lek, niech lepiej zweryfikuje kadry i
      oczyści świat lekarski z konowałów.
    • Gość: miłosz Winiary - bunt lekarzy IP: *.class144.petrotel.pl 22.04.09, 15:15
      Jeszcze powinien rozbić sitwe na Ginekologii. Mówią że Kwiatek mówił
      że skończy z bandą. Pewnie miał na myśli że ściągnie specjalistów z
      innych miast i pozamienia ordynatorów. Następny jest Panek?
      Szkoda że nie robi konkursów bo jako JST powinien.
    • Gość: gość Winiary - bunt lekarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.09, 20:26
      Brawo Kwiatek!! Tak 3maj!! Widać,że facet nie lubi dziadostwa! Będę na Ciebie
      głosował 7.06 do Europarlamentu. jak nie boi się w szpitalu robić porządki, to i
      będzie miał odwagę coś zrobić dla Polski!!
    • Gość: Pacjent Winiary - bunt lekarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.09, 21:04
      Ha ha ha ... to chyba jakieś nieporozumienie. A od kiedy to na
      chirurgii II był najlepszy zespół fachowców w mieście ? No ,
      chyba ,że ktoś za kryterium oceny bierze pod uwagę operacje
      pęchrzyków żółciowych i pypciów na nosie ...Skończyć z tym
      dziadostwem raz na zawsze! Prawdziwi fachowcy od zawsze są na
      chirurgii I.
      • Gość: marek20000 Re: Winiary - bunt lekarzy IP: *.139.c82.petrotel.pl 22.04.09, 21:24
        A sitwa na urologii ??? Swoja drogą ciekaw jestem czy sie dyrektor
        ugnie???
    • Gość: gość Winiary - bunt lekarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.09, 21:23
      Szanowny Panie Ordynatorze Nowatorski, pora godnie odejść. Z tej
      całej zadymy medialnej wynika jedno, przez całą swoją karierę, tak
      wspaniałego szefa i ordynatora najlepszego zespołu lekarskiego w
      mieście, nie zdołał Pan wypromować z zespołu swojego następcy -
      totalna porażka!!!!!!! Argumenty dyrektora szpitala są bardzo
      racjonalne, gratuluję. Ciekawe jest tylko na czyj wniosek tak
      szanowne Ciało, jak Okręgowa Rada Lekarska musiała zająć
      stoanowisko??? Jestem pewien, że nie na wniosek pacjentów.Napewno
      pacjenci nie są zagrożeni. Pora na nowe!!!!
    • Gość: Lekarz Winiary - bunt lekarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.09, 22:14
      "sprawdzili się w poważnych klinikach"
      Czy ktoś z Was pracował kiedyś w klinice bo ja tak i to w kilku
      dobrych w Warszawie i powiem jedno cieszę się że mogę pracować i
      operować w Płocku bo skomplikowane operacje do których prosi się
      docenta czy profesora wykonuje u nas zwykły lekarz i to taki nawet
      świerzo po specjalizacji.
      W klinice lekarze uczą się robić wypisy a od czasu do czasu są
      poproszeni do poasystowania profesorowi więc proszę nie wypowiadać
      się o profesjonalizmie naszych lekarzy.
      Jedynym błędem ordynatora było nie przygotowanie na swoje miejsce
      następcy.
      A co do konkursu jest to jawne łamanie prawa bo konkurs na
      ordynatora musi się odbyć w takim szpitalu jak Winiary.
      • Gość: :) Re: Winiary - bunt lekarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.09, 22:28
        Pnie lekarzu, powinien pan odświeŻyć ortografię.
        I gratuluję dobrej samooceny.
        • Gość: z Re: Winiary - bunt lekarzy IP: *.c156.petrotel.pl 22.04.09, 23:07
          drodzy forumowicze na II chirurgiii uratowano mi życie.Stan był
          tragiczny.To właśnie krytykowani przez was lekarze tj pani dr
          Czerniakowa i dr Kamiński darowali mi życie .Badania w Warszawie
          potwierdziły wysoki profesjonalizm lekarzy z II chirurgii.Póżniejsze
          konieczne operacje to majstersztyk.Nie wiecie co to ciężka praca gdy
          w nocy trzeba operować pacjenta ze skomplikowanymi urazami.Nie
          pozwolę wam poplecznikom pana Kwiatkowskiego na ich obrażanie.A panu
          Kwiatkowskiemu radzę przed wyborami do tzw parlamentu europejskiego
          zmienić łózka nie tylko na II chirurgii ale i na innych
          oddziałach.Wstyd by w XXI wieku były btam mtakie łóżka.Przyglądając
          się pracy pana Kwiatkowskiego w radzie miasta Płocka powiem,że jest
          specem przy wchodzeniu w koalicje.Pana wolta przy powoływaniu nowej
          spółki miejskiej pt Inwestycje Miejskie to jest majstersztyk na
          majstersztykami.Jak to było panie Kwiatowski? Najpierw pan krytykuje
          prezydenta Milewskiego a potem pan głosuje za pomysłem pana
          Milewskiego dodając nic nie znaczącą popraweczkę.Jak to się nazywa?
          Chyba hipokryzja.Idz pan do tej wytęsknionej Brukseli i zostaw
          szpital w spokoju.Albo zmień pan te stare przedpotopowe łózka.
      • Gość: asica Re: Winiary - bunt lekarzy IP: *.plock.mm.pl 22.04.09, 22:46
        jak ty skończyłeś studia nie znając ortografii? :)))))) Boże chroń
        mnie od takich lekarzy
        • Gość: Gość Re: Winiary - bunt lekarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.09, 22:53
          A co ma wspólnego ortografia z operatywą czy wiedzą lekarza.
          Jeżeli nie macie argumentów to tylko ortografii można się czepiać.
          Żałosne
          • Gość: pzdr W Orlenie jest nieco inaczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 00:20
            W ORLENIE dyrektor przychodzi do pracy, a jego pokój jest
            zaplombowany. Pyta ochronę czy coś się stało? Na co ochroniarz
            odpowiada: Tak już pan tu nie pracuje.
            W tym kontekście pretensje tzw. doktorów to jakaś paranoja, a
            postępowanie Kwiatkowskiego to kurtuazja i dobre serce na najwyższym
            poziomie.
          • Gość: asica Re: Winiary - bunt lekarzy IP: *.plock.mm.pl 23.04.09, 12:00
            jeśli lekarz nie zna ortografii,to niestety oznacza,że miał problemy
            z nauką, a skoro miał problem z nauką to niestety dobrym lekarzem
            nie jest,lekarz,który miał "tróje" na świadectwach dla mnie nie jest
            lekarzem. Skoro miał problem z ortografią,to co mowić o trudnych
            przedmiotach na medycynie... , daruj sobie swoje żałości,jakoś mnie
            to nie wzrusza.
            • Gość: Mała_Megi Aleś się uparła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.09, 10:46
              > jeśli lekarz nie zna ortografii,to niestety oznacza,że miał problemy
              > z nauką, a skoro miał problem z nauką to niestety dobrym lekarzem
              > nie jest,

              Ale na co dzień nie zajmujesz się wnioskowaniem logicznym, tak? Mam nadzieję bo
              aż mi ciarki po plecach przeszły...
              Człowiek napisał jakiś wyraz z błędem (a wyraz "świeŻo" często pisany jest z
              błędem) a Ty dokonałaś oceny Jego kwalifikacji zawodowych.

              >Skoro miał problem z ortografią,to co mowić o trudnych
              > przedmiotach na medycynie...

              Czy jeśli napisze w karcie pacjenta, iż operowany był "rzołądek" to czytający
              zrozumie to jako wycięcie migdałków??
              Jest to oczywiście nieporozumienie by osoba z wyższym wykształceniem, na
              stanowisku dość szanownym, nie znała zasad ortografii...ale nie spinaj się tak i
              nie zapędzaj w swoich wywodach.
              • Gość: asica Re: Aleś się uparła IP: *.plock.mm.pl 24.04.09, 10:54
                to ty sie raczej spinasz, a ja mam prawo mieć takie zdanie, nie chcę
                być leczona przez "lekarza",który miał problemy z przyswojeniem
                czegoś tak banalnego jak ortografia. to jest moje zdanie,mam do
                niego prawo i tobie nic do tego. mnie nie obchodzi jacy lekarze
                ciebie leczą,więc i ty sobie główki nie zaprzątaj,tym jacy mają mnie
                leczyć,jeśli zajdzie taka konieczność.
            • Gość: z [...] IP: *.132.c64.petrotel.pl 24.04.09, 22:30
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • roman_j Re: Winiary - bunt lekarzy 25.04.09, 19:33
              Gość portalu: asica napisał(a):

              > jeśli lekarz nie zna ortografii,to niestety oznacza,że miał
              > problemy z nauką,

              Tylko w tym krótkim fragmencie mógłbym Ci wytknąć, że zaczynasz zdanie od małej
              litery i nie stawiasz spacji za przecinkami. Jeśli odpiszesz mi, że to tylko
              forum i tutaj się pisze szybko, nieuważnie i bez zwracania uwagi na szczegóły,
              to jak odpiszę, że napisanie jednego wyrazu z błędem ortograficznym to jest
              właśnie skutek szybkiego i nieuważnego pisania oraz braku możliwości poprawki
              wysłanego na forum tekstu.
              Kwalifikacje zawodowe mają bardzo luźny związek z pisaniem bez błędów wpisów na
              forum. Trudno traktować poważnie kogoś, kto się takich związków doszukuje. BTW:
              zrobiłem w czasie pisania tej notki sporo błędów z pośpiechu, ale przejrzałem
              wpis i chyba udało mi się wszystkie poprawić. Zwykle jednak takiego przeglądu
              nie robię i większość piszących pewnie też nie. :-))
              • Gość: asica Re: Winiary - bunt lekarzy IP: *.plock.mm.pl 25.04.09, 21:08
                zwykle specjalnie zaczynam zdanie małą literą,poza tym w szkole
                nigdy mnie nie uczo,że po przecinku zostawia się odstęp,nieskromnie
                dodam,że z dyktand i wypracowań miałam 5-tki,nie robiąc odstępów po
                przecinkach :). nie zauważyłeś jeszcze,że piszę z małej litery
                zwracając się do kogoś :),ale tak jakoś mam,że nie szanuję obcych
                ludzi,więc i zwracam się do nich z małej literki :) . jakoś
                nieznajomość ortografii u ludzi po studiach wyższych bardzo mnie
                razi,błąd w medycynie może kosztować życie.
      • Gość: mar Re: Winiary - bunt lekarzy IP: *.dyn.orange.at 23.04.09, 21:40
        jak lezalam na chirurgii II to wydawalo mi sie ze nastepcy byliby i
        nawet kilku i z tego co pamietam nie tylko ordynator mial kilka
        specjalizacji ale tez asystenci czyli godne nastepstwo, ale moze oni
        nie byli w typie ordynatora i moze datego nie bylo konkursu
        m
    • Gość: Alfred Winiary - bunt lekarzy IP: *.191.c80.petrotel.pl 23.04.09, 07:55
      Brawo Kwiatek!!! Tak trzymaj i nie poddawaj się presji całej tej
      sitwy. Zrobili sobie ze szpitala tylko dobre gniazdko, przechowalnię
      i miejsce prywatnych interesów. Naganiają sobie prywatnych
      pacjentów. A po dobrze opłaconym odpoczynku w szpitalu idą odwalać
      fuchy w prywatnych przychodniach ( patrz Sobieski w przychodni na
      podolszycach - ten to dopiero jest stakanowiec!!!). Mają na to i
      siły i czas, gdy inni ludzie po ośmiu godzinach niskopłatnej pracy
      padają po prostu na pysk. Gdzie tu etyka i zakaz konkurencji. To
      jest po prostu niemoralne i winno być prawnie rozwiazane i zakazane.
      Tu w szpitalu ZUSik, kawka, splendor, darmowa sala operacyjna,a
      później prywatny interesik. To jest dopiero zycie!!! Wywal ich na
      zbitą mordę, a wtedy zaczną inaczej śpiewać.Ciekawe co wtedy zrobią
      bez dostępu do sali operacyjnej i własnych geszeftów.
      • Gość: Viktoria Re: Winiary - bunt lekarzy IP: *.012.c71.petrotel.pl 23.04.09, 11:46
        chciałam ci przypomnieć leninowski obszczymurze że to wolny kraj i
        nawet leakarze mogą pracować tam gdzie chcą i robić ze swoim wolym
        czasem co im się podoba. Ci lekarze sami złożyli wymówienia i nikt
        ich nie musi wywalać. Ci lekarze na tych " wakacjach " w szpitalu
        uratowali wielu ludzi, Rozumiesz co to znaczy uratować komuś zycie!
        uratowałeś komuś zycie? choć jedno? czy człowiekowi który uratował
        życie drugiemu człowiekowi nie nalezy się szczacuek? I jakiś pajac
        powołuje się na etykę wylewając swoje frustracje ? Co ty o tym
        wiesz - ile wysiłku, nerwów i wlelu lat nauki i pracy wymaga by
        umieć uratować komuś zycie. Nigdy nawet nie zbliżysz się do poziomu
        tych ludzi i to boli . Musisz ich obrzucić g.. by byli podobni do
        ciebie i tak samo "pachnieli" byś poczuł się lepiej ale to ci się
        nigdy nie uda bo to nie ta liga, tarzaj się solo w tym twoim
        smrodliwym światku.
        • Gość: asica Re: Winiary - bunt lekarzy IP: *.plock.mm.pl 23.04.09, 12:09
          po to ludzie zostają lekarzami,by ratować życie, więc tak sie tym
          nie podniecaj ,bo to jest ich praca więc i obowiązek,za to im
          płacą,za darmo by nie ratowali.
          • Gość: tiktak Re: Winiary - bunt lekarzy IP: *.012.c71.petrotel.pl 23.04.09, 12:50
            Można i tak to spłaszczyć .Myslisz że to wymierne w pieniądzach. To
            ile w takim razie kosztuje życie ludzkie ? ile byś dała za
            utatowanie swojego życia? powiedziałąś byś pewnie o nie tyle za
            swoje życie nie dam , nie ratujcie mnie.To są rzeczy niewymierne i
            wynagodzić tego w pieniądzach nie można , dlatego tak wielki
            szczacunek tym ludziom się należy.Czy to ich praca czy hobby to
            chwała im za to że są, że im się chciało kiedyś uczyć, że ratują
            ludzi i czynią więcej dobra przez jeden dzien niż inni tak chętnie
            komentujący wszelkie porażki przez całe życie.
            Równie dobrze można powiedzieć o kimś kto uratował topielca, cóż
            takiego zrobił , umie dobrze pływać( bo był na kursie za nasze
            pieniądze w szkole), właśnie przechodził, było ciepło to se popływał
            i przeżył dreszczyk emocji.
          • Gość: ann Re: Winiary - bunt lekarzy IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 23.04.09, 16:28
            Trzeba być prawdziwą niedouczon miernotą żeby wpowiadać się w tym
            tonie o osobach o których kompletnie się nic nie wie,a ratowanie
            życia nazwać obowiązkiem zawodowym.Gdyby sprowadzić medycynę do
            obowiązków i procedur to nad naszymi najbliższymi żaden lekarz nie
            pochyli się ze zwykłym współczuciem i troską tylko wręczy
            umierającemu formularz do wypełnienia bo taki jego obowiązek.Zanim
            się ulegnie pokusie oceny to trzeba trochę pomyśleć , może kiedyś na
            ulicy ten lekarz nie wysiądzie ze swej wypasionej fury by podejść i
            ratować twoje życie po godzinach pracy jak będziesz leżeć na ulicy
            bo potrącił cie pijany kierowca.
            • Gość: asica Re: Winiary - bunt lekarzy IP: *.plock.mm.pl 23.04.09, 17:46
              :) dużo wiem o lekarzach,może nawet aż za dużo i dlatego wiem jacy
              są , a w tym miasteczku to już w ogóle tragedia, więc daruj sobie
              komentarze,skoro nie wiesz co ja wiem o lekarzach, skoro piszę
              tzn,że jednak wiem dużo. nie potrąci mnie żaden pijak,bo nie łażę po
              nocach po ulicach, widać ty tak,skoro wiesz ,że pijani idioci wtedy
              potrącają, a w dzień bardzo uważam jak chodzę bo wiem ilu debili ma
              prawko. miernot poszukaj sobie w swojej rodzinie. żegnam
        • miki_z_afryki Lekarz to zawód... 23.04.09, 12:59
          Lekarz to zawód. Jak każdy inny jest wykonywany przez ludzi.
          A ci są różni jak w każdym zawodzie. Są i ludzie pracowici, ale i leniwi.
          Zdolni, ale i ograniczeni. Uczciwi, ale i skorumpowani.

          W tym konkretnym przypadku naruszono interesy sitwy. Nadepnięto jej na odcisk i
          stąd taka dzika reakcja.
          Bo skąd niby ci lekarze z sitwy Nowatorskiego wiedzą już, że nowy ordynator nie
          będzie lepszy? Przecież nie zdążyli chyba przekonać się o tym w ciągu trzech
          tygodni?
          Naruszono ich sitwiarskie interesy, ewentualnie ugodzono w ich ego, itd.
          Z pewnością nie powoduje nimi zawodowy profesjonalizm.

          Więc nie unoś się za bardzo z tym ratowaniem życia, bo według tego co piszesz,
          to złym lekarzem byłby chyba dopiero ten, który by nie ratował tylko uśmiercał.
          • Gość: tiktak Re: Lekarz to zawód... IP: *.012.c71.petrotel.pl 23.04.09, 13:47
            Ja się nie unoszę tylko oburza mnie obrzucanie ludzi wyzwiskami bez
            znajomości rzeczy tylko na podstawie jakiś chorych wyobrażeń. Jeżeli
            lekarz to zwykły zawód to dlaczego tak mało ludzi rwie się do
            ratowania kogoś kto leży na ulicy albo gapi się na wypadek i nic nie
            robi. Wszyscy pewnie powiedzą bo nie umieją tego robić. A ja
            odpowidam to się naucz. Ale komu się chce, kto che się narażać na
            olbrzymi stres, upapranie ubrania krwią lub błotem,możliwość
            popełnienia błędu..Lepiej umyć rączki, komentować i powiedzieć - no
            ja nie umiem. Obowiązek ratowania zycie chyba dla każdego jest
            prawem a nie tylko dla innych. Jak zapytać to każdy powie slogan że
            jego życie jest bezcenne tzn ile kosztuje ?. Ano napewno wiecej niż
            ma . To komuś kto ci życie uratował ile można zapłacić ? jest taka
            kwota by to bezcenne zycie pokryła? nie ma. Dlatego tą wielką
            rożnicę trzeba pokryć szacunkiem i wdzięcznością dla człowieka który
            to życie uratował lub jest gotowy ratować. Mądrzy ludzie tak robią i
            czują się szczęśliwi, głupcy starają się pomniejszyć zasługi
            ratownika bo prawda by ich za bardzo uwierała , nie zdają sobie
            jednakże sprawy że w ten sposób redukują także swoje poczucie
            wartości i pogrążają się we frustacji
        • Gość: *** Re: Winiary - bunt lekarzy<a href="https://forum.gazeta.pl/f" targe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 16:52
          Gość portalu: Viktoria napisał(a):

          > chciałam ci przypomnieć leninowski obszczymurze że to wolny kraj i
          > nawet leakarze mogą pracować tam gdzie chcą i robić ze swoim wolym
          > czasem co im się podoba. Ci lekarze sami złożyli wymówienia i nikt
          > ich nie musi wywalać. Ci lekarze na tych " wakacjach " w szpitalu
          > uratowali wielu ludzi
          Raczej trudno oczekiwać od lekarza , zatrudnionego i przebywającego w miejscu
          pracy, by zajmował się myciem podłóg- zamiast salowych.
          Taką mają pracę. Jedni wykonują pracę lepiej inni gorzej.
          Zastanawiam się czy, Ci co wykonywali swoje obowiązki dobrze nie ulegli "owczemu
          pędowi" .
    • Gość: Jarząbek Winiary - bunt lekarzy IP: *.class144.petrotel.pl 23.04.09, 13:36
      A tak ogóle to Winiary to wzór do naśladowania i idealny szpital:)
      Prawie jak ten z telewizji. Dyrektor prze wiele lat na to pracował i
      wypracował najlepszy szpital w Północnej Polsce. To ja Jarząbek.
      • Gość: z miasta Re: Winiary - bunt lekarzy IP: *.plock.mm.pl 23.04.09, 17:46
        Widzisz Jarząbek i wy reszta gryzący jacy jesteście nieobiektywni! Jak można
        w ten sposób pisać o lekarzach, którzy pracowali dla dobra chorych. Mam
        swoje przykładu z II Chirurgii, że tam było i profesjonalnie i uczciwie.
        Nie dam złego słowa powiedzieć ani o Ordynatorze p. Włodzimierzu ani o
        dr. Czerniak. To im zawdzięczam wiele. Wiele to szybka reakcja, powagą wobec
        choroby, skuteczny zabieg i wyprowadzenie z choroby w czasie gojenia.
        Pełna profesjonalna i troskliwa opieka tych lekarzy. Wiele złego można
        usłyszeć o tych lekarzach, ze są żli, że prywata, że łapówki itp. Nic
        podobnego. Znam osoby , które zaprzecza tym paszkwilom. Fakt, istnieje jakaś
        nie zdrowa rywalizacja ze strony innych lekarzy wobec II Chirurgii. Ale to
        jest fałsz i obłuda.
        Szpital jest zaniedbany to druga prawda. Izba Przyjęć jest w strasznych
        warunkach. Brud, insekty i syf. Podobnie jest na laryngologii (sracz!) czy
        kardiologii gdzie cała dobę ryczą telewizory, a robactwo pleni się w
        łóżkach i gryzie leżących. Leniwe pielęgniarki i zapracowane salowe. Cisi
        lekarze, milczący i niekontaktowi - też prawda. Ale w tym szpitalu są osoby
        warte szacunku. Nie można pod rząd opluwać wszystkich.
        Możliwe, że wymiana ordynatora zrobiona została niezręcznie. To wina
        administrowania ludżmi. Ale precz od kwalifikacji i zaangażowania tych lekarzy.
        Więc proszę was nie bądżcie sfora ujadających. Nie naśladujcie innych
        złośliwców. Nie dajcie się manipulować. Ci lekarze z II Ch. maja swoje
        osiągnięcia zawodowe i społeczne pierwszego rzędu! Bardzo wartościowe.
        Wyjaśniam, że nie jestem skoligacony z żadnych wymienionych osób. Miałem
        konieczność być leczonym w tym szpitalu nie jeden raz.

        • miki_z_afryki Wydaje mi się, że mieszane są dwie rzeczy... 23.04.09, 19:00
          Wydaje mi się, że mieszane są dwie rzeczy.
          Jeśli o mnie chodzi to ja nie zmierzam nawet oceniać kompetencji tych lekarzy.
          Nie śmiałbym tego robić. Jestem zresztą pewien, że mają zdecydowanie więcej
          zadowolonych pacjentów niż mniej. Bo gdyby było odwrotnie, to już dawno byliby
          wyrzuceni.

          Nie muszę jednak znać się na medycynie, żeby znać realia i umieć ocenić pewne fakty.
          Problemem jest sitwiarstwo!

          Z tego co można było czytać we wcześniejszych publikacjach dyrektor szukał
          lekarza z zewnątrz, takiego, który ma doświadczenia w klinikach lepszych od
          płockiego oddziału. Czyli takiego, który może tu wprowadzić powiew świeżego
          powietrza, nowe metody pracy, itd.

          Tymczasem co się dzieje? Czytamy, że niesnaski zaczęły się już w momencie
          "zdegradowania" lidera grupy.
          Czyli zanim pojawił się jeszcze ktokolwiek z zewnątrz. A jak już się pojawił to
          złożyli wymówienia nie dając nawet sobie i nowemu ordynatorowi szansy na
          sprawdzenie się podczas współpracy. To o czym to mówi? Mówi o bezmyślnym
          sitwiarstwie. Ruszyli "naszego", to teraz im pokażemy. A że nowy może będzie
          lepszy to ich najwyraźniej już nie obchodzi.
          Najważniejsze jest, że ktoś ruszył "naszego".

          Problem sitwiarstwa wśród tego typu zawodów jest powszechny. Te poskładane
          wymówienia dobitnie świadczą o tym, że ta patologia była i w tym oddziale.
          I dobrze się stało. Bo sitwy wcześniej czy później działają na niekorzyść
          pacjenta. Choćby w taki sposób,że członkowie sitwy kryją swoje błędy, albo
          zwyczajnie nawet się nie rozwijają - bo nawet ze sobą nie konkurują. O innych
          negatywnych cechach sitwiarstwa nawet nie wspominam, bo i tak już się za bardzo
          rozpisałem.

          Mam tylko nadzieję, że dyrektorowi wystarczy determinacji i konsekwencji i żeby
          go nikt za wcześnie nie odwołał.
          • Gość: anonim Re: Wydaje mi się, że mieszane są dwie rzeczy... IP: *.161.c66.petrotel.pl 23.04.09, 20:47
            Każdy ma prawo odejść z pracy. O co chodzi?
            Nie spodobał im sie nowy szef i odeszli.Święte prawo każdego.
            A, że jest to jednocześnie proba sił , to inna sprawa. Dyrektor szpitala musi
            wziąć to pod uwagę.
            Raczej nikt tu nie ustąpi, trzeba będzie poczekac, zeby zorientować się co z
            tego wyniknie.
            Nie ma ludzi niezastąpionych, to po pierwsze, a po drugie nieobecni raczej
            nigdy nie wygrywają....
    • Gość: Pacjent Winiary - bunt lekarzy IP: *.186.c93.petrotel.pl 23.04.09, 17:25
      Od dawna wiadomo,że zmiany wychodzą tylko na lepsze. Więc myślę że
      najlepiej byłoby wymienić wszystkich ordynatorów na tych z zewnątrz.
      Płoccy lekarze to nadęci, zadufani w sobie ,,kaszaniarze". Uważają
      się za najważniejsze środowisko w społeczeństwie. A przecież ilu
      ludzi jest od nich mądrzejszych, a z całą pewnością
      kulturalniejszych. Swoje powołanie i przysięgę Hipokratesa, to oni
      mają w butach. Liczy się tylko dobry interes.
    • Gość: Gość Winiary - bunt lekarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 21:33
      Z drugiej strony co to za zarąbisty lekarz z Łodzi czy z Warszawy
      przyjeżdża do nas do Płocka żeby pracować?
      Moim zdaniem taki który szanse na prace w swoim rodzinnym mieście ma
      mierne więc przyjeżdża do Płocka żeby rozwinać skrzydła.
      W Płocku zaczyna brakować lekarzy a chętni do pracy z innych miast
      to lekarze z "przeszłością" który muszą wyjechać żeby dostać wogóle
      prace.
      Nikt z Was się nad tym nie zastanowił?
      Komu opłaca się przyjeżdżać czy dojeżdżać ,zostawiając rodzinę żeby
      zarobić podobne pieniądze co w swoim mieście.
      • Gość: facetka Re: Winiary - bunt lekarzy IP: *.dyn.orange.at 23.04.09, 21:47
        masz racje do nas na prowincje przyjezdzac przeciez tu nie czeka go
        zadna kariera, a jesli ma dzieci to ogranicza dzieciom warunki
        rozwoju, egoista jakis musi byc albo sie spalil w tej lodzi i musial
        wiac na prowincje
      • miki_z_afryki Proponuję to przeczytać... 24.04.09, 08:46
        Proponuję to przeczytać:
        miasta.gazeta.pl/plock/1,35710,6431737,Zmiana_warty_w_szpitalu_na_Winiarach.html
        Człowiek jest z Płocka, dopiero studia zaczął w Łodzi, bo tak się pewnie składa,
        że w Płocku nie ma uczelni medycznych. ;)

        Poza tym to trochę dziwna filozofia z Twojej strony, że musiał tu przyjść, bo
        tam nie miał pracy. Facet dostał propozycję zostania szefem jednego z oddziałów
        dużego szpitala wojewódzkiego.
        Dla młodego lekarza to raczej kolejny szczebel w karierze i uznanie jego
        dotychczasowej pracy, a nie degradacja.

        Poza tym widać, że to nie on przyszedł po pracę, tylko praca przyszła po niego.
        Z jego wypowiedzi wynika, że najpierw odmówił, co świadczy raczej o tym, że po
        nikim w Łodzi narzędzi chirurgicznych nie czyścił, tylko miał co tam robić i
        widział perspektywy.
    • Gość: gosc winiar Winiary - bunt lekarzy IP: *.dyn.orange.at 23.04.09, 22:31
      teraz to juz w tym plocku nawet strach zachorowac bedzie jak tylko
      chirurgia I z szemranymi typami zostanie i chirurgia II bez gwiazd az
      strach wyrostek miec
    • Gość: Michael Mam przyjemnosc znac nowego ordynatora IP: *.anonymouse.org 24.04.09, 09:35
      Mam przyjemnosc znac nowego ordynatora. Niestety nie na gruncie zawodowym tylko
      kolezenskim.
      Nie potrafie ocenic jego dorobku od strony technicznej poniewaz sie na tym nie
      znam. Jednak wiem, ze jest oddany swojej pracy. Sadze, ze jest tez typem
      czlowieka, ktory z pasja wykonuje swoj zawod i caly czas sie rozwija. Nie jest
      typem lekarza minimalisty, ktorego ambicja jest jedynie dostac papier i umoscic
      sobie gdzies cieple gniazdko.


      Kilkakrotnie tez rozmawialem z nim na temat sytuacji w sluzbie zdrowia i
      zaimponowalo mi, ze nie jest typowym lekarskim korporacjonistą, ktory mysli
      kategoriami przywilejow swojej wlasnej grupy zawodowej. Wie, ze pieniadze w
      sluzbie zdrowia sa marnotrawione, a potencjał obecnej infrastruktury
      niewykorzystywany.
      Dlatego miedzy innymi sa kolejki i inne problemy.
      Nie twierdzi, ze jak damy sluzbie zdrowia wiecej pieniedzy z podatkow to nagle
      wszystko stanie sie lepsze.
      On po prostu mysli kategoriami profesjonalisty, a nie jakiegos pasozyta.


      Dlatego bardzo sie ucieszylem kiedy dowiedzialem sie ze przyjal propozycje.
      Uwazam, ze plocki szpital na tym zyska i ciesze sie, ze tacy ludzie zaczynaja
      wracac do Plocka.
      Zycze mu powodzenia i wytrwalosci.
      Niech sie nie przejmuje konfliktami. Zmiany zawsze rodza czyjs opor. Trzeba to
      przetrwac i robic swoje.
    • Gość: Mała_Megi "Najlepsiejsi" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.09, 10:22
      "Mówi się, że dyrektorowi chodzi o rozbicie jednego z najlepszych zespołów
      lekarskich w mieście."
      Szkoda, że "się" nie mówi o tym, że ten najlepszy zespół (a raczej "zepsuł")
      specjalizuje się w podtrzymywaniu układu "nie wcinania się" sobie nawzajem i nie
      dopuszczaniu do kręgu ludzi spoza...Innych "specjałów" nie stwierdzono :]
      Gazetka dość stronniczo przedstawiła sytuację...
      • Gość: A.L. Re: "Najlepsiejsi" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.09, 15:55
        > Gazetka dość stronniczo przedstawiła sytuację...

        Masz rację "gratuluję" lokalnej GW rozpoznania tematu
        (skoncentrujcie się może już lepiej na pisaniu o dziurach w
        jezdniach).
        Trzymam kciuki za człowieka i miejmy nadzieję, że to dopiero
        początek wietrzenia.
    • Gość: Gość Winiary - bunt lekarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 09:51
      Zostawcie już tą Asicę w spokoju, przecież widać że to idiotka skoro
      umiejętności zawodowe ocenia po ortografii.
      Pewnie kolejna zakompleksiona nauczycielka
      • Gość: z Re: Winiary - bunt lekarzy IP: *.109.c94.petrotel.pl 25.04.09, 20:26
        Gościu masz rację co do tej asicy.Chyba tego nam nie usuną?
        • Gość: asica Re: Winiary - bunt lekarzy IP: *.plock.mm.pl 25.04.09, 21:17
          dla ciebie Pani Asica, a zakompleksioną to ty masz swoją
          panienkę,kobieta bez kompleksów nie związałaby się z takim chłopkiem
          jak ty. tylko zakompleksiona wiąże się z kimś takim,bo wie,że
          fajny,mądry,przystojny facet by na nią nie spojrzał. nie znasz mnie-
          nie oceniaj,nie widziałeś-nie komentuj,nie rozmawiałeś ze mną-nie
          wypowiadaj się o mnie.
          • Gość: bubu Re: Winiary - bunt lekarzy IP: 193.59.95.* 02.05.09, 08:24
            Po takiej pani to mój dziadek na konia wsiadał.
        • Gość: Medyk Re: Winiary - bunt lekarzy IP: *.aster.pl 25.04.09, 21:24
          Zwracam uwagę na fakt ,że za zmianami jest także konsultant wojewodzki ds chirurgii.Co potwierdza opinię dyrekcji -a i moją- o niskim poziomie etyczno-zawodowym poniektórych. A właśnie konsultant jest powołany do tego typu ocen.
          A tak na marginesie to proszę nie pisac głupstw o marnotrawieniu pieniędzy podatników.W Polsce na zdrowie obywatela przeznacza się mniej kasy niż w Meksyku! Za te pieniądze oczywiście będziecie leczeni jak w Stanach <Uzbekistanie,Tadzykistanie>
          I jeszcze jedno - ta widoczna w dyskusji -szczera nienawiśc do lekarzy i chyba trochę do inteligencji w ogóle wymaga głebokiej autorefleksji naszego srodowiska.
          • Gość: ekonomista Re: Winiary - bunt lekarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 22:33
            Masz rację Medyku!
            Świętą rację!
            W Polsce obecnie wydaje się bardzo mało pieniędzy na leczenie
            pacjentów.
            Sam jestem zaskoczony,że 80% albo i więcej środków przekazywanych
            Szpitalom przez NFZ idzie na płace a na
            leczenie ,utrzymanie "całości Szpitala" w jako takim stanie - reszta.
            Na logikę,proporcje powinny być odwrotne: To 80% całości powinno iść
            na leczenie a reszta na utrzymanie substancji i płace.
            • Gość: Medyk Re: Winiary - bunt lekarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.09, 21:14
              EKONOMISTO! W szpitalu w Angli czy w Hiszpanii jest prawie dwa razy więcej perosonelu na jednego pacjenta.Jak oni tam marnie zarabiają skoro ich płace nie stanowią 80% wartości wydatków szpitala.
      • Gość: asica Re: Winiary - bunt lekarzy IP: *.plock.mm.pl 25.04.09, 21:12
        pomyłka, ani nauczycielka ani tym bardziej zakompleksiona. wiem,że
        modnie jest mieć kompleksy,miewać depresje,chandry itp.,ale ja
        akurat ich nie mam :)
        • Gość: z Re: Winiary - bunt lekarzy IP: *.109.c94.petrotel.pl 25.04.09, 21:29
          jesteś zarozumiała
          • Gość: asica Re: Winiary - bunt lekarzy IP: *.plock.mm.pl 25.04.09, 21:53
            tylko pewna siebie :)
            • Gość: Mała_Megi Re: Winiary - bunt lekarzy IP: *.centertel.pl 26.04.09, 14:02

              Szkoda tylko, że ta "pewność siebie" nie jest uzasadniona ani konkretnymi
              wypowiedziami, ani tym bardziej intelektem...Raczej furiatka i agresorka. Na
              jedno zdanie odpyskujesz trzema...dość bezsensownymi :)
              Jest w komentach funkcja "PODGLĄD", skorzystaj czasem żeby się nie kompromitować
              wysyłając swoje farmazony. Taka obiektywna samokrytyka :)
              • Gość: z Re: Winiary - bunt lekarzy IP: *.182.c88.petrotel.pl 26.04.09, 16:35
                nic dodać nic ująć Mała Megi.Świetna ocena tej asicy.Zaraz
                odpowie,że pani asicy.Nie będę odpowiadał szkoda czasu.
                • Gość: asica Re: Winiary - bunt lekarzy IP: *.plock.mm.pl 26.04.09, 18:27
                  oceniać mnie mogą,tylko ludzie,którzy mnie znają :) , a nie jakieś
                  panienki typu gruba megi czy inna peggi :) widać lżej im na
                  duszy,gdy kogos obrażą :) żałosne i śmieszne zarazem.
                  • Gość: iii Re: Winiary - bunt lekarzy IP: 193.59.95.* 02.05.09, 08:29
                    a jednak ty oceniasz - jednocześnie sama nie chcesz być ocenianą - hipokrytka z
                    ciebie i to nie mała ---
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka