katolak
06.08.09, 20:49
nie kumam:
"
Wprawdzie policjanci, kiedy przyjechali na miejsce wypadku, nie zastali go w samochodzie, okazało się, że mężczyzna wysiadł z auta i gdzieś zniknął. - Ustaliliśmy, na kogo zarejestrowana jest łada i adres tej osoby. Okazało się, że auto prowadził młody mieszkaniec gm. Mała Wieś. Znaleźliśmy go w domu, mężczyzna wrócił tam kilka godzin po wypadku.
"
tak po prostu wrócił?
musiał wytrzeźwieć do końca, czy tak po prostu po kraksie wysiadł z auta, trzasnał drzwiami, otrzepał pył z kolan i dalej do domu ruszył piechotą?
a sprawca kraksy może tak sobie - jak to się określa - "się oddalić z miejsca wypadku"?