Argos po wypadku trafił do schroniska. Ma tatuaż, ale, mimo ogłoszeń w prasie, właściciela nie udało się odnaleźć. Przeprowadzono kosztowną operacje, na którą organizowano zbiórki wśród miłośników psów i ludzi o wielkim sercu dla psów. Pies miał łapę i łopatkę w gipsie. Potem rehabilitację łapy.
Argos czuje się coraz lepiej. Na spacerach ciągnie, pokazuje swój chrakterek, kocha i uwielbia przewodnika - gorzej z postronnymi. Jest to pies o silnym charakterze. Nie dla każdego, ale dla rodziny jak najbardziej. Potrzebuje zdecydowanego Pana, który ustawi hierarchię i stosunki "w stadzie". Jest to bardzo piękny, mocno zbudowany pies. Przebywa w tej chwili w domu tymczasowym, gdzie są już trzy inne rottweilery. Z tego wniosek, że z innymi psami również się dogada, ale na spacerze nie przepada za "rywalami".
Argos to pies dla kogoś, kto zajmie się jego szkoleniem, pies o wielkich możliwościach, kochający i wpatrzony w przewodnika. Na pewno da wiele satysfakcji komuś, kto będzie chciał zająć się nim "na poważnie".
Psisko szuka domu z dorosłymi i odpowiedzialnymi ludźmi! Domu już na zawsze!
Argos czeka na doświadczonego opiekuna. Nie toleruje obcych, kotów, psów samców i małych, biegających dzieci. W mieszkaniu czyściutki i kochany, nie dominuje domowników, oddaje jedzenie, nauczony podstawowych komend.
Kontakt w sprawie adopcji:
tel. 501 094 320 albo mail: ksera@tlen.pl