Dodaj do ulubionych

Poznań stoi w korku. Zobacz gdzie!

02.11.09, 08:27
Naramowicka, hmmmm. Ze skrzyżowaniem Naramowicka/Lechicka i pisaniem
tekstów w stylu "znowu korek bo jest dużo samochodów", jest trochę jak
z kawałami o Bacy co siedzi na gałęzi, którą piłuje.

Bez tunelu albo wiaduktu lub nawet ronda korki będą po wieki wieków.
Obserwuj wątek
    • Gość: mikimoto Re: Poznań stoi w korku. Zobacz gdzie! IP: *.multimo.pl 02.11.09, 09:45
      Taka wyliczanka nic nie pokazuje ;) Tutaj jest mapka gdzie pokazane kolorami jest gdzie sie stoi a gdzie sie jedzie

      www.naviexpert.pl/o-produkcie/warstwy-naviexpert/community-traffic/poznan-mapa-predkosci.html
    • Gość: Włodek z Grunwaldu ?! IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 02.11.09, 10:18
      Eee tam. Zdziwiła mnie Twoja odpowiedź. Zgadzam się z Twoimi spostrzeżeniami, że
      sterowanie ruchem jest puszczane w pewnej mierze samopas (nie ma bieżącego
      monitoringu sytuacji, czego dowodzą pozytywne zmiany choćby po dwóch moich
      uwagach na dwóch skrzyżowaniach w drodze do pracy, gdyż wcześniej
      odpowiedzialnym ludziom te niezbalansowane skrzyżowania umykały uwadze), ale
      myślałem, że po naszych ponad rocznych dyskusjach pewne oczywistości do Ciebie z
      mojego poglądu przemówiły. Ale chyba niestety nie ;-)

      Wiadukt albo tunel (każdy za dziesiąt mln PLN) da tylko tyle, że korek przesunie
      się kilkaset metrów dalej do kolejnego nieprzepustowago skrzyżowania. Problemem
      jest brak planowania i ulokowanie tak ogromnego osiedla bez budowy uprzednio
      infrastruktury.
      Stamtąd nie ma wyjazdu ani do centrum, ani do firm pod miastem, czy w innych
      dzielnicach. Nie ma sensu korzystać z autobusów, gdyż stoją tak samo w korku jak
      samochody. A skoro stoją, to wygodniej za podobne pieniądze siedzieć w
      samochodzie, zamiast stać w autobusie. I tak korkowa spirala się nakręca.

      Poznań (dla tego miejsca) potrzebuje raczej:
      a) IV ramy (na szczęście jej zachodnie i południowo-wschodnie ramiona sa JUŻ
      budowane, a także A2 może stanowić jej protezę południowej części, gdyż
      planowane jest jej poszerzenie do trzech pasów) i dobrych, drożnych dojazdów do
      niej.
      Pozostaje dobudowanie (tak jak planuje Marszałek Województwa, a ekipa Grobelnego
      niestety torpeduje) łącznika S5-Kostrzyn
      Wlkp-Kobylnica-Owińska-Radojewo-Morasko-Złotniki-S11. I w kosztach tej
      inwestycji miasto powinno partycypować, znaleźć na to furtkę prawną, a nie na
      forsowanie III ramy i szukanie na nią furtki prawnej.
      b) wielu, wielu nowych linii tramwajowych do centrum oraz tramwajowej II ramy,
      czyli połączenia Warszawskiego/Miłostowa (a najlepiej Chartowa przez tunel pod
      Maltą) z Ogrodami przez Al. Solidarności-Niestachowską.
      c) ścieżek rowerowych dla coraz liczniejszych twardzielek i twardzieli, którzy
      mają odwagę z poznańskimi kierowcami mierzyć się na ulicach, czy chodnikach.

      Dlaczego? Dlatego:
      1. Ruch Naramowice-POZA miasto
      Domknięta IV rama sprawi, że "osiedlom" piątkowskim i naramowickim łatwiej
      będzie do podmiejskich firm dojechać poza miasto i objechać 10 km dalej, ale
      tempem szosowym, zamiast pchać się przez centrum. Dokładnie tak to działa we
      wszystkich znanych mi miastach poza specyficznym Berlinem, gdzie w czasach
      izolacji zbudowano wewnątrz miejską autostradę. Dokładnie tak czyni każdy
      mieszkaniec Wimbledonu chcąc dojechać na Stanstead, każdy mieszkaniec Porta
      Romana jadąc do firmy w Rho, czy innych firm zlokalizwanych u podnóży Brianza,
      tak uczyni z radością mieszkaniec Naramowic pracując w Tarnowie Podgórnym, czy
      Kostrzynie Wlkp. czy Gądkach.
      Luzowanie w jakimkolwiek stopniu ruchu w stronę centrum (wiadukt/tunel) PRZED
      uruchomieniem IV ramy będzie przeciwskuteczne. Potem jednak oczywiście trzeba
      rozważyć i wdrożyć sensowne usprawnienia także dla samochodów.
      2. Ruch Naramowice-inne dzielnice peryferyjne
      Lekkie zluzowanie przez zdjęcie ruchu pod miasto z krzyżówki z Lechicką wraz z
      otwarciem dwupasmowej Lechickiej pozwoli bardziej płynnie dotrzeć samochodem do
      innych dzielnic miasta. Rzeczy w tym by znaleźć sposób na wstrzymanie napływu
      samochodów spod miasta w głąb II ramy, gdyż to one czynią ją niedrożną. Jednak
      budowa IV ramy pomoże, a i budowa III ramy w postaci z tradycyjnymi
      skrzyżowaniami by pomogła.
      Jednak te dwa kroki poprzedzić powinno połączenie sieci tramwajowej obowodnicą
      północną. Obecnie istnieje jej południowy fragment
      (Ogrody-Reymonta-Hetmańska-Chartowo) i z braku domknięcia od północy jest
      niewykorzystywany.
      3. Ruch Naramowice-centrum
      O promienistych liniach do centrum z gęsto zaludnionych kierunków jak
      Naramowice, Os. Kopernika, Główna/Koziegłowy szkoda już pisać. Na szczęście
      Marszałek Województwa planuje otwarcie linii Złotniki-Suchy
      Las-Strzeszyn/Podolany-Jeżyce-Poznań Główny. Jestem zbudowany tą ideą. Po planie
      budowy północnego domknięcia IV ramy urząd marszałkowski udowodnił, że są w
      Poznaniu ludzie myślący kategoriami europejskimi.
      Udrażnianie dróg prowadzących do centrum byłoby idiotyzmem, powtarzaniem tych
      samych błędów w imię tych samych utopii, które popełniły miasta amerykańskie w
      latach 50-tych i europejskie oraz japońskie w latach 60-70-tych. Nie
      skorzystanie z ich doświadczeń (a do tego zmierza koncept III ramy) jest po
      prostu barbarzyństwem, czyli ignorowanie postępu cywilizacyjnego.
      • ksmx Re: ?! 02.11.09, 11:05
        Ja swoje, Ty swoje. Centrum miasta, wjazdy, wyjazd, niech sobie będą
        światła, a nawet kamery zliczające i zapamiętujące tablice
        rejestracyjne. Nie mam nic przeciwko.
        - Pomówmy o tych co muszą do Poznania wjechać, a wcale nie chcą:
        TRANZYT.
        - Zacznijmy też w końcu rozmawiać o cyfrach, a nie o urojonych
        teoriach i błędach innych rozwiniętych miast.

        Poznań jest swoistym miastem i trzeba wypracować odrębną strategię. W
        tej chwili to miasto to masakra: korki są wywoływane sztucznie bo
        wcale tak dużo samochodów nie ma. Coraz więcej ludzi zauważa, że
        wąskie gardła to po prostu sygnalizacja. Ileż to razy o godzinie
        15:30 jadąc z piątkowa Mieszka I na skrzyżowaniu z Al. Solidarności
        czeka się 20-25 minut. Wystarczy przejechać to skrzyżowanie i dalej
        spokój. Takich przekładów w Poznaniu jest dużo. Nie mówię, że
        wszystko trzeba zrobić bezkolizyjne ale gdzieniegdzie byłaby to
        konieczność.

        Ja uważam, że pójdziemy tą samą drogą co inne miasta i nie da się
        tego uniknąć. Ty piszesz o błędach. Ale byłoby dobrze gdybyśmy
        zrozumieli jedno: infrastruktura musi się dostosować do ludzi, a nie
        odwrotnie. Jeśli ktoś chce mieć ciszę i spokój i decyduje się
        wyprowadzić do Murowanej Gośliny, a do pracy w Poznaniu dojeżdżać
        samochodem? Jego wola!

        Teraz o Lechickiej. To część "II ramy" i jeździ tam podobno (w co
        wątpię) 20 tys samochodów na dobę. Wg moich bardzo ogólnych
        przeliczeń, przepustowość Lechickiej nie sięga nawet 10 tys
        samochodów. Ponieważ jeżdżą tam głównie TIRy to liczbę tą można
        spokojnie podzielić przez dwa. Uważam, że przepustowość 5 tys/dobę to
        skandal. Jeżdżę tą drogą od czasu do czasu i korek jest tylko w
        jednym miejscu Włodku: Lechicka/Naramowicka.

        Kolejne wąskie, a znane mi gardło to skrzyżowanie Baraniaka/JP2.
        Proponuję Tobie mój wątek o przebudowie tegoż skrzyżowania. To co tam
        się dzieje to też skandal.

        forum.gazeta.pl/forum/w,67,102243876,102243876,Propozycja_przebudowy_skrzyzowania_Baraniaka_JP2.html
      • ksmx Re: ?! 02.11.09, 11:14
        W poprzednim poście chodziło też o problemy samego Poznania.
        Zapomnijmy na chwilę o "pezetach" i "pegieenach", ruchu z antypodów
        do centrum itd. Da się to prosto załatwić promienistą, tak jak
        zauważyłeś, komunikacją szynową. Jestem za! Wtedy na przyczółkach
        zrobi się parkingi "P&N" i większość kierowców z przyjemnością
        przesiądzie się na tramwaj. To będzie działać!

        Teraz sam Poznań. W Poznaniu są głównie skrzyżowania, a ponieważ te
        łączą już po trzy pasy z każdej strony, ścieżki rowerowe i przejścia
        dla pieszych, sygnalizacja świetlna działa na granicy absurdu!
        To jest uważam główna bolączka tego miasta.
      • Gość: techno-log Re: ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.09, 22:23
        Rozumiem że wjazd do miasta dla wieśniaków (jak wolisz mieszkać na
        wsi to nie pyskuj) do pracy powinien współfinansować Poznań, ale
        czemu obwodnice przebiegające poza miastem??? Powiat poznański nie
        jest biednym powiatem (podatki od ponad 300 tys. mieszkańców i wielu
        zakładów przemysłowych itd.) i też może coś sfinansować.
        Wg współczesnych teorii czym większe korki tym lepiej. Bez budowy
        dwupoziomowych skrzyżowań i rozsądnej organizacji - po skończeniu
        WOP-u i ZOP-u i rozpoznaniu rzeczywistej sytuacji staniemy wszyscy w
        korkach i będziemy mieli dużo czasu na dyskusję.
        Poznań stanął w miejscu (przed lustrem fryzjera) i z roku na rok
        staje się wiochą. Komunikacja miejska schodzi na psy i nie zachęca
        do korzystania z niej, a ostatnie propozycje cenowe są kwintesencją
        rusakowego absurdu. W-wa jest oczywiście większa, ale tam najkrótszy
        bilet jest na 20 minut a u nas niedługo może na 5.
    • antidotumm Po jakiego grzyba ludzie wyprowadzaja sie z miasta 02.11.09, 13:27
      -zawsze sie dziwie, potem koszmar dojazdu... brrrr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka