mclion
03.08.11, 20:24
Znowu wielkie hasła, "wsparcie" ze strony miasta. Z tych środków to rzeczywiście można co najwyżej śmietniki na psie kupy kupić albo wyremontować parę latarni. Z rzeczywistym rządzeniem to nie ma nic wspólnego ani z reprezentowaniem potrzeb mieszkańców. Najlepszym przykładem dla mnie jest słynny "ryneczek Świt" a w zasadzie nie ryneczek tylko ta gemyla obok, w postaci ruin restauracji Słoneczna i dogorywających sklepów. Gdzie są tu samorządy osiedlowe? Były plany, wielkie mecyje, teraz wszyscy szepcą (a raczej głośno krzyczą o "grupie mającej w tym interes"), że cały ten teren ma być po prostu doprowadzony do takiego stanu że trzeba będzie go zamknąć ze względów bezpieczeństwa i tanio się go opchnie jakiemuś zaprzyjaźnionemu deweloperowi.
Wracając do rad osiedli - gdzie ich strony www? Albo choć adresy mailowe? Dyżur raz w miesiącu? Następny po wakacjach nie wiadomo kiedy? Ludzie, kuźwa to jest jakaś paranoja i amatorszczyzna a nie samorząd osiedlowy. Jak ci ludzie mają coś robić jak są zasadniczo figurantami?