Dodaj do ulubionych

Jak rewitalizować Poznań? Spytajmy mieszkańców

19.09.11, 11:24
Jako Wildy mieszkaniec powiem tak:

- zacznijmy karać osoby zostawiające "prezenty" po swoich czworonogach
- zacznijmy wyrzucać z miejskich mieszkań osoby, które nie szanują mienia im powierzonego i wspólnego
- nie przeszkadzajmy radom osiedli.

Dziękuję
Obserwuj wątek
    • plendz Ciekawe, ale... 19.09.11, 11:56

      Nie mogę znaleźć podpisu autora artykułu, ale to mniej ważne. Nareszcie pojawił się głos wzywający do przygotowanego podejścia do planowania działań, opartego o studia miejscowe i konsultacje z mieszkańcami.
      Gorzej, że wyobrażenia autora o procesie badawczo-konsultacyjnym są powiedziałbym - stereotypowe i dość zawężone. Np. pisze on:
      "Dlatego tworzenie planu rewitalizacji powinno rozpocząć się od wpuszczenia na rewitalizowany obszar socjologów, którzy przeprowadzą z mieszkańcami pogłębione wywiady i ankiety, rozpoznają ich problemy i potrzeby."
      Niby brzmi to dobrze, ale dlaczego autor zawęża grupę naukowców, którzy mogliby przeprowadzić badania do socjologów, a metody jedynie do "wywiadów pogłębionych" i ankiet? Przecież rewitalizacja dotyczy problemów interdyscyplinarnych (nauki społeczno-kulturowe [socjologia, politologia/dziennikarstwo, etnologia/antropologia kulturowa, kulturoznawstwo, psychologia społeczna itd.], urbanistyczno-architektoniczne, nie mówiąc o sztukach pięknych, historii, prawie itd. itp). Nie chcę "rozwodnić" pomysłu, tylko pokazać, że tego rodzaju badania powinny prowadzić interdyscyplinarne zespoły, zdolne wygenerować konkretne rekomendacje dla władz Miasta. Mam uzasadnione obiekcje wobec dotychczasowych podejść stosowanych przez polskich/poznańskich socjologów: ich "pogłębione wywiady" są prowadzone nader często niekompetentnie, przez nieprzygotowanych, wysłanych "na pałę" pracowników, często trwają góra 15 minut, zaś ankiety to choroba naszych czasów - wiecznie niedopracowane, zawierające złe pytania, generujące wątpliwe metodologicznie wyniki. W zróżnicowanych, niejednorodnych i dość w sumie niewielkich społecznościach fyrtli powinniśmy bazować na długotrwałym kontakcie z badaną grupą, na dokładnej obserwacji jej życia, zachowań i zachodzących relacji. Nie wystarczy "odbębnić" wywiady i zadowolić się statystykami. O wiele lepsze efekty uzyskamy przy pomocy metod jakościowych uzupełnionych dokumentacją wizualną. Oczywiście socjologowie (nawet w Polsce) znają te metody, a niektórzy sporadycznie je stosują - ale nie oszukujmy się - niezbyt chętnie i jeszcze nie mają w nich odpowiedniej wprawy. Takie ilościowe, ankieterskie podejście do metod nauk społecznych "zmanierowało" też naszych urzędników (vide MOPR, gdzie nie interesują się za bardzo człowiekiem, tylko dokumentami na jego temat i wypełnianymi ankietkami, forlmularzami). A nam chodzi przecież o zmianę jakościową w podejściu do społecznych wymiarów funkcjonowania Miasta, w tym do rewitalizacji.
    • ecoluka Prawo do miasta! 19.09.11, 13:37
      Jedyna wartość artykułu to promocja pojęcia rewitalizacja, rozumianej jako: „Proces przemian przestrzennych, społecznych i ekonomicznych, mający na celu wyprowadzenie terenu ze stanu kryzysowego i prowadzący do rozwoju, w tym do poprawy jakości życia lokalnej wspólnoty”. Cieszy, że pan prezydent zauważa element „społeczny”. I to właściwie wszystko.
      Reszta: apele do mieszkańców, artystów, socjologów, itp. to strata czasu. Już tyle dotąd zmarnowano inicjatyw obywatelskich, wysiłku intelektualnego środowisk naukowych i pieniędzy na nietrafione inwestycje, że nieufnie podchodzę do kolejnej pozorowanej akcji (przy pustce na te cele w kasie miejskiej-patrz budżet miasta na kolejne lata), a małe granty, nowy koordynator w magistracie, itp. to zwykła ściema i „para w gwizdek”.

      Skorzystajcie z bogatej wiedzy mądrych ludzi w tym temacie. Dla przypomnienia, choćby tylko te dwa linki z setek innych, podobnych:

      www.my-poznaniacy.org/index.php/nasze-tematy/rozwoj-przestrzenny/46-opracowania/677-spoleczne-programy-rewitalizacji
      poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,10255242,Poznanskie_kamienice_miedzy_rynkiem_a_polityka.html
      Prawo poznaniaków do ich miasta, to nie żadna łaska władzy, to „ apel o równość i uczestnictwo w kontroli nad miastem, nawet jeśli nie jesteśmy jego właścicielami”(Raj Patel)

      Uwagi plendza warte uwagi.
      • truskawa800 Re: Prawo do miasta! 19.09.11, 14:24
        Jestem zdania, że kolejne lata spędzone na audytowaniu, obmyślaniu, ankietowaniu, raportowaniu oraz komunikowaniu powyższych służą tylko sprawieniu wrażenia, że coś się dzieje. stworzymy za jakieś duże pieniądze dokument, który będzie drogim "nielotem", a na dodatek zajmie nam to kolejnych 5 lat.
        Generalnie już dziś mogę powiedzieć za darmo jakie będą wnioski:
        1. mają być równe chodniki
        2. ma być czysto,
        4. wandali trzeba łapać i zmuszać do płcenia za szakody wyrządzone na mieniu publicznym i prywatnym;
        5. Trzeba kompleksowa odnowić Św Marcin i Ratajczaka- te ulice poprostu umierają na naszych oczach. Ja na miejscu miasta zapłaciłbym czynsz za pustoszejące w tej okolicy lokale każdemu, kto chciałby tam poprowadzić jakąś sensowną, miastotwórczą działalność: kawirenkę, księgarenke, sklepik z płytami, salonik prasowy, nawet sklep z prezerwatywami w 300 smakach i 1000 kolorach ( widziałem taki na Tajwanie kiedyś:-)
        6. Wywalić Budę z kurczakami z narożnika "Kupca", a właściciela za te 20 lat porządnie wytarmosić.
        7. Odnawiac kamienice miejskie i dofinansowywać na określonych zasadach rewitalizację kamienic osób prywatnych. Ale to musi iść w parze z bezlitosnym znęcaniem się nad wandalami, bo inaczej- to pieniądz wywalony w błoto. patrzcie jak fajnie zaczyna wyglądać Matejki, albo Głogowska na niektórych odcinkach....
        8. Poto by na to wszystko były pieniądze trzeba przyciągnąć min 2-3 strategiczne inwestycje ( jakąś fabrykę samochodów, albo samolotów, albo chociaż IBM, Della, FOxconn, cokolwiek).
        Wtedy miasto powinno odpalić....

        To tyle i wydaje mi się, że można spokojnie wyjść od rearanżacji małych kameralnych obszarów i trzeba to robić już dziś, a nie smęcić o jakichś kolejnych audytach i raportach.
        • plendz Re: Prawo do miasta! 19.09.11, 15:23
          truskawa800 napisał:
          >
          > To tyle i wydaje mi się, że można spokojnie wyjść od rearanżacji małych kameral
          > nych obszarów i trzeba to robić już dziś, a nie smęcić o jakichś kolejnych audy
          > tach i raportach.

          Rearanżacja małych obszarów, podobnie jak każda inwestycja w przestrzeni miejskiej powinna być objęta formami konsultacyjnymi. I nie chodzi o to, żeby mnożyć biurokratyczne wymogi, ale wciągnąć mieszkańców w procesy decyzyjne. Jak znam mental Rysia i jego kumpli, to skończyłoby się na tworzeniu tomów tabel statystycznych i innej makulatury, więc aż się boję podpowiadać nowe tego rodzaju działania. Obecnie władze (i inwestorzy) są przyzwyczajone, że co sobie wymyślą, albo na co się zgodzą, to jakoś przejdzie bez dyskusji i protestów, bo ani radni, ani tym bardziej mieszkańcy się nie połapią. Niemniej potem i tak pojawiają się problemy: wyremontowane ulice szybko obrastają tonami śmieci i piachu, nawierzchnie są dewastowane, trawniki niestrzyżone, albo wydeptane, wszędzie plamy smarów, oleju i zacieki, czego nie rozwalą mieszkańcy, to załatwią "ekipy remontowe", czy ciężarówy dojeżdżające do budów. Wszystko oczywiście "obparkowane" samochodami, dla których nie ma wymogu budowy miejsc postojowych w odpowiedniej proporcji do ich przewidywanej liczby, czy ograniczeń...
          Tego nie załatwią dodatkowe pieniądze. Braku know-how nie skompensują żadne środki.
        • dziodu Re: Prawo do miasta! 19.09.11, 18:37
          truskawa800 napisał:
          7. Odnawiac kamienice miejskie i dofinansowywać na określonych zasadach rewital
          > izację kamienic osób prywatnych. Ale to musi iść w parze z bezlitosnym znęcanie
          > m się nad wandalami, bo inaczej- to pieniądz wywalony w błoto. patrzcie jak faj
          > nie zaczyna wyglądać Matejki, albo Głogowska na niektórych odcinkach....


          Zasadniczym problemem jest to, że tych kamienic przez kilkadziesiąt lat nie remontowano. Przeprowadzenie kapitalnego remontu przy zazwyczaj złożonym stanie formalno-prawnym (w miejsce jednego właściciela sprzed kilkudziesięciu lat mamy zazwyczaj kilkunastu spadkobierców) jest prawdziwym wyzwaniem i bardzo poważnym kosztem. Koszt kapitalnego remontu miejskiej kamienicy na Łazarzu przy ul. Siemiradzkiego obejmujący remont mieszkań i części wspólnych wyniósł bodajże 13 mln zł. Znajdą się oczywiście tacy, którzy będą zarzucać miejskim urzędnikom niegospodarność, ale tych, którzy remontowali stuletni, zaniedbany budynek, ta kwota nie dziwi. Remont 100 kamienic w Poznaniu kosztowałby zatem ok. 1,3 mld zł, czyli dwa stadiony. Remont 100 kamienic byłby już zauważalny, ale nie zmieniłby w zasadniczym stopniu oblicza Łazarza, Jeżyc czy Wildy, bowiem byłby to niewielki procent znajdujących się w Poznaniu pięknych budynków.

          Więcej... poznan.gazeta.pl/poznan/1,89454,10136441,Opinia__Dlaczego_niszczeja_poznanskie_kamienice.html#ixzz1YPvMUaNH
          • ecoluka Re: Kamienice 19.09.11, 20:30
            Jeśli znów o kamienicach, to czy można lepiej i krócej, niż to wyraził ostatnio Andreas Billert?:

            „Konieczne są dokładne analizy i diagnozy stanu technicznego kamienic, ich struktur społecznych oraz preferencji i możliwości ich lokatorów. Dalej działania planistyczne, koncepcyjne i zarządzające ze strony administracji miasta, realizowane przy współpracy z właścicielami i lokatorami. Właśnie te działania trzeba najpierw podjąć, aby móc sensownie odpowiedzieć na pytanie o zakres i modele finansowania odnowy kamienic. Na początek trzeba więc woli politycznej i zaniechania działań, które stoją na przeszkodzie realizacji każdego programu rewitalizacji: polityki przestrzennej forującej zabudowę na peryferiach miasta i realizacji drogich projektów "prestiżowych", finansowanych ze środków publicznych”
            Więcej tutaj:

            poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,10255242,Poznanskie_kamienice_miedzy_rynkiem_a_polityka.html
            • dziodu Re: Kamienice 19.09.11, 20:51
              Pytanie zasadnicze - czy tego wszystkiego chcą ludzie? Moim skromnym zdaniem niekoniecznie.
              • Gość: ecoluka Re: Kamienice IP: *.play-internet.pl 19.09.11, 21:59
                1.Realizacji działań przy współpracy z właścicielami kamienic i lokatorami. Czy tego nie chcą ci ludzie?
                2.Woli politycznej ze strony miasta do rewitalizacji śródmieścia. Ludzie nie chcą?
                3.Zaprzestania polityki przestrzennej forującej zabudowę na peryferiach miasta. Poznaniacy nie chcą?
                4.Diagnozy stanu technicznego kamienic, ich struktur społecznych oraz preferencji i możliwości ich lokatorów. Też nie chcą?
                5. Znalezienia modelu finansowania rewitalizacji? Też nie chcą?
                6. Zaprzestania budowy "prestiżowych" obiektów z pieniędzy publicznych. Nikt ludzi nie pytał o zdanie przy realizacji jednego z nich.

                Może zacznijmy jednak od tej woli politycznej, a potem zobaczymy, czego ludzie chcą.

                • poz3 Re: Kamienice 19.09.11, 22:11
                  Najwięksi krzykacze rewitalizacyjni ani myślą mieszkać w kamienicach, wolą domki albo nawet bloczki. To chyba wystarczający argument za tym, że ludzie mają gdzieś kamienice, a tylko tak gadają o rewitalizacji, bo to teraz w modzie i chcą uchodzić za "zachodnich". Dałbym głowę, że za czasów modernizmu taki WN z ówczesnych MyP pierwszy by gardłował o konieczności budowy autostrad przecinających centrum i konieczności zburzenia wszystkiego, co stoi temu na przeszkodzie ;)

                  Co ciekawe, takiej hipokryzji nie ma w przypadku komunikacji miejskiej czy rowerów, bo takowi krzykacze jak najbardziej chcą jeździć tramwajami czy rowerami (tu znowu przytoczmy WN, który dzielnie jeździ rowerem czy tramwajem).
                • dziodu Re: Kamienice 19.09.11, 22:17
                  Zestaw punkty od 1 do 6 z ostatnimi wynikami wyborów i masz odpowiedź czego chcą ludzie.
                  • Gość: ecoluka Re: Kamienice IP: *.play-internet.pl 19.09.11, 23:37
                    Co zobowiązuje do lepszej pracy. Poznaniowi nie przystoi 154 miejsce za 2010r. w rankingu "Europejska Gmina - Europejskie Miasto" Gazety Prawnej.
                    • dziodu Re: Kamienice 19.09.11, 23:50
                      Przekonuj te parędziesiąt % które wybierało inaczej niż Tobie się marzy. Na forum możemy sobie wyznaczać najszczytniejsze cele i głosić światłe idee ale nie wychodzi to poza kawiarniane bajdurzenia, które te parędziesiąt % decydujących o wyniku ma w pompce :) Dobrej nocy
                      • Gość: ecoluka Re: Kamienice IP: *.play-internet.pl 20.09.11, 12:29
                        Musisz przyznać, że społeczeństwa rozwijają się, poznajemy inne kraje, krytycznie porównując i oceniając nasze podwórko. Stąd moja pewność, że te kilkadziesiąt % też się uczy i rozwija. Jak każdy z nas. Reszta, niewybierająca, też ma jakieś poglądy i na pewno w części czyta nasze wpisy. Pewnie wielu z nich wyznaje Twoje poglądy, pewnie część z nich podziela moje. Możliwość ich swobodnego wyrażania jest naszą zdobyczą. Szanując tę różnorodność poglądów jesteśmy w stanie wypracować konsensus społeczny, choćby w sprawie rewitalizacji śródmieścia. To jest kapitał społeczny, z którego mądrzy politycy korzystają. To nie są jakieś mrzonki i bujanie w obłokach. Tak się już dzieje w wielu krajach, nie tylko europejskich. Tak będzie też w Poznaniu, może już za kilka lat. Do tego czasu, snujmy te nasze „ kawiarniane bajdurzenia”, nie zniechęcając się i szanując się nawzajem. Pozdrawiam.
      • plendz Re: Prawo do miasta! 19.09.11, 14:31
        Konsultacje pozorowane, czy też prawdziwe będą i tak milowym krokiem. Nistety istnieje ryzyko, że zapał KR okaże się słomiany, konsultacje zostaną "odfajkowane", a mieszkańcom pozostanie absmak. Myślę, że jedynym sposobem organizacyjnym na takie konsultacje jest ich zaplanowanie na dłuższy okres czasu (nawet po kilka miesięcy w każdej z dzielnic, a w sumie powinny być na porządku dziennym i stanowić proces ciągły) i ich prowadzenie w poszczególnych fyrtlach przez rady osiedli przy współpracy z miejscowymi radnymi w celu zebrania wizji mieszkańców, opracowania na ich podstawie zestawień pomysłów, recept, postulatów, skosultowania ich z ekspertami oraz przeprowadzenia kolejnych konsultacji i wypracowania planów działań.
        No i masz rację - na to są potrzebne pieniądze i dlatego nie sądzę, żeby się to udało zrobić. Kilka dni temu Miasto przyznało, że nie zamierza przeznaczyć większych środków na wywóz śmieci, więc nie dziwi, że nie było kasy na badania archeologiczne na wzgórzu Przemysława, że na Akademicki Poznań przeznaczono ochłapy, że nie planuje się zwiększania środków na szkolnictwo itp. (dziś debata o żłobkach...). Za to zawsze znajduje się środki na stadion miejski. Może wydatki na ten ostatni są niezbędne, ale ich skala mnie powala (że zarymuję). Gdyby takie extra środki przeznaczono na sprawy społeczne choćby raz na kadencję i odpowiednio rozplanowano ich użycie, to Poznań stałby się pewnie liderem polskiej samorządności w tej materii. Gdyby zaś na stałe wpisać "interdyscyplinarne studia miejskie" w wydatki Miasta i przeznaczyć roczną kwotę rzędu tego extra wydatku na stadion na współpracę z nauką i uczelniami w celu rozwiązywania konkretnych kwestii związanych z przestrzenią (w tym społecznością) miasta, to szybko okazałoby się, że tworzymy rozwiązania społeczne, urbanistyczne itd., których uczą się od nas inne miasta. To jednak mrzonki, bo rządzą nami kołki (sorry za jakość rymu) - nie mamy we władzach Miasta zbyt wiele osób obdarzonych aspiracjami i wyobraźnią wykraczającymi poza "tu i teraz"...
        • truskawa800 Re: Prawo do miasta! 19.09.11, 15:08
          Opacznie trochę chyba plendz mnie zrozumiał...
          ja nie opowiadam się w moim poście za potrzebą znalezienia funduszy na kolejne analizy- wręcz przeciwnie jestem ich przeciwnikiem, bo nie wiele ponad moich 8 punktów nie wniosą, a będą czasochłonne i kosztowne. Natomiast jestem za tym, żeby powstawały mini plany dla fyrtli, a za pieniądze, które plendz przeznaczyłby na konsultacje, sfinansowałbym dopłaty do czynszów i remonty kamienic. Zrobiłbym to już dziś, a nie po konsultacjach- za 5 lat. Napszykład- robimy konkurs na lokal zabity dechami na św. marcinie. konkurs trwa miesiąc, wygrywa pomysłodawca, który chce tam zrobić galerię, albo klub dyskusyjny. W 2 miesiące miasto robi remont i daje delikwentowi klucze mówiąc, że przez rok będzie płaciło za niego czysz. Po roku gość płaci np 30%, a po 2 latach 50%.Po kiego grzyba konsultacje....
          • plendz Re: Prawo do miasta! 19.09.11, 15:25
            odpowiadałem ecoluce;-)
            • truskawa800 Re: Prawo do miasta! 19.09.11, 15:52
              rozumiem:-)
    • emissarius Jak rewitalizować Poznań? Spytajmy mieszkańców 19.09.11, 15:25
      Jeżeli rzeczywiście pan prezydent jest autorem zdania "rewitalizacja to proces społeczny, a nie każdy remont budynku" - to muszę przyznać, że po raz pierwszy od dłuższego czasu pozytywnie mnie zaskoczył. Gdyby jeszcze za tymi słowami poszły czyny, to kto wie...
    • organizator_org.domow_inc Jak rewitalizować Poznań? Spytajmy mieszkańców 19.09.11, 15:32
      @ plendz. - w zupełności się z Panem zgadzam i zarazem dziękuje za dostrzeżenie problemu manieryzacji instytucji w przedmiocie wydawania opinii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka