Dodaj do ulubionych

Maturalne cięcia - komu dziś jest potrzebna łac...

13.11.11, 09:32
Polonista z budowlanki powinien sobie uświadomić, że strzela do własnej bramki. Gramatyka polska jest dokładnie tak samo pamięciowa jak łacińska (przy okazji znacząco podobna), więc jego robota - poza tresowaniem do testów maturalnych - ma jeszcze mniej sensu niż uczenie łaciny.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jajo A ja swoje dziecko będę uczył IP: *.adsl.inetia.pl 13.11.11, 09:38
      Łaciny i kaligrafii.
      Dlaczego?
      Ci co wiedzą to nie muszę im tłumaczyć a ci co nie wiedzą to trudno będzie mi ich przekonać.
      • Gość: zenek Polecam jeszcze scholastykę IP: 95.108.101.* 13.11.11, 13:00
        będziesz miał dziecko idealnie przygotowane do życia w dzisiejszych czasach...
    • lili_marleen Eventus - stultorum magister. 13.11.11, 09:59
      Łacina jest matką nauki, ale skoro prawie nikt na maturze jej nie wybiera, nie ma sensu organizowanie egzaminu z tego przedmiotu. To niepotrzebne koszty - uważa prof. Adam Hamrol, rektor Politechniki Poznańskiej i wiceprzewodniczący Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich, która przyjęła uchwałę rekomendującą maturalne cięcia.


      Pan profesor z politechniki swą wypowiedzią potwierdza, że inżynierowie - absolwenci uczelni technicznych to półinteligenci, jednak nie sądziłam, że mógłby chcieć zejść jeszcze poziom niżej.
      • Gość: uczeń Re: Eventus - stultorum magister. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.11, 10:32
        Jasne, lepiej produkować bezrobotnych humanistów, którzy na pewno są bardziej inteligentni od tych, którzy ukończyli Politechnikę. Weź się puknij w czoło zanim coś palniesz!
        • renepoznan Re: Eventus - stultorum magister. 13.11.11, 10:40
          Kolega wyżej przesadził twierdząc, ze absolwenci Politechniki to ćwierćinteligenci.
          Ale miałby rację twierdząc, ze niektórzy Profesorowie Politechniki to ćwierćinteligenci - oceniając po wypowiedzi tego cytowanego w artykule.
          Podkreślam słowo "niektórzy' ponieważ nam jednego naukowca z Politechniki, który zna łacinę i swobodnie czyta w tym języku - i co najważniejsze - humanistykę uważa za ważny element w kształtowaniu osobowości człowieka. Nie jest co prawda profesorem.
          • Gość: profesorek Re: Eventus - stultorum magister. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.11, 10:43
            Co do profesorów muszę się zgodzić. Niektórzy są "z lekka nienormalni", ale chyba na każdej uczelni idzie takich znaleźć.
          • poika Re: Eventus - stultorum magister. 17.11.11, 11:43
            Lili pisala o polinteligentach, Rene, dwa wpisy nizej, juz o cwiercinteligentach. Zgaduje, ze blizej Wam do laciny niz matematyki wiec mniejszych ulamkow sie nie spodziewam :-).

            Lili - uogolnianie na wszystkich absolwentow ze wzgledu na wypowiedz na jednego profesora jest zalosne. Jakis kompleks w stosunku do ludzi bardziej technicznych?

            Lacina otwiera oczy na wiekszosc europejskich jezykow, ale czy jest niezbedna? Osobiscie troche mi jej, razem z greka, brakuje - mnie ich nie uczono, samozaparcia starczylo na podstawy, czasu obecnie wcale. Z drugiej strony calkiem dobrze sobie radze bez znajomosci zadnego z tych jezykow, wiec nie mam powodu do utyskiwan, ze mam braki na tym polu. Bardziej doskwiera nieznajomosc rosyjskiego, mimo kilku lat nauki. Jesli zreszta lacina bylaby uczona tak jak rosyjski w moim przypadku, i tak nikt by jej nie znal kilka(nascie) lat po maturze, poza moze ludzmi, ktorzy nie dostali sie na uczelnie techniczna (taki prztyczek w druga strone :-) ).
        • lili_marleen Re: Eventus - stultorum magister. 13.11.11, 10:55
          Gość portalu: uczeń napisał(a):

          > Jasne, lepiej produkować bezrobotnych humanistów, którzy na pewno są bardziej i
          > nteligentni od tych, którzy ukończyli Politechnikę. Weź się puknij w czoło zani
          > m coś palniesz!

          Mylisz przyjacielu pojęcia. Bycie inteligentnym nie oznacza automatycznie przynależności do inteligencji. Twoja wypowiedź o "produkowaniu bezrobotnych humanistów" świadczy niestety, że nie zaliczasz się ani do jednych ani do drugich :/
          • Gość: von Steimersdorf Re: Eventus - stultorum magister. IP: *.adsl.inetia.pl 13.11.11, 11:10
            lili_marleen napisała:

            "Mylisz przyjacielu pojęcia. Bycie inteligentnym nie oznacza automatycznie przynależności do inteligencji..."

            Dokładnie. Inteligentny do inteligenta ma się tak jak bankowiec do bankiera.
      • Gość: profesorek Re: Eventus - stultorum magister. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.11, 10:40
        Typowa humanistka ze zbyt wysokim mniemaniem o sobie :p ...
      • Gość: G.Sommer Re: Eventus - stultorum magister. IP: *.pools.arcor-ip.net 13.11.11, 11:02
        No i tutaj zgodze Lili ze zrolowanym Hammelem,POniewaz 3/4 POlakow w Germanach zna perfekt lacine i zachodze w POdziw jak juz w tak mlodym wieku mozna operowac tym jezykiem bez zajakniecia ?!Kurna,toc to top Mount Everestu ! :-))
      • Gość: gość 4 Re: Eventus - stultorum magister. IP: 95.108.103.* 13.11.11, 11:22
        nawet się nie dziwje że POLSCE wyznacznikiem elokwencji i intelektu jest znajomość łaćiny niedawno pokazała to ulica i sejm.
      • Gość: radca Re: Eventus - stultorum magister. IP: *.icpnet.pl 13.11.11, 14:42
        Dziś matką nauki jest angielski, a nie łacina.
        Łacina przeszła do historii tak jak ich, jedyny w swoim rodzaju, Premier ?
        I chyba z podobnych przyczyn. ;))
        Włoska technika w stanie schyłkowym, włoska informatyka chyba przegrała, zanim powstała, a finanse, dziś lepiej o włoskich finansach nie wspominać bo Rzym upadnie.
        Zgoda, dobrze jest ją znać, ale wiedza kosztuje i wymaga optymalizacji kosztów.
        To nie jest wybór znać nie znać łacinę, ale wybór czy opłaca się uczyć łaciny czy zgłębić angielski, czy rowijać horyzonty czy posiąść wiedzę ułatwiającą życie.
        Angielski, który jest żywy, który ewoluuje, który jest twórczy i pozwala tworzyć technikę, biznes, naukę, który staje się językiem światowym i narodowym (Dania), na razie wygrał i wygrywa. Może za 50 lat przegra z chińskim, ale nie musi.
        Co do matołów na polibudzie, to lepiej aby znali matematykę, fizykę niż łacinę.
        W końcu to absolwenci tej uczelni zadecydują o poziomie życia codziennego filologów łacińskich.
        ===
        Tak na marginesie lili_marleen :
        1. dziś gro młodzieży na wyższe wykształcenie i brak wiedzy z zakresu szkoły podstawowej,
        2. Lepiej mieć na własciwym, wysokim poziomie szkoły podstawowe, niż szkoły wyższe na poziomie szkoły podstawowej. Po prostu wychodzi taniej i mamy mniej frustracji wśród absolwentów.


    • tenare Klerykom jest potrzebna łacina. 13.11.11, 10:39
      Warto inwestować, bo może któryś z maturzystów pójdzie na księdza.
    • marek.es Maturalne cięcia - komu dziś jest potrzebna łac... 13.11.11, 11:30
      Nadmiar wiedzy nikomu nie zaszkodzi. Znając łacinę, łatwiej nauczyć się innych języków.Niestety coraz częstszy jest pogląd, że po co sie uczyć, wszystko można znaleźć w internecie. A co, jak prąd wyłączą i bateria się skończy? Ostatnio byłem świadkiem rozmowy dwóch studentów architektury. Jeden klął,że całą niedzielę spędził na bezproduktywnym rysowaniu linii równoległych na kartce papieru. Do tego musiał to robić ołówkiem, zmieniając je na różne rodzaje. Jego zdaniem program komputerowy pozwala zrobić to w 20 sekund, tylko ołówka nie da się podłączyć. To po co podjął trud studiów? Istnieją programy pozwalające zaprojektować dom, halę, most. Wystarczy podać dane wejściowe. Tylko ktoś je musiał napisać. Trochę odbiegłem od tematu, ale wniosek jeden-warto się uczyć :-))
      • Gość: G.Sommer Re: Maturalne cięcia - komu dziś jest potrzebna ł IP: *.pools.arcor-ip.net 13.11.11, 12:11
        E....tam ! PO co sie edukowac,skoro homo sapiens glupi sie rodzi i durny umiera ! Wystarczy miec duza klape i kasiorke sie trzepie az milo ! Idealnym przykladem jest Bolek,Grzesiek,Rychu, Zdzichu,Donek,Bronek,Kwach, no i Janek co Anglikow zatrzymal,wiec memento dla swistakow :Klapa i jeszcze raz klapa POwieksza konto w banku inteligenciki od siedmiu bolesci ! :-))
        • Gość: radca Komu? budżetowcom, bo tam papierek się liczy IP: *.icpnet.pl 13.11.11, 15:36
          Zapomniałeś o humaniście dr praw wszelkich, destruktorze życia społecznego Jarosławie Kaczyńskim, który całe życie "na budżecie".
          Co do Bolka to radziłbym uważać ze słowami, bo przy biedzie, której on i jego rodzina zaznali, byś niejedno oświadczenie podpisał, byle ci tylko ktoś je zechciał podsunąć. :(
          • Gość: G.Sommer Re: Komu? budżetowcom, bo tam papierek się liczy IP: *.pools.arcor-ip.net 13.11.11, 17:22
            Pierwsza i zasadnicza rzecz forumowy dyskutancie.Sommer moze jego wyslac PO papierosy dajac mu 5 ojro w grabe,POniewaz pare lat mlodszy.Sommera juz w latach 70-tych probowali przekabacic na swoja strone przy PObytach w POlsce i jakos ich olal.W 1981-szym Sommer plywal swoja motorowka a nie POdrzucano POd plot jak stara stawe.No i zasadnicza rzecz mlody kolego,swiatem rzadzi twarda kasiora i magiczne slowo Germania,wiec dlatego zwisaja mi wszelakiego rodzaju ostrzezenia.Kapujesz ? POzdrawiam :-))
            • Gość: radca Re: Komu? budżetowcom, bo tam papierek się liczy IP: *.icpnet.pl 13.11.11, 20:16
              Proszę, nie nazywaj mnie kolegą.
              Reszta bez komentarza, szkoda słów.
              • Gość: G.Sommer Re: Komu? budżetowcom, bo tam papierek się liczy IP: *.pools.arcor-ip.net 13.11.11, 20:38
                Och przepraszam "PANIE RADCO" !!!! Taka gafa sie przytrafila i to jeszcze na urzedniku administracji panstwowej ! PS W ktorym miejscu jest glowa ? POnizej Aschu ? :-))))
      • Gość: Ezekiel 25 : 17 Re: Maturalne cięcia - komu dziś jest potrzebna ł IP: *.washdc.fios.verizon.net 13.11.11, 12:20
        Czy bedzie lacina czy nie to nie ma zadnego znaczenia, polskiemu spoleczenstwu potrzebne sa zmiany kulturowe , na ktore trzeba bedzie poczekac kilka pokolen. Obecnie w restauracji gdzie piwo kosztje 5 zlotych , jak i w restauracji , gdzie obiad kosztuje 200 zlotych slychac najpopularniejsze polskie slowo KU@WA ! Jaki przedmiot bedzie na studiac czy na maturze nie ma zadnego wplywu na zdziczale spoleczenstwo , na zmiany poczekamy kilkadziesiat lat.
        • Gość: G.Sommer Re: Maturalne cięcia - komu dziś jest potrzebna ł IP: *.pools.arcor-ip.net 13.11.11, 12:38
          No i o to wlasnie mi biega Ezekielu,trzy POkolenia musza padochnac aby cos w tej materii zmienic !Szczegolnie to sie uzwierciedla POza granicami POlski,POniewaz chamidla mysla,ze rdzenni mieszkancy i tak tego nie rozumieja."Ku..." co ja tutaj wypisuje !? :-))
          • Gość: Ezekiel 25 : 17 Re: Maturalne cięcia - komu dziś jest potrzebna ł IP: *.washdc.fios.verizon.net 13.11.11, 13:19
            Tak , gdziekolwiek jestes , w Paryzu , Nowym Jorku czy Rzymie natychmiast rozpoznajesz rodakow dzieki dwom magicznym slowom : KU@WA i JE@AC !!! Wiele lat temu , przylatujac do Berlina ucieszylem sie slyszac ojczysty jezyk , ale ci mlodziency mowili : ..." zobacz tego @uja w kapeluszu , jakk bedzie wychodzil , to mu na@ebiemy , on , ku@wa musi miec duzo bejmow !!! " Bedac w Warszawie w drogiej restauracji , 4 mezczyzn obok klneli jak szewcy , zapytalem sie znajoimego , co to za osilki , a on mi mowi , ze dwoch zna , bo to poslowie....Niektorzy mowia , ze komuna upadla (ja w to watpie) , jednakze wszy pozstaly !
    • cehaem Maturalne cięcia - komu dziś jest potrzebna łac... 13.11.11, 12:47
      Westchnienia i achy-ochy nad lacina to tesknota za "pieknym" swiatem, ktory nigdy nie istnial. Znaczenie praktyczne tego jezyka uczonego w szkole w zasadzie wyczerpalo sie pod koniec wieku XIX wraz z masowym powstaniem wyzszych szkol technicznych i wyjsciem nauk scislych z fakultetow filologicznych. Od tego czasu stawala sie tylko i wylacznie narzedziem spolecznej inkluzji i ekskluzki, wraz z reszta szkolnictwa sredniego. Nawet w prawie i medycynie spadlo jej znaczenie. Na niemieckich uczelniach na prawie uczono do wprowadzenia BGB tylko i wylacznie systematyki prawa na podstawie prawa rzymskiego a pierwszy egzamin panstwowy zdawaly osoby, ktore sale wykladowa w przeciagu trzech lat widzialy co najwyzej z zewnatrz.

      Czytanie Owidiusza w oryginale to i moze calkiem zabawna, ale jest okupione latami ciezkiej nauki, ktora mozna spozytkowac inaczej. Wzdychajac za "dobrymi, starymi" czasami dajecie sie wciaz nabierac na pamietniki jakis starszych panow, ktorzy pod koniec zycia przypominali sobie, jak to fajnie jest nalezec do "elitarnego" klubu, ale zapomnieli, jaka praktyczna korzysc czerpali z tego jezyka - zadna.

      Nauka jeszcze nikomu nie zaszkodzila, ale kiedy trzeba wybierac, lacina musi byc niestety jednym z pierwszych kandydatow do odstrzalu. Tym bardziej, ze w Polsce i tak nigdy sie nie zadomowila.
      • Gość: zenek Re: Maturalne cięcia - komu dziś jest potrzebna ł IP: 95.108.101.* 13.11.11, 13:08
        Podpisuję się pod Twoją wypowiedzią oboma rękoma.

        Łacina w obecnych czasach jest jak kwiatek do kożucha.
        Humaniści, prawnicy, lekarze itp. OK, ale całej reszcie jest to potrzebne jak narty latem.
        A jak ktoś się chce sam rozwijać, droga wolna, może uczyć się łaciny, tylko niech nie wymaga organizowania z tego tytułu ogólnopolskiego egzaminu maturalnego.
        • cehaem Re: Maturalne cięcia - komu dziś jest potrzebna ł 13.11.11, 13:20
          Nie zrozum mnie zle. Nie jestem zwolennikiem usuwania laciny z matury, ale jesli musimy oszczedzac, to nalezy powiedziec "trudno". Denerwuje mnie jednak postawa wiekszosci ludzi, ktora lacinie przypisuje wartosci i sily nadprzyrodzone, "bo tak jest". Dla nich lacina nie jest narzedziem do czegos, tylko elementem wyrozniania sie. Dla samego wyrozniania sie, rzecz jasna. Jednym slowem: Bildungsphilistertum.
          • lili_marleen Re: Maturalne cięcia - komu dziś jest potrzebna ł 13.11.11, 15:08
            cehaem napisał:

            > Denerwuje mnie jednak postawa wiekszosci ludzi, ktora lacinie przypisuje wartosci i sily nadprzyrodzone, " bo tak jest". Dla nich lacina nie jest narzedziem do czegos, tylko elementem wyrozniania sie. Dla samego wyrozniania sie, rzecz jasna. Jednym slowem: Bildungsphilistertum.

            Temu założeniu hołdowali zdaje się ci, którzy swego czasu usunęli matematykę jako przedmiot obowiązkowy na maturze. Jestem jedną z ofiar tego pomysłu - kaleką nie mającą pojęcia o całkach czy rachunku prawdopodobieństwa.

            Nie twierdzę, że łacina niezbędna jest hydraulikowi czy brukarzowi, jednak ktoś kto zdał maturę musi posiąść swoisty kod, dzięki któremu będzie wiedział co się do niego mówi i przede wszystkim rozumiał tekst jaki dane mu będzie czytać. Specjaliści od komunikacji społecznej biją na alarm, że większość od odbiorców TV nie rozumie treści przekazu jaki dana audycja ze sobą niesie. Jeżeli dodamy do tego fakt że większość z nas nie czyta książek czy czasopism to obraz społeczny jawi się dość nikczemnie.

            Cóż z tego, że statystyki mówią iż w porównaniu z poprzednimi pokoleniami młodzież jest lepiej wyedukowana w sensie zdanych matur czy ukończonych studiów? Czy z tego wynika, że jesteśmy jako społeczność mądrzejsi? Jęzeli nawet to jakakolwiek awaria internetu i brak dostępu do wyszukiwarki czyni nas ślepymi jak kilkudniowe koty. Swiat nie zaczyna się i nie kończy na internecie - a ci co obcinają kolejne przedmioty maturalne zdają się tak myśleć
            • Gość: G.Sommer Re: Maturalne cięcia - komu dziś jest potrzebna ł IP: *.pools.arcor-ip.net 13.11.11, 22:23
              No dokladnie Lili ! Identycznie jak wielu ciolkow mysli,ze wszelakie ABS-y,zimowe laczki i inne ustrojstwa sa gwarantem bezpieczenstwa na drodze i mozna zapylac ile Werk dal ! Gdyby znali rachunek prawopodobienstwa to i calki bylyby cale ! :-))
            • Gość: cehaem Re: Maturalne cięcia - komu dziś jest potrzebna ł IP: *.173.46.222.tesatnet.pl 17.11.11, 10:04
              > Nie twierdzę, że łacina niezbędna jest hydraulikowi czy brukarzowi, jednak ktoś
              > kto zdał maturę musi posiąść swoisty kod, dzięki któremu będzie wiedział co si
              > ę do niego mówi i przede wszystkim rozumiał tekst jaki dane mu będzie czytać. S
              > pecjaliści od komunikacji społecznej biją na alarm, że większość od odbiorców T
              > V nie rozumie treści przekazu jaki dana audycja ze sobą niesie. Jeżeli dodamy d
              > o tego fakt że większość z nas nie czyta książek czy czasopism to obraz społecz
              > ny jawi się dość nikczemnie.

              Tego nie osiagniesz, tlumaczac mlodzierzy, co to za gagatek z tego ablativus absolutus. Rozumienia tekstu uczyc sie mozna tylko przez wnikliwa prace nad tekstem, szczegolnie na polskim. Ale tego nie da sie pogodzic z koncepcja "wielkiej historia literatury polskiej w 12 tomach", przepraszam klasach. Przeciez nie chodzi o to, aby na zawolanie opisac tworczosc Norwida. To samo dotyczy wielu innych przedmiotow. Szczegolnie tragicznie jest z historia. Praca na zrodlach jest zmudna, wiec wygodniej jest cytowac daty i fakty.
      • Gość: Bormann Re: Maturalne cięcia - komu dziś jest potrzebna ł IP: *.cable.net-inotel.pl 14.11.11, 11:38
        Podpisuję się pod wypowiedzią "cehaem". Jestem biologiem i pracuję w zawodzie. Miałem łacinę w LO przez 4 lata i nigdy do niczego mi się nie przydała, choć jako biologowi, zajmującymi się zagadnieniami z pogranicza medycyny i rehabilitacji ponoć powinna być potrzebna. Nic bardziej mylnego - nazwy organizmów żywych wyklepuje się na pamięć, podstawowe pojęcia (pospolity, wyprostowany, zgięty, horyzontalny, itd...) poznaje się na kursach przedmiotowych na studiach, podobnie, jak i zasady wymowy. I to wszystko! Absolutnie nie sprawia mi żadnej satysfakcji znajomość sentenscji po łacinie (i tak każdy pyta, co to znaczy), ani tekstów liturgicznych (nie zaglądam do kościołów, chyba, że jako turysta). Łacina to przeżytek.
    • oklahoman Maturalne cięcia - komu dziś jest potrzebna łac... 13.11.11, 17:46
      Ta dyskusja opiera się na pewnym nieporozumieniu i jednocześnie braku konsekwencji.
      Otóż tzw. Nowa Matura zastąpiła egzaminy na studia. Jednocześnie MEN rozdęło listę możliwych do zdawania egzaminów do granic rozsądku. Tego jest zdecydowanie za dużo i szkoły - zamiast zajmować się edukacją - muszą organizować parotygodniową sesję multiegzaminacyjną.
      Wyniki wielu z tych egzaminów w ogóle nie są brane pod uwagę przy rekrutacji na studia.
      Nie rozumiem ponadto, co ma wspólnego egzamin maturalny z języka łacińskiego z nauczaniem tego przedmiotu w szkołach. Stopień opanowania danego przedmiotu wyrażony jest przecież oceną końcoworoczną na świadectwie.
      Powtarzam zatem, na egzaminie maturalnym winny być zdawane tylko te przedmioty, które są ważne dla uczelni w procesie rekrutacji i ew. studiowaniu. Tu nie ma miejsca na egzamin z języka łacińskiego.
      • kazek100 Re: Maturalne cięcia - komu dziś jest potrzebna ł 13.11.11, 22:33
        oklahoman napisał:

        > Nie rozumiem ponadto, co ma wspólnego egzamin maturalny z języka łacińskiego z
        > nauczaniem tego przedmiotu w szkołach. Stopień opanowania danego przedmiotu wyr
        > ażony jest przecież oceną końcoworoczną na świadectwie.

        trafne!
        mnie nie do końca podoba sie cała ta idea zrównywania matury z egzaminem na studia, ale skoro tak jest, to własnie mamy do czynienia z konsekwencją...

        bardziej bolesne jest likwidowanie wiedzy o tańcu i historii muzyki, bo dla absolwentów pewnego typu szkół to jest kwestia rekrutacji i poświęconej połowy życia na naukę owych...

        no chyba, ze mówimy o kandydatach na filologię klasyczną. Ala ta i tak ma swój własny program dajc szanse nawet tym, co w szkole w ogóle łaciny nie liznęli. I dobrze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka