Dodaj do ulubionych

Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo jazdy?

    • ccicci Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo jazdy? 13.04.12, 10:02
      Wiadomo, że każdy organizm reaguje inaczej. U jednej osoby taka tabletka niczego w zachowaniu i samopoczuciu nie zmieni a u innej reakcja może być gwałtowna. Z autopsji wiem, że jedna tabletka może spowodować urojenia i złe samopoczucie. Mając 30 lat a więc już sporą ilość snów poza sobą, połknęłam jedną tableteczkę przeciwkaszlową z kodeiną. Lekarz zapisał mi je , bo okropnie kaszlałam, zamiast antybiotyku nie wiedząc , że mam zaawansowane zapalenie płuc. Niestety zamiast zmniejszenia "kaszelku", w nocy śniły mi się nierealne "światy" , coś całkowicie oderwanego od rzeczywistości, czego nie doświadczyłam nigdy przedtem. Od rana przez cały dzień przeleżałam przy zasłoniętych oknach, bo miałam światłowstręt od rozszerzonych źrenic. Do tego po dwóch godzinach od przebudzenia dołączyły się wymioty. Zestaw tych objawów trochę mnie zaniepokoił, więc sięgnęłam po ulotkę i słownik chemiczny.(wtedy jeszcze nie było internetu) Okazało się , że kodeina to narkotyk a ja byłam zwyczajnie zaćpana. Już po jednej tabletce. Tak więc nie wierzę, że lekarz mógł powiedzieć ze 100% pewnością, że jedna tabletka kodeiny na pewno nie wywoła żadnych negatywnych reakcji, bo tu powtórzę "każdy organizm reaguje inaczej" i każdy rozgarnięty lekarz musi to brać pod uwagę. Tego dotyczą też ostrzeżenia na ulotkach, że mogą wystąpić reakcje negatywne. Należy obserwować siebie. W ulotkach są podawane nawet częstości występowania poszczególnych objawów. Tak więc trzeba ruszyć trochę wyobraźnią łykając cokolwiek, bo bywają też wypadki śmiertelne po zażyciu bardzo powszechnych i łatwo dostępnych leków typu aspiryna.
      • unhappy Re: Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo ja 13.04.12, 10:04
        ccicci napisała:

        > Wiadomo, że każdy organizm reaguje inaczej. U jednej osoby taka tabletka niczeg
        > o w zachowaniu i samopoczuciu nie zmieni a u innej reakcja może być gwałtowna.

        Tak samo z z alkoholem. A jednak w przypadku alkoholu ustalono limity.
      • antycenzor-1 Re: Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo ja 13.04.12, 11:00
        @ ccicci -
      • zigzaur Re: Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo ja 13.04.12, 11:02
        Znacznie groźniejsze w skutkach jest prowadzenie samochodu w stanie zmęczenia, zdenerwowania, gniewu, depresji itd. Tego nie zmierzy żadna metoda chemiczna. Najwięcej stłuczek zdarza się, gdy ludzie wracają z pracy. Skutki bywają przeważnie niegroźne, bo z uwagi na tłok tempo jazdy jest powolne.
        Praca jest stresująca, w firmach jest mobbing.
        Tu jest pole do popisu dla policji, jeśli zależy jej na zmniejszaniu ilości wypadków.
      • pawelekok Jesteś alergiczką 13.04.12, 13:41
        Pewnych substancji nie powinnaś przyjmować w ogóle. Ale to nie znaczy, że należy ich zakazać wszystkim, którzy alergikami nie są. Inaczej samochodem możnaby jeździć np. tylko zimą, bo jedynie wtedy nie pyli żadna trawa czy drzewo. A przecież u niektórych reakcje alergiczne na pyłki roślin są tak gwałtowne, że w praktyce uniemożliwiają im prowadzenie jakiegoklowiek pojazdu wogóle. Stosując Twoją logikę należałoby zabronić prowadzenia jakichkolwiek pojazdów komukolwiek.
        • maleate Re: Jesteś alergiczką 13.04.12, 15:32
          Nie musi być alergikiem - to są typowe objawy przedawkowania kodeiny.
          Jeżeli przeczytasz ulotkę leków przeciwalergicznych, to zauważysz, że po nich się nie prowadzi(niektóre są na liście).
          Nie mogą prowadzić ludzie posiadający wady wzroku, których nie da się skorygować, nie wydaje się praw jazdy osobom starym - jeżdżenie samochodem nie jest niezbędne do życia.
          • pawelekok Re: Jesteś alergiczką 13.04.12, 16:38
            Nie wiem jak nazwać zjawisko, gdy ktoś na dany lek reaguje o wiele silniej niż przeciętny człowiek. Po jednej dawce tak jakby ten ostatni zażył ich co najmniej kilka. Alergię można dziś mieć na prawie wszystko. Czy leki wyszczególnione na tej liście jako przeciwalergiczne wyczerpują Twoim zdaniem leczenie wszystkich możliwych alergii?

            Dodam jeszcze, że o wiele bardziej niebezpiecznym kierowcą jest kierowca zmęczony wracający do domu po wielogodzinnej wyczerpującej i stresującej pracy. Taki to ma dopiero zwolniony refleks i otępienie. Albo kierowca, który się jeszcze nie dobudził. Ale jemu zgodnie z prawem wolno, bo zmęczenia policja nie zmierzy. Ale obecność niedozwolonych substancji tak, nawet jesli jest niewielka i nie ma praktycznie żadnego wplywu na formę kierowcy. A jeśli nawet to pozytywny.

            Po prostu dajemy się coraz bardziej zwariować. I nie wiadomo o co tu chodzi.

            Dodam, że nigdy nie jeżdżę po alkoholu, narkotyków w ogóle nie biorę i nie brałem nigdy, podobnie nigdy nie brałem silnych leków psychotropowych. Czy teraz mam się bać własnego cienia?
            • maleate Re: Jesteś alergiczką 13.04.12, 17:00
              Nie do końca rozumiem "wszystkich możliwych alergii". Są różne, różnie działające leki(o różnej skuteczności i działaniu) i oczywiście nie wszystkie się tam znajdują. Jeżeli ktoś jest chory, to powinien przyjąć do wiadomości swoje ograniczenia.

              Zgadzam się ze zmęczeniem, ale jeżeli istnieje możliwość wyeliminowania jednego zagrożenia, a nie ma możliwości eliminacji drugiego, to znaczy, że należy zostawić w spokoju oba?
              "niech się dzieje wola nieba"?

              Argument "ja nie" w stosunku do prawa nie jest argumentem. Ja nikogo nie zabiłam - znieśmy zakaz zabijania.
              • Gość: klan Re: Jesteś alergiczką IP: 41.107.204.* 13.04.12, 23:59
                Tak myslalem - jestes kobieta. No to sie wygadalas, a teraz wracaj do kuchni, ale juz!
      • Gość: Bartek Re: Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo ja IP: 194.110.64.* 13.04.12, 14:48
        I to według Ciebie uprawnia tego barana policjanta do ZABIERANIA prawa jazdy bogu ducha winnemu kierowcy?! To jest absurd! To, że Ty się naćpałaś nie zmienia tutaj niczego.
      • Gość: wuk Re: Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo ja IP: *.acuarius.pl 13.04.12, 16:48
        Ale piep... Po takim tekście mam podejrzenie, że nierealne światy widzisz też bez tabletek.
    • 46greg Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo jazdy? 13.04.12, 10:03
      Jestem emerytowanym policjantem - Bartek ma rację - to jest sprawa dla statystyki. Stwierdzono -1, wykryto -1, - razem wykrywalność 100%. Pamiętajcie - część policjantów pracuje nie dla poprawy bezpieczeństwa publicznego, tylko dla poprawy statystyki. Nawet wbrew logice - sądy stosują zasadę "dura lex sed lex". A ofiarami tego systemu są niewinni ludzie.
    • aniabajk Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo jazdy? 13.04.12, 10:05
      Narkotest, czy też badanie krwi powinno chyba być precyzyjne i wykazać, czy to była faktycznie jedna tabletka, czy cała garść...
      • ccicci Re: Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo ja 13.04.12, 10:09
        Na pytanie ile tabletek się zażyło, test może dać odpowiedź pod warunkiem znajomości pewnej godziny zażycia. Z upływem czasu stężenie się zmniejsza.
        • unhappy Re: Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo ja 13.04.12, 10:11
          ccicci napisała:

          > Na pytanie ile tabletek się zażyło, test może dać odpowiedź pod warunkiem znajo
          > mości pewnej godziny zażycia. Z upływem czasu stężenie się zmniejsza.

          Test raczej nie daje wyniku pomiaru tylko stwierdza obecność substancji. A nas interesuje stężenie substancji we krwi w chwili prowadzenia i określenie czy było to stężenie bezpieczne. Oczywiście, jak już ktoś wspomniał w przypadku substancji zakwalifikowanych jako odurzające stężenie w polskim prawie nie ma znaczenia. A jest to sprzeczne z wiedzą medyczną.
        • pawelekok Re: Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo ja 13.04.12, 14:16
          Jeżeli przyrządy policji są na tyle czułe by zbadać stężenie i stwierdzić, że maleje, chyba znaczy to, że potencjalne niechciane działanie środka też maleje. Podobnie jest z alkoholem. Jeśli oba byłyby na dodatek poniżej maksymalnej dopuszczalnej dawki (niestety takie są okreslone prawem tylko dla alkoholu), to policja nie miałaby żadnych podstaw do jakichkolwiek sankcji.
      • unhappy Re: Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo ja 13.04.12, 10:09
        aniabajk napisał:

        > Narkotest, czy też badanie krwi powinno chyba być precyzyjne i wykazać, czy to
        > była faktycznie jedna tabletka, czy cała garść...

        No właśnie nie jest precyzyjne bo wykrywa tylko obecność. Co ciekawe, na stronie www.kryminalistyka.net/narkotesty jest coś takiego:

        "Testy te są niezawodne i nie dają się oszukać ponieważ zawierają w sobie koniugaty narkotyków (pomiędzy testem a badanym materiałem zachodzi reakcja), nie kontaminują także z zażywanymi lekami zatem przyjmowanie leków nie wpływa na wynik testu!!!"

        A niżej:

        Odczynnik Marquis’a - Wykrywanie amfetaminy, metamfetaminy, MDMA, MDEA, MBDB, 2C-B, heroiny, morfiny i kodeiny

        Coś mi się tu nie zgadza. Przyjmowanie leków nie wpływa na wynik testu!!! Czyli co - solpadeina nie jest lekiem?
    • man35 Stworzyliśmy sobie dziwne państwo. 13.04.12, 10:10
      Policjant służy do łapania rowerzystów po jednym piwie na wiejskich drogach i czekania na upragnioną emeryturę po 15 -25 latach,
      górnik do produkowania węgla, który jest kilka razy droższy od importowanego z USA,
      strażnik miejski do polowania ze śmietnikiem w krzakach na kierowców jadących o 5 km/h za szybko,
      lekarz do rozkładania rąk i tłumaczenia, że NFZ mu nie zapłaci
      wymieniać dalej?
    • fackir niech się cieszy 13.04.12, 10:14
      że nie został oskarżony o posiadanie narkotyków, gdyby zaproponował komuś tą tabletkę to pewnie nawet o dilerkę. a w ogóle w Poznaniu to się może cieszyć, że go nie zastrzelili i nie zrobili z niego wielkiego hurtownika narkotykowego.

      no cóż policja ma sukces. polecą premie nagrody awanse. żałosne.
    • polololo.ltd Normalnie Policjant inteligentny inaczej 13.04.12, 10:15
      Normalnie Policjanci inteligentni inaczej, bo inaczej tych bzdur skomentować nie można. Czy to Policja XXI wieku czy stara dobrze znana Milicja ze swym dziwnym tokiem "rozumowania"??
      • unhappy Re: Normalnie Policjant inteligentny inaczej 13.04.12, 10:20
        polololo.ltd napisał:

        > Normalnie Policjanci inteligentni inaczej, bo inaczej tych bzdur skomentować ni
        > e można. Czy to Policja XXI wieku czy stara dobrze znana Milicja ze swym dziwny
        > m tokiem "rozumowania"??

        To nie jest wina policjantów, że opłaca im się nabijać statystyki, tylko ich zwierzchnika. Czyli Ministra Spraw Wewnętrznych. Pomiar skuteczności działania policji jest najwyraźniej wadliwy, a osobiście to nie mam pojęcia czy dałoby się skonstroować prawidłowy.
        • Gość: Leon skoro antyteroryści nie potrafią zliczyc do trzech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.12, 20:20
          skoro antyteroryści nie potrafią zliczyć do trzech (pięter), to zwykły policjant miałby myśleć inteligentnie??!!
          • Gość: Leon to zwykły policjant miałby myśleć inteligentnie??! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.12, 20:20
    • agaboo Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo jazdy? 13.04.12, 10:29
      Czasem zażywam te prochy, pomagają na migrenę. Po ustąpieniu bólu nie usiadłabym za kółkiem, akurat w moim przypadku ostrzeżenie z ulotki jest jak najbardziej zasadne. Po zazyciu tabletki czuję się przez jakiś czas senna i i lekko otepiała i mam spóźnione reakcje, bałabym się prowadzić w takim stanie.
      Choć zgadzam sie, że każdy reaguje inaczej i być może bohater artykułu nie miał żadnych "efektów ubocznych" wobec tego zabranie prawka to jednak przegięcie.
      • pawelekok Re: Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo ja 13.04.12, 14:30
        Nie wiemy, bo z treści artykułu to nie wynika, po jakim czasie student zasiadł za kółkiem po zażyciu leku. Może najpierw odczekał zanim przekonał się, że czuje się dobrze i jest w stanie prowadzić? Ponownie kłania się sprawa niedoskonałości ustawy, która nie precyzuje minimalnej niedopuszczalnej dawki.
        • maleate Re: Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo ja 13.04.12, 14:42
          kodeina wydalana jest z organizmu po kilku godzinach.
    • xsawer Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo jazdy? 13.04.12, 10:34

      "Tomasz Szulc, policjant oskarżający przed sądem studenta, uważa jednak, że nie ma to znaczenia: - Bo mamy XXI w., powszechny dostęp do internetu. "

      -Nie ma co, mamy coraz uczonniejszych policjantów tylko z logiką na poziomie ameby.
    • jim19 Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo jazdy? 13.04.12, 10:45
      Ta sprawa jak w przysłowiowej soczewce pokazuje, iż nie tyle prawo mamy debilne co przedstawicieli organów je stosujących. Sąd orzeka o winie bez wysłuchania tylko np wniosku policji - przecież to sprawiedliwość na miarę sądów kapturowych.
      • Gość: skandal w policji Re: Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo ja IP: 93.159.164.* 13.04.12, 10:59
        to przestępstwo można popełnić tylko umyslnie. a do przestępności potzrebna jest także wina - zarzucalna świadomość i stosunek do czynu. błąd winę wyklucza. mawet taki idiota jak wachmistrz Flanderka (ze Szwejka) czy ów Szulc powinien to wiedzieć. A za kierowanie postępowania karnego wobec osoby niewinnej winien być ów policjant zwolniony dyscyplinarnie (i bez prawa do emerytury - PRL się skończył).
    • bronimir Dajcie im kij a będą walili na oślep. 13.04.12, 10:46
      Policjantom sie nawet nie dziwię, maja swoje przepisy, testy. Test wykazał jest postępowanie.
      Tu się nie myśli. Co innego sąd lub prokurator. Tu myślenie jest jak najbardziej wskazane. Jest czas na wysłuchanie biegłych, można nawet zrobić wizje porównawczą, wsadzić na placu manewrowym za kółko kierowcę z "pękającą" od bólu głową i kazać mu wykonywać manewry, potem powtórzyć test po zażyciu leku.
      Choć może lepiej nie...............policja mogła by zabierać prawa jazdy za jazdę z bólem głowy.
      • pawelekok Re: Dajcie im kij a będą walili na oślep. 13.04.12, 14:38
        Nie mogłaby. Nie mają testerów do stwierdzenia, czy Cię głowa boli, czy nie. No chyba, że przyłożyliby Ci pałą w głowę. Wtedy musiałaby Cię zaboleć i pretekst do zabrania prawka by był.
    • Gość: Bartek Re: Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo ja IP: 194.110.64.* 13.04.12, 10:51
      To jest chore. To ludzie już nie mogą się leczyć! Życzę temu przygłupiemu policjantowi, żeby też kiedyś na coś zachorował i zobaczył jak to jest musieć brać leki. Potem taki pseudomądry "funkcjonariusz" próbuje udowodnić suchary przed sądem.
    • Gość: Białoruś? głupota policji bije kolejne rekordy IP: 93.159.164.* 13.04.12, 10:52
      a wszystko by się podlizać w nadziei na awans?
      jakim prawem tzreciorzędny stójkowy krytykuje profesora prawa? organy władzy podlegające ocenie i krytyce a sąd to nie miejsce na polemiki!
      chyba czas na czystkę kadrową w policji
      • Gość: asfsdf Re: głupota policji bije kolejne rekordy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.12, 14:23
        gdyby zwalniali wszystkich głupich to nie brakowało by 8000 policjantów a dużo więcej
    • truten.zenobi to o co chodzi? o łapówkę? 13.04.12, 10:56
      Tomasz Szulc, policjant oskarżający przed sądem studenta, uważa jednak, że nie ma to znaczenia: - Bo mamy XXI w., powszechny dostęp do internetu.


      jak rozumiem pan szulc może się w końcu wykazać bo pewnie z prawdziwymi przestępcami woli nie mieć do czynienia.

      kierujący kupił lek(!) - (gwoli przypomnienia ta sama substancja jeśli służy do leczenia nazywa się lekiem, a gdy służy do odurzania się nazywa się narkotykiem!), nie było ostrzeżenia o zakazie prowadzenia? to o co chodzi? o łapówkę której pan szulc nie dostał?
      no bo jak inaczej wytłumaczyć takie marnowanie czasu sądu, biegłych i pana szulca oraz naszych pieniędzy które są przeznaczane na funkcjonowanie tych instytucji i min pensję pana szulca.
      • Gość: skandale w policji Re: to o co chodzi? o łapówkę? IP: 93.159.164.* 13.04.12, 11:01
        w domyśle wiadomo o co chodzi. od naszej policji w tej materii chyba tylko ukraińska jest lepsza - to tak a propos Euro 2012
      • zigzaur Re: to o co chodzi? o łapówkę? 13.04.12, 11:04
        W internecie jest bardzo dużo bzdur i kłamstw. Opieranie się na wiedzy wyczytanej w internecie jest ryzykowne.
        • truten.zenobi Re: to o co chodzi? o łapówkę? 13.04.12, 14:34
          > W internecie jest bardzo dużo bzdur i kłamstw.

          dokładnie, kumpel zwykł mawiać "w internecie zawsze znajdziesz to czego szukasz" (w znaczeniu takiej informacji jakiej oczekujesz)
          jeśli pan szulc uważa że internet jest bardziej wiarygodny niż zdanie ekspertów to myślę że przed rozprawą należy umieści internecie informacje ze omawiane substancje są substancjami dozwolonymi i można po ich zażyciu w dowolnej ilości, prowadzić.
          to dopiero będzie miał dylemat poznawczy! ;)
          • maleate Re: to o co chodzi? o łapówkę? 13.04.12, 14:41
            isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20051791485
            Można też znaleźć dziennik ustaw, a w nim - cóż za zaskoczenie - wykazy środków odurzających
            • truten.zenobi Re: to o co chodzi? o łapówkę? 13.04.12, 14:47
              ależ ja temu nie przeczę! tyle że jeszcze raz podkreślam bardzo często to czy dana substancja jest lekiem decyduje dawka i cel zażycia.

              masz tutaj klasyczny przypadek kolizji norm prawnych dlatego ważna jest właściwa interpretacja na nie tępe klepanie formułek.
              • maleate Re: to o co chodzi? o łapówkę? 13.04.12, 15:05
                Ja się raczej odnoszę do szukania w internecie vs ekspert:)
                Słyszałam już w swoim życiu różne "eksperckie" opinie.

                Z kodeiną jest ten problem, że mierzone są metabolity, a na to, że to była kodeina, a nie morfina mamy tylko słowo studenta. Artykuł nie wspomina dlaczego został zatrzymany do kontroli(może jednak stanowił jakieś zagrożenie). Solpadeine z drugiej strony jest wyjątkowo mocny jak na lek bez recepty - wystarczająco mocny, by uzależniać. Nie wyrokowałabym po tych kilku zdaniach:)

                • pawelekok Re: to o co chodzi? o łapówkę? 13.04.12, 15:47
                  Biorę leki przeciwbólowe wyjątkowo rzadko - by się nie uzależnić i by zadziałały wtedy, gdyby ból był bardzo silny. Ale zdarza mi się brać właśnie tabletki od bólu głowy. Niestety muszę preferować takie oparte na kodeinie, bo przy moim refluksie nie mogę brać leków na paracetamolu, a w ogole już nie toleruję aspiryny. Po tabletce od Goździkowej tak potwornie boli mnie żołądek - przez szereg godzin - że zupełnie zapominam o bólu głowy, przynajmniej pod tym względem jest skuteczna.

                  A odnośnie tych przyjmowanych przeze mnie bardzo rzadko tabletek z kodeiną - nigdy nie zauważyłem po nich u siebie stanów apatii, czy otępienia, czy czegokolwiek, co miałoby wpływ na moją formę do prowadzenia samochodu. Prócz takiego, że czasem ból migrenowy po nich przechodził.
                  • bright_witch Re: to o co chodzi? o łapówkę? 13.04.12, 16:02
                    Po wypiciu jednego piwa wielu znas tez nie zauważa u siebie przeciwskazań do prowadzenia i nie czuje się przesadnie pijana, a zawartość alkoholu we krwi jest wystarczająca do tego, żeby opóźnić reakcje o cenne ułamki sekund. Takie samoocenianie swojego stanu jest dość ryzykowne :) Ja wolę ufać ulotkom jeśli tylko sytuacja naprawdę nie zmusza do prowadzenia.
                    • pawelekok Re: to o co chodzi? o łapówkę? 13.04.12, 16:13
                      Kiedyś po takiej tabletce wyhamowałem do zera od prędkości 60 km/h na odcinku kilkunastu metrów, gdy jedna Pani wyjechała mi nagle z podporządkowanej. Czy Twoim zdaniem świadczy to o zwolnionym refleksie?
                      • bright_witch Re: to o co chodzi? o łapówkę? 16.04.12, 21:22
                        Pawelekok, to nie świadczy kompletnie o niczym.
                        Mówię tylko, że do własnego osądu swojego stanu także trzeba mieć ograniczone zaufanie.
                  • maleate Re: to o co chodzi? o łapówkę? 13.04.12, 16:46
                    A ketonal, tramal lub ibuprofen?

                    Kiedyś rzeczywiście nie było alternatyw - sama mam uczulenie na paracetamol i wiem, że to może być problematyczne.
                    • Gość: asd Re: to o co chodzi? o łapówkę? IP: *.dynamic.chello.pl 13.04.12, 22:58
                      haha po tramalu absolutnie na pewno reakcja nie jest opóźniona!
                      idiotka z ciebie i tyle w temacie
                • truten.zenobi Re: to o co chodzi? o łapówkę? 13.04.12, 18:54
                  > Ja się raczej odnoszę do szukania w internecie vs ekspert:)
                  > Słyszałam już w swoim życiu różne "eksperckie" opinie
                  wiem o co Ci chodzi ;) tyle że dziwnie to wyglada policjant podpierający się internetem polemizuje z lekarzem

                  mamy tylko słowo studenta. Artykuł nie wspomina dlaczego zos
                  > tał zatrzymany do kontroli(może jednak stanowił jakieś zagrożenie).
                  jeżeli są inne wątpliwości to niech się pan policjant nimi podzieli a nie wymądrza się w dziedzinach o których najwyraźniej nie ma bladego pojęcia i do tego internet traktuje jak źródło pewnych informacji.
                  • truten.zenobi Re: to o co chodzi? o łapówkę? 13.04.12, 19:26
                    i jeszcze taki drobiazg.

                    gościu się nie wymądrza na forum gdzie popisywanie się swoją ignorancją może co najwyżej skończyć się głupimi docinkami.

                    on miesza w czyimś życiu!

                    1. z tego co napisane nie wynika by chodziło o zagrożenie na drodze, handel narkotykami itp.
                    jeśli gościu brał prochy to pewnie ich stężenie w organizmie było by większe a wiec były by dowody że kłamie.
                    2. oczekiwanie że ktoś będzie znał się na chemii jest bezprawne!
                    biorę lek i jeśli jakieś szanowne gremium państwowych specjalistów stwierdziło ze w normalnych dawkach nie przeszkadza on w prowadzeniu samochodu to nie muszę dociekać co znaczy jakaś kodeina a już na pewno twierdzenie ze "mam internet" jest bzdurą
                    3. podobnie kiedyś próbowano odbierać prawo jazdy po zjedzeniu cukierka - wykorzystując ludzką gamoniowatość bo wystarczyło tylko podważyć wynik testu i zażądać badania z krwi.

                    oczywiście dopuszczam taką możliwość że policjant nie może wszystkiego powiedzieć ale to co powiedział to świadczy że albo żyjemy w państwie totalitarnym, albo policjant ma przerośnięte ego albo oczekuje jakiś propozycji - może sie zasłonić tajemnica służbową ale nie może twierdzić że mamy bezmyślnie stosować prawo i/lub prawo jest ważniejsze od celu jakiemu ma służyć.

                    oczywiście dopuszczam możliwość ze artykuł jest napisany na zamówienie przez znajomego pechowego kierowcy ale tym bardziej policjant powinien liczyć się ze słowami.
                    • pawelekok Drugie dno? 18.04.12, 12:04
                      Podejrzewam, że cała ta historia ma drugie dno. Policjanci usiłowali wkręcić studenta w dilerkę narkotyków - toczyło się śledztwo i niczego mu nie udowodnili, śledztwo umorzyli. Niewykluczone, że był zastraszany ale się nie dał i powiedział policjantom, że mogą mu naskoczyć. No to naskoczyli. W tym wszystkim niewykluczone jest, ze naprawdę parał sie dilerką. Ale nie można tolerować, by za swoją nieudolność policja mściła się w ten sposób na każdym podejrzanym, któremu nie udało się niczego udowodnić.
                      • truten.zenobi Re: Drugie dno? 18.04.12, 20:30
                        Ale nie można tolerować, by za swo
                        > ją nieudolność policja mściła się w ten sposób na każdym podejrzanym, któremu n
                        > ie udało się niczego udowodnić.
                        dokładnie tak. o winie w sadzie mają decydować dowody a nie słuszność sprawy i kruczki prawne.
            • rlnd Re: to o co chodzi? o łapówkę? 13.04.12, 16:59
              Ekhm.

              isap.sejm.gov.pl/
              "ISAP nie jest źródłem prawa. Jedyne źródło prawa na terenie Rzeczypospolitej Polskiej stanowią, na podstawie ustawy z dnia 20 lipca 2000 r. "O ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych" (Dz.U. 2007 r. Nr 68, poz. 449) akty prawne ogłaszane i wydawane w Dzienniku Ustaw i Monitorze Polskim."

              • maleate Re: to o co chodzi? o łapówkę? 13.04.12, 17:09
                Ups:) My bad:
                dziennikustaw.gov.pl/DU/2005/s/179/1485/1lepiej?
                • rlnd Re: to o co chodzi? o łapówkę? 13.04.12, 17:15
                  A wlasnie nie wiem :)
                  Trzeba by sie dowiedziec czy wersja internetowa ze strony dziennikustaw.gov.pl jest tozsama z wersja papierowa (czy mozna sie na nia powolywac).
                  • maleate Re: to o co chodzi? o łapówkę? 13.04.12, 17:40
                    O ile wiem(ale mogę się mylić) internetowa wersja liczy się przy uwzględnianiu daty wejścia prawa w życie, a w takim wypadku raczej jest.
        • pawelekok Re: to o co chodzi? o łapówkę? 13.04.12, 14:54
          Zawsze śmieszyła mnie naiwna bezkrytyczna wiara mlodego pokolenia w prawdziwość wszystkiego co sobie wygooglają:)
    • kurzyrozumek Nowelizacja się kłania 13.04.12, 11:03
      Dziurawe prawo doprowadza do takich sytuacji. Analiza jakościowa i szczegółowy wykaz substancji ograniczających świadomość jest standardem w innych krajach. Polska jest jak zwykle wyjątkiem. Jeśli kupi się wyciąg z nasion cannabis poprawiający koncentrację, występujący w wielu powszechnie dostępnych specyfikach, również będzie się pod wpływem narkotyków?
    • k.osiara Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo jazdy? 13.04.12, 11:04
      "Tomasz Szulc, policjant oskarżający przed sądem studenta, uważa jednak, że nie ma to znaczenia: - Bo mamy XXI w., powszechny dostęp do internetu. "

      Chwileczkę... a to Pan "wszechwiedzący" Tomasz Szulc płaci temu studentowi za internet? W razie wyroku skazującego radzę odliczać policjantowi co miesiąc do końca życia 100 zł od wynagrodzenia w ramach zapomogi na internet dla tego studenta.

      Poza tym.. w internecie jest napisane, że jest to LEK i można po nim prowadzić. Jeżeli Pan Szulc miałby więcej intelegencji od małpy to nauczyłby się czytać ze zrozumieniem.
    • zmichalg1 To jest luka w prawie 13.04.12, 11:27
      Wg mnie jest ewidentna luka w polskim prawie w tej kwestii.
      O ile w przypadku alkoholu sprawa jest JEDNOZNACZNA: do 0,2 promila - dozwolone, od 0,2 do 0,5 promila - wykroczenia, powyżej 0,5 promila - przestępstwo.
      O tyle w sprawie środków odurzających przedziałów takowych nie ma.
      Tłumaczenie, że substancja odurzająca (zabroniona) jest składnikiem leku ogólnodostępnego i legalnie sprzedawanego jest ŻADNE, ponieważ alkohol też jest ogólnodostępny i jest w legalnej sprzedaży, ale prowadzenie pojazdu po go wypiciu już nie.
      Tłumaczenie, że się nie wie, co jest w danym leku też jest żadne.
      Ja tu widzę dwa wyjścia:
      1. zdroworozsądkowe: powołanie się przez sąd na opinię biegłego z zakładu medycyny sądowej, który potwierdził, że stwierdzona u oskarżonego ilość jest 15'krotnie mniejsza od tej, która powodowałaby zagrożenie
      Tu pozwolę sobie nadmienić, że w kwestii alkoholu żaden sąd nie powołuje biegłego, aby ocenił, czy ilość 0,6 promila stanowi zagrożenie. Co najwyżej, aby ocenił, ile tych promili było w chwili zatrzymania, jeżeli badanie wykonane np. 45 minut po zatrzymaniu wykazało np. 0,35 promila.

      2. czysto prawne: wysłanie zapytania do Sądu Najwyższego (o ile nie ma już w tej sprawie orzecznictwa), aby wypowiedział się, jak to interpretować.

      Luka w prawie ewidentnie jest i trzeba coś z tym zrobić.
      • Gość: wk** obywatel nie ma luki lecz niedouczenie IP: 93.159.164.* 13.04.12, 21:38
        ten typ czynu mozna popełnić tylko umyślnie, zatem z zamiarem i pełną świadomością (wie, że spożył zabronioną sbustancję a mimo to siada za kółko). To nie jest przestępstwo nieumyślne (powinien wiedzieć, że jest to substancja zabroniona i liczyć się z konsekwencjami siadania za kółko po spożyciu jej). To inna sytuacja niż przy spozywaniu alkoholu, bo inna jest ocena społecznego kontesktu choćby i świadomości spożywania substancji.
        Błąd co do istotnej okoliczności (że to zakazana substancja, oraz jej zawartości w popularnym i dostępnym bez recepty leku - bo ulotka nie wspomina) wyłącza umyślne zawinienie, zatem każdą winę w tym przestępstwie.
        Kokluzja: chyba czas pozbyć się PRLowskich złogów zarówno z policji (swoje rozumienie sprawy ów stójkowy wykazał) ale także z sądownictwa (sędziemu pewnie się nie chciało czytać akt - czy sie stoi czy lezy 10 tys. mięsiecznie się należy).
        To są standardy sowieckie: dajcie człowieka a jakiś paragraf mu dopasujemy.
        od 1989 minęło 20 lat?
        • czarnyhs Re: nie ma luki lecz niedouczenie 13.04.12, 21:45
          Gość portalu: wk** obywatel napisał(a):


          > .
          > To są standardy sowieckie: dajcie człowieka a jakiś paragraf mu dopasujemy.
          > od 1989 minęło 20 lat?

          Jak mawiał pewien obywatel Rosji sowieckiej: nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani!!!!
        • zmichalg1 jest luka - idź na kurs czytania ze zrozumieniem 17.04.12, 14:33
          Czytaj ze zrozumieniem.
          Ja nie twierdzę, że gość popełnił czyn nieumyślnie.
          Podobnie jak alkohol, prochy też bierze się umyślnie.
          Tyle, że w przypadku alkoholu są widełki, o których napisałem tzn. poniżej 0,2 promila, 0,2-0,5 promila oraz powyżej0,5 promila.
          Jeżeli ŚWIADOMIE wypijam kielona, po którym mam 0,19 promila, to nie popełniam czynu zabronionego. Jeżeli po kielonie mam między 0,2 a 0,5... itd.
          Natomiast w przypadku dragów prawo mówi tylko o ich obecności a nie o ich ilości.
          Gość w pełni ŚWIADOMIE łyknął procha z dragiem, po którym miał jego śladową zawartość.
          Jeżeli potraktować prawo literalnie, to popełnił przestępstwo.
          Tyle, że biegły jednoznacznie stwierdził, że dawka była minimalna i stąd wątpliwości co do sensu karania.
          Dlatego uważam, że jest luka prawna w tym przypadku.
    • Gość: d Re: Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo ja IP: 195.158.247.* 13.04.12, 14:49
      hehe. zawsze to powtarzam i powtórzę jeszcze raz. Koniecznie(!) Obowiązkowo(!) przed przyjęciem do policji badać kandydatów testami pod kątem debilizmu. Jak ktoś ślepo kieruje się przepisami interpretując je literalnie a nie celowościowo, nie przyjmować do służby. Na służbie nie wystarczy czytać! Należy jeszcze rozumieć! M.in. to po co i w jakim celu ustawodawca uchwalił dane prawo.
      • maleate Re: Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo ja 13.04.12, 14:53
        Interpretacja prawa należy do sądu, a nie do policjanta. Policjant ma to prawo tylko znać.
        Bałabym się żyć w państwie w którym policja działa wg własnych interpretacji.
        • Gość: d Re: Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo ja IP: 195.158.247.* 13.04.12, 15:32
          a ja boje się żyć w państwie w którym policjant nie myśli, nie kieruje się zdrowym rozsądkiem tylko ślepo składa literki. I wcale nie jest tak, że prawo interpretuje tylko sąd. Jest to czynność myślowa wykonywana na co dzień przez wiele profesji i zwykłych ludzi prywatnie również. Czasami się jedynie tego nie zauważa. Zresztą nie będę bronił słowa "interpretować" jak niepodległości. Można zamienić na "stosować" i już nie będzie wątpliwości że robi to prawie każdy. Przy czym przez "stosować" rozumiem coś więcej niż ślepe trzymanie się literalnego zapisu danego paragrafu. Przepisy nie są tworzone dla samych przepisów ale zawsze w jakimś celu więc ten cel powinien być brany pod uwagę, również przez policję. Zawsze mogli odstąpić od karania, nawet bez wykazywania tego w papierach. No ale w takiej sytuacji nie można być tępym służbistą.
          • maleate Re: Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo ja 13.04.12, 15:36
            W artykule jest za mało informacji, by tak wyrokować(za co został zatrzymany, jak udowodnił, że brał kodeine w małej ilości, a nie morfine nałogowo itd)

            Ewentualne następstwa prowadzenia "na haju" mogą być katastrofalne.
            • pawelekok Re: Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo ja 13.04.12, 16:25
              Jeżeli artykuł nie przekłamuje, to niczego mu nie udowodnili. Prócz tego, że miał kodeinę we krwi. I dlatego prawo jest chore. Bo po pierwsze, to winę się powinno udowadniać, a nie niewinność, a po drugie, nie ma narzędzia by stwierdzić, czy substancja była w lekarstwie - legalnym, czy pochodziła od zażywanego nałogowo narkotyku - nielegalnego. Z artykułu wynika, że policja nie była w stanie tego stwierdzić. Jesli w takim przypadku sąd bierze po uwagę najgorszą mozliwość i na tej podstawie orzeka winę i karę, to coś tu jest nie tak. Wątpliwości, jeśli są, powinny być rozstrzygane na korzyść oskarżonego, niezależnie od tego, czy jest naprawdę winny czy nie. A tu wątpliwości są duże bo sama policja przyznaje, że nie ma możliwości ich rozstrzygnięcia. Takie przypadki nie powinny być również przedmiotem postępowania w trybie nakazowym, gdzie sąd rozstrzyga sprawę pod nieobecność oskarżonego i adwokata. Taki tryb jest dobry w sprawach o prowadzenie pod wpływem alkoholu, gdzie sąd nie rozstrzyga skąd się on wziął, ale karze za obecność alkoholu we krwi, gdzie prawo dokładnie określa co wolno, co jest wykroczeniem, a co przestepstwem w zalezności od stwierdzonego stężenia. Tu tego nie ma. Wystarczy sama obecność środka nie wiadomo w jakiej ilości. Jeszcze raz powtarzam to prawo jest chore. Jest sprzeczne z podstawowymi zasadami prawa rzymskiego, a kto wie, czy jakby się dobrze przyjrzeć nie sprzeczne także z konstytucją. Uważam, że samo wylistowanie możiwie szkodliwych środków to bzdura, jesli nie określi się ilości przy ktorej ich szkodliwość jest bardzo prawdopodobna. A alergicy, którzy reagują niewłaściwie nawet na najmniejszą dawkę danego środka, powinni mieć wstemplowane w książeczkę zdrowia terminowe orzeczenie lekarza, ze nie wolno im nigdy po takim leku prowadzić. Ale tylko oni, a nie każdy, jeśli u innych niewielka dawka nie wywołuje takich skutków.
              • maleate Re: Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo ja 13.04.12, 16:43
                Mógł nie zrobić niczego na tyle niebezpiecznego - po prostu był "pod wpływem" i czy to alkohol czy leki - sprawa najwyraźniej została tak potraktowana. Gdyby chłopak się tłumaczył, że to tylko pół piwa, to sytuacja by była zupełnie inna, a ludzie by się tak nie oburzali.
                Nie znam treści wyroku i uzasadnienia. Zgadzam się, że po lekturze artykułu brzmi on dość dziwnie. Chłopak oczywiście może się odwołać.

                (Obawiam się, że mamy w prawie zapisane wyjątki odnośnie "domniemania niewinności" - nawet dość częste)

                Ad środków - alergia nie jest jedynym warunkiem podwyższonej wrażliwości na lek. Dużo bardziej prawdopodobna jest interakcja różnych substancji, a to już częste wypadki. Możesz albo zabronić jeździć - albo każdorazowo i indywidualnie wypisywać każdą sytuację w której lek ma silniejsze działanie lub zwiększone jest prawdopodobieństwo skutków ubocznych(np nie jadłeś obiadu, masz cukrzycę, piłeś kawę, jest niskie ciśnienie, masz powyżej 60 lat). To, że Tobie nic nie jest, nie znaczy że każdemu nic nie dolega.

                • pawelekok Re: Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo ja 17.04.12, 15:38
                  Nie znaczy to też, ze wszystkim pozostałym coś dolega. Jak już pisałem w jednym z postów, przy takiej logice należałoby zabronić wszystkim prowadzenia jakichkolwiek pojazdów.
        • pawelekok Re: Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo ja 13.04.12, 15:49
          maleate napisała:

          > Interpretacja prawa należy do sądu, a nie do policjanta. Policjant ma to prawo
          > tylko znać.
          > Bałabym się żyć w państwie w którym policja działa wg własnych interpretacji.


          Od razu wyrok i egzekucja na miejscu. A rodzinie rachunek za wystrzelone naboje.
    • Gość: Maciek Polsko chroń przed takim jak Tomasz Szulc IP: *.dynamic.chello.pl 13.04.12, 14:57
      Tomasz Szulc pokazał na co go stać. Takich głupot dawno nie czytałem. Takich nie powinno być w policji, ale w sprzątaniu ulic.
      • swiatloniesien666 Re: Polsko chroń przed takim jak Tomasz Szulc 14.04.12, 00:35
        Gość portalu: Maciek napisał(a):

        > Tomasz Szulc pokazał na co go stać. Takich głupot dawno nie czytałem. Takich ni
        > e powinno być w policji, ale w sprzątaniu ulic.


        chyba zartujesz??? nawet do sprzatania ulic trzeba miec troche pod sufitem...on sie nadaje do rozrzucania obornika na polu co najwyzej... tepota policjantow ostatnimi czasy siegnela dna Rowu Mariańskiego. Z rozrzewnieniem wspominam czasy kiedy w bodajze 1978 roku dyskutowalem na temat filozofii nietzscheańskiej z esbekiem ktory mnie przesłuchiwal po zatrzymaniu z zarzutem kolportazu samizdatowych wydawnictw + przemycanej paryskiej Kultury. A dzisiaj? daj pan spokoj... dno dna i dwie garscie mułu.
    • bright_witch Re: Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo ja 13.04.12, 15:56
      Mam nadzieję, że to się skończy dobrze dla studenta.
      Sama kiedyś prowadziłam "na" fervexie czy innym czymś podobnym... jest tam na ulotce napisane, że może mieć wpływ na prowadzenie pojazdów mechanicznych, ale byłam wtedy tak chora, że bez tego fervexu stanowiłabym megawiększe zagrożenie na pewno niż po jego wzięciu. Poczułam się po nim dużo lepiej i mogłam pojechać do lekarza po jakieś recepty.
      Ktoś pewnie by powiedział, że trzeba było wiziąc tramwaj i może by miał rację :) co nie zmienia faktu, że "znarkotyzowana" lekiem byłam na pewno bardziej sprawna za kółkiem wtedy niż gdybym wsiadła "czysta".
    • d4x Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo jazdy? 13.04.12, 16:16
      Jeśli to rzeczywiście była tylko jedna tabletka, to nie rozumiem jak ten człowiek miał być odurzony...
      • swiatloniesien666 Re: Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo ja 14.04.12, 00:49
        d4x napisał:

        > Jeśli to rzeczywiście była tylko jedna tabletka, to nie rozumiem jak ten człowi
        > ek miał być odurzony...

        tak samo jak w/g gownianego polskiego prawa do podtarcia sobie nim tylka jestes pijany po wypiciu jednego piwa czy lampki szampana!!! Podam ci przyklad z wlasnego podworka..co prawda nie ja tego doswiadczylem ale moj kolega ale to wqrwiajace na maxa..;Kumplowi urodzila sie corka, wpada do nas z flaszka szampana ,wypijamy -ja ,moja zona i on po lampce (circa 100 ml) ,kumpel wsiada do auta i jedzie do szpitala do zony, po drodze go zatrzymuja do kontroli (niefart) yebany pies wyczuwa swiezo wypitego szampana, balonik nic nie wykazuje..wioza go qrwy na krew... efekt? : 0,36 promila ..co skutkuje zatrzymaniem prawka na 6 miesiecy!!! zalosny poqrwiony policyjny kraj ktoremu zycze wszystkiego co najgorsze i zdechu ,rozbiorow i stania sie niemieckim landem bo sam jest tylko posmiewiskiem calej Europy. Kraj ktory nigdy nie byl przyjazny swoim obywatelom a ktory staje sie coraz bardziej nieprzyjazny z roku na rok. Kazdy kto ma IQ wiekszy od przecietnego sluchacza radia z ryjem i wyborcy pisu powinien stad spieprzac jak najdalej i ukladac sobie zycie z dala od tego bantustanu i faszyzujacego vatykanskiego lenna.
    • Gość: zoon Re: Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo ja IP: 192.166.203.* 13.04.12, 16:55
      no właśnie wypowiedź tego policmajstra jest śmieszna - mówi, że nie chodzi o statystyki a uzasadnia to tak, że w gruncie rzeczy o to chodzi. po prostu niezawisłość od zdrowego rozsądku i rozumu. czuję się bezpieczniej, bo złapali studenta po zażyciu legalnie sprzedawanego preparatu i stawiają mu zarzut prowadzenia pod wpływem nielegalnej substancji zawartej w legalnym leku.
      cyrkowcy a nie stróże prawa!
      • maleate Re: Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo ja 13.04.12, 17:11
        Nosz...
        Substancja NIE JEST nielegalna. Nielegalne jest jeżdżenie pod jej wpływem samochodem(jako kierowca)
        • swiatloniesien666 Re: Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo ja 14.04.12, 00:58
          maleate napisała:

          > Nosz...
          > Substancja NIE JEST nielegalna. Nielegalne jest jeżdżenie pod jej wpływem samoc
          > hodem(jako kierowca)

          mylisz sie! ulotki lekow zawierajacych lekkie substancje typu kodeina czy efedryna informuja tylko iz srodek moze zaburzać sprawnośc psychofizyczna przy kierowaniu pojazdem samochodowym a nie zakazuja w zadnym przypadku kierowania. Wyraznie zakazuje tego ulotka informacyjna np.Tramalu -bedacego silnym srodkiem p.bolowym na bazie syntetycznych opiatow .Ale i tak wszystko zalezy od indywidualnych reakcji organizmu .
    • czyli.kon.karne Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo jazdy? 13.04.12, 17:19
      umówmy się, że trzeba być kompletnym debilem, żeby przed sądem rżnąć pałę i udawać o-so-chozi, kiedy w ulotce wyraźnie napisano, by nie prowadzić po spożyciu a osioł się nażarł i za kierownik... pała i tyla
      • Gość: ? Re: Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.12, 00:15
        przeczytaj ulotkę dolączoną do leku!!!
    • agami19 Kto zapewni ochronę przed głupotą policji i sądów? 13.04.12, 17:48
      Policjabci żeby dostać premie walą mandaty na lewo i prawo albo kierują sprawy do sądów.
      Nie ważne, że zmarnują komuś życie i narażą na koszta, ważne że dostaną za to kasę....
      Sąd to tylko formalnie zatwierdza - bez jakiegokolwiek zgłębiania sprawy - leniwi sędziowie nie zamierzają tracić czasu na rozważanie winny czy nie winny. Odbębnić sprawę i tyle.
      Oni są poza prawem, mają immunitet i mają w głębokim poważaniu to że komuś spapra życie. Żero odpowiedzialności !
      Sprawę załatwić tak jak chce policja i prokurator wziąć wypłatę i szybko do baru z koleżkami ze studiów adwokatami i prokuratorami....

      Jedna OHYDNA zgraja !

      Kiedyś społeczeństwo rozliczy was nieroby !
    • magtic Zaskarżyć producenta leku... 13.04.12, 18:07
      ja bym tak zrobił, a ONI by się już ułożyli z policją...
    • loleliusz Zażył tabletkę przeciwbólową, straci prawo jazdy? 13.04.12, 19:04
      Pan Policjant, jest zwyczajnie służbistą, a osoby takie myślą zerojedynkowo, jak komputery. Jest to może z punktu widzenia dość niesprawiedliwe. Ale tak działa również prawo. Dla mnie osobiście takie postępowanie jest absurdalne, ale takie absurdalne mamy prawo. Państwo dopuszcza do obrotu medycznego substancje psychoaktywne, dobrze wiedząc, że część osób będzie po zażyciu uczestnikami ruchu. Niestety w swoim niedbalstwie nie zrobiła czegoś co zrobiła z inną substancją psychoaktywną Alkoholem Etylowym, nie ustaliła maksymalnej dawki po zażyciu, której można być uczestnikiem tegoż ruchu. W ten sposób pozwala na to by osoby pokroju Pana policjanta, je kompromitowały. Można być przeciwnikiem narkotyków nie można być jednak pozbawionym horyzontów. Jak jednak widać aby zostać funkcjonariuszem Policji, nie trzeba się wykazywać zdrowym rozsądkiem, jak to się mówi: "Mierny, ale wierny".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka