Dodaj do ulubionych

Kontener albo bezdomność. "To perfidny pomysł!"

17.09.12, 08:24
Czy nie prościej, żeby red. Wybieralski do spółki z radnym Lewandowskim przyjęli lokatorów pod swój dach na własny koszt?

Mogliby w końcu przygarnąć lokatora!
Obserwuj wątek
    • siljan_2 Kontener albo bezdomność. "To perfidny pomysł!" 17.09.12, 08:42
      Kto próbował kiedyś ogrzać zimne mieszkanie prądem, ten może sobie wyobrazić, jakie to kosztowne w przypadku takiego kiosku Ruchu. To nowy sposób na generowanie długów ludziom, którzy już nigdy nie wyjdą z tej spirali. Ale komu by zależało, żeby pomóc biednym wyjść z biedy - Polak dumny jest z tego, że innym jest gorzej. Przecież żadnych innych "przymiotów" zwykle nie reprezentuje.
      • szmecierecie Re: Kontener albo bezdomność. "To perfidny pomysł 17.09.12, 09:06
        siljan_2 napisała:

        > Ale komu by zależa
        > ło, żeby pomóc biednym wyjść z biedy - Polak dumny jest z tego, że innym jest g
        > orzej. Przecież żadnych innych "przymiotów" zwykle nie reprezentuje.

        Kiedy zatem pokażesz jak bardzo Tobie zależy na pomaganiu innym i dla przykładu wybudujesz odpowiedni dom dla trudnych lokatorów za swoje pieniądze?

        Nie musi być od razu w centrum, ale już takie Podolany starczą.
        • Gość: gość Re: Kontener albo bezdomność. "To perfidny pomysł IP: *.icpnet.pl 17.09.12, 09:10
          Pustostany do remontu w liczbie 10 znajdzie się w tym mieście w ciągu 2 dni.
          • szmecierecie Re: Kontener albo bezdomność. "To perfidny pomysł 17.09.12, 09:15
            Gość portalu: gość napisał(a):

            > Pustostany do remontu w liczbie 10 znajdzie się w tym mieście w ciągu 2 dni.

            Nawet było ich więcej w przetargu ZKZL, tylko jakoś Ci ludzie nie mieli ochoty do nich przystępować.
          • ar.co Re: Kontener albo bezdomność. "To perfidny pomysł 17.09.12, 10:07
            "Do remontu"? Do remontu to nadaje się każde mieszkanie, w którym pomieszka przez parę miesięcy taki "trudny lokator". I który po zrujnowaniu jednego mieszkania żąda następnego, które będzie mógł bezkarnie niszczyć. Bo mu się należy!
            A pomysł z kontenerami bardzo dobry - jeśli rzeczywiście znajdą się w nich ci "trudni" (czytaj: lumpenproletariat), którzy w normalnych kamienicach czy blokach socjalnych uniemożliwiają życie normalnym sąsiadom.
        • Gość: link do artykułu Re: Kontener albo bezdomność."To perfidny pomysł" IP: *.icpnet.pl 24.11.13, 04:52
          poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,12497302,Kontener_albo_bezdomnosc___To_perfidny_pomysl__.html
      • Gość: m Re: Kontener albo bezdomność. "To perfidny pomysł IP: *.icpnet.pl 17.09.12, 10:40
        Ja próbuję ogrzać prądem mieszkanie na Jeżycach. Wychodzi baaaaaaaardzo drogo - jakies 4000 za sezon. No ale mieszkanie tanie.
        • Gość: szczurek22 Re: Kontener albo bezdomność. "To perfidny pomysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.12, 12:30
          Na ul Szamarzewskiego ogrzewa mieszkanie mija teściowa i w sezonie płaci w grudmiu 650 i w lutym tez tyle więc nie pisz bzdetów- a obok wyremontowano mieszkanie i sprowadził się pijak i po roku zdemolowano kompletnie. Jestem za tym za eksmisja takich lokatorów bo na klatce schodowej smród i tyle na ten temat
        • Gość: gość portalu Re: próbuję ogrzać prądem mieszkanie IP: *.icpnet.pl 29.12.13, 17:19
          To ogrzewanie prądem w kontenerach to jakieś szaleństwo - nie można tego wszystkiego podłączyć do miejskiej sieci cieplowniczej?
    • Gość: Posen Re: Kontener albo bezdomność. "To perfidny pomysł IP: *.212.gci-net.pl 17.09.12, 08:50
      Święta racja. Cała zgraja specjalistów ma miliony pomysłów na rozwiązanie problemu pasożytów żyjących na nasz koszt. Tylko jakoś ich nie słyszymy i nie widzimy realizacji tych nowatorskich idei. Wywołuje mój uśmiech promowanie lewackiego Rozbratu jako alternatywy dla życia wg ogólnie przyjętych norm społecznych. Piejący z zachwytu redaktor zapomina, że sam ma pracę, mieszkanie i płaci podatki...
    • rockville Kontener albo bezdomność. "To perfidny pomysł!" 17.09.12, 08:52
      Te kontenery to jedyny dobry pomysl wladz Poznania . W ciagu nastepnych 3 lat ceny nieruchomosci spadna o 40% i banki beda odbierac mieszkania tysiacom ludzi zaleglym z splacaniem hipoteki . Za 3 lata kontenery beda tansze i o nizszym standardzie i banki beda mialy pelne poparcie spoleczenstwa w wykwaterowaniu dluznikow do kontenerow !
      • Gość: farmville Re: ceny nieruchomosci spadna IP: *.icpnet.pl 26.01.14, 01:29
        Po wyprowadzce trudnych lokatorów? Raczej przeciwnie.
    • jml13060 Kontener albo bezdomność. "To perfidny pomysł!" 17.09.12, 09:15
      "Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych chce, by trafiali tam samotni mężczyźni."

      To jest chyba sprzeczne z konstytucją RP i konwencją praw człowieka. Taki zamiar ZKZL godzi w zapis o zakazie dyskryminacji z powodu płci. Reporter GW powinien drążyć ten temat.
      • gall.anonim.pn Re: Kontener albo bezdomność. "To perfidny pomysł 17.09.12, 10:03
        Dokładnie tak, tyle że polskie feministki protestować nie będą. To nie parytety w radach nadzorczych.
    • novina1 Kontener albo bezdomność. "To perfidny pomysł!" 17.09.12, 09:16
      Jeśli Im tak żal tego pijanego marginesu, to mogą założyć fundację i budować piękne domy do mieszkania za darmo i płacić za nich media...dlaczego nie ? ...łatwo być "dobrym wujem" za pieniądze podatników, tym bardziej,jak się samemu tak żyje...Jak mówił znany krytyk filmowy "..wiedzą jak ale nie mają czym" ...a,hoj
    • good_vibrations Kontener albo bezdomność. "To perfidny pomysł!" 17.09.12, 09:42
      Ktoś lata nie płaci czynszu i wreszcie za to odpowie. Lata walenia wszystkich w dupę na grubą kasę i żadnych konsekwencji. Do tego alkohol, libacje i demolka nieswojego w końcu mieszkania. Ale teraz przebrała się miarka. Akcja-reakcja. To rzeczywiście perfidny pomysł!

      Niektórzy to mają tak mocno zakorzeniony socjalizm w głowie, że już świata przez to nie widzą...
    • tanczacy.z.myslami Czy alkoholizm to choroba? 17.09.12, 10:12
      Chodzi o ludzi chorych, w tym alkoholików. Ich trzeba leczyć,

      Właściwie czy alkoholizm to choroba? Przecież choroba nie zależy od człowieka, chorzy zapadają na swe choroby wbrew swej woli, nikt się nie prosi o raka czy anginę...
      • tomekdp Chyba lepszy kontener niż bezdomność?... 17.09.12, 12:02
        Choć pewnie wielu jest takich, którzy w swojej wrodzonej niechęci do pracy i jakichkolwiek obowiązków wybiorą tę druga opcję...
      • neienoor Re: Czy alkoholizm to choroba? 17.09.12, 12:35
        Rozumiem, że mamy w bród pieniędzy na służbę zdrowia, że nikt nie umiera z tego powodu, że nie zdążył się doczekać wizyty u specjalisty albo że z powodu oszczędności skreślono terapię z listy opłacanych przez NFZ ?
        Jeżeli tak, to bawmy się w leczenie alkoholików-lumpów.
        A jak nie, to przestańmy narzekać, że zamarzają w kontenerach, bo zabrakło im pieniążków na prąd (bo te z opieki społecznej poszły na wódeczkę) ... Kremacja w miejskiej spalarni śmieci wyjdzie taniej i zdrowiej dla wszystkich.
      • Gość: jo Re: Czy alkoholizm to choroba? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.12, 13:34
        na anginę czy grype zapada się mimowolnie - to jest choroba , alkoholizm i narkomania oraz palenie papierosów to nałóg w który wchodzi sie dobrowolnie - jeśli ktoś dobrowolnie decyduje się pić to powinien sam z tego wyjść i nie obarczać reszty społeczeństwa finansowo leczyć choroby a nie nałogi
      • organizator_org.domow_inc Re: Czy alkoholizm to choroba? 17.09.12, 14:03
        tanczacy.z.myslami napisał:

        > Chodzi o ludzi chorych, w tym alkoholików. Ich trzeba leczyć,
        >
        > Właściwie czy alkoholizm to choroba? Przecież choroba nie zależy od człowieka,
        > chorzy zapadają na swe choroby wbrew swej woli, nikt się nie prosi o raka czy a
        > nginę...
        >
        ...oczywiście Pana też ! ze sposobu rozumowania...alkoholizm nie jest wyleczalny ale zaleczalny ! wszystko więc zależy od postawy człowieka. Społeczeństwo dostarcza dość środków i narzędzi by wyjść z nałogu, tak się niestety nie dzieje jeśli ktoś nie chce .....co zatem Pan proponuje przymus czy eksterminację.! a może hotel "500" z obsługą ! na koszt podatnika...!
    • Gość: sugadaddy Re: Kontener albo bezdomność. "To perfidny pomysł IP: *.xdsl.centertel.pl 17.09.12, 12:32
      Ja nie rozumiem jednego - po kiego diabła czepili się tych drogich w eksploatacji kontenerów?
      Czemu nie wybudować jakichś baraków z małą kotłownią i tam przekwaterowywać tych ludzi? Takie baraki, budowane jeszcze za komuny, można spotkać jeszcze gdzieniegdzie na obrzeżach miast i dalej ktoś w nich mieszka, a niektóre nawet zostały wyremontowane i nadal komuś służą.
      Przy dzisiejszych technologiach budowlanych, taki barak można wybudować szybko - np. z gotowych elementów, a lokatorom zapewnić niezbędne minimum i to nie jakieś bajery, ale takie którego nie da się praktycznie zniszczyć. I tyle.
    • nf123 Kontener albo bezdomność. "To perfidny pomysł!" 17.09.12, 12:47
      złodziejstwo z sejmu do kontenerów a ich posiadłości rozparcelować pośród biedoty!
      • Gość: ptr Re: Kontener albo bezdomność. "To perfidny pomysł IP: *.as13285.net 17.09.12, 16:04
        A jak biedota juz zdemoluje i przepije te posiadlosci, to co wtedy rownie blyskotliwego zaproponujesz? Wysiedlenie do kontenerów ludzi, którzy po 30 lat splacali kredyty na mieszkania, i oddanie ich mieszkan menelstwu, zeby przypadkiem nie musialo skalac sie praca?
    • 31337b "To perfidny pomysł!" 17.09.12, 13:32
      To perfidny pomysł, żeby z trudem spłacający kredyt, płacący podatki, sponsorowali mieszkania menelom. Czemu ja muszę zapłacić 350 000 za mieszkanie, a ktoś inny mieszka za darmo? To jest 700 000 różnicy na moją niekorzyść, w traktowaniu obywateli przez państwo!!! Poza tym potrzebujący przyjęliby kontenery z wdzięcznością, ci widać oczekują wygodnego życia na cudzy koszt a nie pomocy.
      • Gość: Poznaiak Re: "To perfidny pomysł!" IP: *.pools.arcor-ip.net 17.09.12, 21:21
        Zgadza sie.Penery demoluja, nie placa i jeszcze sie z nimi miasto cacka, a zgraja jakichs przyglupow ich broni.Osobiscie wywalilbym na ulice.Pomoc nalezy sie tym, ktorzy z niej chca skorzystac i dzieciom, ktore nic nie moga za to, jakich maja rodzicow.Dosc pokretna jest logika niektorych-niehumanitarne jest wywalic bydlo do kontenerow, ale w pelni humanitarne jest oszukiwac uczciwa czesc spoleczenstwa.Obled.
      • plendz Re: "To perfidny pomysł!" 17.09.12, 21:39
        uff. 350000? To faktycznie dużo. Bank dobrze zarobi... I musiał nieźle Twoją zdolnośc ocenić. I nie przysługiwało Ci socjalne. I musiałeś podjąć taką decyzję, że stać Cię i chcesz mieć własne. I widzę, że oceniasz, że stać Cię na to, żeby Twoje PITy szły na kontenery zamiast na skuteczne ograniczanie niepożądanych zjawisk. Stać Cię na przyglądanie się jak Pucek zamiast realizować swoje obowiązki szuka rozwiązań będących obejściem prawa. Nie tworzy bazy mieszkań komunalnych i socjalnych, tylko pieniądze, które mógłby wykorzystać na remonty lokuje w kontenerach. Gdyby te pieniądze skierowano nawet dla obecnych, średnioudolnych pracowników MOPR w zamian za wydajniuejszą pracę, to pomogliby większej liczbie poznaniaków, niż "osadzonych" w kontenerach. Na razie mieszka tam jeden, Pucek więc modli się, żeby się wypełniły, bo inaczej to będzie około miliona PLN wydanych na jednego mieszkańca;-)
    • pytlarro Kontener albo bezdomność. "To perfidny pomysł!" 17.09.12, 13:32
      swietny pomysl. Tu nie chodzi o samo przeniesienie do kontenerow lumpow niszczacych mieszkania, co i tak jest plusem.

      Prawdziwy zysk to strach przed konsekwencjami dla wszystkich nie placacych i majacyhc to w nosie od lat. Jak zobacza, ze alternatywa nie jest kolejne tanie mieszkanko socjalne, tylko nowiutki kontenerek to jestem pewien, ze zdecydowana wiekszosc nagle magicznie znajdzie pieniadze.

      A alkoholikow meneli to najmniej mi szkoda, panstwo mam im rente placic za to ze lubia sobie popic, ale leczyc sie nie musza. Absurd.

      I ze jeszcze sie jakis czerwony z sld wypowiada. Czy oni cos zrobili po za gadaniem? Moze zaprosza krytyke polityczna do dyskusja, powstanie na pewno ladny felieton
    • winniepooh Re: Kontener albo bezdomność. "To perfidny pomysł 17.09.12, 13:36
      to trochę nieekonomiczne, bo te kontenery będą wykorzystywane max kwiecień-październik, później towarzystwo zapuka do brata Alberta, albo pozamarza. Długów w elektrowni już nikt nigdy z nich nie ściągnie.
    • Gość: RAUBER Re: Kontener albo bezdomność. "To perfidny pomysł IP: *.adsl.inetia.pl 17.09.12, 13:40
      Grobelnego i Wybieralskiego (wraz z lewakami) trzeba zamknąć w kontenerach a w ich domach/mieszkaniach osadzić trudnych lokatorów i kwaterunek. Trzeba ich tam trzymać tak długo aż miasto nie doprowadzi do ostatecznego rozwiązania kwestii niechcianych lokatorów.
      • Gość: adsf chamstwo do kontenera. Jestem ZA! IP: 150.254.111.* 17.09.12, 14:43
    • Gość: Walter Re: Kontener albo bezdomność. "To perfidny pomysł IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.09.12, 15:22
      czy nie prościej, aby szmecierecie zajął się uczciwą pracą, a nie pisał puckowate posty na zamówienie za judaszowe srebrniki?
      • Gość: jml13060 Re: Kontener albo bezdomność. "To perfidny pomysł IP: *.home.aster.pl 18.09.12, 19:03
        Bez apostoła Judasza nie byłoby męki Pana naszego Jezusa Chrystusa i naszego znaku wiary w Kościele - Świętego Krzyża. TAK. Nie spełniłaby się wola i proroctwa .............. Judasz spełnił ważniejsą rolę niż św. apostołowie Piotr, Paweł i wszyscy pozostali apostołowie razem. Zastanów się, co napisałeś.
    • rockville Kontener albo bezdomność. "To perfidny pomysł!" 17.09.12, 15:34
      Nie moge sie doczekac , kiedy do kontenerow zaczna przeprowadzac tych wszyskich cwaniaczkow ktorzy wzieli hipoteki w frankach szwajcarskich . Cwaniaczki chcialy zrobic kokosy na spekulacjach walutowych , a za dwa lata antyterorysci wyeksmituja ich do kontenerow .
      • Gość: ptr Re: Kontener albo bezdomność. "To perfidny pomysł IP: *.as13285.net 17.09.12, 16:06
        A tych co brali kredyty w zlotówkach tez bedziesz chcial wysiedlic, zeby oddac ich mieszkania menelstwu? Czy moze kosza dostawales tylko od kobiet, które mialy kredyt akurat we frankach?
    • plendz "Tradycja" ostatecznego rozwiązywania kwestii??? 17.09.12, 17:37
      No i temat wrócił. A wraz z nim stare, zgrane argumenty obu stron, które chyba nie trafiają do adwersarzy. Że z jednej strony musi być kara dla "wykolejeńców" (że litościwie nie przytoczę steku chamskich epitetów), którzy nie płacą (i na pewno są pijakami), podczas gdy "cnotliwi" płacą. Z drugiej strony, że miasto uchyla się od opdowiedzialności, nie realizuje swych zadań i stara się ratować twarz populistycznymi, choć niehumanitarnymi metodami. Mieszkańcy kamienicy na Stolarskiej płacą, nie są pijakami, ale też nie mogą liczyć na wsparcie ze strony miasta, które dzielnie gospodarzy ich PITami. Jeśli komuś się życiowo powinie noga, albo jego lokal zostanie sprzedany socjopacie, czy wręcz gangsterowi, to nie może liczyć na pomoc Pucka, Kruszyńskiego, a jeśli jeszcze protestuje, to staje się dla zwolenników "prostych metod" lewakiem i anarchistą.
      Wypowiadałem się w tych kwestiach wielokrotnie. Miastu "brakuje" kilkuset tysięcy na opracowanie i wdrożenie założeń jakiejkolwiek sensownej polityki społecznej, ale za to remontuje za o wiele większe pieniądze "sprawne" chodniki, po których prawie nikt nie chodzi (np. Wzgórze św. Wojciecha). Miasto szuka oszczędności w oświacie, bo "nauczycieli za dużo a uczniów za mało" jednocześnie płacąc 30 milionów odszkodowania Wechcie za wybudowanie mu ulicy. Miasto wciąż dokłada do stadionu likwidując świetlice (np. Dębiec). Zamiast remontować kamienice i organizować mieszkania socjalne, urzędnicy wolą się przyglądać jak popadają w ruinę (tak żeby ich wartość spadała, a koszty remontu rosły) - aby móc uzasadnić potrzebę ich sprzedaży (potem do akcji może wejść Śruba i "wymieść" tych, którzy sami nie przenieśli się do prywatnego właściciela, albo na ogródek działkowy). Zamiast naprawdę rewitalizować przestrzeń miejską urzednicy wolą się przyglądać wyprowadzce tych, którzy mają pieniądze do ościennych gmin. To nie jest w porządku.
      W porządku nie jest też wytwarzanie atmosfery podziałów "my vs. tamci". Powinno być tępione kreowanie przyzwolenia na przedmiotowe traktowanie tych, którym się nie powodzi (bo na przykład są nieprzystosowani społecznie, mają kłopoty życiowe, chorują, czy są nie w pełni sprawni intelektualnie - nie muszą koniecznie być "degeneratami", społeczne wykluczenie często idzie w parze z nałogami, ale nie koniecznie dlatego, że ktoś chciał; w wielu sytuacjach są to sprawy środowiskowe; albo są inni i nie należą do "dominującej" grupy - np. Romowie, azylanci i jak to bywało za komuny przesiedleńcy).
      Pucek rozrabia w Mieście, gdzie przymusowe wysiedlenia mają ponurą "tradycję". Mnie kontenery i podejście Pucka do "gorszych" lokatorów, kojarzą się z hitlerowskimi wysiedleniami "niepożądanych" i potencjalnie "trudnych" poznaniaków do baraków i ich późniejszą deportacją. Nie dotyczyło to tylko tych, którzy "podpadli" politycznie - hitlerowcy z ideologicznym zapałem traktowali też tzw. "element społeczny", nie mówiąc już o pacjentach szpitali psychiatrycznych, których często mordowano (np. "element" z Chwaliszewa i Szpital w Owińskach). "Ostateczne rozwiązywanie kwestii" nie leży w zakresie obowiązków Pucka, choć to akurat w Poznaniu Himmler prowadził narady na ten temat.
      Ponadto koncentrowanie "odmieńców" w wydzielonych enklawach generuje dalsze, długookresowe problemy, które hitlerowców prowadziły do pomysłów likwidacji gett. Zwracam uwagę, że istnieją różne procesy gettoizacji - zaniedbane przestrzenie miast powodują spadki czynszów, co z kolei przyciąga gorzej sytuowanych, a w późniejszej kolejności także "trudnych". Dlatego należy dbać równie sumiennie o całe miasto i wszystkich mieszkańców, nie dzielić ich na kategorie, klasy i "grupy", którym przypisuje się mniejszą lub większą przydatność i wartościowość.
      Jeśli ktoś nie płaci podatków i czynszów to w interesie Miasta jest pomoc takiej osobie, aby zaczęła je płacić, a nie zamiatanie jej poza margines, gdzie będzie generować koszty związane juz nie tyle z opieką nad nią, co z minimalizacją skutków jej ostatecznego wykluczenia. O wiele taniej jest pracować z zagrożoną wykluczeniem młodzieżą i całymi rodzinami, niż później likwidować skutki wykluczeń. Taniej jest stworzyć zachęty do samodzielności: płacenia i podejmowania pracy, niż wypłacać zasiłki i leczyć z alkoholizmu. Taniej jest kontorolować, czy wszyscy płacą za wywóz śmieci, niż likwidować dzikie wysypiska. Tyle, że trzeba stworzyć system, w którym efektywność jest odczytywana jako wyraz dbałości o ludzi, a nie jako chęć ich deprecjacji, a może wręcz eksterminacji.
      • szmecierecie Re: "Tradycja" ostatecznego rozwiązywania kwestii 17.09.12, 23:37
        plendz napisał:

        > Z drugiej strony, że miasto
        > uchyla się od opdowiedzialności, nie realizuje swych zadań i stara się ratować
        > twarz populistycznymi, choć niehumanitarnymi metodami.

        Miasto czyli kto? Krasnoludki czy stworki z kosmosu, a może jednak podatnicy, którym do pracy chce się chodzić i zasiłków nie brać?


        > Mieszkańcy kamienicy na
        > Stolarskiej płacą, nie są pijakami, ale też nie mogą liczyć na wsparcie ze str
        > ony miasta, które dzielnie gospodarzy ich PITami.

        Szczególnie pan Lisik, który swój PIT podwyższa wynajmując gościom targowym przyznane mu dwa mieszkania socjalne! Cóż za wzór do naśladowania!

        > "Ostateczn
        > e rozwiązywanie kwestii" nie leży w zakresie obowiązków Pucka, choć to akurat w
        > Poznaniu Himmler prowadził narady na ten temat.

        Zapomniałeś wspomnieć nie coś o socjalistach nie tylko z NSDAP, ale też o tych zza buga, którzy pięknie wdrażali w życie zasady "sprawiedliwości społecznej". Celowo o tym zapomniałeś?

        > Taniej jest stworzyć zachęty do samodzielności: płacenia i podejmowania pr
        > acy, niż wypłacać zasiłki i leczyć z alkoholizmu.

        Kiedy więc przygarniesz jednego "trudnego lokatora" pod swój dach, czy tylko gadaniem się zajmujesz i ewentualnie wyjmowaniem pieniędzy z cudzej kieszeni ??
      • emissarius Re: "Tradycja" ostatecznego rozwiązywania kwestii 17.09.12, 23:42

        Święte słowa, nic dodać nic ująć. Ale nie należy mieć jakiejkolwiek nadziei na to, że choćby część tych słusznych argumentów dotrze do entuzjastów eksmisji. Tym bardziej, że takie tematy wywołują spore emocje i antagonizują całe grupy społeczne, a to jest chyba najlepsza rzecz jaka może przytrafić się władzy w obecnej sytuacji. Zdecydowanie lepiej jest, kiedy ludzie skaczą sobie do oczu w sprawie eksmisji, aniżeli mieliby wykazywać nadmierne zainteresowanie problemem dziury w budżecie czy wielomilionowego odszkodowania dla dewelopera. Dlatego pan dyrektor ZKZL - choć kontrowersyjny, to jednak jak bardzo jest pożyteczny.

        W 1980 roku niesłuszne zwolnienie dyscyplinarne jednej pracownicy wywołało strajk całej stoczni, w wyniku czego powstała Solidarność. Dziś mało kogo porusza los 90 latka regularnie płacącego czynsz, który jednak został wyrzucony na ulicę gdzie błąkał się po nocy i spał pod śmietnikiem. Przed 30 laty rozpylenie gazu obezwładniającego prosto w twarz kobiecie wywołałoby powszechne oburzenie, dziś władza może puszczać oko do społeczeństwa tłumacząc, że to przez pomyłkę, bo przecież pani jest anarchistką.

        • szmecierecie Re: "Tradycja" ostatecznego rozwiązywania kwestii 18.09.12, 00:07
          emissarius napisał stek manipulacji lub po prostu bzdur:

          > W 1980 roku niesłuszne zwolnienie dyscyplinarne jednej pracownicy wywołało stra
          > jk całej stoczni, w wyniku czego powstała Solidarność.

          taa... bo społeczeństwo było zadowolone, wszyscy najedzeni, żyło się pięknie i nagle to zwolnienie i wszystko się posypało.... ech

          > Dziś mało kogo porusza l
          > os 90 latka regularnie płacącego czynsz, który jednak został wyrzucony na ulicę gdzie błąkał się po nocy i spał pod śmi
          > etnikiem
          .

          Faktycznie oburzające, że uczciwie płacił nieuczciwemu człowiekowi, który wbrew zapisom umowy podnajmował pokój w mieszkaniu komunalnym - w którym, oczywiście "przez przypadek" albo "trudną sytuację życiową" nie płacił czynszu.

          > Przed 30 laty rozpylenie gazu obezwładniającego prosto w twarz
          > kobiecie wywołałoby powszechne oburzenie, dziś władza może puszczać oko do społ
          > eczeństwa tłumacząc, że to przez pomyłkę, bo przecież pani jest anarchistką.

          Wystarczy obejrzeć film z nagrania. Ciekawe co tam zauważył emissarius: kobietę wracającą z pracy, która potknęła się i wpadła na tego złego policjanta? Czy może jednak osobę, która napierała na grupę policjantów biorąc udział w nielegalnym zgromadzeniu.

          Emissarius, wiem, że wy komuniści kłamać musicie, ale czy aż tak nieudolnie? Postaraj się proszę troszkę bardziej.


          ps. Kiedy sam przygarniesz lokatora?
        • plendz Re: "Tradycja" ostatecznego rozwiązywania kwestii 18.09.12, 11:26
          A propos odwracania uwagi. Zapewne pamiętasz moją opinię o dziennikarskiej robocie rozwijaną na kanwie polowania na "Litara", które sobie urządził Piotr Żytnicki. Ta sprawa to juz przeszłość, ale wciąż mam wrażenie, że poznańscy dziennikarze są poniekąd zmuszani do skakania z tematu na temat i nie mogą sobie stworzyć przestrzeni, żeby czymś się zająć od A-Z (czy chocby od A-F). Chyba, że ktoś się zafiksuje, jak Michał Wybieralski;-) Dlatego manewry Pucka są skuteczne - wszyscy pisza o kontenerach, więc nie ma czasu na porządne dziennikarskie śledztwo połączone z czytaniem ustaw, rozporządzeń i uchwał, które obnażyłoby dobitnie bylejakość działań Zarządu i Urzedu Miasta (tu zwłaszcza Kruszyńskiego i Pucka oraz MOPR) oraz Rady Miasta w sprawach mieszkaniowych dotyczących zarówno lokatorów, jak właścicieli mieszkań i kamienic. Ktoś, kto przebrnąłby przez ten gąszcz miałby niesamowitą wiedzę, dzięki której łatwiej byłoby mu też analizować sfery oświaty, polityki społecznej i w ogóle filozofię działania obecnej władzy.
          Rok 1980 się za szybko nie powtórzy. Obecna sytuacja jest nadmiernie skomplikowana. Śmialiśmy się z kolegami, że władze Francji, czy Wielkiej Brytanii, żeby uniknąć nadmiernej aktywności obywateli (i np. zamieszek), powinny wziąć przykład z Polski i wprowadzić przeregulowany i dzięki temu pełen dziur system prawno-administracyjny oparty na bałwochwalczej wierze w stasystykę: nikt do końca nie zna swoich praw, a jeśli je zna, to boi sie z nich skorzystać, bo z kolei sąd może ich nie znać;-) Ponadto wszyscy mają dziesiątki obowiązków związanych z wypełnianiem bzdurnych druczków urzędowych (np. uzyskanie zezwolenia na puszczanie lampionów, albo zgody na zgromadzenie, nie mówiąc o organizacji imprez masowych, założeniu i prowadzeniu firmy, czy wypełnianie zeznań podatkowych) i we własnej pracy: potencjalnie najgroźniejsze wobec systemu osoby, czyli np. ludzie samodzielni i wykształceni, które w demokracjach rozwiniętych odgrywają znaczącą rolę opiniotwórczą i aktywizującą środowiska w Polsce są zmuszone pracować na kilku etatach, albo prowadzić własną działalność po kilkanaście godzin dziennie, z czego masę czasu zabiera wypałnianie druczków, uzyskiwanie zgód i zezwoleń, pisanie wniosków i projektów, po czym trzeba jeszcze zająć się domem i życiem prywatnym. Ten system wysysa energię i tłamsi oddolną sprawczość. Nie ma nic wspólnego z "teologią kapitalistyczną" weberowskiej "etyki protestanckiej" (swoją droga piękna bajka), z kaynsowskim "wolnym rynkiem", czy nawet marksowskimi teoriami ucisku i walki klas. To Kafka albo "Obcy" Camusa w czystej postaci. Jesli się wyróżniasz, to Cię wyłowią i zniwelują walcem, przy czym epitety tłuszczy pozbawią Cię złudzeń, że może spotkasz wielu takich jak Ty, albo kogokolwiek przekonasz do swych racji. Zatem jedyną nadzieją jest wykorzystanie systemu, który w naszych realiach charakteryzuje się dużą rolą mediów. Tylko, że obserwacja działania tych mediów, sposobu zarządzania "zasobami ludzkimi" i "intelektualnymi" oraz kształtowania postaw dziennikarzy (zwłaszcza młodych) też przeraża. Gdy młody człowiek wkracza do redakcji natychmiast jest ustawiany i uświadamiany co do relacji władzy i priorytetów, odzierany ze złudzeń. Najbardziej naturalną reakcją jest cynizm i oportunizm - rzucanie się na chwytliwe tematy i majstrowanie przy tytułach, żeby wzbudzić sensację (czy choćby zainteresowanie) i zapewnić "klikalność" i cytowalność" . Tematy, o których pisałem są na dłuższą metę nużące dla większości Czytelników. Gorzej, że "reforma nauki" Kudryckiej jest ścieżką do wprowadzenia tej samej atmosfery do nauki, która i tak nie cieszy się prestiżem w naszym społeczeństwie, czego dowodem jest brak wsparcia społeczno-politycznego dla inicjatyw naukowców, którzy chcieliby zajmować się nauką, a nie klikalnością i cytowalnością, czy współpracą z gospodarką i kształceniem zawodowym na "potrzeby rynku pracy" oraz akademicką pracą ze studentami, którzy tego chcą, a nie drukowaniem dyplomów dla młodych ludzi, którzy wybrali studia, na które się łatwiej było dostać, a nie te, którymi się interesują.
          • emissarius Re: "Tradycja" ostatecznego rozwiązywania kwestii 18.09.12, 21:50
            Nie zawsze podzielam Twoje opinie - ale za to czytam je z przyjemnością. W kwestii polityki społecznej i mieszkaniowej - najogólniej się zgadzamy. Podobnie w przypadku systemu prawnego i administracji. Nieco mniej w temacie mediów, elit i edukacji.

            Zwróć uwagę, że pan dyrektor ZKZL bez wątpienia także zaliczany jest do elit i jak słyszę - bardzo dumny jest ze swego wykształcenia. Więcej nawet - to on ustala reguły gry.

            Opiniotwórcze elity w naszym kraju coraz częściej rekrutują się spośród osób, które zaliczyły maturę w 10 miesięcy i zdobyły dyplom wyższej uczelni kształcącej sprawnych pracowników, choć z poważnym deficytem kulturowym i społecznym. Edukacja stała się towarem - powszechnie dostępnym i dość... tandetnym. Stąd wiele osób - także z dyplomami - nie jest w stanie pojąć, dlaczego wykluczenia, bezdomność i związane z tym patologie są całkowicie sprzeczne z interesem społecznym i w dalszym rozrachunku przyniosą ogromne straty. To zwyczajne psucie państwa, pomijam aspekt etyczny i ogólnoludzki.

            Częstym argumentem przywoływanym na forach w tym temacie jest zasada "każdemu po zasługiwaniu". To oczywiście skrajny absurd, jako że z jednej strony mieliśmy transformacje ustrojową - gwałtowny zwrot który wyrzucił za burtę niemałą część społeczeństwa, a z drugiej - dotąd nie wypracowaliśmy sprawnego systemu nagród za postawy prospołeczne, w rezultacie rzetelny, oddany pracownik z wieloletnim stażem klepie biedę i grozi mu eksmisja, a 26 latek dla którego sprzątniecie własnego mieszkania stanowi nadmierny wysiłek - parkuje swe luksusowe auto w podziemnym garażu apartamentowca.

            Pozdrawiam.
      • Gość: jml13060 Re: "Tradycja" ostatecznego rozwiązywania kwestii IP: *.home.aster.pl 18.09.12, 18:53
        Co zatem proponujesz ?

        1. Nie budować tanich kontenerów dla realizacji eksmisji osób najbardziej nieprzystosowanych społecznie ? Takie swoiste straszaki dla niegrzecznych dzieci - będziesz niegrzecznya (-a) to trafisz do ontenera. - Bez takiego straszaka jest trudno wymusić płacenie czynszu i utrzymanie porządku.
        2. Zakazać budowy enklaw biedy (osiedli kontenerów) i enklaw bogactwa (grodzone lususowe osiedla apartamentów i willi) ?
        ...

        To wbrew prawom natury i ... się na pewno nie uda.

        Wcześniej, czy później "socjal" upadnie w każdym państwie, bo żaden system ekonomiczny nie wytrzyma tego w dłuższym okresie czasu.

        Jak zmusić bogatych ludzi żeby leczyli się w rejonowej przychodni na zdezelowanym sprzęcie medycznym, a nie dla swojej wygody wzywali profesora medycyny do domu na prywatne, odpłatne wizyty; jak zmusić bogatych ludzi żeby się przenieśli ze swojego pałacu do familoka w sąsiedztwo rozrabiających - pijaka, narkomana, włóczykija, złodzieja i prostytutki ... i ich potomstwa; jak zmusić bogatych ludzi żeby posyłali swoje dzieci do kiepskich szkół razem z dziećmi z patologicznych rodzin; jak zmusić bogatych ludzi żeby jedli pasztetową, a nie homary w majonezie; jak zmusić bogatych ludzi żeby zmienili swoje lukratywne pozycje zawodowe na "śmieciowe umowy o pracę"; itd ... Próbowano zmusić w Rosji Radzieckiej wzniecając rewolucję październikową (odpowiedź na argumenty odnoszące się do niemieckiego faszyzmu). Tam nieskutecznie próbowano modelu społeczeństwa bezklasowego (coś dla anarchistów-trockistów) i skończyło się to strasznymi zbrodniami. Więc może lepszym modelem jest ... zwykły liberalizm ?

        Co zatem proponujesz dla Poznania i Polski ?
        • plendz Stop publicznym egzekucjom Pucka 18.09.12, 20:36
          W sumie napisałem co proponuję. Żeby Miast zaczęło wykonywać prawo. To już będzie lwia część sukcesu. Prawo nakłada na samorządy wymagania względem polityki mieszkaniowej i społecznej, które trudno uznać za realistyczne bez subwencji budżetu państwa. Niemniej w innych sferach, gdzie te subwencje są równie niewystarczające, nasze Miasto jakoś sobie radzi (drogi, chodniki, stadion). To jest kwestia priorytetów. Dla naszych władz priorytetem nie jest oświata i budowanie - używając już dość starej terminologii - kapitału społecznego, nie jest nim polityka socjalna, w tym mieszkaniowa i budowanie kapitału kulturowego, priorytetem nie jest komunikacja społeczna: wystarczy spojrzeć na urządzane parodie konsultacji społecznych i akcji informacyjnych oraz ograniczanie roli Rady Miasta do maszynki do głosowania. Priorytetem nie jest również samorządność - Poznań został opanowany przez znających się jak łyse konie partyjniaków, urzędasów i biznesmenów (w tym przede wszystkim deweloperów i drogowców). To potrzeby deweloperów są brane pod uwagę bardziej niż mieszkańców przy planowaniu urbanistycznym (rzadkie wyjątki są nagłaśniane, ale nie zmienia to mojej opinii, gdy patrzę na rosnące jak grzyby "apartamentowce", bloki i osiedla). Tam gdzie trzeba spowalnia się prace nad miejscowymi planami zagospodarowania, żeby deweloper mógł się powołać na zasadę "dobrego sąsiedztwa", albo zarządać odszkodowań za niewydawanie warunków zabudowy, lub wprowadzenie planu, kiedy już ponoć "zaczął" inwestycję. Coraz bardziej odnoszę wrażenie, że np. III rama to marzenie drogowców, żeby przez długi czas mieć zlecenia. Żeby nie mieli przestojów otrzymują zlecenia na remonty zupełnie dobrych dróg, albo wymianę sprawnych sygnalizacji. To oczywiście nie dotyczy wszystkich inwestycji, nie mam paranoi. Ale takie właśnie ogólne wrażenie tona mnie wywiera.
          Co do szczegółowych pytań, które otrzymałem:
          1. Nie budować kontenerów. Po pierwsze wcale nie są tanie, bo jeśli się nie mylę koszt ich postawienia wynosi ok. miliona PLN, a ma w nich mieszkać ok. 20 osób! (Ale przypominam, że na razie tam mieszka 1 osoba!) To jest ok. 50 tys. na głowę (na razie 1 mln na głowę). Gdyby Pucek wydał 50 tys. na każdego członka rodziny wnioskującej o lokal komunalny albo socjalny, mielibyśmy raj mieszkaniowy. Puckin posługuje się demagogią, że trafią tam pijacy i to sami mężczyźni. Znajdź mi aktywnego alkoholika w fazie demolowania mieszkań, który się przejmuje eksmisją. Ten straszak działa na zwykłych ludzi, którzy zalegają z kilkoma czynszami i są w stanie jej spłacić. Na długoterminowych dłużników i osoby w ciągu alkoholowym to nie podziała. Pierwsi nie będą mieli z czego płacić, a jeśli dysponują środkami to wolą je przeznaczyć na bieżące potrzeby a nie spłacanie Miasta. Drugich niewiele obchodzi. Nie potrzeba dodatkowego straszaka, by ludzie w swojej większości płacili czynsz. Są procedury z eksmisją włącznie. Ale jest też przyzwoitość i powinność podania potrzebującym ręki, zanim się ich zdzieli pałką. Najpierw trzeba próbować pomóc ludziom powrócić do płacenia czynszu i podatków. Jeśli tego nie uczynią powinny być wdrażane procedury indywidualne - niektórzy pewnie są chorzy (np. niepełnosprawni, mogą mieć depresję, brak wiary w sens życia): takim osobom należy pomóc w szczególności, czasem wystarczy niewiele, żeby poczuły się potrzebne. Inni mogą być w cugu alkoholowym - tych trzeba skłonić do wytrzeźwienia i terapii. Nierzadko się to udaje: ważna jest motywacja. Są oczywiście osoby "zdemoralizowane", których na krótką metę nie ruszy żadne życzliwe podejście. Jeśli łamią prawo to oczywiście po sprawiedliwym postępowaniu powinny ponieść karę. Tylko trzeba je karać rozumnie i starać się... resocjalizować. Na pewno nie umieszczając w enklawach dla takich jak one. Przecież nie od dziś wiadomo, że więzienia są najlepszą szkołą przestępczości.
          2. Nie chodzi o zakazywanie czy nakazywanie tylko regulację i tworzenie pozytywnej atmosfery. Jeśli ktoś chce budować enklawę luksusu, to trudno tego zabronić. Można sceptycznie patrzeć na substytut szczęścia osób, które dobrowolnie się odcinają od świata, które nie wyślą pewnie dziecka do sklepu, bo może spotkać tych "zwyczajnych" albo "brudasów". U nas na szczęście jest bardzo mało takich enklaw, większość ludzi uwielbia włóczyć się po ulicach i chadzać na spacery. W strzeżonych osiedlach intrygująca i męcząca dla samych mieszkańców jest "atomizacja" ich wzjamenych relacji (pisze o tym Jacek Gądecki, 2009 "Za murami. Osiedla grodzone w Polsce - analiza dyskursu"). Ale ja się napatrzyłem w kilku krajach postkolonialnych na tzw. liberalizm (który z intencjami Smitha ma niewiele wspólnego), na enklawy patologii i przemocy oraz naprawdę strzeżone enklawy dostatku, które rozdzielały przestrzenie zamieszkane przez "zwykłych ludzi". Tam najbardziej dojmujące dla mnie, jako Polaka jest poczucie odmienności mieszkających tam ludzi, pomimo, iż dla mnie wyglądają podobnie. Jeśli nie chcemy mieć do czynienia z takimi sytuacjami to nie uprawiajmy nieudolnej inżynierii społecznej. Enklawy może powstaną, a może nie, ale niech UM nie tworzy ich celowo.
          Co do Twoich konkluzji: własnie chodzi o to, żeby nie zmuszać, tylko kreować postawy. Nie pałką, tylko konsekwencją w działaniu, perswazją. Intencje twórców naszej Konstytucji były w miarę klarowne (choć niektóre zapisy już mniej): każdy Obywatel ma prawo do pełni praw, chyba, że zostanie ich pozbawiony wyrokiem niezawisłego sądu. Każdy ma prawo do mieszkania i edukacji itd. Urzędnik samorządowy jest funkcjonariuszem publicznym, szczególnie zobowiązanym do przestrzegania Konstytucji (zróbmy test, zobaczymy ilu ją zna;-), a Pucek ponoć niedawno kończył prawo). Istnieją dosyć konkretne zapisy co do zasad działalności samorządów, tego co powinien zapewnić i w jakim standarcie. Pucek przyznaje, że kontenery stanowią obejście prawa, bo Miasta "nie stać" na zapewnienie wymaganych lokali. Gdyby działał w ZSRR, to pewnie po prostu zesłałby tych "trudnych" lokatorów do łagru, ale tam (W sumie podobnie jak w Poznaniu) zajmowano się takimi problemami tylko gdy władze zarządziły czystkę, albo organizowały olimpiadę... Masz rację, że trudno zmusić do bycia przyzwoitym profesorów, którzy wiedzą ile zarabialiby w rozwiniętym kraju. I nie chodzi o to, by ludzie rezygnowali ze swego dobrobytu na rzecz utopii, tylko żeby z szacunkiem traktować tych, którzy z różnych przyczyn mają gorzej. Tak, że nie musisz mieszkać z prostytutką, ani z pijakiem - domagaj się aby organa administracji państwowej utrzymywane z Twoich podatków pracowały jak należy, a nie mydliły oczy publicznymi egzekucjami.


          P.S.Kiedyś ktoś z nas, tu piszących może potrzebować pomocy: zachorować na rzadką chorobę, stracić majątek, zbankrutować, zostać okradzionym czy oszukanym, stracić dom i być zmuszonym wszelkimi środkami wiązać koniec z końcem. I do kogo się zwrócimy? Od Pucka dostaniemy kopa. Tak jak w ruchu ulicznym ustępujemy słabszym, tak jak powinniśmy projektować naszą przestrzen z myślą o niepełnosprawnych, dzieciach i osobach starszych, tak kształtujmy i relacje społeczne - pomoc w poruszaniu się, a nie wymazywanie z otoczenia.
          • Gość: jml13060 Re: Stop publicznym egzekucjom Pucka IP: *.ip.netia.com.pl 19.09.12, 12:16
            Jestem pod wrażeniem :) W tak krótkim czasie przeczytać mój tekst, zastanowić się i napisać tak długą i wyważoną odpowiedź.

            Oczywiście lepiej jest podawać pomocną dłoń i wyciągać bliźnich z kłopotów. Nie ma wątpliwości, że tak byłoby idealnie. Jednak luidzie nie sa ideałami i poza stymulacją "marchewką" powinien byc i "bat". Tak jak w prawie - musi być sankcja - na przykład więzienie. bez sankcji wyroki sądów bedą bezwartościowe i trzecia władza nie będzie miała racji bytu. Pewnie w doskonałym społeczeństwie doskonałych ludzi sądy nie byłyby potrzebne.

            Odnosząc się do koncepcji kontenerów - ktoś może powiedzieć/napisać - "nie budujmy więzień, tylko podajmy pomocną dłoń przestępcom i ich resocjalizujny. Każdy przecież może popaść w konflikt z prawem - celowo, przypadkowo lub zostać wrobionym przez złych ludzi". Godne to i sprawiedliwe. Ale mało rozsądne. Tak jak wierzymy, że istnieje niebo-i-piekło, w innych kulturach jang-jing, generalnie dobro-i-zło, ... uważam, że jednak należy zainwestować w budowę osiedli kontenerowych w każdym większym mieście. Jako straszaki i pomieszczenia tymczasowe. To nie będą stracone pieniądze. Wydatek zwróci się w postaci zwiększenia dyscypliny płacenia czynszów i dbałości o mienie; choćby dyscypliny tych, którzy mogą płacić czynsze, a nie płacą bo uważają się za bezkarnych.

            Jeśli idzie o władze miasta - wykonawcze i samorządowe, to sami jesteście sobie winni Poznaniacy (ja nie jestem z Poznania). Były wybory do rad miasta i dzielnic ? Były ! No to należało oddawać głosy na swoich kandydatów. Może należy przygotować się do następnych wyborów - przeczytać uchwały i protokoły głosowań, wyeliminować złych radnych, zaproponować na ich miejsce innych. Rady mogą wpływać na decyzje urzędników i chyba nawet odwoływać ze stanowisk.
    • wlodzimerz_nowak [...] 18.09.12, 09:37
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • Gość: zbieracz puszek skasowali.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.12, 21:31
        Zgroza! O tempora! Włodka kasują! ;-))))
        • emissarius Re: skasowali.... 23.09.12, 10:25
          To przecież nie był wpis tego Włodka, spójrz na login.
        • Gość: łapacz muszek ...trolla IP: *.icpnet.pl 20.12.12, 21:26
          .
    • tokabout Kontener albo bezdomność. "To perfidny pomysł!" 18.09.12, 10:03
      Proponuję społecznikom i innym przeciwnikom kontenerów wziąć tych ludzi do swoich domów i mieszkań, będzie bardzo "po ludzku"
      • Gość: Czesia Re: Kontener albo bezdomność. "To perfidny pomysł IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.12, 13:51
        obowiązek zapewnienia lokum dla swoich obywateli spoczywa na polskim państwie
        • Gość: jml13060 Re: Kontener albo bezdomność. "To perfidny pomysł IP: *.ip.netia.com.pl 20.09.12, 12:09
          "obowiązek zapewnienia lokum dla swoich obywateli spoczywa na polskim państwie"

          ... i ferari dla każdego + ćwiartka wódki i ogórek codziennie ...

          Pytanie o jakim "lokum" piszesz ? - pałac królewski, rezydencja lub dworek szlachecki, skromny dom jednorodzinny, mieszkanie M1 w bloku, barak, kontener, ... trumna ?

          Może jeszcze rozszerzmy obowiązek - oto jesteśmy Europejczykami, to niech Unia Europejska zapewni wszystkim Europejczykom mieszkania, w szczególności Polakom. A co ?!!?!! Przecież się nam należy - "czy się stoi, czy się leży, to mieszkanie się należy".
    • plendz Anarchia się szerzy 20.09.12, 21:19
      Naszła mnie refleksja pod wpływem komentarzy na tym forum, że w kontekście różnych użyć słowa "anarchia" zastanawiam się, kto w tej sytuacji jest anarchistą. Czy ludzie, którzy nie mają nic przeciwko bycia nazywanymi anarchistami, którzy domagają się poszanowania i wykonywania od organu administracyjnego Państwa Polskiego jakim jest władza samorządowa i podległe jej instytucje? Czy może anarchii dopuszczają się osoby, które odżegnują się od niej lecz mimo to omijają prawo, w sposób uporczywy je ignorują (pomimo pobierania wynagrodzenia za wykonywanie jego zapisów) oraz te osoby, które im przyklaskują? Te drugie, w świetle swych wypowiedzi z pewnością dopuszczają się hipokryzji, bo jesli ktoś gani anarchizm to nie powinien podważać władzy prawa i pierwszeństwa Konstytucji oraz dawać przykład ich poszanowaniu.
      • Gość: jml13060 Re: Anarchia się szerzy IP: *.ip.netia.com.pl 21.09.12, 12:12
        W kontekście słowa "anarchia" dodam jeszcze problem - stosunku do Kościoła. Anarchiści jako propagatorzy wolnościowego socjalizmu negują m.in. potrzebę istnienia państwa, instytucji i hierarchiczność instytucji. Jak widomo Kościół jest instytucją hierarchiczną i posiada państwowość (Watykan). Zatem anarchiści powinni być poza Kościołem i ... poza państwem.

        Anarchiści nie "domagają się poszanowania i wykonywania od organu administracyjnego Państwa" bo z definicji odrzucaja potrzebę istnienia państwa i jego hierarchicznych instytucji, w szczególności instytucji przymusu (policja).

        Squaty zamieszkałe przez anarchistów przypominają guzy nowotworowe w zdrowym ciele. Anarchia to chora ideologia. Cytat z Wikipedii : "Anarchizm to system poglądów głoszący program całkowitego zniesienia przymusu, ucisku i wyzysku społecznego, postulujący powszechność, wolność, równość i sprawiedliwość społeczną oraz podając przykład anarchizmu kolektywistycznego, zbudowanie społeczeństwa bezklasowego opartego na społecznej własności środków produkcji. Były to przesłanki realizacji zasad równości we wszystkich dziedzinach życia społecznego i politycznego. Anarchizm dąży do osiągnięcia sprawiedliwości społecznej poprzez stworzenie społeczeństwa pozbawionego granic i podziałów etnicznych (bezpaństwowego). Anarchiści chcą usunąć z społeczeństwa wszelkie formy dyskryminacji, wyższości i zbiorowego egoizmu. Należy tutaj dodać, iż nie wszyscy anarchiści byli przeciwni egoizmowi (np. Max Stirner)."
      • emissarius Re: Anarchia się szerzy 23.09.12, 10:30
        plendz napisał:

        > Naszła mnie refleksja pod wpływem komentarzy na tym forum, że w kontekście różn
        > ych użyć słowa "anarchia" zastanawiam się, kto w tej sytuacji jest anarchistą.

        Słusznie. W demokratycznym państwie prawa jedną z funkcji systemu prawnego jest właśnie ochrona obywatela przed silnym państwem i nadużyciem władzy.
    • rak1963 To jest bardzo dobry pomysł. może w końcu ktoś 11.10.12, 09:29
      zrobi porządek z tymi wandalami żyjącymi na koszt społeczeństwa. Niszczą nam klatkę schodową i jeszcze musimy płacić za ich lokal bo nie ma na nich już sposobu. Co to się wyrabia w tej Polsce ? Kiedy to przyzwolenie władz na rozbój w końcu się skończy. A ci co się nad takimi użalają to niech sami za nich płacą !!!!!
    • jml13060 Stolarska 11.10.12, 11:16
      Przycichła dyskusja o konflikcie w kamienicy przy ul. Stolarskiej w Poznaniu. Brak nowych publikacji w GW. Naprawdę nic się nie dzieje ? Jeżeli nawet nic nowego, to czytelników ciekawi to, jak dają sobie radę mieszkańcy (reportaż "Jedna doba na Stolarskiej") ? Chłodne noce zwiastuja bliskość mrozów, niekompletny dach z fotografii wobec deszczu i wuatru, brak bieżącej wody w kranach, barykada w bramie, ... Panie redaktorze. Zaczął pan temat, to należy go kontynuować i podsumować wtedy, kiedy sprawa zostanie definitywnie zakończona. Na dziennikarzach spoczywa obowiązek edukacji prawnej społeczeństwa, więc publikacja sentencji sadowego wyroku i zasadniczych punktów uzasadnienia też byłaby wartościową lekcją.
    • mire.khh1 kryminalne metody Sruby 01.04.13, 10:23
      TO HAŃBA DLA WYMIARU SPRAWIEDLIWOŚCI PREZYDENTA GROBELNEGO I URZĘDNIKÓW

      Umowa najmu podlega wypowiedzeniu a nie bandyckiemu WYRZUCANIU ZASTRASZAJĄC ,GNĘBIĄC ...PONIŻAJĄC dorosłych,dzieci i osób starych i schorowanych . TUTAJ chodziło o zrobieniu milionów w jak najkrótszym czasie . Z 7-miu kamienic ci bandyci dorobili się w przeciągu 3 TRZECH miesięcy (każda kamienica )kilkadziesiąt milionów złotych sprawa nie dotyczy tylko kamienicy Stolarskiej a w sumie 7 kamienic w których tylko znikoma ilość lokatorów zalegała z płatnościami.podkreślam ZNIKOMA w większości lokatorzy tych kamienic w ogóle nie zalegali z płatnościami -mieli umowy najmu PRZYDZIAŁ od Miasta.

      Pomimo tego od samego początku pojawienia się ekipy Piotra Śruby i Pawła Żukowskiego na ZLECENIE Lechosława Gawrońskiego i Grzegorza Liberkowskiego z firmy LE Max Zachowychali się SKANDALICZNIE i BESTIALSKO POMIJAJĄC PODSTAWOWE PRAWA LOKATORÓW I PRAWA GODNOŚCI CZŁOWIEKA
      Jeżeli ktoś ma trzy letni okres wypowiedzenia to znaczy,że ma prawo w SPOKOJU zamieszkiwać w swoim mieszkaniu, jeżli ktoś zalega z czynszem procedura JASNO OKREŚLA warunki wypowiedzenia,oraz opuszczenia lokalu - eksmisja przeprowadzona na zasadzie postępowania Sądowego i dopiero wyrok sądowy określa termin i warunki opuszczenia lokalu.

      Problem polega na tym ,że zarówno w jednym jak i drugim przypadku trwa to za długo dla właścicieli kamienicy dlatego właściciele kamienicy nawiązali współpracę ze Śrubą i Żukowskim ,którzy popuścili się kryminalnymi metodami wykańczając psychicznie i fizycznie lokatorów w tym i dzieci ! z 7 kamienic chcieli wykurzyć na bruk,skracając ten termin do trzech miesięcy ,bo tak było w przypadku poprzednich kamienic. Dowodem tego jest postępowanie karne które zostało wszczęte przez PROKURATURE
    • jml13060 Ciekawostka 15.10.13, 07:13
      Odcięcie wody było zgodne z prawem.

      biznes.pl/magazyny/nieruchomosci/prawo/nie-maja-wody-moga-sie-umyc-u-znajomych,5582604,magazyn-detal.html
      • Gość: unbelievable Re: było zgodne z prawem IP: *.icpnet.pl 05.02.14, 07:56
        Sorry, takie prawo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka