Dodaj do ulubionych

Kamienica do prokuratury. Zanim się rozsypie

22.11.12, 08:32
miasto powinno się pospieszyć. inaczej może np. "wybuchnąć pożar", jak w wypadku pięknej kamienicy- żelazka na krysiewicza. zabytek zniknął (wielka szkoda dla miasta), a na jego miejscu już powstaje klocek, w którym będą zapewne sklepy z tanią odzieżą (wejście od deptaku). tyle w temacie skuteczności działań nadzoru budowlanego.
Obserwuj wątek
    • eber Namiary na właściciela 22.11.12, 08:51
      Krucza Property Development Spółka Z Ograniczoną Odpowiedzialnością
      Rynek 39/40, 50-102 Wrocław

      Proszę pytań o pana Juliana Ritchie. Nie dziękujcie, drodzy urzędnicy. Minutę zajęło mi znalezienie członków zarządu tej firmy.
      • tomekdp Re: Namiary na właściciela 22.11.12, 10:58
        Nic z tych rzeczy... w internecie to wiesz, każdy głupi sobie poszuka, ale urzędników obowiązują "procedury" i z pewnością odnalezienie tej samej informacji zajmie im jeszcze z pół roku. Wtedy też zacznie się wysyłanie listów pod nowy adres - co nie znaczy że firma nie zmieni lokalu, np. piętro wyżej w tym samym budynku, a to już zdecydowanie za wiele jak na kompetencje i wolę działania naszych gryzipiórów ;)
        Co by nie mówić, zdaje się że obecny stan prawny nie pozwala miastu ot tak sobie zająć kamienicy, choćby nie wiem jak opuszczonej i niszczejącej. Musi być chyba jakieś prawomocne postanowienie... Co więcej, miasto do ostatniej chwili będzie odwlekało moment swojego wejścia w celu choćby zabezpieczenia jej przez katastrofą, bo grozi to poniesieniem dodatkowych kosztów a potem Bóg wie jak długo trwającą procedurą windykacyjną (i oczywiście związanym z nią poszukiwaniem właściciela). Realistycznie patrząc, najbliższy realizacji jest scenariusz rodem z Krysiewicza, jak kamienica w końcu pie...ie, nie zdziwię się jak właściciel ujawni się następnego dnia. Szkoda tej pięknej przedwojennej moderny, ale niestety, również w takich przypadkach, prawo jest po stronie właściciela...
        • Gość: Jo Drogi do prokuratury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.12, 13:40
          Ta kamienica to własność prywatna. Ktoś chce by była w dobrym stanie. 99.9 % Polaków to goooooono obchodzi. 99.9 % Polaków jest zainteresowanych dobrym stanem dróg. Nadzór budowlany i prokuraturę to nie obchodzi. Dróg im ruszać nie wolno......
          • es_zet_pe Otóż obchodzi 23.11.12, 17:12
            Otóż obchodzi, drogi Panie. Ta kamienica nie jest na jakimś wygwizdowiu otoczona z czterech stron chaszczami, tylko w jednym z najważniejszych punktów Poznania, na narożniku najstarszego historycznego placu pełnego zabytków i lokali gastronomicznych, w miejscu codziennie odwiedzanym przez tłumy poznaniaków i przybyszy. I mnie jako poznaniaka obchodzi stan tego miejsca. Gdyby to było gdzieś na peryferiach na środku posesji otoczonej drzewami, to by mnie to nie obchodziło. Ponieważ jednak jest to na Starym Rynku to mnie to obchodzi z conajmniej 3 powodów: 1) nie chcę żeby mi spadła jakaś cegła na łeb gdy będe przechodził ulicą Paderewskiego, 2) chcę mieć estetyczne centrum miasta, 3) nie chcę się wstydzić przed gośćmi z innych miast. I obchodzi mnie to conajmniej tak samo jak stan dróg.
    • Gość: Aga Może najpierw zweryfikuj to co piszesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.12, 09:01
      Pożar "wybuchł" na Głogowskiej (v/v ul. Śniadeckich) a tzw. żelazko się "zawaliło" nie ma wejścia od deptaku. Ten budynek stał na rogu ulic Krysiewicza i Ogrodowej.
      Od Półwiejskiej jest zupełnie inna działka. Faktem jest, że parcele do siebie przylegają.

      Wszystko to wygląda na działania podjęte celowo.
    • good_vibrations Re: Kamienica do prokuratury. Zanim się rozsypie 22.11.12, 09:32
      Kolejna posesja - zabytkowy dom na Drodze Dębińskiej - kupiony tylko dla gruntu, właściciel czeka aż się zawali, pomieszkują w nim menele. Nie można nic z tym zrobić?
    • Gość: PB Re: Kamienica do prokuratury. Zanim się rozsypie IP: 217.153.202.* 22.11.12, 11:56
      Pani Justyno,

      ta kamienica została sprzedana przez p. Świtalskiego irlandzkim inwestorom jakieś 4 lata temu. Inwestorów tych reprezentuje wspomniany wcześniej Julian Ritchie.

      Zastanawiający jest brak kontaktu z właścicielem, zważywszy na fakt, że w ciągu kilku ostatnich lat Irlandczycy wielokrotnie kontaktowali się z poznańskimi urzędnikami. Prowadzili rozmowy, mediacje, chcieli rozpocząć prace budowlane. To nie wina inwestorów, że każdą ich inicjatywę blokowała Pani konserwator. Co więcej, w zeszłym roku był nawet kupiec na ten budynek, którego plany również zablokowała Pani Maria S.

      Moje zastanowienie budzi także wypowiedź p. Łukaszewskiego; na jakiej podstawie wyciąga on wnioski o złym stanie budynku, skoro nie ma do niego dostępu? Obiekt zabezpieczony jest wewnątrz stalowymi podporami, więc zawalenie mu raczej nie grozi.

      Pozdrawiam,
      PB
      • redakcja_poznan Re: Kamienica do prokuratury. Zanim się rozsypie 22.11.12, 12:13
        Dziękuję za sygnał - postaram się sprawdzić, czy i jeśli tak, dlaczego tak się stało.
        • Gość: zaskro Re: Kamienica do prokuratury. Zanim się rozsypie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.12, 13:33
          Konserwator zabytków spowodował doprowadzenie do ruiny niejednego budynku. Dewizą MKZ za poprzedniej Pani konserwator było "albo robicie tak jak ja chcę albo nie robicie nic", innymi słowy lepiej żeby dom niszczał niżby miał być np. remontowany w technologii innej niż życzy sobie konserwator. Np. standardowo można zrobić elewację za ok. 120 -200 zł/m podczas gdy konserwator żąda zastosowania materiałów zwiększających koszt do 700 zł/m. Takie podejście trwa nadal i do póki się nie zmieni to będziemy mieli co raz więcej ruin w centrum.
          • Gość: Aga Pamiętaj, że to jest Stary Rynek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.12, 19:55
            Tutaj konserwator zabytków MUSI być twardy. Taka jego rola. Kto kupuje nieruchomość w obszarze chronionym musi liczyć się z wysokimi kosztami. Wyobrażasz tam sobie styropian i nowoczesny tynk "drapany"?
            • Gość: zaskro Re: Pamiętaj, że to jest Stary Rynek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.12, 09:51
              A jeśli nie kupuje tylko dziedziczy? A nawet jeśli kupuje, to powinien mieć prawo do wyboru technologii i wykonawcy bo to jego własność.
              A może zapytajmy ile mają urzędnicy z tego, że narzucają konkretnych wykonawców i producentów materiałów?
              • leszekes Re: Pamiętaj, że to jest Stary Rynek 24.11.12, 16:26
                Przy remontach obiektów zabytkowych można uzyskać dopłatę z Warszawy. Niektórzy czerpią garściami z tej "kieszeni".
                Na obszarze zabytkowym każdy musi liczyć się z zaleceniami konserwatora zabytków. Takie jest prawo. Sposób wejścia w posiadanie nie ma znaczenia. Nikt nie narzuca konkretnych wykonawców, czy producentów materiałów, ale technologię i rodzaj. Kto nie rozumie tej różnicy kiep :))
                • Gość: kryl Re: Pamiętaj, że to jest Stary Rynek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.12, 12:53
                  Nikt nie narzuca wykonawców? Dobre, to dlaczego gdzie nie spojrzę to na Starym Mieście wszystkie elewacje robi firma Domanieckich?
                  • Gość: Eva Re: Pamiętaj, że to jest Stary Rynek IP: *.centertel.pl 26.11.12, 17:29
                    Może jest najlepsza i najtańsza?
                    • Gość: kryl Re: Pamiętaj, że to jest Stary Rynek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.12, 14:45
                      Nie żartuj, dużo jest firm lepszych i tańszych ale niestety one nie znajdują akceptacji urzędasów.
                      • Gość: Eva Re: Pamiętaj, że to jest Stary Rynek IP: *.centertel.pl 27.11.12, 20:39
                        Prywatny właściciel zabytkowego domu może sobie wybrać firmę jaką chce. Urzędnikom nic do tego. Ma się tylko trzymać wytycznych konserwatora, który zawsze mu pomoże jak trzeba i nic więcej.
            • lukask73 a inni? 23.11.12, 12:33
              > Wyobrażasz tam
              > sobie styropian i nowoczesny tynk "drapany"?

              W Głogowie w ciągu ostatnich 15 lat odbudowano (tak, już!) stare miasto. Normą jest styropian i kornik, a ukoronowaniem działań rekonstrukcyjnych jest ta budowla.

              W Kołobrzegu, Elblągu i pewnie jeszcze innych miastach historyczne centra miast z kamieniczkami odbudowane są tak, jak można obejrzeć na forum skyscrapercity. Ale i Poznań nie uchronił się od takich dzieł (np. współczesny dolny odcinek Kościelnej).

              Z jednej strony wcale nie przypomina to kamieniczek, z drugiej, gdyby nic nie budować, nadal byłyby tam ruiny i zbierali się pijaczkowie.
            • Gość: jml13060 Re: Pamiętaj, że to jest Stary Rynek IP: *.ip.netia.com.pl 23.11.12, 15:22
              To lepiej żeby stała i niszczała ruina !!!, czy odNOWIOny budynek według nowoczesnych technologii. Moim zdaniem konserwator powinien być raczej DORADCĄ inwestora, a nie prokuratorem DECYDUJĄCYM o zakresie, terminie, koszcie remontu CUDZEGO budynku.
              • leszekes Re: Pamiętaj, że to jest Stary Rynek 24.11.12, 16:36
                Gdyby urząd konserwatora działał tak jak ty chcesz, to mielibyśmy połowę zabytków w tym kraju zwyczajnie spie...ne. Wiele bezpowrotnie.
                Nie mam dobrego zdania o guście większości ludzi. Pojawiłyby się "dzikie kolory", plastikowe okna i reklamy. Przeróbki zniszczyłyby to, czego nie zniszczyły wojny.
                Właściciel ma obowiązek dbać o bezpieczeństwo, dlatego trzeba takiego cwaniaczka zmusić do remontu zabytku. Jeżeli nie może podołać wydatkom, niech go sprzeda. Ostatecznością powinno być wywłaszczenie za odszkodowaniem.
                • lukask73 ale co po wywłaszczeniu? 25.11.12, 08:11
                  > . Ostatecznością powinno być wywłaszczenie za odszkodowaniem.

                  Po prostu wyrok sądowy o nakazie sprzedaży gminie wg aktualnej wartości (rzeczoznawca). W razie niestawienia zbywcy, transakcja powinna być zawarta zaocznie. Jak przyjdzie do płacenia, zaraz by się znalazł.

                  Niestety nasuwa się pytanie: co gmina z takim obiektem by zrobiła. Ja niestety obawiam się powstania kolejnej reprezentacyjnej siedziby jakiegoś ważnego departamentu albo jednostki pomocniczej. Dlaczego by nie Zarząd spółki (jeśli jeszcze nie ma, powołać!) Trakt Królewsko-Cesarski.
                  • leszekes Nie powinno być z tym problemu, chociaż jest 25.11.12, 10:47
                    Każdy właściciel zabytku nie wywiązujący się ze swojego obowiązku remontu powinien być wezwany przez właściwy organ administracji do podjęcia działań mających za zadanie istotną poprawę jego stanu technicznego.
                    Jeśli przez rok nie można się z nim skontaktować (nie wiadomo gdzie jest, nie odbiera pism, nie płaci podatku od nieruchomości itd.) powinno w prasie pojawić się wezwanie do kontaktu pod rygorem utraty prawa własności.
                    Jeżeli nikt by się nie zgłosił na wezwanie prasowe, należałoby potraktować obiekt jako mienie porzucone.
                    Potem decyzja Sądu o wywłaszczeniu, wycena, licytacja i nowy właściciel.
                    Gdyby, co jest możliwe, jakimś cudem pojawił się były właściciel, otrzymałby kwotę uzyskaną z licytacji, powiększoną o bankowe odsetki.
                    Cała procedura powinna zamknąć się przykładowo w dwóch latach a pieniądze z licytacji złożone w banku przepaść na rzecz skarbu państwa, lub lepiej kasy miejskiej, czy gminnej po pewnym ściśle określonym czasie.

                    A teraz twoje pytanie... Miasto musiałoby stanąć do licytacji jak każdy inny podmiot. Na równych prawach.
                    • Gość: gość Re: Nie powinno być z tym problemu IP: *.icpnet.pl 25.11.12, 11:19

                      Dokładnie tak.

                      Ale zapytam (jako laik) czy taka procedura jest możliwa przy obecnym stanie prawnym - czy wymaga zmian zmian ustawowych?
                      • leszekes Przy obecnym stanie prawnym słabo to widzę... 25.11.12, 15:10
                        Niestety. Ze smutkiem to piszę... nikogo to specjalnie nie interesuje a zabytki niszczeją... wiele tracimy bezpowrotnie...
            • Gość: gość Re: Pamiętaj, że to jest Stary Rynek IP: *.icpnet.pl 25.11.12, 11:15
              Rynek - owszem, ale (ta konkretna) kamienica?... Ino jej się przyjrzyj.

              > konserwator zabytków MUSI być twardy

              Jako ogólna zasada OK - ale stosowana z GŁOWĄ.
      • Gość: hop, hop Re: Kamienica do prokuratury. Zanim się rozsypie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.12, 13:36
        Pan Łukaszewski nie chce czasem zostać prezydentem poznania?
        A konserwatorzy zabytków to przejaw największej patologii urzędniczego myślenia.
        Znam, przypadek, kiedy konserwator zabytków (nie w Poznaniu) tak utrudniała naprawę dachu "zabytkowego" jej zdaniem (z 1936 r.) budynku ( sprawę wszczął inspektor nadzoru budowlanego), że procedura ciągnęła się ponad 4 lata (a to nie pasował deseń dachówki a to zbyt grube były belki nośne, a to belki powinny być z modrzewia, itd. itp). Ta pani w ogóle nie interesowała się kosztami, jakie niosły jej fanaberie. Na szczęście, W międzyczasie przyszła wichura, która zrobiła z zabytku ruinę. Pani konserwatorka zabytków z kwalifikacjami na "konserwatorkę powierzchni płaskich" umyła ręce i nie chciała się w żaden sposób dołożyć do "odbudowy" zabytku, który runął z jej wyłącznej winy. A straty właściciela nieruchomości, które zaistniały tylko i wyłącznie z jej winy ma w "d.pie"
        Ot, radosna działalność różnej maści inspektorów.
    • amgc63 Wstyd w takim prestiżowym miejscu taki bajzel 22.11.12, 13:13
      Niezły cyrk wokół tego budynku,ale wiadomo to jest warte miliony.
    • an.noyed Kamienica do prokuratury. Zanim się rozsypie 22.11.12, 14:18
      Postulat słuszny, trzeba zmienić prawo w tym kraju, tak aby administracja mogła zając się nieruchomościami zaniedbanymi przez ich właścicieli, i to obojętne czy ze względu na bezpieczeństwo, czy estetykę miejsca (chińskie powiedzenie mówi, że to co jest w twoim domu to twoja sprawa, ale to co jest na zewnątrz to sprawa wszystkich). Mam jedną wątpliwość, czy ktoś słyszał że w tym kraju został zmieniony w ostatnich latach choć jeden przepis który wydaje się bzdurny, niezrozumiały, uciążliwy, czy też ograniczający niepotrzebnie inicjatywę obywateli lub samorządów. Ja nie pamiętam.
    • Gość: gosc Re: Kamienica do prokuratury. Zanim się rozsypie IP: 150.254.111.* 22.11.12, 15:31
      Mnie jest tego budynku bardzo szkoda. Scisle centrum a tam jest ciagle ruina. Nie wyobrazam sobie zeby mogl sie "zawalic" i w jego miejsce mieliby wstawic cos innego.
    • jml13060 Urzędnik do prokuratury 22.11.12, 15:53
      "... jeszcze jako wielkopolski inspektor nadzoru budowlanego orzekł, że jej przebudowa to samowola budowlana. Rozpoczął wówczas prawny spór z ówczesnymi właścicielami - firmami kontrolowanymi przez biznesmena Mariusza Świtalskiego. Wtedy odniósł częściowy sukces - samowolny remont został wstrzymany."

      No to jak ? Przeciez jest SUKCES urzędnika !!!!!!!

      Kiedy uprzedni właściciel chciał zrobić remont, to mu urzędnik nie pozwolił. Wiadomo dlaczego :)

      Oskarżyć w sądzie tego urzędnika ! o nadużycie władzy. Najchętniej urzędnicy trzymaliby swoje łapska w naszych portfelach i decydowali za nas.

      Kamienica nie jest zabytkowa, bo II połowa XIX wieku to nic ciekawego w architekturze, a dodatkowo przed II w.św. usunięto z kamienicy ozdobniki.
      • Gość: N Re: Urzędnik do prokuratury IP: *.adsl.inetia.pl 22.11.12, 17:27
        "zawalonych budynków przy ulicach Ogrodowej i Krysiewicza" - same się nie zawaliły tylko przez karygodne zaniedbania . Teraz miasto powinno je wiernie odtworzyć. Tymczasem sprawa została zamieciona pod dywan!
      • leszekes Re: Urzędnik do prokuratury 24.11.12, 16:43
        Z tego co wiem od samego początku chodzi o przywrócenie zewnętrznego wyglądu tej kamienicy z przełomu wieków XIX/XX.
        Ma wyglądać tak jak przed przedwojenną przebudową. We wnętrza zapewne nikt się wtrącać nie będzie.
        Jeśli uważasz, że 2 połowa XIX wieku nie wniosła nic ciekawego do architektury to jesteś w błędzie i się nie znasz. A skoro nie znasz głosu nie powinieneś zabierać, bo tylko się ośmieszasz.
    • Gość: ka Re: Kamienica do prokuratury. Zanim się rozsypie IP: *.205.38.12.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 22.11.12, 20:02
      K.., co to znaczy zwrot "usztywnić budynek?" Usztywnic to sobie mozna dyktą leżak
    • samjack47 Kamienica do prokuratury. Zanim się rozsypie 23.11.12, 11:30
      ta sytuacja trwa ładne parę lat,nie wywiązujesz się z obowiązków budynek przechodzi w rece miasta to wielki wstyd że w takim miejscu stoi ta rudera
    • pan.nikt Re: Kamienica do prokuratury. Zanim się rozsypie 24.11.12, 17:14
      uib, sb niech żyje nam.

      Odbiło mi???

      Nie.

      poszukajcie coś o elektromisie i milionerze Prezesie zakładowej ochotniczej straży pożarnej
    • Gość: abc A po przekątnej? IP: *.adsl.inetia.pl 25.11.12, 11:54
      A po przekątnej, na rogu Szkolnej/Koziej, stoi kamienica miejska zarządzana przez ZKZL, która jest w jeszcze większej ruinie i nikt wokół niej nie robi ambarasu. Czyżby dlatego, że jest to własność miasta i tutaj prokurator musiałby się zająć Puckiem i Grobelnym?
      Czyli miejskie może popadać w ruinę (z jakiej racji skoro to majątek publiczny), a prywatne nie (co komu do tego jakie właściciel ma zamiary do swojej własności) ?
      Dziwne .....
      • leszekes Re: A po przekątnej? 25.11.12, 15:19
        Nie może być tak, aby z powodu jakiegoś tam widzimisię właściciela miasto traciło zabytkowy charakter. Musi on zaakceptować pewne ograniczenia wynikające z przepisów prawa. Nie można mu pozwolić na wszystko. Miasto to pewna zamknięta przestrzeń, którą trzeba i należy kształtować z gustem.
        Wyobrażasz sobie, że ktoś kupuje zamek w Kórniku i burzy go, aby wybudować w tym miejscu sobie nowoczesny hotel?
        Wiem, wiem... to niemożliwe... zamek należy do Polskiej Akademii Nauk... ale chodzi o przykład :)
        • Gość: abc Re: A po przekątnej? IP: *.adsl.inetia.pl 25.11.12, 17:38
          Miasto musi być w takich sytuacjach PARTNEREM dla właściciela, a nie roszczeniowcem z wymaganiami !!!
          Nikt nie może właściciela zmusić do remontu nieruchomości będącej jego prywatną własnością.
          Co więcej - nie może zmuszać do tego, żeby właściciel wyremontował budynek tak jak sobie miasto zażyczy, z materiałów jakich sobie zażyczy i od producentów/dostawców jakich sobie zażyczy - a wszystko to w dodatku na koszt właściciela + płatny nadzór.
          Efekt? Popadające w ruinę kamienice, bo urzędnicy próbują na właścicielach wymusić remonty wymagające kilkakrotnie wyższych nakładów niż realna wartość rzeczywistych kosztów jakie trzeba by wydać na normalny SENSOWNY remont.
          Mówisz o przepisach prawa - są one chyba równe dla wszystkich, a więc dla ZKZLu też? Dlaczego więc nikt jeszcze nie wszczął postępowania przeciw Puckowi za zrujnowane kamienice miejskie?
        • Gość: jml13060 Re: A po przekątnej? IP: 78.8.38.* 25.11.12, 18:15
          Jesteś okropnie "zasadniczy". Wyluzuj. To jest tylko internetowa dyskusja obywateli. "... należy kształtować z gustem". I ten gust jakoby ma poznański konserwator i tylko ten konserwator. A może by się tak poradzić u innych konserwatorów (i prawników) z innych miast, z większym/innym doświadczeniem.

          Każde dzieło rąk ludzkich ma czas swego trwania. Weźmy na przykład taki Wawel. On był wielokrotnie przez właścicieli przebudowywany, odbudowywany po pożarach zgodnie z jego gustem, a nie zgodnie z gustem jakiegoś-tam konserwatora i zgodnie z bieżącymi trendami epoki. A i tak kiedyś rozsypie się w pył.

          W Poznaniu i w okolicach jest wiele cenniejszych "zabytków" niż ta kamienica, wartych wsparcia ze strony konserwatora i gminy. Powtarzam WSPARCIA ! a nie represji, groźby przejęcia i żądań. Bo jeżeli ta sprawa jest tak bardzo ważna dla miasta - zachowanie oryginalnego wyglądu kamienicy - to niech to miasto dołoży się finansowo i organizacyjnie do remontu. "Nie może być tak, aby ... miasto traciło zabytkowy charakter". Czyli ta prywatna kamienica jest jednak ważnym elementem architektury całego miasta i to miasto czerpałaby korzyść z tego, że ta prywatna kamienica byłaby odremontowana. Nie będąc odremontowana szpeci miasto i psuje interesy innym podmiotom.

          Co do prawa. Przejęcie przez gminę kamienicy od prywatnego właściciela byłoby zaskarżone i skończyłoby się zapłatą odszkodowania. Rada : zgoda buduje, a niezgoda rujnuje.
          • masterone Re: A po przekątnej? 25.11.12, 18:44
            Gość portalu: jml13060 napisał(a):

            > "... należy kształtować z gustem". I ten gust jakoby ma poznański
            > konserwator i tylko ten konserwator.

            Konserwator zabytków nie musi mieć gustu w takim sensie jak myślisz. On musi mieć wiedzę historyczną w zakresie architektury. Konserwator, który tą wiedzę posiadł zna się na stylach obowiązujących w poszczególnych epokach. Jeżeli kamienica jest z końca XIX wieku to powinna wyglądać zewnętrznie jak kamienica z końca XIX wieku a nie początku XXI. Pierwszemu z brzegu właścicielowi może brakować nie tylko gustu, ale i wiedzy z zakresu architektury, dlatego nie można mu pozwolić psuć tego, co jest naszym dobrem wspólnym, choć niekoniecznie naszą własnością

            > Każde dzieło rąk ludzkich ma czas swego trwania. Weźmy na przykład taki Wawel.
            > On był wielokrotnie przez właścicieli przebudowywany, odbudowywany po po
            > żarach zgodnie z jego gustem, a nie zgodnie z gustem jakiegoś-tam konser
            > watora i zgodnie z bieżącymi trendami epoki. A i tak kiedyś rozsypie się w pył.
            Wawel nie rozsypie się w pył, jeśli cały czas będzie remontowany zgodnie z zaleceniami jakiegoś konserwatora.
            To, że kiedyś nikt nie panował nad przeróbkami i przebudowami w ubiegłych wiekach nie znaczy wcale, że teraz ma być tak samo. Żyjemy w innych czasach. Zmieniła się świadomość historyczna.


            • Gość: Eva Re: A po przekątnej? IP: *.centertel.pl 25.11.12, 22:37
              Dodaj jeszcze, że dzisiejsza architektura masowa nie sięga w większości do pięt tej sprzed stu i więcej lat
          • Gość: peacemaker Sensowny kompromis mógłby wyglądać tak IP: *.icpnet.pl 02.12.12, 11:48
            Właściciel przywraca historyczną (czy tylko 'historyzującą' - nie musi być oryginalna), XIX-wieczną fasadę - a w zamian dostaje od konserwatora całkowicie wolną rękę jeśli chodzi o wnętrze (konstrukcja, materiały itd)
    • plendz Miasto sobie powinno też odebrać kamienice 28.11.12, 11:47
      Postępowanie Kruszyńskiego, którego służby doprowadziły do ruiny kamienice, które obecnie są wystawiane na sprzedaż za ułamek ceny nie rózni sie zasadniczo od opisywanetgo w tym artykule. Jak to jest, że miasto stać na kredyt, żeby zbudować/odnowić siedzibę jakiegoś urzędu, czy zarządu, tudzież wydębic unijne środki na remont ulic i chodników, które są w dobrym stanie, a nie może sobie pozwolić na wydanie pieniędzy w celu zadbania o mienie, które w dobrym stanie mogłoby byc warte krocie oraz służyć wypełnianiu przez samorząd ustawowych obowiązków? Czy ten prywatny właściciel nie odczuwa przypadkiem zrozumienia i moralnego wsparcia ze strony władz dla swojego postępowania?
      poznan.gazeta.pl/poznan/1,36037,12930291,Zabytkowe_kamienice_w_Poznaniu_ida_pod_mlotek.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka