Dodaj do ulubionych

Poznań wśród liderów! W rankingu drogich biletó...

31.12.12, 09:27
Nieprawda, ze najdroższy: w Lesznie miesięczny kosztuje 114zł, co więcej nie ma nawet możliwości wykupienia na dłuższy okres tak aby wyszło taniej. Warto przy tym dodać, że autobusy jeżdżą średnio co 40-60 minut i mają tak zaplanowane trasy, że nawet bez korków rowerzysta dojedzie wcześniej i się nie zmęczy przy tym.
Aczkolwiek fakt - ceny w Poznaniu robią się absurdalne - na 1h bilet tylko 10% droższy niż na 30 minut? To jakaś sugestia aby ludzie kupowali bilety 60minutowe?
Obecnie ceny biletów są niczym innym jak tylko chamskim wykorzystywaniem kiepskiej infrastruktury dróg rowerowych i problemów z pakowaniem w centrum - bo każdy kogo stać będzie wolał wygodniej pojechać samochodem (szczególnie, że niewiele drożej). Stracą najbiedniejsi oraz uczniowie.
Obserwuj wątek
    • Gość: rita Re: Poznań wśród liderów! W rankingu drogich bile IP: 87.204.191.* 31.12.12, 10:29
      Rachunek jest prosty - przejechanie 10 km w jakieś miejsce (zakładając jedną przesiadkę, bo zazwyczaj jest tak, że ciężko dojechać tylko jednym autobusem):
      SAMOCHÓD - ok 0,8-1 l benzyny - 5,60 zł
      AUTOBUS - 1 bilet 30 min, 1 bilet 15 min - 6,40 zł

      A rozkładając to np. na 2 czy 3 osoby to już się robi spora różnica. Samochód tańszy od komunikacji miejskiej??? Coś tu jest mocno nie tak!
      Sieciówka ciągle wychodzi taniej (bo ok. 3,60 zł na dzień), ale mówię tu o takim okazjonalnym jeżdżeniu z punktu A do punktu B.
      • lukask73 cena benzyny 31.12.12, 12:22
        > SAMOCHÓD - ok 0,8-1 l benzyny - 5,60 zł
        > AUTOBUS - 1 bilet 30 min, 1 bilet 15 min - 6,40 zł

        Dlaczego uważasz, że cena przejazdu samochodem = cena benzyny?

        Ja, aby jeszcze wydatniej udowodnić racje kierowców, wyliczyłbym cenę oleju silnikowego, którego zużycie jest ok. 4–5 l na 15000–20000 km.
        Koszt 1 km = ok. 1 gr/km (wymiana jest jak wiadomo darmowa).
        • Gość: umieć liczyć dla doraźnych dojazdów - obliczenia były OK IP: *.play-internet.pl 31.12.12, 12:50
          > Dlaczego uważasz, że cena przejazdu samochodem = cena benzyny?

          Dlaczego uważasz, że cena biletu autobusowego lub tramwajowego pokrywa wszystkie koszty?
          A nie uwzględniasz, ile z podatków miasto dopłaca do komunikacji miejskiej.


          Aby dobrze zrozumieć - ten, kto ma samochód i tak i tak olej musi wymieniać raz na rok, niezależnie od przebiegu, musi też odprowadzać dużą ilość opłat stałych (ubezpieczenie, przeglądy, opłaty) więc te koszty i tak się ponosi. Kosztem zmiennym zależnym od przebiegu jest przede wszystkim benzyna (na pozostałe też przebieg ma wpływ, ale dużo mniejszy). Więc porównanie jest w miarę miarodajne i do doraźnych dojazdów zamiast komunikacją miejską jest obarczone bardzo niewielkim błędem.

          Ale jeśli chcesz wliczać wszystko, to nie będziesz porównywać cen biletów jednorazowych, tylko cenę sieciówki i tutaj samochód wyjdzie zdecydowanie gorzej od komunikacji miejskiej i nawet gdyby sieciówka kosztowała 2x tyle (ponad 200zł), to koszt paliwa na 20 dojazdów po 10km w jedną stronę w skali miesiąca będzie wyższy. Ale w przypadku doraźnego dojazdu samochód się opłaca.
          • lukask73 Re: dla doraźnych dojazdów - obliczenia były OK 01.01.13, 13:49
            > Dlaczego uważasz, że cena biletu autobusowego lub tramwajowego pokrywa wszystki
            > e koszty?
            > A nie uwzględniasz, ile z podatków miasto dopłaca do komunikacji miejskiej.

            Nie uwzględniasz, ile pozostali użytkownicy miasta płacą (niekoniecznie w pieniądzu) za każdy przejeżdżający przez miasto samochód. Samochód psuje powietrze, widok, hałasuje i zajmuje niepotrzebnie miejsce. Gdyby samochody nie jeździły, moglibyśmy mieć dwa razy więcej parków miejskich. A tak gro miejskiego budżetu idzie na budowę remonty i zimowe solenie ulic. Oprócz tego ciągle pomniejsza się nam chodniki, bo jaśnie państwo kierowcostwo uważa, że parkowanie na chodniku jest jednym z podstawowych praw człowieka. I znowu koszt. No, to już jest właściwie koszt mierzalny w złotych.
            • Gość: gość Re: dla doraźnych dojazdów - obliczenia były OK IP: *.icpnet.pl 02.01.13, 19:59
              Dlaczego uważasz to za koszt? żeby chociaż dozwolone miejsca parkingowe były remontowane za miejskie pieniądze i były w miarę to jeszcze można by się przyczepić, a tak to samochody parkują sobie i nikt do tego nie dokłada w przeciwieństwie do drogiej, wolnej i nieefektywnej komunikacji publicznej. Parki - dobre sobie... w centrum zamiast Alei Niepodległości zmieściłoby się parę drzewek i miałbyś "wieeelki park" który by naprawdę życie ułatwił. Żeby mieć porządny park, który by oczyścił powietrze w mieście musiałbyś wyburzyć wiele kamienic wokół jednej ulicy.
        • Gość: zenek Re: cena benzyny IP: 95.108.81.* 31.12.12, 12:56
          Koszt samochodu to nie tylko cena benzyny, ale także wszystkie AC, OC, parkingi, naprawy, mandaty a także... koszt zakupu samochodu.
          Nie wydaje mi się, żeby rzetelnie licząc samochód był tańszy, nawet dla wieloosobowej rodziny.
          Chyba że uwzględnić wygodę i przeliczyć ja i swój czas na pieniądze.
          Wtedy te dwa środki transportu mogły by się zrównać.
          • Gość: rzetelne liczenie Re: cena benzyny IP: *.play-internet.pl 31.12.12, 13:10
            masz rację w przypadku porównywania kosztów codziennego dojeżdżania samochodem zamiast komunikacją miejską;
            jednak dla pojedynczego przejazdu, czy raz na tydzień te wszystkie dodatkowe koszty nie mają znaczenia, bo i tak je trzeba ponieść - jeżdżąc np. 1x w tygodniu po 10 km w jedną stronę samochodem zamiast komunikacją miejską - rocznie na te dojazdy pokonasz ok. 1000km, a 1000km więcej czy mniej ma bardzo minimalny wpływ na koszty stałe (ubezpieczenie, naprawy, amortyzacja, przeglądy, zużycie innych materiałów i elementów samochodu oprócz paliwa). Bez tych 1000km i tak te koszty trzeba ponieść więc jedynym elementem istotnym do porównania jest koszt paliwa.

            Co innego w przypadku codziennego korzystania z komunikacji - wówczas do obliczeń należy dodać to, o czym piszesz, ale wówczas też należy porównywać sieciówkę, a nie bilety jednorazowe.
            • lukask73 Re: cena benzyny 01.01.13, 13:53
              > masz rację w przypadku porównywania kosztów codziennego dojeżdżania samochodem
              > zamiast komunikacją miejską;
              > jednak dla pojedynczego przejazdu

              Racja. W przypadku pojedynczego przejazdu można go pominąć, ale jeśli sytuacja się powtarza, to z takich przejazdów uzbiera się trochę kilometrów. Nie powiesz chyba, że przebieg pojazdu nie ma wpływu na jego spadek wartości. No i tarcze hamulcowe czy klocki zużywają się proporcjonalnie do przebiegu, a nie zgodnie z harmonogramem wpisanym w kalendarz.
          • blic Re: cena benzyny 31.12.12, 13:18
            Gość portalu: zenek napisał(a):

            > Nie wydaje mi się, żeby rzetelnie licząc samochód był tańszy, nawet dla wieloos
            > obowej rodziny.

            Zależy jak leży.
            Ludzie kupują mniejsze auta i wysyłają dzieci do szkoły, które są po drodze do pracy.
            W takich przypadkach MPK jest droższe.
          • emissarius Re: cena benzyny 31.12.12, 13:27
            Gość portalu: zenek napisał(a):

            > Chyba że uwzględnić wygodę i przeliczyć ja i swój czas na pieniądze.

            Dokładnie tak. Wszystkie te drobiazgowe wyliczenia pomijają wagę najistotniejszego czynnika jakim jest... czas.

            > Wtedy te dwa środki transportu mogły by się zrównać.

            Z moich obserwacji wynika, że zazwyczaj potrzebuje dwa razy więcej czasu na dojazd komunikacją miejską, aniżeli osoba podróżująca samochodem - nawet, jeśli ta mieszka poza miastem. Oczywiście uwzględniając porę dnia i trasę dojazdu.

            Bardzo często korzystam z miejskiej komunikacji, jednak odnoszę wrażenie, że w obecnej sytuacji przewaga własnego samochodu jest znacząca - nawet, jeśli finalnie dojazd kosztuje więcej.
        • Gość: abc Re: cena benzyny IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.12, 14:09
          > Dlaczego uważasz, że cena przejazdu samochodem = cena benzyny?

          Dla osób, które już posiadają samochód i ponoszą wynikające z tego koszty stałe - liczy się tylko koszt paliwa (no i ew. koszt płynu do spryskiwaczy).
          Inne koszty zmienne są tak niskie, że pomijalne.
          Kiedyś to dość szczegółowo obliczyłem i przedstawiłem na forum - nie chce mi się teraz tego szukać.
          W każdym razie nie opłaca się zostawić auta w garażu/na parkingu i jechać MPK. No chyba, że na spotkanie przy piwku na Stary, ale i wtedy wolę wziąć dryndę - przynajmniej nie muszę czekać na przystanku.
      • Gość: pasandżer Re: Poznań wśród liderów! W rankingu drogich bile IP: *.play-internet.pl 31.12.12, 12:32
        pamiętajcie, że w Poznaniu na autobus oprócz czasowych można kupić bilety do 10 przystanków (w cenie biletu do 15 min) lub powyżej 10 przystanków (w cenie biletu do 30min), ale też można kupić bilety 60 min i 120 min. Ponadto bilet czasowy 30 min jest obecnie objęty promocją + 50% czasu w określonych godzinach. Co jednak nie zmienia faktu, że koszt zużytego paliwa często jest niższy, niż przejazd na podstawie biletów, a przede wszystkim konkurencyjny jest czasowo, gdy w grę wchodzi chociaż jedna przesiadka. Nie mówiąc już, że auto pozwoli na dojazd od punktu do punktu, a do najbliższego przystanku czasem trzeba dojść przez kilka nawet do kilkunastu minut.

        Oczywiście bezkonkurencyjna jest komunikacja miejska dla osób, które samochodu nie mają, a przez to nie mają alternatywy. Dla codziennie poruszających się komunikacją miejską cena sieciówki, która wynosi ok. 1/3 - 1/2 ceny zatankowania baku paliwa jest na prawdę atrakcyjna. I tu miasto ma jeszcze pewne pole manewru, gdyż nawet podwyżka do ok. 150zł nie sprawi znaczącego zmniejszenia sprzedaży tych biletów, bo nadal stosunek ceny biletu miesięcznego do ceny biletu jednorazowego jest zdecydowanie korzystny na rzecz sieciówki.

        Natomiast represyjnie wysokie są kary za nieposiadanie biletów i mimo tego - są one nieskuteczne, bo wysokością kary skutku się nie osiągnie.

        Reasumując - drogo - bardzo drogo - w szczególności dla okazjonalnych użytkowników komunikacji miejskiej, których jest coraz mniej.
      • Gość: potomak Re: Poznań wśród liderów! W rankingu drogich bile IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.13, 10:01
        Trochę źle liczysz:

        SAMOCHÓD - ok 0,8-1 l benzyny - 5,60 zł
        AUTOBUS - 1 bilet 30 min. ważny przez 45 minut (promocja w dni robocze) - 3,80 zł lub
        - 1 bilet 60 min. - 4,20 zł

        Jakby nie patrzeć wychodzi taniej. Na drugi raz radzę zapoznać się dokładnie z taryfą. Tak to jest jak ktoś ma zakodowane tylko dwa bilety 15 i 30 min. Na bilecie 30 min. możesz przejechać całą trasę linią 74 z Rataj na Piątkowo (bilet 30 min bez przesiadki ważny jest na cały przejazd niezależnie od czasu).
        • emissarius Re: Poznań wśród liderów! W rankingu drogich bile 01.01.13, 10:49
          Gość portalu: potomak napisał(a):

          > Tak to jest jak ktoś ma zakodowane tylko dwa bilety 15 i 30 min.

          Dotąd nie widziałem w autobusie czy tramwaju informacji o promocji w postaci wydłużonego czasu przejazdu. Na przystanku tramwajowym "Szwedzka" - przez długi czas nikt nie raczył umieścić prostej informacji o tym, gdzie w pobliżu można kupić bilet, wpadła na to dopiero Rada Osiedla Chartowo. Nie znam nikogo, kto potrafiłby wymienić wszystkie rodzaje biletów jakie obowiązują w naszej komunikacji i nie wydaje mi się prawdopodobne, by skomplikowana taryfa opłat i mnogość biletów przyczyniała się do wzrostu popularności miejskiej komunikacji.

          > Na bilecie 30 min. możesz przejechać całą trasę linią 74 z Rataj na Piątkowo (bilet 30 min bez przesiadki
          > ważny jest na cały przejazd niezależnie od czasu).

          Zgodnie z rozkładem - bilet 30 minut wystarczy jedynie na przejazd z pętli na osiedlu Orła Białego do osiedla Pod Lipami - czyli na Winogrady (pomijam promocje). Wszystko to pod warunkiem, że autobus nie utknie w korku - a zdarzyło mi się już siedzieć w autobusie tylko na Mostowej 30 minut. Możesz mi zaufać - testuje tę linię w obie strony od wielu lat.

          Pokonanie jednego tylko przystanku autobusem (np. Piłsudskiego - Rondo Rataje) - może zająć więcej niż 15 minut.
          • 02k Re: Poznań wśród liderów! W rankingu drogich bile 01.01.13, 11:16
            > > Na bilecie 30 min. możesz przejechać całą trasę linią 74 z Rataj na Piątk
            > owo (bilet 30 min bez przesiadki
            > > ważny jest na cały przejazd niezależnie od czasu).

            > Zgodnie z rozkładem - bilet 30 minut wystarczy jedynie na przejazd z pętli na o
            > siedlu Orła Białego do osiedla Pod Lipami - czyli na Winogrady (pomijam promocj
            > e).

            BILET 30-minutowy to takze bilet na ponad 10 przystankow, wiec mozesz przejechac cala trase - bez zadnej promocji.
        • Gość: aNna Re: Poznań wśród liderów! W rankingu drogich bile IP: *.173.26.62.tesatnet.pl 01.01.13, 14:21
          KOSZT PRZEJAZDU MPK - częściowo w podatkach, koszt biletu, koszt czasu!!! traconego, koszt wygody i zdrowia, koszt jedzenia

          Koszt przejazdu samochodem - częściowo w ubezpieczeniach, koszt samochodu i serwisowania, koszt paliwa


          Od roku jeżdżę autem. Porównując ceny sprzed roku jak korzystałam z mpk lub jak dojazd był problematyczny taxi (daleko przystanek, straszny mróz, ulewa, nie przyjechał tramwaj lub się zepsuł) z obecnym kosztem (to pomijając koszt samochodu, który i tak był w garazu do dyspozycji całej rodziny ale dla mnie na dalekie wyjazdy za miasto bo byłam typem "niedzielny kierowca", który po mieście nie jeździ) wychodzi mi uwaga...raptem o 30% drożej. Średnio paliwo w miesiącu 150zł-200zł (dojazdy do pracy, na zakupy, do kina itp.). Czasem trzeba auto umyć, wymienić płyn do spryskiwaczy (ale to groszowe sprawy). Wystarczyło, że musiałam korzystać z kilka razy w miesiącu z taxi i już mpk+taxi wychodziły drożej niż własny samochód. No to jak jest teraz po tych podwyżkach? Do tego jeżdżąc mpk ciągle łapalam to przeziębienie to coś zaraźliwego, sezon grypowy zawsze zaliczyłam. W tym roku nic! Lekki katar czasem. Dochodziło częste czyszczenie odzieży, bo płaszcz czy kurtka była brudna jak świnia po miesiącu jeżdżenia mpk - przyklejania do innych osób, do szyb, brudnych siedzeń. Do tego męczyło, po godzinie jazdy w mrozie i smrodzie jadło się dwa razy więcej niż jadąc autem. DO tego stres i smród w mpk, wkurw że latem gorąco a zimą zimno. A to tramwaj nie przyjeżdża, a to się zmieścić nie można a to żul albo pener zaczepia itd. W aucie stres, że korki są albo, że trzeba nieco dalej zaparkować niż nam się marzy ale w życiu już na mpk się nie przerzucę! Jak ktoś ma auto i miasto go namawia na zostawienie go w domu i jazdę mpk to jest chyba nienormalny!
    • Gość: maskopatol Re: Poznań wśród liderów! W rankingu drogich bile IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.12, 10:30
      Z całym szacunkiem dla pięknego Leszna, ale nie możemy go porównywać z Poznaniem. Nie ta skala. Z resztą się zgadzam.
      • lukask73 Leszno i Poznań 31.12.12, 12:18
        > Leszna, ale nie możemy go porównywać z Poznanie
        > m. Nie ta skala.

        Można bez problemu porównywać ceny biletów czasowych, niezależnie od wielkości miasta.
        Usługa przewozu 15-minutowego ma taką samą wartość w każdym mieście i ceny powinny być zbliżone.
        • Gość: i tak i nie Re: Leszno i Poznań IP: *.play-internet.pl 31.12.12, 12:55
          i tak i nie...
          20 minut przejazdu metrem odpowiada ok. 45-60 min tłuczenia się autobusami i tramwajami...

          tak samo w samym Poznaniu - 15min wystarczy, by PST dojechać z Piątkowa do centrum miasta, na podobną odległościowo podróż trzeba skasować bilet min. 30min (+15min w promocji) (chyba, że trasa autobusem jest do 10 przystanków, które w Poznaniu są bardzo gęsto, co kilkaset metrów)

          W Lesznie też 15 min może starczyć na przejechanie dłuższego odcinka.


          Ogólnie mówiąc - w Poznaniu pierwszą zmianą powinno być to, aby bilety przystankowe obowiązywały także na tramwaje, a nie tylko na autobusy.
        • Gość: zenek Re: Leszno i Poznań IP: 95.108.81.* 31.12.12, 13:01
          > Można bez problemu porównywać ceny biletów czasowych, niezależnie od wielkości
          > miasta.
          > Usługa przewozu 15-minutowego ma taką samą wartość w każdym mieście i ceny powi
          > nny być zbliżone.

          Nie do końca tak jest.
          Im mniejsze miasto tym mniejsze dotacje na komunikacje (bo mniejszy budżet ogólny).
          Przy większej sieci komunikacji zmniejsza się też udział kosztów ogólnych (zarząd, księgowość), łatwiej też negocjować koszty paliwa etc.

          Tak naprawdę to nie ma co porównywać komunikacji w mieście 500k+ z miastem 50 k bo w tym drugim nawet jeśli będzie stosunkowo tania to i też bardzo kiepska.
          Jeżdżę czasem do znajomych i rodziny do miast i miasteczek.
          W porównaniu z Poznaniem to tam w ogóle nie ma komunikacji (no chyba że ktoś lubi czekać po 2-30 minut na autobus w godzinach szczytu).
    • l.george.l Poznań wśród liderów! W rankingu drogich biletó... 31.12.12, 11:59
      Porównywanie cen nie jest jedynym parametrem na wykazanie drożyzny w Poznaniu. Przede wszystkim należy wziąć pod uwagę, ile za daną opłatę możemy przejechać. W Warszawie nie dość, że mniej zapłacimy, to przejedziemy nawet dwa razy dłuższy odcinek. Coś jest więc nie tak z kalkulacjami w poznańskim ZTM. Mi to wygląda na jeden wielki przekręt. W innym wątku udowadniałem, porównując ceny w Poznaniu i w Warszawie, że bilety nie tylko nie powinny podrożeć, ale stanieć o jakieś 30%.
    • Gość: lider Doganiamy Europę - w cenach biletów. IP: *.play-internet.pl 31.12.12, 12:03
      Z biznesowego punktu widzenia - bilety miesięczne mają jeszcze duży zapas do ceny granicznej, przy której ich sprzedaż zacznie drastycznie spadać. Cena ich jest nadal atrakcyjna w porównaniu do innych środków transportu. Zwłaszcza, że bilety miesięczne (i ich wielokrotność) kupują zazwyczaj osoby, które nie mają samochodów, lub które dojeżdżają do pracy/szkoły zlokalizowanej w strefie płatnego parkowania więc dla nich nawet cena ok. 150zł / m-c nie byłaby zaporowa.

      Natomiast bardzo drogie stają się bilety na krótką trasę (do 15 min lub do 6 przystanków autobusowych) - cena 2,80 zł powoduje, że osobie chcącej załatwić sprawę w centrum miasta nie będzie się opłacało przesiąść z samochodu na komunikację miejską i zapłacić łącznie 5,60zł - za taką kwotę można w strefie parkowania parkować ponad 1,5h.

      Natomiast nadal nieporozumieniem jest opłata 10zł za miesięczne parkowanie samochodów osób tam zameldowanych. Z racji lokalizacji osoby takie nie muszą ani kupować biletów na komunikację miejską, ani opłacać wygórowanych stawek za parkowanie.

      Wracając do meritum - i by porównywać Poznań z metropoliami europejskimi - należy pod lupę wziąć bilet 60 min, który będzie kosztować od jutra ok. 1,00 € oraz bilet 120 min w cenie ok. 1,50 € - w tym momencie okazuje się, że nasza komunikacja jest droższa np. od komunikacji w Barcelonie, czy Rzymie, a nie chcę już porównywać np. do Pragi.
      Owszem, w niektórych miastach jest jeszcze drożej, ale skończyło się już eldorado, gdy mogliśmy mówić, że mamy tanią komunikację miejską w porównaniu do Europy.
      • emissarius Re: Doganiamy Europę - w cenach biletów. 31.12.12, 12:30
        Gość portalu: lider napisał(a):

        > Wracając do meritum - i by porównywać Poznań z metropoliami europejskimi - /.../

        Szkoda, że autor artykułu nie pokusił się o zestawienie cen naszych biletów z kilkoma miastami europejskimi podobnej wielkości. Moglibyśmy wówczas przekonać się, ile naprawdę kosztuje publiczna komunikacja w społeczeństwo pariasów, jedno z trzech najbiedniejszych w Europie.
      • Gość: es Re: Doganiamy Europę - w cenach biletów. IP: *.tbcn.telia.com 31.12.12, 12:59
        I jeszcze jedno wez pod uwage - waznosc biletow. W tych krajach europejskich (a bylo ich sporo) w ktorych poruszalam sie przy pomocy komunikacji miejskiej bilet np godzinny wazny jest w momencie w ktorym wchodzisz do np autobusu. Jezeli "odbiles" go w 59 min od pierwszego skasowania, np przy przesiadce, to mozesz na nim jechac ile zechcesz w okreslonej strefie. Po prostu placisz za jazde a nie za stanie w korkach. Ale Poznaniacy byli i sa idiotami pozwalajacymi okradac sie na kazdym kroku.
    • Gość: michu Re: Poznań wśród liderów! W rankingu drogich bile IP: *.play-internet.pl 31.12.12, 12:52
      Tylko gratulować . A ja i tak do miasta jadę swoją micrą po godzinie 19-ej, by nie płacić za strefę. Natomiast jak tylko zrobi się ciepło rowerek w ruch i w drogę.
      Jak widać głupota nie ma granic, żal mi tylko starszych ludzi, którzy są zmuszani do kupowania biletów w złodziejskiej cenie.
    • Gość: zenek Drogie i niedostępne IP: 95.108.81.* 31.12.12, 12:52
      Czasami kupno biletu graniczy z cudem.

      Szczególnie problem ten dotyczy wakacji i weekendów.
      Biletomatów stacjonarnych jest stanowczo za mało, a te w pojazdach często są niesprawne i sprzedają skasowane bilety. To ostatnie to pomysł niewyobrażalnie głupi i krótkowzroczny, na który mógł wpaść jedynie nielubiący pasażerów urzędnik.
      • Gość: nie jest tak źle Re: Drogie i niedostępne, ale coraz dostępniejsze IP: *.play-internet.pl 31.12.12, 13:02
        1) Mobilet - tylko bateria telefonu musi być naładowana a telefon musi mieć zasięg ;-)
        2) Callpay - j.w.
        3) od jutra biletomaty w autobusach i tramwajach już nie będą sprzedawać skasowanych biletów
        4) biletomaty na przystankach - dawniej ich nie było
        5) bilety papierowe - jakoś kiedyś każdy umiał je kupić wcześniej w kiosku (ech - ile potem znajdowałem tych biletów niewykorzystanych ;) )

        6) można też przekazać nie do końca wykorzystany bilet innej osobie, by mogła kontynuować jazdę wcześniej opłaconą (np. jedna osoba jedzie 7 min, druga osoba ma do wykorzystania jeszcze 8 min jazdy)
        • Gość: Marek. Re: Drogie i niedostępne, ale coraz dostępniejsze IP: *.204.75.189.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 31.12.12, 13:17
          Dobrze mówisz kolego .Tylko te rozwiązania są dla ludzi którzy korzystają z nowinek technicznych,ale są też tacy którzy bilet chcieliby kupić w kiosku ruch których kiedyś było dużo więcej. Podam przykład Rynek Łazarski godzina 19 00 biletu nigdzie nie kupisz.
          • emissarius Re: Drogie i niedostępne, ale coraz dostępniejsze 31.12.12, 13:34
            Przypominam - nowa trasa na Franowo - oddana do użytku bez jednego biletomatu, a w całej okolicy bilety można kupić w jednym punkcie sprzedaży w niewielkim saloniku prasowym na terenie M1, o którym niewielu w ogóle słyszało.
        • Gość: jest bardzo źle Drogie i wciąż niedostępne IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.12, 14:01
          > 1) Mobilet - tylko bateria telefonu musi być naładowana a telefon musi mieć zas
          > ięg ;-)
          System wadliwy (mnie kikakrotnie naciągnął na podwójne opłaty), dostępny wyłącznie dla osób biegłych w obsłudze telefonowych aplikacji (a jak ktoś nie ma tel?) i wymagający przedpłat. Czyli jest dedykowany wyłącznie dla pewnej grupy pasażerów i może być traktowany jedynie jako dodatek - gadżet.

          > 2) Callpay - j.w.
          jw

          > 3) od jutra biletomaty w autobusach i tramwajach już nie będą sprzedawać skasow
          > anych biletów
          o ile są w pojeździe, do tego są sprawne, a pasażer posiada bilon - nie obsługują kart płatniczych i banknotów

          > 4) biletomaty na przystankach - dawniej ich nie było
          jw + bardzo mała dostępność i duuuuuuża awaryjnośc. nie można na nich polegać i na nie się "zdawać"

          > 5) bilety papierowe - jakoś kiedyś każdy umiał je kupić wcześniej w kiosku (ech
          > - ile potem znajdowałem tych biletów niewykorzystanych ;) )
          ich dostępność powinna być powszechna jak przysłowiowych bułek. przy tak częstych zmianach cen biletów jak dzisiaj ich gromadzenie nie ma sensu, bo wiąże się to albo z dodatkowymi utrudnieniami z ich wymianą, lub po prostu ze stratą pieniędzy gdy przestają być ważne

          > 6) można też przekazać nie do końca wykorzystany bilet innej osobie, by mogła k
          > ontynuować jazdę wcześniej opłaconą (np. jedna osoba jedzie 7 min, druga osoba
          > ma do wykorzystania jeszcze 8 min jazdy)
          zdaje się, że ZTM baaardzo krytycznie wyraził się o tym pomyśle i go "nie popiera"

          Generalnie - tylko powszechna dostępność biletomatów we wszystkich pojazdach może zmienić sytuację + zasada że jak biletomat nieczynny to pasażer nie płaci kary za przejazd bez biletu. do tego biletomaty powinny być na tyle "nowoczesne" żeby obsługiwały karty płatnicze (toć to dopiero kosmiczna technologia)
    • Gość: kasia Re: Poznań wśród liderów! W rankingu drogich bile IP: *.wtvk.pl 31.12.12, 13:19
      Pan Domański jest teraz na tyle bezczelny żeby mówić że sieciówki powinny być tańsze? Przecież to właśnie on najbardziej wytrwale forsował podniesienie cen biletów. Zamiast zrzucać winę wyłącznie na MPK niech może przypatrzy się swojej przerośniętej i niepotrzebnej administracji w ZTM
      • Gość: qwerty Re: Poznań wśród liderów! W rankingu drogich bile IP: *.icpnet.pl 31.12.12, 15:09
        Prezydent w wywiadzie dla Głosu powiedział:
        "Wielu z nas doświadcza podwyżek cen benzyny czy prądu. Sam pamiętam czasy (nie tak dawne zresztą), gdy benzyna kosztowała nieco ponad 3 zł za litr. Teraz kosztuje prawie 6 zł. Ceny te przekładają się na koszty transportu - paliwa dla autobusów czy energii elektrycznej w przypadku tramwajów

        Możemy oczywiście (teoretycznie) sprawić, że bilety będą za darmo. Kto jednak zapłaci rachunki za prąd i paliwo? Rachunki, które równoważone są wpływami ze sprzedaży biletów. Oczywiście my, z podatków, które płacimy. W obecnej sytuacji finansowej oznaczałoby to rezygnację z kolejnych projektów i zadań. Rodziłoby również wątpliwości: w jakim stopniu transport publiczny powinien być finansowany przez jego użytkowników (czyli osoby, które kupują bilety), a w jakim przez wszystkich mieszkańców (którzy płacą podatki, ale nie korzystają z tramwajów i autobusów)."

        Czyli: podwyżki są potrzebne bo rosną koszty transportu publicznego

        Tymczasem "Łukasz Domański, szef Zarządu Transportu Miejskiego zgadza się, że sieciówki powinny być tańsze, ale winę za wysokie ceny zrzuca na MPK. - Inni przewoźnicy w kraju są tańsi niż poznańskie MPK. W przyszłym roku chcemy to przystopować, dlatego też miasto zapłaci spółce 10 mln zł mniej"

        Czyli płacimy więcej, ale przewoźnik dostanie mniej. To gdzie trafią te pieniądze ????
        • Gość: qwerty Re: Poznań wśród liderów! W rankingu drogich bile IP: *.icpnet.pl 31.12.12, 15:35
          a przy okazji podaje link do calej wypowiedzi R. Grobelnego w Glosie Wielkopolskim
          www.gloswielkopolski.pl/artykul/712133,ryszard-grobelny-podwyzki-cen-biletow-to-koniecznosc,id,t.html
          Warto przeczytać bo pokazuje to jaka przepaść dzieli opinie rządzących miastem i tych, którzy korzystają z usług MPK codziennie.
        • Gość: gość Re: Poznań wśród liderów! W rankingu drogich bile IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.13, 20:45
          To że drożeje paliwo to prawda ale w komunikacji koszty paliwa wynagrodzenia i koszty napraw to ok 60-70 % całych kosztów i ta nadwyżka to coś co można w znaczny sposób przyciąć, ponieważ zajmuje się tym od wielu lat obniżenie kosztów w ZTM i MZK jest możliwe lecz nie jest to nikomu z nich na rękę, dlatego lepiej robić należy podwyżkę, jedną z podstawowych przyczyn takiego stanu jest brak konkurencji, wystarczy dopuścić do przetargów innych przewoźników i wtedy okaże się że MZK jest bardzo drogie.
    • majuufes Spokojnie!!!! 31.12.12, 17:14
      Jeszcze kilka genialnych pomysłów Rysia , typu wyjazd do Dublina , żeby w pubie przy piwie otworzyć Wystawę Jednego Zdjęcia z Euro, albo jakieś premie dla kolegów będą potrzebne , albo suberhiperbajercudmalina inwestycja która już po 150 latach zacznie przynosić dochód i bilety będą po
      1 ZŁOTY za 1 MINUTĘ
      I wtedy Rysio, ZTM i MPK odetchną z ulgą , otrą pot z zapracowanego czoła i pojadą z rodzinami, za wypracowany zysk na w pełni zasłużone wakacj np. na Polinezję czy inne Karaiby.
    • papciowy Poznań wśród liderów! W rankingu drogich biletó... 31.12.12, 18:49
      jak kiedyś bylo za tanio to teraz jest za drogo. Zawszw przyjdzie walec i wyrówna. Miasto nie jest od utrzymywania mieszkańców. To mieszkańcy powinni utrzymywać miasto. Czy dom lub mieszkanie w którym mieszkasz ciebie utzrymuje czy ty je utrzymujesz. Na budżet miasta skladają sie podatnicy. To oni utrzymują darmozjadów, leni, oraz gości. Ale równiez tych starszych swoich mieszkańców, którzy to miasto utrzymywali wcześniej. I tylko tym drugim to sie nalezy. reszta musi miasto utrzymywać. A Leni i darmozjadow z dopłatami to w mieście jest tysiace. Jesli ja, nie korzystam z komunikacji i jadę samochodem placę dodatkowo podatek w paliwie, drogowy, ubezpieczenie OC i Ac, korzystam z myjni i warsztatów. place za przeglady. To wszystko jest w biletach. Za mojej mlodosci jak ktoś nie mial 50gr. na bilet to szedł pieszo z Wildy na Stary Rynek. I korona mu z głowy nie spadla. jazda tramwajem, autobusem i innymi to jest środek który miasto udostepnia i możesz z niego korzystać lub nie. A czy rowerzysta placi jakiś podatek. A miasto buduje dla nich niewiarygodnie drogie ścieżki rowerowe. Za frika, dla wybranych.
      uslugi za darmo prowadzą do bylejakości i nie pozwalaja ani ludziom sie wzbogacić ani miastu. Jak maja ludzie dobrze zarabiac jak inni chca efekty ich pracy miec za darmo. uczysz się za darmo, transport masz za darmo ale jak idziesz do pubu i wywalisz jednorazowo 100 PLN to OK. zrezygnuj raz w miesiącu z picia i zabawy.
      • emissarius Re: Poznań wśród liderów! W rankingu drogich bile 01.01.13, 11:13
        papciowy napisał:

        > Na budżet miasta skladają sie podatnicy. To oni utrzymują darmozjadów, leni, oraz gości. /.../

        - Oraz dają prezenty prywatnym, komercyjnym firmom w cenie 1/3 całego, miejskiego budżetu. Pomijam sposób traktowania tych publicznych środków - z których minimum 30% jest zwyczajnie marnotrawione.

        Mała gmina dysponując kwotą 3 mln PLN - potrafi z nich stworzyć cuda, a na końcu okazuje się nierzadko, że zostało im jeszcze 200 tys - więc inwestują je w coś fajnego. W mieście takim jak Poznań - 3 mln to koszty operacyjne, kwota zaokrąglenia, zbyt mała by ją rozliczać.

        Pisząc o leniach i darmozjadach - najpewniej miałeś na myśli ludzi gospodarujących mieniem publicznym, najczęściej zamieszkałych poza miastem w luksusowych willach, podróżujących miejską komunikacją tylko pokazowo, lub w wypadku awarii własnego pojazdu. O ludziach, którzy przyznają sobie premie z publicznych środków za wypełnianie standardowych obowiązków w wysokości wyższej, aniżeli przeciętna roczna pensja - pomimo, że pracownicy jednostek samorządowych otrzymują pensje poniżej minimum socjalnego, a nawet nie otrzymują ich wcale. O ludziach, którzy nie potrafią przyznać się do jakichkolwiek błędów i nie ponoszą za nie odpowiedzialności. Wreszcie o ludziach, którzy topią miasto w długach, a potem rozpaczliwie starają się wyszarpać ludziom te pieniądze z kieszeni.
      • Gość: bella Re: Poznań wśród liderów! W rankingu drogich bile IP: *.173.26.62.tesatnet.pl 01.01.13, 14:38
        Ci starzy mieszkańcy żyli w prlu i utrzymywalo ich państwo za kredyty nabrane przez owczesne władze, ktory my młodzi spłacalismy długie lata jak Ci co żyli jak darmozjady (praca 8-15, wczasy pod gruszą, w imieniny sryny kawusie i pączki itd) poprzchodzili na wcześniejsze emerytury. Kiedyś ludzie zarabiali mniej i nie mieli na co wydawać więc wpływy z podatkow były zerowe niemal. Wszystko na krechę i z dopłatami państwowymi.

        Nie żebym ubliżala mojej rodzinie, ale babcia nigdy nie pracowala a mama bardzo krótko bo ją to zbyt męczyło (teraz ma 58 lat i też nie pracuje bo jej się nie chce i jest przyzwyczajona że nie musi, bo przecież reszta rodziny i tak o nią zadba), zawsze cała rodzina w weekend nad jezioro jechała bo nikt nie pracował, wczasy, kolonie....a teraz są emerytami i mają mpk za free. Co jak co ale obecni 60-70latkowie to era największych wygranych (tanie mieszkania, ktore mogą za bezcen wykupić od miasta, pełen socjal pracowniczy, najwięcej wolnego i praw pracowniczych, festyny i rozrywki zapewniane przez miasto (gdzie teraz są darmowe lody w dzień dziecka, które ja dostawałam idąc z rodzicami na festyn?! NIe ma! Ja muszę dzieciakom kupić za to co wypracuję w pocie czoła pracując 7dni w tygodniu po 10h na śmieciowej umowie. Bez żadnych praw i przywilejów. A mam ogrom doświadczenia i dobre wykształcenie za które Państwo płaciło a za które ja za chwilę będę musiała moim dzieciom płacić.

        Starzy ludzie przez całe swoje życie mniej dali temu miastu niż młodzi przez ostatnie 10 lat!
      • Gość: Memphis Re: Poznań wśród liderów! W rankingu drogich bile IP: *.173.50.198.tesatnet.pl 01.01.13, 16:35
        Za mojej mlodosci jak ktoś nie mia
        > l 50gr. na bilet to szedł pieszo z Wildy na Stary Rynek.
        Też mi odległość :/ Tyle to można spacerem dla zdrowia sobie przejść.
    • pyrazgzikiem Poznań wśród liderów! W rankingu drogich biletó... 31.12.12, 19:21
      Chramolę MPK.
    • Gość: Były pasażer MPK to totalny syf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.13, 02:02
      jeżdżą tym śmierdzące żulem, które za nic nie płacą. Brud, smród, podłogi się kleją od browarów, dresy piją i drą się wulgarnie, do tego spóźnienia. Leję na takie MPK, na szczęście uzbierałem już na samochód. Wolę dorzucić parę złotych i jechać w normalnych warunkach. Gardzę MPK.
    • oliwianin Gdańsk 01.01.13, 13:11
      W Gdańsku za to nie kupisz biletu na krótszy czas niż 60 min. Wprawdzie taki bilet kosztuje tyle, co w Poznaniu będzie kosztował bilet 30min, ale pasażerowie jadący na krótkich odcinkach są pokrzywdzeni. Jest jeszcze do dyspozycji bilet jednorazowy - ok. 3 zł.
    • goodwater Poznań wśród liderów! W rankingu drogich biletó... 01.01.13, 16:20
      "Łukasz Domański, szef Zarządu Transportu Miejskiego zgadza się, że sieciówki powinny być tańsze, ale winę za wysokie ceny zrzuca na MPK"

      Czyli oczywiście po to było utworzenie nowej spółki - obsadzenie kolesiów Grobelnego i rozmycie odpowiedzialności - to nie my tylko oni są winni. Dranie i złodzieje...

    • Gość: Memphis Re: Poznań wśród liderów! W rankingu drogich bile IP: *.173.50.198.tesatnet.pl 01.01.13, 16:28
      > Aczkolwiek fakt - ceny w Poznaniu robią się absurdalne - na 1h bilet tylko 10%
      > droższy niż na 30 minut? To jakaś sugestia aby ludzie kupowali bilety 60minutow
      > e?
      60- minutowe są nie do kupienia. Najczęściej jesteś zmuszony do zakupu 4 x 15 minut (czyli płacisz 11,20zł) i jeszcze nie wolno Ci odbić 4 biletównnaraz, tylko musisz skrupulatnie pilnować odbijania ich równo co 15 minut. Paranoja.
    • spinaker206 Jest drogo bo muszą pokryć wszystkie koszty 01.01.13, 18:29
      Jest tak drogo bo, muszą pokryć wszystkie koszty w tym: Renta Nepotyzmu, Renta Kolesiostwa itp. itd.
    • gni1986 kara za brak biletu 07.05.14, 17:35
      Co za kretyn wymyślił karę za brak biletu, którego wartość wynosi 1,4 zł (ulgowy) 280 zł. Dwustu krotność biletu !?!? Trzeba być tak bardzo wyobcowany ze społeczeństwa żeby podjąć taką uchwałę. Jak niby dziecko ma zapłacić taką kwotę?
      • snajper55 Re: kara za brak biletu 07.05.14, 17:37
        gni1986 napisał(a):

        > Co za kretyn wymyślił karę za brak biletu, którego wartość wynosi 1,4 zł (ulgow
        > y) 280 zł. Dwustu krotność biletu !?!? Trzeba być tak bardzo wyobcowany ze społ
        > eczeństwa żeby podjąć taką uchwałę. Jak niby dziecko ma zapłacić taką kwotę?

        Za dziecko odpowiada rodzic i rodzic zapłaci.
        Kara wysoka? To kasuj bilet.

        S.
        • gni1986 Re: kara za brak biletu 07.05.14, 18:46
          Kolejna łajza sieciowa. Jeżeli nie dotarło, to taką samą karę płaci ten, który placi za bilet 1,4 jak i ten co 2,8. Proporcji nie ma. Pewnie jak każdy w poznaniu przyjeżdżasz na czerwonym świetle, ale za to nie każą. Choć ci co to robią mają dużo więcej pieniędzy od dziecka. Rodzice odpowiadają za dziecko, racja. Ale jest wiele powodów dla których bilet nie został skasowany.
          • snajper55 Re: kara za brak biletu 07.05.14, 21:37
            gni1986 napisał(a):

            > Kolejna łajza sieciowa. Jeżeli nie dotarło, to taką samą karę płaci ten, który
            > placi za bilet 1,4 jak i ten co 2,8. Proporcji nie ma.

            Nie proporcji nie ma, tylko kar ulgowych. Uprawnienie do kupowania tańszych biletów nie uprawnia do niższych kar.

            > Pewnie jak każdy w poznaniu przyjeżdżasz na czerwonym świetle, ale za to nie każą.

            A ty pewnie plujesz rodzicom do zupy. Za to nie karzą (to się pisze przez rz a nie ż).

            > Choć ci co to robią mają dużo więcej pieniędzy od dziecka. Rodzice odpowiadają za
            > dziecko, racja. Ale jest wiele powodów dla których bilet nie został skasowany.

            Mnóstwo. Za to kara jest jedna.

            S.
            • gni1986 Re: kara za brak biletu 07.05.14, 22:48
              Ćwiok jestes. Z telefonu pisze i nie wszystko gruby palec po małych klawiszach wyłapuje. Sam sie zdziwiłem jak przeczytałem. Do zupy nie pluje bo u nas jest na bogato i zup nie podają.
      • Gość: beznadzieja Re: kara za brak biletu IP: *.class96.petrotel.pl 21.06.14, 00:35
        To jest bezsensu zazwyczaj niepełnoletni nie pracują więc skąd mają mieć pieniądze żeby co kolwiek sobie kupić a nie mówiąc o takich mandatach jak 280 zł to jest chore. Te państwo jest chore powinno się płacić małe sumy np.5-10 zł a nie 280.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka