Dodaj do ulubionych

Przepraszam z korek

16.06.14, 12:09
Chciałbym przeprosić wszystkich podróżujących wczoraj do Poznania ok. 19.30 i zjeżających do miasta z A2 w Luboniu. Zablokowałem na chwilę drogę i doprowadziłem od uformowania się korka. Musiałem się zatrzymać na środku drogi, ponieważ dziecko zaczęło mi się czymś krztusić i pawiować. Naprawdę nie miałem czasu na szukanie eleganckiego miejsca do zatrzymania się. Inna sprawa - jak ktoś naglę się zatrzymuje na awaryjnych to najpewniej dlatego, że musi, a nie dla tego, że chce sobie domki z wieżyczkami pooglądać. Trąbienie sprawy nie polepszy.

'__
siostry2013.blogspot.com/
Obserwuj wątek
    • Gość: POZtrach Re: Przepraszam z korek IP: *.205.93.87.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.06.14, 15:37
      jak ktoś naglę s
      > ię zatrzymuje na awaryjnych to najpewniej dlatego, że musi, a nie dla tego, że
      > chce sobie domki z wieżyczkami pooglądać.

      I z tym zgodzić się nie mogę. W tym mieście kierowcy przyzwyczaili się, że łamanie przepisów, wcale nie musi być związane z siłą wyższą (bo inaczej się nie dało ), wystarczy spojrzeć na rowerzystów. Oni nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że istnieje coś takiego jak przepisy ruchu drogowego i że życie ma się tylko jedno. Proponuję Policji przyjrzeć się skrzyżowaniu ul Bałtyckiej i Gdyńskiej o godzinie 22 na wyjeździe z zakładów Amino w Poznaniu.
      • kiks4 Re: Przepraszam z korek 16.06.14, 20:31
        POZtrach- naprawdę u nas nie jest jeszcze tak źle z rowerzystami. W Europie jest generalna zasada- rowerzysta jako słabszy uczestnik ruchu drogowego jest chroniony bardziej niż pozostali. Wiele ścieżek rowerowych jest wydzielonych z pasa jezdni po prawej stronie i wówczas trzeba mieć naprawdę oczy dookoła głowy. Nie wystarczy patrzeć w lewe lusterko. Nawet wysiadający pasażer może spowodować kolizję otwierając drzwi samochodu. I to będzie jego wina, jeśli rowerzysta rozmaże się na nich.
        • Gość: Georg von Sommer Re: Przepraszam z korek IP: *.pools.arcor-ip.net 16.06.14, 22:40
          kiks4 napisal :

          > trzeba miec naprawde oczy dookola glowy.Nie wystarczy patrzec w lewe lusterko...

          kiksie4... Skoro oczy dokola glowy to PO co lewe lusterko...??

          Dotychczas sadzilem,ze wystarczy glowa na karku i 3 lusterka w samochodzie... Cos sie u was zmienilo...??

          PS Acha,juz wiem - nadajesz skrotami myslowymi jak Sienkiewicz i Belka...Ty to masz leb...!! :):)
          • kiks4 Re: Przepraszam z korek 17.06.14, 09:16
            Sommerze- nic się u nas nie zmieniło. Myśmy wyrośli na znakomitych kierowców, pogromców szos pędzących 200 km/h przez centrum stolicy ucząc się arkanów jazdy na Fiatach 126. A te doskonałe pojazdy nie miały prawego lusterka- widać konstruktorzy uznali, że nie ma takiej potrzeby, żeby kierowca spoglądał na prawą stronę. I tak nam zostało, nadal nie spoglądamy. Stąd moja uwaga o oczach dookoła głowy. Spoglądanie w trzy lusterka- to było coś zaskakującego dla mnie, gdym jako pasażer był wieziony przez Duna w Dunii, w Kopenhadze. I do dziś pamiętam, choć lat minęło wiele- jego wykład na temat: jak bardzo trzeba uważać na rowerzystów i jakimi karami grozi kolizja z rowerzystą. Bo rowerzysta to najsłabszy i najmniej chroniony uczestnik ruchu drogowego itd...
            -
            • Gość: Georg von Sommer Re: Przepraszam z korek IP: *.pools.arcor-ip.net 18.06.14, 11:19
              Kiks4 napisal :

              > A te doskonale POjazdy nie mialy prawego lusterka - widac konstruktorzy uznali,ze nie ma takiej POtrzeby...

              Kiksie4...Jak znam sie na mitologii to wykonanie prawego lusterka zlecono POlskiemu humaniscie z Lednogory i ten mial problemy z lustrzanym odbiciem - POwod - brak wyobrazni technicznej. :):)

              Gwoli ciekawosci : Steyr-Puch kupowal budy Fiata 126p i montowal wlasne silniki.. Zelazko (tak nazywali Jugole Fiata 126p) byl piekielnie szybki - 115 km/h - z gory jeszcze szybszy... :)

              W Niemczech natomiast musiano zredukowac moc silnika o 1 PS bo sie nie miescil w klasie kosiarek do trawy... :):)

              PS W rure wydechowa wsadzano kartofla....:):)

              • kiks4 Re: Przepraszam z korek 18.06.14, 17:40
                Gość portalu: Georg von Sommer napisał(a): Fiata 126p) byl piekielnie szybki - 115 km/h -
                > z góry jeszcze szybszy... :)
                Może i demonem prędkości nie był- ale był niezawodny. To znaczy można było nim wszędzie dojechać mimo, że się psuł często. Naprawy były dziecinnie proste. Kiedyś w nocy w szczerym polu silnik przestał współpracować. Stanął i już.
                Samochód stoi, ciemno jak oko wykol, nie mam latarki a do domu daleko. Żaden kierowca się nie zatrzyma w nocy, żeby pomóc - bo to może być pułapka.
                Gdyby to się dziś zdarzyło- to nic, tylko dzwonić po lawetę- szans na naprawę- żadnych.
                Wtedy jednak po pierwsze nie było telefonów komórkowych a po drugie- nie było lawet na telefon.
                Więc nie pozostało mi nic innego, jak zamknąć oczy i po omacku obadać cały osprzęt silnika. Rozpiętą złączkę konektorową znalazłem, spiąłem i pojechałem doi domu na kolację.
                Spróbuj dziś takiej sztuki...
                Czytałem porady w ówczesnym czasopiśmie motoryzacyjnym; uszkodzony na trasie kondensator ktoś zastąpił kartofłem wygrzebanym w polu, wcisnął w bulwę dwa przewody i odpalił bez problemów.
                • Gość: Georg von Sommer Re: Przepraszam z korek IP: *.pools.arcor-ip.net 18.06.14, 20:28
                  Kiksie4... Nie musisz czytac zadnych motoryzacyjnych brukowcow..Sommer ci wszystko wylozy jak Kaska plebanowi...:):) Z tym batatem to wierutna bzdura i nie warto sobie Aschu zawracac..Pewnie sie dziwisz,ze pisalem cos o kosiarce i takie tam..Nic sie nie POmylilem,widzialem jak klient odpalal Fiata 126p sznurkiem (nie lontem) i to dzialalo..!! Na kolku od paska klinowego bylo jeszcze jedno kolko (aluminiowe) na ktory nawijalo sie sznurek i odpalalo jak kosiarke.. :):)

                  PS Ciekawe,czy POd plyta POdlogowa byly jeszcze sierpy..?? W bagazniku (z przodu) widzialem oselke,mlotek i kowadelko... Pewnie jakis chodowca krolikow ze Sryma... :):)
                  • Gość: x króliki züchtet man przez "H" IP: *.unitymediagroup.de 18.06.14, 22:10
                    ty chodowco
                    • Gość: Georg von Sommer Pull on streak - contraband.... z Corku...!! IP: *.pools.arcor-ip.net 19.06.14, 00:13
                      • Gość: x nix fersztanden :( IP: *.unitymediagroup.de 19.06.14, 00:55
                        potrzebujesz podrecznika ortografii?
                        • kiks4 Re: nix fersztanden :( 19.06.14, 09:17
                          "...co nie fersztanden, co nie nie fersztanden? Ja wszystko fersztanden..."- z jakiego to filmu cytat?
                          • Gość: Georg von Sommer Re: nix fersztanden :( IP: *.pools.arcor-ip.net 19.06.14, 09:48
                            Kiksie4... Przemytnika z Bochum dopadla demencja - w wieku 62-lat.... Widocznie spi mniej niz 6 godz lub wiecej niz 9 godz...Do takiego wniosku doczlapali sie naukowcy ze stanu Oregon w USA...

                            PS Zaklinam na weza - oscyluj miedzy 6 a 9... :)
                  • kiks4 Re: Przepraszam z korek 18.06.14, 23:05
                    Pierwszy model Fiata 126 jak wiadomo nie miał elektromagnetycznego bendiksa. Rozrusznik był zazębiany z kołem zamachowym za pomocą linki Bowdena i stosownej dźwigienki w kabinie. Oczywiście linka zrywała się w najmniej oczekiwanych momentach więc na wyposażeniu samochodu poważni kierowcy mieli w samochodzie dwufunkcyjny kij od szczotki. W razie zerwania linki za pomocą kija można było docisnąć i zazębić rozrusznik dla uruchomienia silnika. I ta metoda nie zawodziła nigdy. Ponadto kij od szczotki pełnił drugą funkcję- podpierał opadająca podsufitkę wykonaną z tandetnej płyty pilśniowej. Wilgoć wchodząca do kabiny podczas garażowania na dworze rozmiękczała płytę, która efektownie opadała na głowy pasażerów, kij zaś skutecznie utrzymywał ja w pozycji przewidzianej przez konstruktorów.
                    I pomyśleć, że tak było zaledwie 25 lat temu. Daleko od tego odeszliśmy....
                    • Gość: Georg von Sommer Re: Przepraszam z korek IP: *.pools.arcor-ip.net 18.06.14, 23:54
                      Kiksie4... Ja sie tak nie bawie...!! :(:( Kij od szczotki mial byc moim nastepnym tematem i myslalem ze tym kijem kiksa dobije... :):) A tu figa z makiem - kiks wie wszystko o maluchu 126p w wersji Mirafiori... :):)
        • Gość: POZtrach Re: Przepraszam z korek IP: *.204.102.182.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 20.06.14, 09:01
          I o to chodzi, jeśli ktoś jest słabszy to powinien uważać co by mu większy i silniejszy głowy nie urwał.
          W przypadku konfrontacji i bardzo bliskiego spotkania samochodu z rowerem/rowerzystą, kierowca walczy o ewentualne rysu na lakierze, mandat lub wyrok w zawiasach, a cyklista o życie lub piękny sportowy wózek inwalidzki, z pokładu którego będzie udowadniał że jednak on miał rację. Tylko co z tego.
          • kiks4 Re: Przepraszam z korek 20.06.14, 09:08
            Twój wywód POZtrachu jest jak najbardziej trafny i odpowiada mentalności niektórych nowoczesnych Polaków. W zacofanej Europie jednak obowiązują standardy wyniesione chyba z czasów rycerzy- etos rycerski uważał za niegodne bicie słabszego, na przykład kobiety.
            U nas bicie kobiet zaleca nawet szef liczącej się partii politycznej. Bo my mamy ambicje duchowego przewodzenia Europie.
            • Gość: Georg von Sommer Re: Przepraszam z korek IP: *.pools.arcor-ip.net 20.06.14, 09:39
              Kiksie4... Co by tu nie mowic masz Sw.racyje z tym zachodnim rycerstwem..Dostarczylismy slabszym dwa miecze,Leopardy 2,Migi 29-te i takie tam szankry (na 4 kolkach) na ktorych slabsi sami sie eliminuja w zastraszajacym tempie..Musisz nam przyznac - jestesmy niesamowicie rycerscy i POmagamy slabszym w bialych rekawiczkach... :):)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka