Dodaj do ulubionych

milosc a praca

13.08.13, 11:20
Z zycia wziete:
Historia znajomego.
Ona - dobrze zarabiajaca, ze swietna praca, "obywatelka swiata".
On - praca ponizej ambicji, mimo, ze po dziennych studiach na UW ..., pracuje w call center, oczytany, lubiacy podroze , pasjonat kina.
Obydwoje swietnie sie dogaduja.czesto sie spotykaja
On sie zakochuje i dostaje kosza...
Uwaza, że przyczyna lezy w tym, żę ma taka a nie inna prace i ona sie po prostu wstydzi takiego chlopaka, ktory malo zarabia i wdodatku nie stac go na zrobienie prawka..
Ma racje?
Obserwuj wątek
    • facet_on_line Re: milosc a praca 13.08.13, 11:25
      piep...enie i rozterki dzieciaków z liceum
      • facet_on_line Re: milosc a praca 13.08.13, 11:26
        oczywiście ma rację i w drugą stronę działa tak samo
    • kino.mockba Re: milosc a praca 13.08.13, 11:27
      Józek?
    • soulshuntr Re: milosc a praca 13.08.13, 11:29
      Nie, nie, nie, nie. Przyczyna jest to, ze jest cienki bolek w TE klocki. Gdyby bylo inaczej, to panna z konca siwata przenioslaby sie do pipidowki, w ktorej ten bidulek mieszka. Tak to dziala.
    • po-trafie Re: milosc a praca 13.08.13, 11:43
      Moze racja.
      A moze chlopak ma problemy z oddechem. Albo zebami. Albo z agresja.
      Albo panna nie chce byc z kims, kto zapowiada sie jako potencjalny zgorzknialy frustrat.


      Rozstalam sie z facetem zarabiajacym mniej. Nie dlatego, ze zarabial mniej, tylko dlatego ze go to cisnelo w ambicje, spinal sie z tego powodu, w okresach bardziej stresujacych albo w klotniach to wygarnial. Nie pieniadze byly problemem, tylko to, ze on z tego robil problem.
    • wez_sie mezalians 13.08.13, 12:15
      mezalians w dzisiejszych czasach to taki sam problem jak kiedys
      niestety

      ja sie nie zadaje z biednymi laskami ani z tymi z najwiekszych domow z konstancina i wilanowa.
      jako ze babcia ma niezla emeryture to jestem klasa srednia z takiej wybieram najlepsze duperki na fikolki XD
    • triismegistos Re: milosc a praca 13.08.13, 12:32
      A skąd my mamy wiedzieć, czy ma rację? Może dała mu kosza, bo nie lubi facetów obwiniających o wsztsko zue kobiety lecące na kasę?
    • jan.walczak Re: milosc a praca 13.08.13, 13:53
      stat7 napisał:

      > Uwaza, że przyczyna lezy w tym, żę ma taka a nie inna prace i ona sie po prostu
      > wstydzi takiego chlopaka, ktory malo zarabia i wdodatku nie stac go na zrobie
      > nie prawka..

      to oczywiste, która kobieta na poziomie zwiąże się z pracownikiem cal center bez prawka?
    • bessie_blount Re: milosc a praca 13.08.13, 14:55
      stat7 napisał:

      > ciach
      > Ma racje?

      A skąd my to mamy wiedzieć?
    • tymon99 Re: milosc a praca 13.08.13, 15:15
      stat7 napisał:

      > pasjonat kina.

      co to znaczy? gwiżdże, gdy aktor w filmie źle gra? złorzeczy na głos reżyserowi? ciska kubełkami z resztkami napoju gazowanego w czarne charaktery?
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: milosc a praca 13.08.13, 20:51
        Zakładam Twój fanklub, Tymonie;) Jesteś na forum rywalem godnym Pana z lasu łechtaczek, a to największy komplement, na jaki mnie stać!
        • tymon99 Re: milosc a praca 13.08.13, 23:40
          nie rozumiem ani słowa z tego, co napisałaś - ale to chyba nie szkodzi?
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: milosc a praca 14.08.13, 00:36
            Nie szkodzi, chyba nie potrafisz zniechęcić mnie do siebie;)

            P.S. Nie rozumiesz słowa "komplement"?:)
    • pmk_pmk Re: milosc a praca 13.08.13, 15:20
      Nie wiadomo. Za malo danych. Twoje przypuszczenie moze byc i bledne, i prawdziwe.
    • headvig Re: milosc a praca 13.08.13, 16:32
      ej, znajomy Jozefa - może ona po prostu się nie zakochała :) a pracę zawsze można zmienić - szukać lepszej do skutku, w międzyczasie pracować tam gdzie się pracuje :)
    • zajonc.o.poranku Re: milosc a praca 13.08.13, 17:12
      Jesteś brzydki. Nadajesz się do pogadania o filmie i nic więcej. Klasyczny przykład friendzone.

      No i "mimo dziennych studiów na UW"? Tam jakąś gwarancję zatrudnienia i pensji dają?
      • jan_hus_na_stosie2 Re: milosc a praca 13.08.13, 17:42
        zajonc.o.poranku napisał:

        > No i "mimo dziennych studiów na UW"? Tam jakąś gwarancję zatrudnienia i pensji
        > dają?


        nie, ale na rozdaniu dyplomów nasz dziekan mówił, że jesteśmy elitą tego kraju, czy coś w ten deseń :D

        • gree.nka Re: milosc a praca 13.08.13, 18:37
          mi tam nic nie mówili o elicie :)
    • jan_hus_na_stosie2 Re: milosc a praca 13.08.13, 17:40
      stat7 napisał:

      > ktory malo zarabia i wdodatku nie stac go na zrobie
      > nie prawka..

      nie jest w stanie uzbierać 1700 zł? :)



      • jeriomina Re: milosc a praca 13.08.13, 17:54
        O to samo chciałam spytać :)
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: milosc a praca 14.08.13, 00:38
          Ja też, jakoś, na prawko nie mogę uzbierać:)
    • maitresse.d.un.francais Uważasz, że kobiety to takie cyborgi? 13.08.13, 17:58
      może po prostu NIE ODWZAJEMNIAŁA.

      Takie zjawisko się też, wbrew pozorom, zdarza.

      Może nie był w jej typie. Może to. Może śmo.

      Uważasz, że kobiety to jakieś cyborgi, wszystkie takie same, a jedna wie, co myślała obca baba opisywana na forum?

      Będzie ci łatwiej nas zrozumieć, jeśli założysz, że jesteśmy LUDŹMI.

    • paco_lopez Re: milosc a praca 13.08.13, 18:26
      brutalne ale prawdziwe.
    • paulina7171 Re: milosc a praca 13.08.13, 18:33
      Łojezuśku, a myślałam, że tylko kobiety mają tendencje do rozkminy i dzielenia włosa na czworo.

      A może po prostu uważa, że świetne dogadywanie się to za mało, by stworzyć udany związek?

      Dlaczego faceci uważają, że obowiązkiem każdej kobiety jest zakochać się w facecie, który łaskawie zechciał na nią spojrzeć? Że im wolno nie zakochać się w dziewczynie, ale odwrotnie już nie?



    • ipsetta Re: milosc a praca 13.08.13, 21:19
      >Uwaza, że przyczyna lezy w tym, żę ma taka a nie inna prace i ona sie po prostu wstydzi >takiego chlopaka

      OK, ale co ona uważa? Być może ona uważa, że on jest kolegą/przyjacielem nadającym sie do pogaduszek.

      Jesli on jej sie podoba, wówczas moglaby potraktować znajomość z tym mężczyzną na zasadzie romansu, który prędzej czy później się skończy.
    • akle2 Re: milosc a praca 13.08.13, 22:22
      Nie wiem, nie znam ich, ciężko się wypowiedzieć na 100%, ale coś czuję, że po prostu między nimi nie ma babsko-męskiej chemii która pozwoliłaby kontynuować znajomość w pozycji horyzontalnej. Typ przyjaciela, z którym się dobrze gada, ale który nie podnieca. Tyle.
    • mila2712 Re: milosc a praca 13.08.13, 23:36
      mógł ją o to zapytać
      my tu możemy sobie gdybać do woli

      może ma, może nie ma ...
      • jan_hus_na_stosie2 Re: milosc a praca 13.08.13, 23:39
        a Ty wyszłabyś za pracownika call center bez prawa jazdy? ;)

        • mila2712 Re: milosc a praca 13.08.13, 23:46
          nie wiem...jakbym kochała to tak
          na prawo jazdy można uzbierać lub płacić w ratach , pracę też mozna zmienić ( nie wiesz co będzie jutro )
          • jan_hus_na_stosie2 Re: milosc a praca 13.08.13, 23:49
            mila2712 napisała:

            >nie wiesz co będzie jutro

            jak to mówią, prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie


            • mila2712 Re: milosc a praca 13.08.13, 23:53
              tak coś w tym jest :)
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: milosc a praca 14.08.13, 00:40
          Ja bym nie wyszła;)
          Nawet za mojego lubego bym nie wyszła, bo małżeństwo mnie nie kręci. No może czasem, jako ostra jazda s/m, ale po orgazmie tylko się wstydzę takich fantazji;)
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: milosc a praca 14.08.13, 00:41
            p.s. Mój luby ma prawo jazdy i nie pracuje w call center;>
            • jan_hus_na_stosie2 Re: milosc a praca 14.08.13, 08:21
              ty masz faceta? nie wyglądasz :) ile razy w tygodniu się spotykacie, dwa? ;)

              • grzeczna_dziewczynka15 Re: milosc a praca 14.08.13, 09:47
                No, widzisz, Janie, pozory mylą. Mam Ukochanego i to od wielu lat, a od roku mieszkamy razem;>
    • jeriomina Re: milosc a praca 13.08.13, 23:48
      Chłop to sobie zawsze jakąś głupotę wmówi, zamiast po prostu przyjąć do wiadomości, że nie jest w jej typie. To nie jest karalne, nie odpowiadać wzajemnością na zaloty każdego, kto się napatacza :P
      • jan_hus_na_stosie2 Re: milosc a praca 13.08.13, 23:50
        jeriomina napisała:

        > Chłop to sobie zawsze jakąś głupotę wmówi, zamiast po prostu przyjąć do wiadomo
        > ści, że nie jest w jej typie. To nie jest karalne, nie odpowiadać wzajemnością
        > na zaloty każdego, kto się napatacza :P

        i vice versa :)

        • jeriomina Re: milosc a praca 13.08.13, 23:53
          No dokładnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka