l.george.l 27.05.18, 21:43 Jutro z "Wprostu" dowiemy się, jak sypał idol Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego www.wprost.pl/tylko-u-nas/10127806/jak-sypal-antoni-macierewicz-co-w-najnowszym-wprost.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: nieważne Może pomylili z Niesiołowskim? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.05.18, 04:00 Antoni Macierewicz sypał? Chyba im się we łbach pomieszało! Może pomylili z Niesiołowskim? Jeżeli ktoś sypał, to są na to przecież dokumenty i świadkowie. Wystarczy iść i przeczytać. Czego oni w dwójkę przez dwa lata szukali? Dziury w całym? Dwa lata pracy! Jeżeli zaprezentują znowu takie pomówienia, jak już zaprezentował "historyk" Andrzej Friszke na stronie 728 swojej książki, to redaktor Wprost powinien ich na zbity pysk wywalić: niezalezna.pl/226346-wprost-atakuje-macierewicza-podobne-rewelacje-juz-przed-laty-obalila-gazeta-polska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieważne Znowu te same pomówienia! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.05.18, 18:18 Dwa lata dziennikarskiej pracy i znów te same pomówienia co w książce prof. Frischke, że Maciarewicz wsypał Onyszkiewicza! Tacy dziennikarze powinni wylecieć na zbity pysk. "Wojciech Onyszkiewicz po ukazaniu się książki zdementował „rewelacje” Friszkego w specjalnym oświadczeniu” „Wojciech Onyszkiewicz, członek b. KSS „KOR, działacz społeczny. W ostatnich dniach nakładem wydawnictwa „Znak” ukazała się książka Andrzeja Friszke pt. „Anatomia buntu”. W książce tej w części dotyczącej śledztwa prowadzonego przeciw uczestnikom wydarzeń z marca 1968 przypisano Antoniemu Macierewiczowi zachowania, które nie miały miejsca. Chodzi o fragment stwierdzający, że swoimi zeznaniami obciążył mnie. Przebieg wydarzeń był odwrotny od opisanego w książce. Najpierw ja potwierdziłem swoimi zeznaniami fakty, które – jak sądziłem – znane były SB, obciążając siebie i Antoniego Macierewicza. Dopiero pod wpływem moich zeznań Antoni Macierewicz po ponad miesiącu przestał zaprzeczać stawianym oskarżeniom. Nie jest więc prawdą, iż jego zeznania mnie obciążyły. To moje zeznania mogły przyczynić się w konsekwencji do wielomiesięcznego aresztu Antoniego Macierewicza. Prof. Friszke nigdy nie zwrócił się do mnie w celu wyjaśnienia ówczesnych wydarzeń czy choćby skomentowania dokumentacji przechowywanej na ten temat w IPN.” niezalezna.pl/226346-quotwprostquot-atakuje-macierewicza-podobne-quotrewelacjequot-juz-przed-laty-obalila-quotgazeta-polskaquot SB dobrze wszystko zawsze wiedziała. lepiej wiedziała niż demokratyczna opozycja. Oto jaki portret psychologiczny Lecha Wałęsy miała SB: "- Lecha Wałęsę cechuje brak odpowiedzialności w postępowaniu, głupota, cwaniactwo, cynizm i dwulicowość. Poprzez prowokacyjne zachowanie się dąży do utrzymania swej popularności, mitu przywódcy, wodza, męczennika i mesjasza dziejowego – czytamy w notatce służb." www.stefczyk.info/wiadomosci/polska/jak-sb-opisywala-lecha-walese-znany-historyk-udostepnil-notatke-sluzb,23332936587 Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Znowu te same pomówienia! 28.05.18, 19:32 Gość portalu: nieważne napisał(a): > Dwa lata dziennikarskiej pracy i znów te same pomówienia co w książce prof. Fri > schke, że Maciarewicz wsypał Onyszkiewicza! Tacy dziennikarze powinni wylecieć > na zbity pysk. To nie pomówienia, tylko fakty potwierdzone dokumentami IPN. Macierewicz zapowiadał pozwanie do sądu prof. Friszke. Czy jak zwykle u kłamcy Macierewicza skończyło się na zapowiadaniu? S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieważne Re: Znowu te same pomówienia! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.05.18, 20:58 snajper55 napisał: > To nie pomówienia, tylko fakty potwierdzone dokumentami IPN. Wydłubane fakty bez pokazania kontekstu, to są właśnie pomówienia. Antoni Macierewicz, to facet z klasą. Zajmuje się sprawami ważniejszymi, zamiast się pieniaczyć ze swołoczą. Uczciwym ludziom wystarczą słowa Onyszkiewicza: "Najpierw ja potwierdziłem swoimi zeznaniami fakty, które – jak sądziłem – znane były SB, obciążając siebie i Antoniego Macierewicza. Dopiero pod wpływem moich zeznań Antoni Macierewicz po ponad miesiącu przestał zaprzeczać stawianym oskarżeniom. Nie jest więc prawdą, iż jego zeznania mnie obciążyły. To moje zeznania mogły przyczynić się w konsekwencji do wielomiesięcznego aresztu Antoniego Macierewicza." Fakty są takie, że Antoni Macierewicz nigdy nie był TW i nie donosił na kolegów, jak TW Bolek. Obecne zarzuty dotyczące strategii obronnej aresztowanego są śmieszne. Pozy tym są ewidentnie motywowane politycznie, gdyż ten sam "historyk" porównuje też PiS do PPR. On jest po prostu żałosny: wpolityce.pl/polityka/364696-zalosne-wynurzenia-prof-friszke-historyk-porownuje-pis-do-ppr-i-obraza-czesc-polakow-najchetniej-cofneliby-sie-o-jakies-200-lat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AAA Re: Znowu te same pomówienia! IP: 78.10.57.* 28.05.18, 22:07 Znak to też poziom Grossa i GW, więc nie ma podstaw do jakiejkolwiek dyskusji...szkoda czasu.. Kłamstwa i manipulacje... Macierewicz wielokrotnie był pozywany o zniesławienie i prawie zawsze wygrywał. Wyjątkowo merytoryczny i logiczny facet. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Znowu te same pomówienia! 28.05.18, 22:54 Gość portalu: AAA napisał(a): > Macierewicz wielokrotnie był pozywany o zniesławienie i prawie zawsze wygrywał. > Wyjątkowo merytoryczny i logiczny facet. No i dobrze poinformowany. Te mistrale po dolarze czy może euro to był światowy hit. S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x snajper55..Dostales 80 melonow od bolka..?? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.05.18, 23:04 To dopiero byl galaktyczny hit.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieważne Wprost stoczył się na dno. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.05.18, 21:18 l.george.l napisał: > ... z "Wprostu" dowiemy się, ... Z Wprostu można się tyle dowiedzieć, co i z GW. dorzeczy.pl/kraj/65775/Prokuratura-Krajowa-dementuje-rewelacje-Wyborczej-ws-Lecha-Kaczynskiego.html niezalezna.pl/226403-ohydny-paszkwil-wyborczej-wymierzony-w-sp-lecha-kaczynskiego-prokuratura-podala-fakty Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Lech Kaczyński i Komenda 28.05.18, 23:22 Gość portalu: nieważne napisał(a): > Z Wprostu można się tyle dowiedzieć, co i z GW. Zgadza się. A to słowa Lecha Kaczyńskiego o sprawie Komendy: "Bywa, że w sprawach oczywistych najmniejsze, wręcz wymyślone, wątpliwości są tarczą dla wyjątkowo okrutnych i zdegenerowanych przestępców. Przykład z Wrocławia. Brutalnie zgwałcono, a później zamordowano piętnastoletnią dziewczynkę, właściwie jeszcze dziecko. Znaleziono jej ciało z rozerwanymi narządami rodnymi. I prokurator powiada pełnomocnikowi rodziny, że co najwyżej może jednemu ze sprawców postawić zarzut gwałtu. Są ślady zębów tego zbira, ślady DNA, wszelkie możliwe znaki - i nie można postawić zarzutu." I jeszcze: "Chcę pokazać, jak interpretuje się słuszne skądinąd przepisy regulujące sytuację podejrzanego. Ale ten przykład ukazuje też znieczulicę, atrofię moralną. I nie jest to, niestety, zjawisko wyjątkowe. Gdyby człowiek zdrowy moralnie ścigał morderców tej dziewczynki, na pewno zaangażowałby się w to z całej siły, a nie szukał sposobów chronienia degeneratów." wyborcza.pl/7,75968,23460754,lech-kaczynski-chce-byc-kreatorem-nowej-mody.html Nienawiść do podejrzanego, dziś wiemy już, że niewinnego, aż tryska z Lecha Kaczyńskiego. A tak Lech Kaczyński ręcznie sterował prokuraturą, aby wsadzić tego zbira: "Jest już oficjalna decyzja w sprawie wrocławskiego prokuratora okręgowego. 1 marca obecnie sprawujący tę funkcję Marek Gabryjelski zostanie zdymisjonowany. (...) Po raz pierwszy odwołanie Marka Gabryjelskiego Lech Kaczyński zapowiedział publicznie w październiku 2000 roku. Od tej deklaracji Marek Gabryjelski jest na zwolnieniu. Interwencje ministra spowodowały niefortunne decyzje wrocławskiej prokuratury: m.in. w spraiwe brutalnego, zbiorowoego gwałtu na 15-latce z Miłoszyc. " wroclaw.naszemiasto.pl/archiwum/lech-kaczynski-odwolal-prokuratora-okregowego,66823,art,t,id,tm.html S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieważne Re: Lech Kaczyński i Komenda IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.05.18, 00:19 I co złego powiedział? Jeżeli były ślady zębów tego zbira, ślady DNA, wszelkie możliwe znaki, to czy nie miał racji? Teraz wiemy, że dowody były fałszywe i zbirem był ktoś inny, ale Lech Kaczyński o tym nie wiedział. Nie widzę tu żadnej winy Lecha Kaczyńskiego. Winę ponoszą ci, którzy wiedzieli o fałszywych dowodach, a nic nie robili, tylko pozwalali by niewinny człowiek siedział. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Lech Kaczyński i Komenda 29.05.18, 01:38 Gość portalu: nieważne napisał(a): > I co złego powiedział? Jeżeli były ślady zębów tego zbira, ślady DNA, wszelkie > możliwe znaki, to czy nie miał racji? Teraz wiemy, że dowody były fałszywe i zb > irem był ktoś inny, ale Lech Kaczyński o tym nie wiedział. Nie widzę tu żadnej > winy Lecha Kaczyńskiego. Winę ponoszą ci, którzy wiedzieli o fałszywych dowodac > h, a nic nie robili, tylko pozwalali by niewinny człowiek siedział. Wina jest tego, kto prokuratorów naciskał, aby wsadzili zbira, tego, który zmieniał prokuratora na takiego, co za wszelką cenę doprowadzi do skazania. No i doprowadził. S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieważne Re: Lech Kaczyński i Komenda IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.05.18, 11:58 snajper55 napisał: > ... za wszelką cenę ... Nie "za wszelką cenę", tylko zgodnie z posiadanymi niezbitymi dowodami winy. Nikt wtedy nie wiedział, że dowody są fałszywe. Natomiast za rządów PO wiedziano, że dowody są fałszywe i że siedzi niewinny człowiek, a mimo tego nic nie zrobiono. Problemem nie jest tu Lech Kaczyński z PiS, który działał jak przystało działać politykowi w silnym praworządnym państwie, lecz rządy SLD, PSL i PO, które doprowadziły Polskę do stanu rozkładu. Zamiast silnego państwa jest "ch.., du.. i kamieni kupa". Twór, w którym fałszowanie dokumentów jest nagminne. W Niemczech bezkarne fałszowanie dokumentów urzędowych jest nie do pomyślenia. Natomiast w Polsce jest na porządku dziennym. Pierwszym moim zetknięciem z polskim urzędnikiem było żądanie ode mnie korzyści materialnej, bo jak nie, to mi narobi mi kłopotów. Miałem wszystko legalnie, więc kłopotów się nie obawiałem. On jednak bezczelnie i ewidentnie sfałszował trzy dokumenty i kłopotów skutkujących do dziś mi narobił. Prokuratora i adwokata przeciwko urzędnikowi nie znajdziesz, bo są zależni od urzędu. Znalazłem drogiego adwokata w odległym mieście, który był posłem na Sejm, więc się starosty nie obawiał. Pomimo, że wszystkie trzy dokumenty były ewidentnie sfałszowane i adwokat był dobry, to sąd uniewinnił urzędnika. Każdą głupotę można mądrze uzasadnić. Sąd wyrok, mniej więcej, tak uzasadnił: Dokument 1. Sąd uznał, że nie mam uprawnień skarżyć, więc urzędnik może bezkarnie fałszować i dokument używać jako prawdziwy. Dokument 2. Sąd uznał, że dokument sfałszował nie ten urzędnik, tylko na jego prośbę kolega w biurze, a więc wszystko w porządku. Dokument urzędowy może być używany jako prawdziwy. Dokument 3. Co prawda sfałszowany, ale "nie było to przestępstwo inteligentne", a więc wszystko w porządku i dokument urzędowy można używać jako prawdziwy. Odwołanie się do Sądu drugiej instancji było jedynie formalnością. Sąd drugiej instancji stwierdził, że sąd pierwszej instancji miał prawo wydać taki wyrok, gdyż sąd wydaje wyrok nie w oparciu o dowody i przepisy prawa, lecz na podstawie "własnego doświadczenia życiowego". Ludzie w jakim kraju wy żyjecie! Przecież to jest "ch.., du.. i kamieni kupa"! Sędzią pierwszej instancji była dwudziestoparoletnia dziewczynka i już miała takie doświadczenie życiowe, że dokumenty urzędowe można bezkarnie fałszować i używać jako prawdziwe! Zwalanie winy za takie byle jakie państwo polskie na Lecha Kaczyńskiego, który był jednym z nielicznych polskich polityków, którzy polskie państwo chcą naprawiać, jest zwykłym sk....syństwem. PS. Co do tych wielu znaków zapytania na końcu postu. Jeżeli ktoś przez całe życie żył w błędnym przekonaniu, że to kościół katolicki prowadził "święte wojny", to ta prawda historyczna rzeczywiście może być dla niego szokująca. Kościół katolicki nigdy nie prowadził "świętych wojen". Jedyna w historii oficjalna "święta wojna" była prowadzona przez Rosję sowiecką. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Lech Kaczyński i Komenda 29.05.18, 15:17 Gość portalu: nieważne napisał(a): > snajper55 napisał: > > > ... za wszelką cenę ... > > Nie "za wszelką cenę", tylko zgodnie z posiadanymi niezbitymi dowodami winy. Te dowody były niezbite??? I co się z nimi stało? Dowody były wątpliwe, ale Lech Kaczyński twierdził, że w tej sprawie wątpliwości są tarczą dla wyjątkowo okrutnego i zdegenerowanego przestępcy. No i skazali niewinnego człowieka. Lech Kaczyński: "Bywa, że w sprawach oczywistych najmniejsze, wręcz wymyślone, wątpliwości są tarczą dla wyjątkowo okrutnych i zdegenerowanych przestępców. Przykład z Wrocławia. Brutalnie zgwałcono, a później zamordowano piętnastoletnią dziewczynkę, właściwie jeszcze dziecko. Znaleziono jej ciało z rozerwanymi narządami rodnymi. I prokurator powiada pełnomocnikowi rodziny, że co najwyżej może jednemu ze sprawców postawić zarzut gwałtu. Są ślady zębów tego zbira, ślady DNA, wszelkie możliwe znaki - i nie można postawić zarzutu." S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieważne Re: Lech Kaczyński i Komenda IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.05.18, 18:12 snajper55 napisał: > Te dowody były niezbite??? I co się z nimi stało? Okazały się fałszywe! I co wtedy zrobiła rządząca Polską Platforma Obywatelska, żeby niewinny człowiek wyszedł na wolność? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieważne Re: Lech Kaczyński i Komenda IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.05.18, 18:38 snajper55 napisał: > Dowody były wątpliwe, ale Lech Kaczyński twierdził ... Kłamiesz. "Zarzuty zgwałcenia skutkującego śmiercią pokrzywdzonej zostały podejrzanemu postawione 18 kwietnia 2000 r., czyli na dwa miesiące przed powołaniem Lecha Kaczyńskiego na stanowisko Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego. W dokumentacji sprawy nie ma żadnych poleceń Prokuratora Generalnego dotyczących sposobu zakończenia tego postępowania. Akt oskarżenia przeciwko Tomaszowi Komendzie został skierowany do Sądu Okręgowego we Wrocławiu 2 kwietnia 2001 r. i zawierał te same zarzuty, które zostały ogłoszone rok wcześniej" – czytamy w komunikacie Prokuratury. Tak więc Lech Kaczyński nie miał żadnego wpływu na zarzuty stawiane przez prokuratorów. Fałszywe dowody na winę Komendy pojawiły się wcześniej, a dowody na niewinność Komendy pojawiły się później, w czasie rządów PO i nic z nimi nie zrobiono. Niewątpliwie w tej sprawie jest wielu winnych, ale na pewno nie Lech Kaczyński. Nie można bazować na tym, że wszystkie dowody są fałszywe, bo by nie można było nikogo skazać. Jeżeli była ekspertyza biegłego sądowego, że to są na pewno odciśnięte jego zęby i Komenda się przyznał, to czego trzeba więcej? Trudno się dziwić, że został skazany. PO żeruje teraz na Komendzie, aby doprowadzić do sytuacji, że sądy żadnych dowodów winy nie będą uznawać. PO wie co robi, gdyż ma wiele na sumieniu. Ale ten kij ma dwa końce. Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Re: Wprost stoczył się na dno. 28.05.18, 23:50 Czyżby? W przypadku Durczoka okazali się rzetelni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieważne Re: Wprost stoczył się na dno. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.05.18, 18:51 l.george.l napisał: > Czyżby? W przypadku Durczoka okazali się rzetelni. Jak to rzetelni, skoro Durczok z nimi proces wygrał? www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/kamil-durczok-wygral-proces-z-wprost-,artykuly,426261,1.html Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Re: Wprost stoczył się na dno. 29.05.18, 20:46 Ten wygrali w I instancji www.wirtualnemedia.pl/artykul/wprost-kontra-kamil-durczok-ws-molestowania-i-mobbingu-w-faktach-tvn-tygodnik-na-okladce-chwali-sie-wygranym-procesem a od tamtego "Wprost" złoży kasację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieważne Re: Jak sypał kawaler orderu Przemysła II IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.05.18, 22:06 "Ta książka to Piątek bis". Antoni Macierewicz dosadnie o nowej lekturze dla lemingów niezalezna.pl/226540-ta-ksiazka-to-piatek-bis-antoni-macierewicz-dosadnie-o-nowej-lekturze-dla-lemingow Odpowiedz Link Zgłoś