yashoo
17.11.04, 14:35
Ze zgrozą obserwuję to, co od jakiegoś czasu dzieje się na forum. Pomijając
przepychanki przeciwników/zwolenników marszu - gdzie z samego faktu
kontrowersyjności zagadnienia nieuniknione są liczne aspekty dyskusji -
zdumiewa mnie i napawa niesmakiem poziom (ortograficzny, stylistyczny,
kulturalny etc.) wielu wpisów, oraz rozmnożenie sie osób dyskutujących "sam
ze sobą". Przykre, że wiele osób wolność słowa rozumie jako nie tyle wolność
wyrażania własnych poglądów, ile raczej brak zakazu obrażania innych i
zabierania głosu nawet wtedy, kiedy właściwie nie ma się nic do powiedzenia...
Jak myślicie: czy to tylko przejściowy kryzys, czy też koniec forum?