kiks4
13.02.25, 12:11
Dzisiaj w wiadomościach pojawiła się informacja o wylądowaniu w Powidzu kolejnego samolotu amerykańskiego- Herculesa C130H, przekazanego Polsce.
Przypadkowo mieszkamy na trasie jego przelotu więc nietypowy hałas zmobilizował mnie do zajrzenia na portal FlightRadar, gdzie oczywiście był pokazany. Jednak nie dlatego piszę o nim. Piszę, bo zanim ruszyłem tyłek i odszukałem telefon, zanim zalogowałem się do telefonu a potem do aplikacji trochę czasu minęło i samolot przelatywał wówczas nad Witkowem. Po chwili zniknął z ekranu, widać zszedł na tyle nisko, że sygnały jego transpondera nie docierały już do odbiornika.
Ale myśmy cały czas słyszeli odgłos pracy silników. Przed chwilką sprawdziłem na mapach, że w linii prostej dzieliło nas około 55 km. To pokazuje, jaki postęp nastąpił w budowie silników lotniczych. Gdyby nie ogromne ich wyciszenie mielibyśmy, przy dzisiejszym natężeniu ruchu w powietrzu, hałas nie do wytrzymania.Hercules to konstrukcja mająca swój początek w latach 50-tych, w dodatku wojskowa więc takim drobiazgiem jak hałas nikt się nie przejmował. Ważne było, żeby latał. I rzeczywiście lata. Jak widać niezawodnie.