mantis77
24.11.04, 01:42
Muszę pochwalić MPK poznań. Nie wiedziałem co to jest badziew póki nie
pojechałem na te wolne dni do Gdańska. Boże co tam jest za MZK. Normalnie
dolina. Każdy autobus linii jedzie raz na godzinę. Jeśli jadą dwa na tej
samej no to różnica między nimi pół godziny. Mieszkałem przy ulicy
Elblągowskiej (nie wiem czy poprawnie napisałem) I miały być 4 autobusy. Ale
jeden w święta nie jeździł drugi tylko rano od 5 do 7 więc zostawały dwa i to
co godzinę. Niskopodłogowych dla niepełnosprawnych to chyba jest kilka (plus
że są na rozkładzie zaznaczone) Wogóle dziwne że na kierunku westerplatte na
linii jeździ jeden autobus. Wiem bo jechaliśmy w jedną stronę potem mieliśmy
1,5 godziny przerwy więc zwiedziliśmy i następnym kursem (po tym co
przyjechalismy) wracałem i jechał ten sam kierowca. Normalnie poroniony
pomysł. A jakby tak się zepsuł to czekaj tatka latka. Boże to jeszcze nic.
Tramwaje wszystkie 105N wysokie. jedyna poprawa to Gdynia. Tutaj to my byśmy
musilei równać. Byłem co prawda tam nie długo ale żadnego wysokiego autobusu
nie widziałem w centrum (ale są wysokie też) i nawet na stronie internetowej
mają zaznaczone jakie linie sa niskopodłogowe. Na przystankach też.
Trolejbusy też są niskopodłogowe co mnie zaskoczyło (10 lat temu jak byłem to
wszystkie wysokie.) Ale ogólnie w Poznaniu nie jest źle i to mówię ja stary
narzekacz na MPK. (Ale i tak będę walczył żeby było lepiej :-) ). Aha i
jeszcze jedno w autobusach w gdańsku nie uświadczysz wyświetlacza z aktualną
nazwą przystanku. Bylismy pierwszy raz i musieliśmy jeździć na czuja lub
licząc przystanki. Tak więc tyle kwestii innego zdania niż zawsze, staram się
być obiektywny.