kiks4
13.04.26, 08:54
Pamiętam takie same emocje i takie same uczucia Polaków do Węgrów w 1956 roku, gdy ZSRR brutalnie czołgami dusił węgierską próbę uwolnienia się spod jarzma ruskich.
W Polsce organizowano pomoc dla Węgrów, znamienne były ogromne kolejki pod punktami zbierającym krew dla rannych Węgrów. Nigdy potem za mojego życia nie widziałem podobnego społecznego uniesienia.
Do dziś pamiętamy, jak władze Rosji postąpiły z premierem Imre Nagy.
Zaproszono go do Moskwy na rozmowy a tam aresztowano i po farsie zwanej procesem zabito. Najbardziej dzikie plemiona w historii ludzkości szanowały wysłanników przeciwnika.
Rosja- nie. Nie ma słów na taki czyn.