Dodaj do ulubionych

Średzianie z urodzenia

20.02.05, 15:54
Dla równowagi,chcąc przypomnieć innych średzian,oprócz A.Greisera,F.Martensa
i K. von Klitzinga przejrzałem Wielkopolski Słownik Biograficzny/PWN-
1983/.Znalazłem w nim trójkę średzian:Edwina JAHNKE(1858-
1933),skrzypka,pedagoga,działacza muzycznego,Władysława STOMA,właściwie Łuczak
(1888-1968),aktora,reżysera,dyrektora teatrów i Franciszka ZYGARŁOWSKIEGO
(1883-1954),kupca,numizmatyka,bibliofila,działacza społ.Myślę,że wspólnie
szukając poszerzymy tę listę.
Obserwuj wątek
    • duch3 Re: Średzianie z urodzenia 20.02.05, 18:18
      Ja myśle ze ta liste mozna poszerzyc o osoby ktore nie tylko urodzily sie w
      Srodzie ale tez byli w jakis sposob z tym miastem i z okolica zwiazani.
      Ja tez mam pare nazwisk, tylko niektorch imion nie pamietam.
      Maria Radziejewska- wpadla w oko Sinkiewiczowi
      ks. Meissner- tego chyba nie trzeba przedstawiac
      Rozycki- kompozytor, "Mloda Polska", w Srodzi stworzyl swoje najwieksze
      dzielo "Eros i Psyche"
      Muszynska-Zamorska- malarka oczywiscie

      Poszukam jeszcze poszukam. Piekny watek emi.
      Pozdrawiam
    • duch3 Re: Średzianie z urodzenia 20.02.05, 21:59
      Co tu dużo gadać. Mamy światowej sławy naukowca! :)
      Włodzimierz Kołos- nominowany do nagrody Nobla

      www.wsip.com.pl/serwisy/czaschem/c001kolo.html
      • emi53 Re: Średzianie z urodzenia 21.02.05, 21:25
        Postać następna to Włodzimierz Adolf Wolniewicz(1814-1884),propagator i
        założyciel wielu kółek rolniczych w pow. średzkim.W 1844 założył Tow. Rolnicze
        Średzkie,w 1850 -Tow.Agronomiczne Średzko-Wrzesińskie.Był
        redaktorem"Ziemianina".Piszę o nim,gdyż mimo szacunku i podziwu dla ogromu
        pracy nad książką "Dzieje Środy Wielkopolskiej i jej okolic" prof.
        St.Nawrockiego,ten wątek jest w niej mało omówiony.
    • duch3 Re: Średzianie z urodzenia 24.02.05, 12:10
      Chcialem cos dodac to Edwina Jahnke. Prowadzil on w Poznaniu szkole muzyczna
      ktora przed IWŚ uznawana byla za najlepsza w Poznaniu. W 1919 zostal profesorem
      na Akademii Muzycznej. Mozna powiedziec ze tworzyl ta uczelnie.
      Jeszcze wieksze zaslugi jego syna( urodzil sie jednak w Poznaniu), ktory byla
      laureatem licznych nagrod, profesorem AM oraz zasiadal w juri Konkursu im.
      Wieniawskiego.

      PS. Jest jeszcze jeden skrzypek z ziemi sredzkiej ktory pracowal na AM z
      Jahnke. Postaram sie "sprowadzic" go na nastepny raz.
      • wolframiq Re: Średzianie z urodzenia 26.02.05, 15:26
        Pragne serdecznie podziekowac Duchowi za to ze nareszcie wyraznie zaznaczyl ze
        chodzi o"Sredzian z urodzenia".Moje watpliwosci do tej pory budzil fakt ze
        czesc osob z ww.listy jedynie urodzila sie w Srodzie,nie mieszkala tu na stale
        ani nie tworzyla,nie identyfikowala sie z naszym miastem.Dziekuje
        za"sprostowanie"ktorym niwatpliwie jest tytul tego oto watku:)
        • duch3 Re: Średzianie z urodzenia 27.02.05, 19:59
          aaa.. Wolframiqu, to nie moja zasluga tylko emi! Jemu powinienieś
          podziękowac. :)
          Wiem że związek niektórych ludzi odnosi się tylko do miejsca urodzenia, a potem
          los pchał ich gdzieś dalek w Świat. Ale i tak chcemy ich utrwalić.
          Zaczynamy...
          • emi53 Re: Średzianie z urodzenia 09.02.06, 13:31
            28 lutego minie 10 rocznica śmierci jednego z najbardziej zasłużonych średzian
            XX wieku - Adama Bolesława Grabiasa.Żył w latach 1923-1996.
            W związku z tą rocznicą przytoczę artykuł o Nim,z 14.III.1991 roku z "Expressu
            Poznańskiego"...
            Niezwykły spacer przez Środę -"Porwana w świat pana Adama"
            45 MINUT - tyle jedzie pociąg z Poznania do Środy Wlkp. - minęło szybko.Przez
            cały ten czas zastanawiałam się,w jaki sposób rozpoznam mężczyznę,który miał na
            mnie czekać,na peronie.Wiedziałam tylko,że jest to dżentelmen w podeszłym
            wieku - człowiek o niezwykłej sile witalnej.
            I tym razem kobieca intuicja nie zawiodła.Schludnie i elegancko
            ubrany,niewysoki mężczyzna,którego twarz rozjaśniał uśmiech - tak to musiał być
            p.Adam Grabias.Szarmancko,nieco staromodnie,ale za to z jakim
            wdziękiem,ucałował moją dłoń i ...Zostałam dosłownie porwana w świat p.Adama.
            Idąc do jego mieszkania poznałam historię miasta(no,może nie całą)
            opowiedzianą barwnie,urozmajconą dykteryjkami.Życie średzian,ich
            osiągnięcia,sukcesy.Nowe osiedle,kościół w budowie,boisko,ojciec -aktywny
            działacz przedwojennego"Sokoła" -prawie nie nadążałam za potokiem słów,płynącym
            w moim kierunku.Natomiast p.Adam świetnie sobie radził,przerywając wciąż
            opowieść,by pokłonić się przechodniom.Chyba nie ma osoby,której by nie znał i
            odwrotnie.Owa popularność bardzo nam przeszkadzała podczas spaceru.Z ulgą
            przywitaliśmy zabytkową 3-piętrową kamienicę,przy ul.Kilińskiego 4.Tutaj,w
            mieszkaniu mojego gospodarza,mogliśmy spokojnie pogawędzić.
            A.Grabias pochodzi ze starej,średzkiej rodziny kupieckiej.Ojciec Józef był
            właścicielem sklepu kolonialnego,oraz hurtowni soli.To właśnie od ojca p.Adam
            zaraził się bakcylem społecznikostwa i zbieraniem pamiątek.
            W Środzie mówią,że nie ma organizacji lub stowarzyszenia,którego p.Grabias nie
            byłby członkiem.Ich lista jest zbyt długa,by wszystkie wymienić.O zaangażowaniu
            niech świadczą podziękowania,dyplomy,medale(wraz z odznakami naliczyłam ich
            30).Przy tym utrzymuje korespondencję i kontakty z wybitnymi ludźmi
            nauki,kultury,Kościoła.Teraz jest na emeryturze - ma czas,ale gdy pracował
            zawodowo,wychowywał dzieci?A jednak potrafił pogodzić obowiązki męża i ojca z
            zainteresowaniami i pracą społeczną.
            Znalazł się także czas na podróże.Najpierw przemierzył Polskę.Te wyjazdy
            dokumentują dwie duże kroniki ze zdjęciami,widokówkami,mapami przebytych
            tras.Wiele pamiątek i drobiazgów,opowieści o przygodach i wrażeniach przywiózł
            ze swoich zagranicznych eskapad do Lipska,Zwiążku Radzieckiego(Litwy,
            Łotwy,Estonii,Leningradu),Słowacji,Węgier,Austrii,USA.
            Prawdziwy,jednak,skarb to zbiory zgromadzone w mieszkaniu,które po trosze
            przypomina muzeum.
            Na ścianach wiszą rodzinne zdjęcia,portrety ,reprodukcje,dyplomy.Szafy zajęte
            są przez albumy,kroniki,książki,kufle,figurki,pamiątkowe talerze...O każdym z
            tych przedmiotów p.Adam potrafi godzinami opowiadać.Znosi i układa przede mną
            stosy albumów,fotografii,książek.Czuję się przytłoczona tą "dawką
            historii",zdarzeń."Dissertatio Juridica"(1673),"Nauki dyplomatyczne i
            moralne"(1792),"Psałterz Dawidowy"J.Kochanowskiego(1867),"Dziennik Urzędowy
            Królewskiej Regencyi w Poznaniu"(1820)...Ale to nie wszystko.O zawrót głowy
            przyprawia zawartość strychu.Obok wiekowego sprzętu gospodarstwa domowego-
            zbiory biblioteczne(ok.2 tys.tomów),wycinki prasowe,kalendarze(najstarszy z
            1910 r.),unikalne roczniki czasopism,np."Przewodnik Katolicki" z 1895
            r."Świat"(1907),"Mucha"(1905),"Dziennik Poznański"(1917)...
            Uff,wystarczy.Tego nikt nie jest w stanie zapamiętać - usiłuję protestować.Za
            dużo,przygniata ogrom,pozostaje poczucie winy,ze nie można wszystkiego
            przedstawić,opisać.I podziw dla p.Grabiasa,jego energii,niespożytych
            sił,pamięci i młodzieńczej wiary.Może,kiedyś - zgodnie z życzeniem p.Adama -
            gdy powstanie tutaj muzeum,będzie dane odnaleźć wśród starych pamiątek i
            bibelotów "coś".COŚ o czym często zapominamy w pogoni dnia codziennego,a co
            pozwala życiu nadać sens - wiarę w przyszłość,szacunek dla minionych
            wieków,miłość do drugiego człowieka. (BBK)
            Ksero powyższego artykułu otrzymałem od p.A.Grabiasa,gdy byłem u Niego w
            gościnie,w lutym 1992 roku.
            Wszystko co w nim opisane mogę potwierdzić - bo również dostąpiłem tej
            okazji ,kiedy to p.Grabias przedstawiał mi swoje zbiory.A było to w latach -
            1988-1995.Z 6.02.1992 roku pochodzi również zdjęcie ,które zamieszczę w
            Średzkiej Galerii.
            Podsumowując - należy stwierdzić,że pamięć śp. p.Adama Grabiasa wymaga by
            uczcić 10 rocznicę śmierci i w dniu 28 lutego zapalić symboliczny znicz na
            Jego grobie...
        • duch3 I miał syna Rogera... 27.02.05, 20:00
          Edward Raczyński (1786-1845); ur. w Poznaniu, działacz społ., pisarz,
          kolekcjoner, fundator biblioteki.
          Walczył u boku Napoleona. Odznaczony krzyżem Virtuti Militarni w 1810r.
          Bardzo bogata działalność wydawnicza. Ufundował gmach i zbiór publicznej
          biblioteki w Poznaniu. A także sieć wodociągową której zwieńczeniem był pomnik-
          fontanna. Dzięki jego staraniom powstała kaplica z posągami Mieszka I i
          Bolesława Chrobrego. była ona przyczyną ostrych ataków na Raczyńskiego i
          doprowadziła go do śmierci samobójczej. 20 I 1945 w Zaniemyślu strzelił sobie z
          armatki w twarz!
          Raczyński był żonaty z Konstancją Potycka, z którą miał syna Rogera (również
          działacza społ.)
        • duch3 Praca organiczna i praca u podstaw 27.02.05, 20:02
          Erazm Stablewski (1802-1870); ur. w Trzeku (k. Środy); działacz gosp. i
          polityczny. Założył jedną z pierwszych cukrowni w Wielkopolsce.

          Franciszek Zygarłowski (1883-1954); ur. w Środzie, kupiec, numizmatyk,
          bibliofil, działacz społ.
          Zgromadził ponad 5000 unikatowych dzieł z zakresu sztuk pięknych, historyk
          miasta Poznania. Kolekcjoner starodruków. Posiadał 2000 rycin i zbiór 10000
          medali. Wysiedlony w 1940 do Częstochowy, jego zbiory zostały zrabowane.

          Antoni Sempołowski (1847-1936); ur. w Siekierkach, hodowca roślin, społecznik.
          Studiował nauki przyrodnicze w Halle i Lipsku, gdzie otrzymał doktorat z ...
          filozofii!
          Maciej Józef Mielżyński (1799-1870)-ur. w Winnej Górze, działacz polit. i społ.
          Brał udział w powstaniu listopadowym. Współtwórca Bazaru; po śmierci
          Marcinkowskiego objął kierownictwo.
          Leonard Jan Kostrzeński (1852-1930)- ur. w Ruszkowie, historyk farmacji i
          aptekarz.

          Józef Konstanty Kusztelan (1843-1907)- ur. w Strzeszkach; działacz społ. i
          gosp. Studiował w Berlinie. Uczył w Poznaniu, za odmowę nauki w religii w jez.
          niemieckim został w 1873 usunięty. Jako jeden z najwybitniejszych spółdzielców
          pol. został wybrany do wydzialu centralnego Międzynarodowego Związku
          Spółdzielczego w Londynie.

          Zygmunt Czarnecki (1884-1939) – ur. w Jeziorach Małych działacz społ. i gosp.;
          doktorat we Wrocławiu
          Starosta Turku, potem Czarnkowa i Koźmina; wicemarszałek sejmiku wielkopolskiego
        • duch3 Masoneria...13letni bohater wojenny 27.02.05, 20:03

          Mikołaj Dobrzycki (1793-1848), ur. w Rumiejkach k. Środy, oficer, powstaniec.
          W wieku 13 lat wstąpił do 3 p. strzelców konnych, w 1807 dwukrotnie ranny. Brał
          udział w kampanii hiszpańskiej, ranny dostał się do niewoli angielskiej. W
          Szkocji wstąpił do organizacji masońskiej. Z Łukasińskim założył loże
          Wolnomularstwa Narodowego w Kaliszu. Brał udział w powstaniu listopadowym. W
          1848 prowadził pertraktacje z puł. H. Brandem w czasie natarcia na Środe.
          Zginął w trakcie walk o Oborniki. Pochowano go w Bąblinie. Napisał pamiętnik
          którego fragmenty opublikowano (Lwów 1875, Poznań 1886)
        • duch3 Przypadki I sekretarza z Kępy Małej 27.02.05, 20:04

          Jan Izydorczyk ( 1900-1974)- ur. w Kępie Małej k. Środy, działacz ruchu
          robotniczego. W latach 1934-35 wykładał w Szkole Kominternu w Moskwie. Za
          przynależność do KPP w sumie 9 lat spędził w więzieniu! Wypuszczony we wrześniu
          1939 z więzienia w Rawiczu, w październiku tego roku został aresztowany przez
          gestapo. Do końca wojny przebywał w Buchenwaldzie. Pełnił wiele ważnych
          funkcji: I sekretarz w KW PPR w Poznaniu, 4 krotnie funkcje poselskie, wchodził
          w skład KC PPR, wiceminister administracji publicznej, ambasador w NRD i
          Rumunii. Zmarł w Warszawie; pochowany na Powiązkach.
        • duch3 Skrzypek i pianista 27.02.05, 20:05
          Edwin Jahneke ( 1858-1933)- ur. w Środzie. Skrzypek, pedagog, działacz muzyczny.
          W latach 1887-1914 prowadził w Poznaniu najlepszą szkołę muzyczną. Wykładał
          historie muzyki polskiej w tajnym Stowarzyszeniu im. S. Starzica. W 1920
          powołany na stanowisko w Akademii Muzycznej gdzie pracował do końca życia. Jego
          podręcznik, „Ćwiczenia przygotowawcze na skrzypce” miały kilka edycji.
          Pochowany na Cytadeli.
          Syn, Zdzisław Jahnke (1893-1972), ur. w Poznaniu. Kompozytor, dyrygent, dziekan
          AM.

          Jan Skrzydlewski (1867-1943)-ur. w Sulęcinie, kompozytor, pianista, nauczyciel
          i krytyk.
          W 1905 założył szkołę muzyczną we Lwowie. W 1919 uczestniczył w organizowaniu
          Konserwatorium Muzycznego w Poznaniu. Wykształcił wielu znakomitych pianistów.
        • duch3 Re: Średzianie z urodzenia 27.02.05, 20:05

          Adam Jan Malczewski-Skarbek (1742-1804); ur. w Dębiczu. Kasztelan rogoziński,
          poseł.
          W 1789 Stanisław August nadał mu Order św. Stanisława.

          Andrzej Krzywicki (1482-1537); ur. w Krzeku Małym koło Leszna.
          abp. gnieźnieński, humanista, poeta nowołaciński
          Był sekretarzem bp J.Lubranskiego. Dzięki jego staraniom otrzymał probostwo w
          Środzie (1504-27). W 1512 został sekretarzem królowej Barbary Zapolyi na dworze
          krakowskim. Po śmierci królowej objął funkcje sekretarza Zygmunta I.
        • duch3 Pisał erotyki i zmarł jak Norwid 27.02.05, 20:06


          Ryszard Wincenty Berwiński (1819-1879); ur. w Polwicy; poeta, etnograf,
          publicysta, działacz polityczny.
          Związany z działalnością Tow. Demokratycznego Polski. Prowadził badania
          etnograficzne w Wielkopolsce. Poseł do parlamentu pruskiego; bogata działalność
          konspiracyjna. Po 1854 wyjechał do Turcji by tworzyć Legiony do walki z Rosją
          (wojna krymska). Zmarł w nędzy i samotności w Stambule. Swój program art.-
          ideowy związał Berwiński z regionalizmem wielkopolskim, rodzimym folklorem oraz
          słowianofilstwem.
          Poematem „Bogunka na Gople” (Wrocław 1840) zdobył sobie ogólne uznanie .
          Publikował liczne wiersze liryczne, przeważnie erotyczne. W 1844 ukazały
          sięjego wiersze i poematy (t. 1-w Poznaniu, t.2-w Brukseli) i stały się
          wydarzeniem literackim.
          • rogeer Re: Pisał erotyki i zmarł jak Norwid 27.02.05, 22:38
            No prosze ileż to znanych ludzi pochodzi z naszych stron, większość z nich
            widać w nazwach rożnych obiektów w okolicy.
            • emi53 Leonard Turkowski - "Gdy Środa rym poda"... 16.03.06, 14:29
              Przypomniałem sobie o postaci Leonarda Turkowskiego,być może się mylę,
              średzianina z urodzenia...Muszę to jeszcze sprawdzić.Jest on bowiem autorem
              zbiorku poetyckiego pt.:"Gdy Środa rym poda(1938)".Jego wspomnienia : Księga
              mojego domu i Księga mojego miasta.Poznańskie wspomnienia - swego czasu
              przeglądałem,i pamiętam,że Środa jest w nich też opisana.Tytuł jednego z
              wierszy ze zbiorku: -"Gdy Środa rym poda" brzmi bodajże - W cieniu Kolegiaty...
              Turkowski Leonard (1914-1985):
              Polski poeta,prozaik i publicysta.W czasie okupacji niemieckiej braludzial w
              tajnym nauczaniu w Warszawie i Krakowie.Od 1946 w Olsztyńskiem,nauczyciel szkół
              średnich,w latach 1962-1969 współredaktor Głosu Olsztyńskiego.W pierwszych
              latach po powstaniu tygodnika Wprost,ukazywały sie w nim jego felietony.
              Ulegał wpływowi poezji Skamandra,np.zbiory:Krzyż na rozdrożu(1935);Krew ziemi
              (1937);Gdy Środa rym poda(1938);Na progu doby(1958);Dojrzewanie(1961);Talerz z
              jabłkami(1975)
              Powieści, m.in.:Niebo nad sadem(1964),Start(1976);,pośmiertnie Droga do Sestos
              (1989)opowiadania,np.Spotkania świąteczne(1968);Narodziny generała(1984).
              Także wspomnienia : Księga mojego domu(1979);Księga mojego miasta.Poznańskie
              wspomnienia 1919-1939(1983).
              • emi53 Re: Leonard Turkowski - "Gdy Środa rym poda"... 16.03.06, 21:28
                Tak jak przypuszczałem,jednak L.Turkowski urodził się w Poznaniu.Tuż po
                studiach,jednakże podjął pracę nauczyciela w szkołach podstawowych ,w powiecie
                średzkim,być może i w Środzie.Stąd pewnie jego fascynacja Środą, Kolegiatą i
                innymi miejscami związanymi ze Środą.Pamiętam,z treści jednego z jego
                felietonów we "Wprost",że w jednym ze swoich wierszy opisuje też ulicę
                Wrzesińską na całej jej dawnej długości,czyli obejmującą i obecną
                Daszyńskiego...
                Natomiast z pewnaścią średzianinem z urodzenia jest Henryk Kollat,korespondent
                radiowy i telewizyjny.Urodzony 23.03.1929 roku,od wielu lat zamieszkujący w
                Warszawie.O nim , a także o Leonardzie Turkowskim informacje zaczerpnąłem z
                książki "Kto jest kim w Polsce",której wydania ukazały się w l.1986 i 1989.
                • plpawel4 Re: Leonard Turkowski - "Gdy Środa rym poda"... 29.10.06, 14:00
                  Leonard Turkowski w latach powojennych uczył w szkole podstawowej w
                  Pławcach,chyba był kierownikiem tej szkoły.
          • emi53 Re: Pisał erotyki i zmarł jak Norwid 28.02.05, 16:40
            Chcę jeszcze raz powrócić do postaci R.Berwińskiego.Dziś właśnie -28 lutego,
            mija dokładnie 186 rocznica jego urodzin.Nieco więcej o nim dowiedzieć się
            można z książki J.Ratajczaka"Poznański Don Juan Ryszard Berwiński"/KAW P-ń
            1989/.Piękny jego wiersz cytują autorki książki "Marianna i róże".Zaczyna się
            on od słów :W wonnym sadzie mojej matki ...
            • duch3 a Wieruszewski?:) 24.10.06, 13:53

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka