Gość: gott IP: *.crowley.pl 12.04.05, 22:50 i wiemy dlaczego mamy tak kiepskie sadownictwo, skoro aby dostac prace w oganach wymiaru sprawiedliwosci wystarczy przykleic sobie sciage "metoda tradycyjna" Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Kaja Miaöam taki döugopis w szkole podstawowej, jakieś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.05, 08:56 20 lat temu...Wtedy tylko ja miałam taki. Szkoda, że był jednorazowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hh Co się dziwić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 12:47 Pani Schymalla, prowadząca m.in. programy katolickie, kilka lat temu chwaliła się w telewizji, jak ładnie ściągała matematykę na maturze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hegemon Społeczne przyzwolenie na ściąganie?! IP: *.stusta.mhn.de / *.lrz-muenchen.de 13.04.05, 09:36 Kto w ogóle wymyślił to słowo "ściąganie"? W angielskim nie ma takiego słowa, jest za to jego prawdziwe znaczenie: "oszutswo" czyli cheating. Odpowiedz Link Zgłoś
makary21 Re: Społeczne przyzwolenie na ściąganie?! 13.04.05, 09:47 Jestem ciekawy czy kots chcialby pojsc do lekarza, ktory zdawal egzaminy za pomoca tego dlugopisu. BO ja osobiscie nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hultaj Re: Społeczne przyzwolenie na ściąganie?! IP: *.lubin.dialog.net.pl 13.04.05, 09:49 Albo jestes głupi albo zbyt naiwny. Odpowiedz Link Zgłoś
makary21 Re: Społeczne przyzwolenie na ściąganie?! 13.04.05, 11:27 Gość portalu: hultaj napisał(a): > Albo jestes głupi albo zbyt naiwny. ani jedno ani drugie. poprostu glosno myslke wlasnie dlatego jestem za tym zeby dzialaly zasady rynku. Czyli jak ktos leczy tak mu placa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hultaj Re: Społeczne przyzwolenie na ściąganie?! IP: *.lubin.dialog.net.pl 13.04.05, 13:06 Wiec co ci do tego czy kiedys tam z czegos sciagal czy nie? Powiedzmy pani doktor scigneła na klasówce z... religii... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Re: Społeczne przyzwolenie na ściąganie?! IP: 217.153.6.* 13.04.05, 17:27 ...jasne, no przeciez od czegos trzeba zaczac prawda!? sam pewnie jedziesz lub jechales na sciagach, wiec tobie i tak wszystko jedno - " byle mi nie byloby zle". Pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anuszka Re: Społeczne przyzwolenie na ściąganie?! IP: *.h3.agh.edu.pl / *.ha3.agh.edu.pl 13.04.05, 18:30 Łoooboziu, trzymajcie mnie!!! ROTFL Ściągać na klasówce z religii !!! :-)))))))))) Przecież ten przedmiot nie jest ani obowiązkowy, ani nie liczy się do średniej! Ściąganie na religii to dowód kompletnej już głupoty. Po co??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dora Re: Społeczne przyzwolenie na ściąganie?! IP: *.crowley.pl 20.04.05, 08:08 To nie ma znaczenia z czego, ściąganie to oszustwo. Człowiek, który ściąga jest po prostu nieuczciwy. To jest czarne i białe a nie szare i szarsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: społecznik Re: Społeczne przyzwolenie na ściąganie?! IP: 80.51.47.* 13.04.05, 19:59 > wlasnie dlatego jestem za tym zeby dzialaly zasady rynku. Czyli jak ktos leczy > > tak mu placa No i to chodzi; może ściągac ile chce na studiach/w szkole, ale uczy dobrze i ma efekty. Myślisz że takich nie ma? Idę o zakład że nie znajdziesz w Polsce lekarza który ani razu nie ściągał na studiach medycznych [o szkole już nawet nie wspomnę] I wiesz co? Dobrze sobie radzą... A czego to dowodzi? Że studia uczą niepotrzebnych rzeczy... 99% wszystkiego nie nadaję się do niczego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: Społeczne przyzwolenie na ściąganie?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 00:29 Spoko, Chłopie!! Bez obaw! Na 20cm tego długopisu nie zmieści sie wiedzy medycznej nawet na 2- .. ehh! Szkoda dalej komentować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: syait Re: Społeczne przyzwolenie na ściąganie?! IP: *.lubin.dialog.net.pl 13.04.05, 09:48 A czemu uznajesz język angielski za wazniejszy? ot róznice jezykowe moim skromnym zdaniem ściąganie to dobre okreslenie tego procederu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kowal Re: Społeczne przyzwolenie na ściąganie?! IP: *.wwwcache.cam.ac.uk / *.wwwcache.cam.ac.uk 13.04.05, 14:56 > A czemu uznajesz język angielski za wazniejszy? ot róznice jezykowe moim > skromnym zdaniem ściąganie to dobre okreslenie tego procederu. Oszustwo, to znacznie lepsze slowo. Za "sciaganie" powinno sie wyrzucac ze szkol i uniwersytetow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dawid angielski w tym przypadku jest lepszy IP: 192.5.109.* 13.04.05, 16:44 to jest OSZUSTWO. ale polacy tego nie widza. jeszcze raz graruluje polakom papieza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fortcolomb Re: Społeczne przyzwolenie na ściąganie?! IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.05, 09:49 Niestety, większosć nauczycieli, także akademickich, toleruje ściągi a przed egzaminem mówią nawet, że do zdania go wystarczą zdolności manualne... Ja sam w ściąganiu osiągnąłem wyższy stopień wtajemniczenia ale nie ma się co tym chwalić, to raczej powód do wstydu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baret Re: Społeczne przyzwolenie na ściąganie?! IP: *.chello.pl 13.04.05, 09:49 no ale skoro lider nowej partii Anusz skopiował cudza prace magisterską (z powodów proceduralnych sprawę umorzono) a drugi lider Jan Lityński twierdzi ze nie ma powodu by robić z tego afere to ja sie pytam: o co chodzi? (słyszałem w TV wywiad) jest takie powiedzenie "głowa psuje sie od głowy" i jest drugie "przykład idzie z góry" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wintermute Re: Społeczne przyzwolenie na ściąganie?! IP: 81.21.194.* 14.04.05, 10:03 Chyba "głowa psuje się od ryby" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barachło Re: Społeczne przyzwolenie na ściąganie?! IP: *.lubin.dialog.net.pl 13.04.05, 09:52 I bardzo dobrze poki cos nie zmieni ja bede przyzwalal, sie czepiliscie sciagania najwazniejsza jest inteligencja, a nie znajomosc encyklopedycznych regułek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 0 Re: Społeczne przyzwolenie na ściąganie?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.05, 20:40 Oszustwo w szkole, potem oszustwo w pracy, w rodzinie, łapóweczki "...i to się właśnie tak zaczyna..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andy Re: Społeczne przyzwolenie na ściąganie?! IP: *.sietom / 62.233.169.* 14.04.05, 09:41 A ja jestem za - żeby zrobić sciągę to też trzeba przeczytać materiał- a wyświętoszkowane kujony co ? może po roku coś z tego shitu co ryliście pamiętacie ? tralala - ściągałem całą podstawówę , całą średnia , całe studia i co ? kur....a wszystko zdałem i skończyłem to co sam bazgrałem jak trzeba było to na ustny wiedzy zostało - korzystałem dzięki temu z młodości - a wy leszcze kuliście , w d........ie byliście i gó.. przeyliście. ha ha ha barany - aktualnie juz czterdziestolatek Odpowiedz Link Zgłoś
muszalik20051973 Re: Społeczne przyzwolenie na ściąganie?! 21.08.05, 02:05 Jestes oszustem! Wyludziles panstwowy dyplom wczesniej swiadectwo maturalne a jeszcze wczesniej swiaectwo ukonczenia szkoly podstawowej. Jestem absolwentem 2 szkol wyzszych i ani razu (wliczajac w to SP i LO) nie posluzylem sie sciaga. Nie bo nie. Bo mam honor, bo mam zasady, bo to sie nie oplaca, bo chce miec czysta karte, bo chce miec satysfakcje. I tyle i az tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robert Re: Jak zarobić na ściąganiu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.05, 10:08 i teraz taka (nie daj Boże) pani sędzia Monika sądzi oszustów, kiedy sama jest oszustką ale cały czas mam nadzieję, że ona może tylko w tym sądzie sprząta Odpowiedz Link Zgłoś
rezurekcja Ech, rodzice... 13.04.05, 10:24 cytat z tekstu******* "Ta wersja dobrze się sprzedawała przed świętami. Rodzice kupowali dzieciom "na zajączka" - opowiada pani Małgorzata."****koniec cytatu Rodzice uczą dzieci oszustwa. A potem wszycy sie dziwią, ze jest tyle przekretow. A skorupka nasiąka, nasiąka.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barachło Re: Ech, rodzice... IP: *.lubin.dialog.net.pl 13.04.05, 10:38 blah blah blah ja tu widze bezsensowny bełkot. Pobełkoczcie sobie jeszcze i niech ten kto jest ... rzuci pierwszy. Moralizatorzy sie znalezli, swiat jest jaki jest i nic tego nie zmieni Odpowiedz Link Zgłoś
energeia Re: Ech, rodzice... 13.04.05, 10:41 Gość portalu: barachło napisał(a): > blah blah blah ja tu widze bezsensowny bełkot. Pobełkoczcie sobie jeszcze i > niech ten kto jest ... rzuci pierwszy. Moralizatorzy sie znalezli, swiat jest > jaki jest i nic tego nie zmieni Jak ludzie mają takie poglądy jak Ty, to na pewno się na lepsze nie zmieni... Konformista się znalazł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barachło Re: Ech, rodzice... IP: *.lubin.dialog.net.pl 13.04.05, 10:51 a uwazasz ze twoje gadanie cos zmieni? lepiej, ze zachowując sie inaczej bedzie ci lepiej? otoz droga panno po co tracic czas, nie lepiej go poswiecic dla czegos wazniejszego? Było wielu wielkich którzy zostali odrzuceni przez system szkolnictwa moze wymieniac przykłady(a wiesz ilu sie to nie udalo?)?. Jeszcze ???????????? Inteligencja przedewszystkim! Odpowiedz Link Zgłoś
energeia Re: Ech, rodzice... 13.04.05, 12:36 Gość portalu: barachło napisał(a): > a uwazasz ze twoje gadanie cos zmieni? lepiej, ze zachowując sie inaczej bedzie > ci lepiej? otoz droga panno po co tracic czas, nie lepiej go poswiecic dla > czegos wazniejszego? Owszem, uważam że wiele zmieni - namolne powtarzanie i szerzenie innych wzorców to właśnie tak zwana edukacja społeczna. I, owszem, jest mi lepiej jak zachowuje się uczciwie. Jesli uważasz, że stratą czasu jest staranie się poprawienia świadomości społecznej, to Twój problem, ale nie marudź później, że ktoś Ci coś ukradł lub zniszczył. Albo, że Twoi uczniowie są nieuczciwi. Było wielu wielkich którzy zostali odrzuceni przez system > szkolnictwa moze wymieniac przykłady(a wiesz ilu sie to nie udalo?)?. Jeszcze > ???????????? Inteligencja przedewszystkim! Niedoskonałością sytemu nie należy usprawiedliwiać swojej nieuczciwości. Co do wielkich ludzi, których tenże system nie akceptował - to jednak wielu znalazło w końcu uznanie, inaczej nigdy byś o nich nie usłyszał, drogi chłopcze. Determinacja nie musi oznaczać działania wbrew sobie, działania wbrew własnym normom moralnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barachło Re: Ech, rodzice... IP: *.lubin.dialog.net.pl 13.04.05, 13:02 wiesz chodzi mi ze naprawde na wiekszosc tego barachła szkoda czasu, a trzeba przez to przejsc. Odpowiedz Link Zgłoś
energeia Re: Ech, rodzice... 13.04.05, 13:19 Gość portalu: barachło napisał(a): > wiesz chodzi mi ze naprawde na wiekszosc tego barachła szkoda czasu, a trzeba > przez to przejsc. Ach, to ja wiem, niestety... Optymalny system kształcenia byłby pożądany... nie da się ukryć. Chociaż przyznaję, że w moim wypadku rzeczy których musiałam się kiedyś uczyć bez czerpania przyjemnośći z ich nauki (bo były wymagane) po latach sie czasem przydają. Nie przeczę jednak, że są dziedziny wiedzy, które szybko się deaktualizują. Ale, jak już wcześniej mówiłam nie pochwalam ściągania jak sposobu "obejścia" wymagań. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jurek Re: Ech, rodzice... IP: 212.87.9.* 13.04.05, 11:49 Kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie - Jezus mówi konkretnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jurek Re: Ech, rodzice... IP: 212.87.9.* 13.04.05, 11:49 Kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie - Jezus mówi konkretnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hultaj Re: Ech, rodzice... IP: *.lubin.dialog.net.pl 13.04.05, 13:03 Powodzenia życze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mefisto999 Re: Ech, rodzice... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 15:27 I co się dziwisz, już od lat kombinowanie i oszustwo jest domeną naszego narodu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gutek Re: Jak zarobić na ściąganiu? IP: *.icpnet.pl / 62.21.96.* 13.04.05, 10:40 Sami sobie takie społeczeństwo hodujemy, ale cóż się dziwić - ustępuję miejsca w MPK kobiecie, a ona wnusia na krzesełku sadza (nierzadko wiek gimnazjalny), to co po takich długopisach? Dla nas jeszcze długo będą liczyć się oceny, nie umiejętności, w szkołach coś ruszyło, choc nie wszystko, w mózgownicach rodzicieli nie. Rodzice są coraz bardziej beznadziejni, a później tylko słychać, że to wszystko wina szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barachło Re: Jak zarobić na ściąganiu? IP: *.lubin.dialog.net.pl 13.04.05, 10:48 hehe bo im starsza tym wytrzymalsza ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał M. Re: Jak zarobić na ściąganiu? IP: 80.51.227.* 13.04.05, 12:39 Albo ustępujesz miejsca, a potem okazuje się, że ta osoba jedzie sobie bez biletu. Ty jesteś miły, a ona Cię okrada :-( I jeszcze społeczeństwo powie, że przecież nic złego w przejechaniu bez biletu nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
michal_p11 Re: Jak zarobić na ściąganiu? 13.04.05, 12:02 Postep podstawa rozwoju :). W naszym kraju jest spoleczne przyzwolenie na sciaganie i szybko tego nie zmienimy. -- Sprobuj wygrac samochod www.fajnekonkursy.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał M. Re: Jak zarobić na ściąganiu? IP: 80.51.227.* 13.04.05, 12:28 Na dobrze przygotowanej klasówce z matematyki nie da się ściągnąć. Jeśli zadania będą wymagały myślenia, a nie klepania definicji, to żadna elektroniczna ściąga nie pomoże. Pewnie na innych orzedmiotach też tak jest. Jest rozwiązanie problemu. Pozwolić ściągać. Pozwolić na używanie w czasie klasówek zeszytów, podręczników wszystkiego, co uczeń zechce. Ale pewnym kosztem - kosztem trudniejszych poleceń, zadań. Moim zdaniem, tak by było najsprawiedliwiej. Niech uczeń korzysta z pomocy naukowych (w końcu w dorosłym życiu korzystamy z nich i nie nazywamy tego ściąganiem), ale niech umie z nich korzystać, niech przetwarza przeczytane informacje i wyciąga wnisoki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antihultajstwo Re: Jak zarobić na ściąganiu? IP: *.lubin.dialog.net.pl 13.04.05, 13:04 Dokładnie, wreszcie jakas przyzwoita wypowiedz :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kowal Re: Jak zarobić na ściąganiu? IP: *.wwwcache.cam.ac.uk / *.wwwcache.cam.ac.uk 13.04.05, 15:00 > Na dobrze przygotowanej klasówce z matematyki nie da się ściągnąć. Jeśli > zadania będą wymagały myślenia, a nie klepania definicji, to żadna > elektroniczna ściąga nie pomoże. Pewnie na innych orzedmiotach też tak jest. Niestety, jeszcze moga sciagac od innych uczniow, co jest zdecydowanie najgorsze. Odpowiedz Link Zgłoś
lubawa1 Re: Jak zarobić na ściąganiu? 13.04.05, 17:04 Jak pisze Michał M. znakomitym pomysłem byłoby pozwolić "ściągać". Tzn. egzamin wyglądałby tak, że student / uczeń miałby za zadanie odpowiedzieć samodzielnie na pytania korzystając z jakichkolwiek książek / bryków / notatek / ściąg itepe. Samodzielnie - czyli jakakolwiek kooperacja albo kontakt z innymi (np. telefon) zabroniona. Niestety takie rozwiązanie wymagałoby od nauczycieli naprawdę dobrych pytań, testujących wiedzę a nie odpytujących z książki / zeszytu. A po co nauczyciel miałby się przemęczać? Nie lepiej przepisać pytanie z książki? IMO Podobnie większość egzaminowanych zapewnie woli wykuć / (ew. ściągnąć) niż na serio nauczyć się i pomyśleć w czasie egzaminu. Summa summarum - wątpie by "open book exams" szybko się nad Wisłą przyjęły... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hh Re: Jak zarobić na ściąganiu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 17:37 Zdawałem mnóstwo tego typu egzaminów w *polskiej* szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klara Re: Jak zarobić na ściąganiu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 17:57 niektórzy to mają szczęscie bo nie muszą sciągac...bo sam wykładowca im podpowiada,oczywiscie po wczesniejszych wspólnych imprezach,przejsciu na 'ty' i wspólnym drinkowaniu,dla ścisłosci ja tego egzaminu nie zdałam:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Meg Latwo sobie z tym poradzic... IP: *.bredband.skanova.com 13.04.05, 12:45 Wystarczy, aby szkola kupila odpowiednia ilosc olowkow i gumek i na czas egzaminow, klasowek, sprawdzianow, udostepniala je uczniom. Wszystkie inne rzeczy (torby, kurtki, maskotki, piorniki, telefony) powinny byc na czas egzaminu zlozone w jednym miejscu sali. Na stole moze byc tylko kartka, olowek i gumka. W innych krajach nawet za jednorazowe sciagniecie mozna wyleciec ze szkoly czy studiow. Poza tym, problem jest o wiele glebszy. Jesli wszyscy sciaganie toleruja (lacznie z nauczycielami!) to nigdy uczen/dziecko nie zrozumie, iz popelnia przestepstwo. Glownie przeciwko sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yuppie popełniacie w swoim rozumowaniu jeden błąd IP: 213.199.254.* 13.04.05, 13:27 Dajecie za przykład Wielką brytanię, albo USA, że tam ściąganie jest nie do pomyślenia, a u nas wolno. Otóż nie do końca, ale o czym innym chciałem... Otóż w Stanach naprzykład program nauczania jest bardzo dobry i uczniowie, po pierwsze nie uczą się za wiele na pamięć więc nie bardzo jest co ściągać, a po drugie uczą się rzeczy które im się przydadzą. U nas niestety uczymy się bezużytecznych przedmiotów. Ja jestem tegorocznym maturzystą, planuje studiować kierunki techniczne, a jeszcze w tym roku musiałem się uczyć historii, biologii, wos'u... A pytam po co? Tylko mi nie piszcie, że przecież własną historię trzeba znać, albo że potrzebnych rzeczy się uczyłem na biologii. Bo nigdy w życiu mi sie nie przyda wiedza na temat garnituru hromosomowego drezofili melanogaster (czy jakos tak :P) albo kim był Robespier'e. Podstawy się nauczyłem w Gimnazjum i te dodatkowe trzy lata liceum były nie potrzebne. Na tych przedmiotach zrzynałem bo wolałem poświęcić czas na fizykę i matematykę na których jestem w 100% uczciwy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hh Re: popełniacie w swoim rozumowaniu jeden błąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 13:32 I dlatego pewnie w USA tacy dobrzy są z matematyki. PISA 2003: Hong Kong-China 550 Finland 544 Korea 542 Netherlands 538 Liechtenstein 536 Japan 534 Canada 532 Belgium 529 Macao-China 527 Switzerland 527 Australia 524 New Zealand 523 Czech Republic 516 Iceland 515 Denmark 514 France 511 Sweden 509 Austria 506 Germany 503 Ireland 503 Slovak Republic 498 Norway 495 Luxembourg 493 Poland 490 Hungary 490 Spain 485 Latvia 483 United States 483 Russian Federation 468 Portugal 466 Italy 466 Greece 445 Serbia 437 Turkey 423 Uruguay 422 Thailand 417 Mexico 385 Indonesia 360 Tunisia 359 Brazil 356 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kowal Re: popełniacie w swoim rozumowaniu jeden błąd IP: *.wwwcache.cam.ac.uk / *.wwwcache.cam.ac.uk 13.04.05, 15:06 > Dajecie za przykład Wielką brytanię, albo USA, że tam ściąganie jest nie do > pomyślenia, a u nas wolno. Otóż nie do końca, ale o czym innym chciałem... Otóż > > w Stanach naprzykład program nauczania jest bardzo dobry i uczniowie, po > pierwsze nie uczą się za wiele na pamięć więc nie bardzo jest co ściągać, a po > drugie uczą się rzeczy które im się przydadzą. Uczylem i w USA i w Polsce prawie tego samego (srednio abstrakcyjnej algebry na uniwersytecie). Program za wiele sie nie roznil. W USA nie sciagal nikt, w Polsce starali sie prawie wszyscy i byli bardzo oburzeni jak kogos z egzaminu wyrzucalem. A narzekania, ze do niczego im sie to nie przyda wiecej bylo nawet w USA, bo akurat wiekszosc grupy to byli przyszli inzynierowie. Po prostu w Polsce studenci byli przyzwyczajeni do sciagania (przez takie dlugopisy jw. np.), a w USA zachowywali sie bardziej honorowo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andy Re: popełniacie w swoim rozumowaniu jeden błąd IP: *.sietom / 62.233.169.* 14.04.05, 09:54 Taaaaaa uczyłeś - chyba z drewna strugać - bła ha ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mela Re: popełniacie w swoim rozumowaniu jeden błąd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.05, 07:48 Otóż to, HONOROWO! Dla mnie to jest też kwestia godności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: YaBasta Re: popełniacie w swoim rozumowaniu jeden błąd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.05, 17:38 gdybyś się uczył biologii i/lub języka polskiego to wiedziałbyś jak się pisze chromosom... :) fakt faktem,że czasami uczysz się rzeczy zbędnych, ale wydaje mi się, że wypadałoby, aby człowiek legitymujący się wykształceniem średnim ogólnokształcącym nie zastanawiał się: "kto to mógł być ten Narutowicz?" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Biolożka Re: popełniacie w swoim rozumowaniu jeden błąd IP: *.icpnet.pl 14.04.05, 00:07 I wiedział też, jak się pisze Drosophila melanogaster i Robespierre. Liceum Ogólnokształcące właśnie dlatego tak się nazywa, że przekazuje OGÓLNĄ wiedzę. Specjalizację to masz na studiach, i tu rzeczywiście jest mnóstwo przedmiotów absolutnie niezwiązanych z kierunkiem studiów, np. polityka międzynarodowa na Ogrodnictwie. Nie mówcie mi proszę, że system w USA jest lepszy - ci ludzie (w zależności od tego, co wybiorą w czasie nauki), mogą wyjść z liceum, nie wiedząc kompletnie nic o świecie. Chcecie w Polsce systemu wychowującego idiotów, którzy nie wiedzą, gdzie leży Afryka? Ja przeszłam jeszcze stary system edukacji, szersz niż obecnie materiał, i jakoś przeżyłam. Jeśli sobie nie radzisz, trzeba było iść do zawodówki. Aha, ten ktoś, kto uważa, że skala porostowa jest bez sensu - wiesz chociaż, co to jest? To jest akurat bardzo przydatna wiedza przktyczna, do wykorzystania choćby na wycieczce. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt ojjojoj, ale larum 13.04.05, 13:37 Żadne zarabianie na ściąganiu, ale na naiwności. Mój syn dostał taki długopis na jakiś dzień chłopaka (w szkole). Oglądałem. Żadna rewelacja. Jak rozwiniesz ten arkusz w czasie sprawdzianu?? Stare sprawdzone metody, są dużo dyskretniejsze i skuteczniejsze. O długopis? OT MODNY GADŻET. ps Pomijam sprawę etyki ściągania, bo to dłuższy temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daiwd Re: ojjojoj, ale larum IP: 192.5.109.* 13.04.05, 16:53 > ps Pomijam sprawę etyki ściągania, bo to dłuższy temat. nie, to bardzo krotki temat. to jest OSZUSTWO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajaja Re: Jak zarobić na ściąganiu? IP: *.lunar.com.pl / *.lunar.com.pl 13.04.05, 14:46 Wlasnie zerknalem na pytania ze sprawdzianu mlodszej siostry, z pierwszej klasy gimnazjum. Np. "Skala porostowa- do czego służy? Odporne i wrażliwe porosty wg form morfologicznych". Skoro ucza dzieci takich bzdur (a pewno i sam sie tego uczylem) to nic dziwnego, ze sie siega po sciagnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hipolita Re: Jak zarobić na ściąganiu? IP: *.chello.pl 13.04.05, 15:09 co z tego,że w usa uczą rzeczy tylko przydatnych w życiu. Trzeba mieć jakąś wiedzę ogólną o świecie niezbędną wykształconemu człowiekowi, komuś na poziomie. Wolałabym nie wiedzieć, do jakiej instancji się wybrać, jakby cośtam mi się stało, bo o tym zawsze można się dowiedzieć od kogoś zorientowanego, a za to orientować się, gdzie jest Finlandia na mapie, o Mongolii juz nie wspominając i zdawać sobie sprawę z tego, jak zaczęła sie II wojna światowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dawid zdziwilbys sie jaka wiedze ogolna maja absolwenci IP: 192.5.109.* 13.04.05, 16:50 UJ np. znam jedna pozal sie boze doktorantke, ktora uwaza sie za osobe "wyksztalcona i na poziomie" a nie wiedziala kto to jezioranski. :)))) ps. ja wole "znac instancje", to mi jest potrzebne w zyciu, gdzie jest mongolia moge sie dowiedziec od kogos zorientowanego albo z encyklopedii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: godzief Re: Jak zarobić na ściąganiu? IP: *.crowley.pl 13.04.05, 15:09 ludzie i to ma byc super news wyrozniony tlustym drukiem na stronie glownej?? identyczne dlugopisy do nabycie we wszystkich akademikach od lat!! aha: a tak ogolnie to sa strasznie niewygodne i nieporeczne!! Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.lepicki Re: Jak zarobić na ściąganiu? 13.04.05, 15:57 System w którym promujemy zamiast umiejętności (np. szukania informacji) wiedzę w sensie niemal średniowiecznym musi rodzić takie patologie. Co nie zmienia faktu że powinno być to jak najsurowiej tępione. PS. Od poniedziałku mam matury, nie przewiduję ściągania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dawid Re: Jak zarobić na ściąganiu? IP: 192.5.109.* 13.04.05, 16:52 te patologie byle jeszcze na dluuuuuugo przed komputerami, ze o internecie nie wspomne. towarzysza polakom w ich oszustwach od lat. co glupsi i bardziej bezwstydni chwala sie tym w telewizji np. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dawid brawo pani moniko z sadu IP: 192.5.109.* 13.04.05, 16:42 polakom gratulujemy papieza i moralnosci... pani dulskiej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cin Re: brawo pani moniko z sadu IP: *.server.ntli.net 13.04.05, 17:40 co za kretynka, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie ściągam Nigdy nie ściągałem i nie będę. IP: *.icpnet.pl 13.04.05, 18:17 Nigdy w zyciu nie ściągałem na jakimkolwiek sprawdzianie czy egzaminie.A Jestem już na 5 roku studiów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hej No i jak tu narzekać na korupcję... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 20:33 ...skoro do cwaniactwa jesteśmy przyuczani od dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 0 Re: Jak zarobić na ściąganiu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.05, 20:38 Ściągać to sobie możecie z przedmiotów dla kujonów-humanów. Spróbujcie ściągnąć z matematyki, fizyki czy chemii. Ciekawe co ? Tu kujoństwo i ściąganie nic nie daje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :P Re: Jak zarobić na ściąganiu? IP: *.mpss.osi.pl 13.04.05, 21:03 kpina i nic wiecej - ja tez zdalam mature tradycyjnie - BEZ ŚCIĄGANIA !!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mira Re: Jak zarobić na ściąganiu? IP: *.183.213.151.ip.alltel.net 13.04.05, 21:26 Jak mozna tak oszukiwac,fe.Od tego sie zaczyna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sciagacz Ja zostalem mistrzem sciagania w klasie moim spos. IP: *.rybnet.pl 13.04.05, 21:35 Ja zostalem mistrzem sciagania w klasie moim sposobem. Sam go wymyslilem i takas scaiga sie szykuje w zaleznosci od wprawy nie wiecej jak 3-4 minuty. (Ja obecnie robie w 30 sekund). Na 1 sciadze miesci sie ok. 800 slow czcionka 5. Z mila checia odsprzedam sposob. ckesekr@wp.pl Mi sie on juz nie pryda- w piatek koncze Liceum ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tirówka Ja zarabiam na ściąganiu.......majtek IP: *.ame.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.05, 21:50 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prywaciarz I to jest przynajmniej UCZCIWY zarobek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 09:42 Odpowiedz Link Zgłoś
mantis77 Jakie pierdoły 14.04.05, 00:17 Jak czytam te wywody to normalnie tych przemądrzałych niektórych to bym na zbity pysk z firm powywalał "ściąganie = oszustwo". Boże co to za stwierdzenie. Proponuję alternatywne "zakuwanie = głupota" Dlaczego? Proste co to za człowiek co zakuje zda i zapomni. A człowiek przy robienu ściąg jednak się uczy. (szczególnie przy ręcznym przepisywaniu żeby się nie pomylić) I nikt mi nie powie że nie. Jednak wzory trzeba przepisać i wiedzieć jaki do czego. Po co się ich uczyć skoro są tablice. A teraz coś o sobie. przez to że jestem niepełnosprawny miałem 8 lat indywidualne nauczanie. I co? Zero ściągania musiałem umieć. Ale też nauczyciel był jak na korepetycjach wszystko wyjaśniał itp. więc wszystko rozumiałem i nie mogłem nie umieć. Ale pozostawał niedosyt. I co w zawodówce i technikum nie było sprawdzianu żebym nie ściągał. Sposób stary jak świat ołówek i gumka. Wśród tylu schematów elektrycznych przecież mogłem się pomylić więc wystarczyło zetrzeć gumką wcześniejszą ściągę ;-). Nie wstydzę się tego, Nie wstydzę też tego że na maturze podpowiedziałem na matmie kumplowi i zdał ją a tak by nie zdał. Inny kumpel nie podpowiadał nikomu i co? "Kujon" i tyle. Ja i on mieliśmy dokładnie równą średnią (najlepszą w klasie technikum) ale on jakoś nie chciał "współpracować" z innymi żeby pomóc. A teraz ogólnie o szkolnictwie. Nie prawda że w USA się nie ściąga. Był dość głośny incydent gdzie wykorzystano różnicę czasu między zachodem a wschodem USA. Poprostu w jednym mieście były już wyniki międzystanowych egzaminów a w innym jeszcze nie i tam sprzedawano ołówki z zapisanymi odpowiedziami. informacje przekazywano telefonicznie i gotowe ołowki były dostępne przed egzaminem w innej części stanów. A teraz z punktu historycznego. Czy gdyby polacy nie umieli się "konspirować" to przeżyli by wojnę. Pewnie wielu nie, więc zapewne i stąd się wywodzi chęć "konspiracji" (jak zrobić żeby mnie nie złapał) i też jest to jakiś plus. A teraz czyja wina? Szkolnictwa. Jak widzę kto idzie na pedagogikę to ręce opadają. Na pytanie czemu wybrali ten kierunek często pada "A na co miałem iść sam nie wiedziałem". Nauczyciele powinni być z "powołania". Ale się nauczycielom nie chce. Ja w większośći miałem dobrych np. historcy woleli żebym znał fakty a nie daty. Kobieta od rosyjskiego zachęcała mnie do poznania kultury rosji a nie samego języka. Biologia to nie tylko nazwy ale preparaty pod mikroskopem itp. itd. A co mamy tylko testy i same wzory. Powinno być tak że uczeń ma książki i notatki koło siebie i liczy zadania. A zadania są indywidualne więc nie ściągnie od kolegi. A jak z indywidualaizować zadania. Prosto robił to mój wykładowca z matmy na Politechnice. "Proszę za A przyjąć datę urodzin a za B sumę cyfr swojego miesiąca. Dodatkowo lewy rząd jako C ma 5 a prawy 7". I co każdy ma inne dane i ma inne zadanie. Proste i skuteczne tylko że nauczyciel musi każde przejżeć a nie działać według szablonu i w tym jest sęk. A na podsumowanie doadam że kiedyś mnie zatkało jak w zawodóce wszyscy dostali buty oprócz mnie i tego wspomnianego kolegi "kujona" (dostaliśmy mierne). Wyszło tak że wyliczyłem jedno zadanie tuż przed dzwonkiem i nie zdążyłem kolegom "podesłać" I nauczycielka o tym widzaiała o czym się dowiedziałem przy sprawdzaniu a tekst był taki "No (tu padło me nazwisko) nie dałeś spisać kolegom?" Więc każdy tak robił i nic w tym złego nie widzę. Na co mi np. rozwój muszek owocówek czy jakieś ameby. Albo Jakiś podział atomu na kwarki itp. Jak będę chciał to doczytam. Powinna być ogólna wiedza na temat np. matmy, fizyki, historii, geografii i biologii, Język owszem ale lektur nie potrzeba tyle a raczej połaczyć z historią i dać to jako przedmiot o jakiejś nazwie "historia kultury" albo coś. Ale nie zagłębiać sie w przedmiotach zanadto. Kogo interesuje w geografii gdzie są największe złoża boksytów? Wystarczy znać mapę świata i stolice państw i może główne szczyty i rzeki. Raczej też skupiłbym się na kulturach a nie złożach geologicznych. Ukończyłem podstawówkę, zawodówkę, technikum i studia na politechnice i nie widzę w ściąganiu nic złego. A dla tych co są przeciwko proponuję system pani Łybackiej. Miałem z nią rachunek prawdopodobieństwa. i można było mieć i książki i notatki i w sumie wszystko. Ale nie można było gadać z innymi. Zaręczam że poziom zadań był taki że jak ktoś nie umiał przed to na egzaminie te książki mu nie wiele pomogły. Poprostu trzeba było to rozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: Jakie pierdoły 14.04.05, 00:29 Mantis o czym zapomniałeś: Zakuć, Zdać, ZAPIĆ, Zapomnieć. Tak powinno być. A co do Pani Łybackiej. Miałem z nią ćwiczenia. Wtedy była jeszcze młoda i naprawdę ładną i miłą mgr. Rzeczywiscie miło wspominam te ćwiczenia. Wymagała, ale wyjaśniła. Zreszta miałem też super wykładowcę. mgr Bogdana Kaczmarka. Facet klasa dla siebie. A mgr był, bo komus podpadł i nie mógł sie obronić. Odpowiedz Link Zgłoś
rezurekcja pierdoły? 14.04.05, 13:19 mantis77 napisał: > Jak czytam te wywody to normalnie tych przemądrzałych niektórych to bym na > zbity pysk z firm powywalał "ściąganie = oszustwo". Przeciez to jest oszustwo. Ocene dostaje sie za wiedze z danego przedmiotu. W przypadku sciagajacego nie jest to zadna wiedza. > Proste co to za człowiek co zakuje zda i zapomni. Nie. Nie zapomni, jesli korzysta z tej wiedzy. Jesli nie korzysta, faktycznie po jakims czasie zapomni. > A człowiek przy robienu ściąg > jednak się uczy. (szczególnie przy ręcznym przepisywaniu żeby się nie pomylić) Mylisz sie. Bardzo bym chciala, zeby od zwyklego czesto mechanicznego przepisywania przybywalo wiedzy. Przepisz notatke z encyklopedii. Odtworz ja nastepnego dnia z pamieci. Jesli nie masz pamieci wycwiczonej, nie masz na co liczyc. Zakuwanie polega na uruchomieniu pamieci. Inna rzecz, czy z tej zakutej wiedzy czyli na dobra sprawe jedynie "wbitej w pamiec" umie sie korzystac. > I nikt mi nie powie że nie. Ja Ci mowie, ze nie. I tysiace nauczycieli tez Ci powie, ze nie, i miliony uczniow - jak juz im odejdzie amok z powodu obrony sciagania - tez Ci powie ze nie. Kwestia nauczania to inna dzialka. Tu mowimy o sciaganiu. Nie jestem z obecnym pogramem szkolnym na biezaco, to sie nie wypowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
konread Re: Jak zarobić na ściąganiu? 14.04.05, 01:16 Kiedyś uczeń musiał się napracować, by po pierwsze zrobić ściągawkę, a po drugie by wymyślić sposób dzięki któremu niezauważenie będzie mógł z nej skorzystać, co po za moralnym aspektem wymagało pomysłowości!!! Zaś takie gadzety zabijają inwecję twórczą wśród młodzieży:-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p. Re: Jak zarobić na ściąganiu? IP: *.dialup.umr.edu 14.04.05, 06:00 JAK JA SIE CIESZE ZE NIE MIESZKAM JUZ W POLSCE. P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emw Re: Jak zarobić na ściąganiu? IP: *.hsd1.il.comcast.net 14.04.05, 07:02 ja tez sie cie cieszeze nie mieszkam w Polsce. Ale majac "polska"praktyke zlapie kazdego kto tylko probuje. Odpowiedz Link Zgłoś
rachwal6 Re: Jak zarobić na ściąganiu? 14.04.05, 10:14 TAk co roku czytam o ściaganiu przy roznych okazjach i coraz bardziej jestem oburzona ,ile czasu i wysiłku temu sie poswieca. Trzeba sie uczyc , przeciez nie wszyscy muszą miec mature i wyższe studia. Córka moja skończyla liceum i teraz jest na 3 roku prawa we Francji . Tam ściąganie karane jest wilczym biletem i przez 5 lat ma sie zakaz wstepu na wszystkie uczelnie w kraju. Matury z reguły nie zdaje 20 % uczniów i nikt z tego nie robi tragedii,a egzamin maturalny jest nawet z WFu. Przejmujemy francuski model edukacji to może i w sprawie sciągania cos wziać od nich? Młodzieży do nauki, bo potem przychodzicie do pracy z dyplomami renomowanych uczelni i kompromitujecie sie!! Odpowiedz Link Zgłoś