Dodaj do ulubionych

Świadek tragedii na ul. Mieszka I też jechał mo...

IP: 195.94.213.* 03.08.05, 18:27
zabić sprawcę - to wystarczajaca kara, swiadka zapuszkować na lata, aby i on
nikogo nie przejechał
Obserwuj wątek
    • Gość: LMB Re: Świadek tragedii na ul. Mieszka I też jechał IP: *.icpnet.pl 03.08.05, 18:29
      "swiadka zapuszkować na lata"

      Za co konkretnie?
      • Gość: LMB już wiem za co IP: *.icpnet.pl 03.08.05, 18:30
        Ach, przepraszam, nie zauważyłem. Nie miał prawa jazdy kat. A. Za to zapuszkuj
        go do koća życia, będziemy płacić 3000 miesięcznie za utrzymanie go w pudle.
        • Gość: R Re: już wiem za co IP: *.wsz.am.poznan.pl 04.08.05, 08:31
          Powinien siedzieć za to, że nie udzielił pomocy ofiarom wypadku (do tego
          dochodzi brak uprawnień i ucieczka z miejsca zdarzenia - w jego przypadku:
          przestępstwa). Na to wszystko są odpowiednie paragrafy w KK.
          • Gość: Mm Re: już wiem za co IP: 80.53.33.* 04.08.05, 08:53
            Niedawno mialem wypadek na motorze - jechalem sobie ulica z pierszenstwem
            przejazdu ok 40 km/h -wlaczone swiatla - dzien ok godziny 18 - dobra widocznosc
            - barkopadow.Zajechal mi droge kierowca samochodu -gdy uzylem klaksonu
            przychamowal - jednak gdy go wymijalem ruszyl znow i uderzylw tyl mojego
            motoru.Tlumaczyl sie pozniej ,że mnie nie widzial - i ma racje ale nie
            dlatego,że motocykl jest niewidoczny(pomalowany na 2 jaskrawe kolory żółty i
            czerwony) ale dlategoi ze gadal przez komorke i nie spojrzal ani razu w strone z
            ktorej nadjezdzalem.
            Takze nie potrzebne sa tutaj pochopne glosy na temat winy 1 badz drugich -
            policja oceni.
            Czesto spotykam kierowcow ktorzy wrecz spychaja mnie z drogi badz wyjezdzaja z
            podporzadkowanej i musze walczyc z hamulcami.
            takze motocyklista to taki sam uczestnik ruchu jak kazdy inny
            • Gość: jednoślad wielu kierowców jest ślepych na motory i rowery IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 04.08.05, 15:06
              chyba głównie dlatego, że ci kierowcy NIGDY nie siedzieli w czymś innym niż ich samochód, że nie wiedzą, jak trudno wyhamować motorem gdy jest kałuża, olej itd.

              A we Włoszech jakoś wszyscy zgodnie jeżdżą, motory śmigają, skutery buczą, rowerzyści pedałują, samochody również sprawnie jadą, piesi wszędzie przechodzą, a wypadków nie widać. I jeszcze wszyscy potrafią być zadowoleni i uśmiechać się ;)
            • Gość: mar Re: już wiem za co IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 08:29
              zgadzam się z Tobą kolego
          • Gość: aaaa Re: już wiem za co IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 08:34
            siedzieć to powinłeś ty za pisanie takich bzdór,nigdzie nie uciekł może się w
            końcu dowiesz prawdy,idz na policje się spytać,to były tylko pogłoski
        • Gość: aa Re: już wiem za co IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 08:26
          ty debilu!!bzdury takie piszesz że aż niedodrze mi się robi jak to czytam
    • Gość: ~~ Nie znasz dnia ani godziny. IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 03.08.05, 18:36
      Nie znasz dnia ani godziny. Dziś jesteś szcześliwym tatusiem dużej rodzinki, a
      jutro samotny i kaleki w domu opieki.
      Według mnie, kary za sprawstwa tego typu wypadków powinny być bardzo surowe (np.
      niewolnictwo na rzecz poszkodowanych). I nie interesuje mnie tragedia sprawców.
      Interesuje mnie tragedia ofiar.
      • Gość: luj Re: Nie znasz dnia ani godziny. IP: *.icpnet.pl 03.08.05, 19:26
        Gość portalu: ~~ napisał(a):

        > niewolnictwo na rzecz poszkodowanych). I nie interesuje mnie tragedia sprawców.
        > Interesuje mnie tragedia ofiar.

        Tylko kto jest ofiarą? Przecież kierowca Tico wymusił pierszeństwo!
        • Gość: ~~ Re: Nie znasz dnia ani godziny. IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 03.08.05, 19:37
          jak mógł wymusić pierszeństwo, skoro nic nie jechało w momencie wyjechania z
          bocznej drogi. Jest coś takiego jak prędkość dozwolona. I ten kto sie do niej
          nie dostosowuje, ponosi odpowiedzialność.
          • Gość: luj Re: Nie znasz dnia ani godziny. IP: *.icpnet.pl 03.08.05, 19:39
            jakby nic nie jechało nie doszłoby do tragedi!
          • pan.nikt Re: Nie znasz dnia ani godziny. 03.08.05, 19:41
            oczywiście, że nie masz racji.
            Wyjeżdżającego z podporządkowanej obowiązuje śzczególna ostrożność i
            ograniczone zaufanie do jadących głowną.
            Kierowca Tico jest co najmnij współwinnym
            • Gość: ~~ Re: Nie znasz dnia ani godziny. IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 03.08.05, 20:37
              Czy ja gadam z murzynami? 1. A jeśli tam jest ograniczona widoczność? No chyba,
              że znacie to skrzyzowanie i wiecie, że widocznośc jest tam na przynajmniej pół
              kilometra? 2. Jęsli motor jedzie 50-60 m/s w mieście, to naprawde trudno
              ustąpić mu pierszeństwa. Zeby zachować szczególną ostrożność na wypadek
              spodkania z idiotą na motorze, trzeba by wogóle nie uruchamiać silnika we
              własnym samochodzie.
            • Gość: pyra Re: Nie znasz dnia ani godziny. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 21:55
              Jadący ulicą z pierwszeństwem przejazdu nie jest zwolniony z myślenia.
              • pan.nikt Re: Nie znasz dnia ani godziny. 03.08.05, 22:03
                Oczywiście, ale wyjeżdzajcy z podporządkowanej tym bardziej.

                Zrozumcie, nie bronię idiotów jeżdzacych z prędkością dwu, czy trzykrotnie
                wyższa od dopuszczalnej.
                Tak, trzeba ich ścigać i tępić, ale>>>
                Ale potępiam idiotów wpychających się bezmyślnie z podporządkowanych.
                • Gość: kurna Re: Nie znasz dnia ani godziny. IP: *.icpnet.pl 03.08.05, 22:09
                  no nie wiem, ale skoro ktoś pędzi 150 km/h to wyjezdazający, w nocy kiedy jest
                  gorsza widoczność mogl go albo nie widzieć albo był na tyle daleko że przy
                  normalnej prędkości motocyklisty by spokojnie przejechał. A skoro oni tak
                  pędzili to są opłakane skutki.
                  • jaktosia Re: Nie znasz dnia ani godziny. 04.08.05, 09:35
                    Musieli być bardzo zaaferowani wyścigiem - skoro nie udało sie ominąć
                    malutkiego tico
                    czyżby za duża prędkosć - że nie można było ani wyhamować , ani ominąć tego
                    autka ??
                    przecież motocykilści tak się pięknie potrafią "wślizgiwać" pomiędzy autka -
                    czemu tam doszło do tragedii
            • mankut400 Re: Panie Nikt 04.08.05, 20:00
              Jesteś zadziwiająco uparty w jednoznacznym obwinianiu kierowcy samochodu.
              Ale czy widziałeś, GDZIE motocykl się wbił w auto?
              (jeżeli nie wiesz, to informuję - na wysokości tylnej kanapy)
              Teraz przelicz sobie, ile czasu potrzebujesz gdy spokojnie wyjeżdżasz
              samochodem spod "stopu", aby się aż tyle wysunąć na drogę główną. Pewnie ze
              trzy sekundy minęły. W tym czasie motocykl pędzący "jak szalony" pokonuje
              NAPRAWDĘ spory kawałek - może też wyjechać zza krzyżówki czy zza innego
              (zaparkowanego??) pojazdu.
              Sprawa winy bywa skomplikowana. My jej nie rozstrzygniemy, zwłaszcza wobec
              braku rzetelnej informacji o szczegółach które do tego wypadku doprowadziły. A
              więc proszę o więcej pokory w ferowaniu wyroków.
              • pan.nikt Re: Panie Nikt 04.08.05, 20:47
                > Jesteś zadziwiająco uparty w jednoznacznym obwinianiu kierowcy samochodu.

                To NIEPRAWDA/
                Przeczytaj dokładnie.
                Tak przejroczenie prędkości (pisałem o dwu, czy trzykrotnym) jest powodem wielu
                wypadków, ale WYMUSZANIE PIERWSZEŃSTWA RÓWNIEŻ.

                Mało razy spotkałeś sytuację, "bo jeszcze zdążę"?
                A ile razy jadąc głowną musiałeś wtedy hamować, żeby nie przywalić???


                NIE FEROAŁEM WYROKÓW.
                TO OSKARŻAJĄCY MOTOCYKLISTĘ FERUJĄ JEDNOZNACZNY WYROK.

                Ja zwracam uwagę na dużą współwinę kierowcy "Tico".
                A jaki jest podział winy zdecyduje zapewne sąd, wiedząc więcej niż my.
                • Gość: mar Re: Panie Nikt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 08:36
                  popieram
              • Gość: luj Re: Panie Nikt IP: *.icpnet.pl 04.08.05, 23:27
                mankut400 napisał:

                > Teraz przelicz sobie, ile czasu potrzebujesz gdy spokojnie wyjeżdżasz
                > samochodem spod "stopu", aby się aż tyle wysunąć na drogę główną. Pewnie ze
                > trzy sekundy minęły.

                Trzy sekundy? Chyba żartujesz, albo jesteś jednym z tych kierowców przez których tworzą się korki. Od momentu ruszenia pojazdem, w ciagu 1 sekundy jesteś w stanie przejechać 2 metry>
        • Gość: LC Re: Nie znasz dnia ani godziny. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 00:17
          W Holandii w takiej sytuacji obaj zostali by winni (motocyklista i kierowca)
          • Gość: Nie znasz się Re: Nie znasz dnia ani godziny. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 00:20
            No tak ale w holandii jest podatek od trawki, a prostytutki płacą podatki :)
            • Gość: Zebo Re: Nie znasz dnia ani godziny. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 09:57
              Moją znajomą mijali ci dwaj motocykliści chwilę przed wypadkiem jadąc na jednym
              kole dając popis brawury. Niech nie zgrywają niewiniątek.
              Jeżdżę od 25 lat i pomimo pierwszeństwa przejazdu staram się być przygotowany na
              ewentualny manewr zajechania mi drogi szczególnie w mieście. Kto uważa, że na
              przejściu na pasach lub na swoim pasie ruchu jest nietykalny to niech z domu nie
              wychodzi.
              • Gość: pyra Re: Nie znasz dnia ani godziny. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 10:16
                Zebo, jestes wielki! Wyjeżdżający z podporządkowanej z reguły zachowują
                ostrożność, choć zdarzają się tragiczne wyjątki. Jadący ulicą z pierwszeństwem
                przejazdu zbyt często zapominają, że nie jest to prawo do bezwzględnego
                pierwszeństwa. Z ulicy podporządkowanej może wyjechać karetka na sygnale,
                dzieciak na rowerze, lub mniej doświadczony kierowca.
    • jakarta Re: Świadek tragedii na ul. Mieszka I też jechał 04.08.05, 11:20
      Trzeba coś zrobic z tymi debilami na motocyklach! Faktem jest, że jadące za
      szybko samochody policja ściga, natomiast motocyklistów nie. W dodatku nie jest
      w stanie odczytać numerów rejstracyjnych, które są małe i zaginane piętą przez
      prowadzących w razie potrzeby.
      • Gość: zajc Re: Świadek tragedii na ul. Mieszka I też jechał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 01:13
        Z tym zaginaniem pieta to mnie rozwaliles! Wyobraznie to masz ,nie mozna tego
        odmowic :) Co do scigania-to jest zupelnie odwrotnie. Teraz w Poznaniu lapia
        wszystkich motocyklistow i za byle g* zabieraja dowody. Ciekawe czy po wypadku
        smiertelnym z udzialem np. TIRa zabieraja dowody w kazdym napotkanym aucie?
        Nie, bo ten wypadek stal sie medialny. kazdego dnia jest tak kilka tak samo
        tragicznych wypadkow, i jakos nikt nie robi z tego afery-poza najblizszymi
        ofiar. Tutaj byl motocykl-i (jak sie bardzo rzadko zdarza) zginely osoby w
        aucie, a motocyklista przezyl. To tak wstrzasnelo opinia publiczna ,ze
        najlepiej teraz zabronic jazdy motocyklem. Moze w koncu ludzie przejrza na oczy
        ze nie sa sami na drodze, i nie do konca bezpieczni w swoich puszkach-nawet po
        zderzeniu z motocyklem moga ucierpiec.
    • arturx2 Pomyślcie nad tym 04.08.05, 15:43
      Zwróćcie uwagę, że gdyby w tego Tico uderzył inny samochód cały wypadek, jak
      tysiące podobnych, przeszedłby bez echa. Gdyby jednak media poinformowałyby o
      nim, dla wszystkich byłoby oczywiste kto jest winien, bo zasady pierwszeństwa
      znają nawet przedszkolaki.
      Przy okazji tego wypadku dziennikarze żądni sensacji w sezonie ogórkowym
      przytaczają statystyki - w zeszłym roku w wypadkach z udziałem motocykli
      zginęły 143 osoby (dodam - rowerów ok. 450). Nie rozwijają jednak, bo to nie
      pasuje do ich koncepcji „motocyklistów-morederców" że spośród tych 143 osób
      zdecydowana większość to sami motocykliści! Do tego z danych towarzystw
      ubezpieczeniowych wynika iż 70% wypadków z udziałem motocykli powodują...
      kierujący samochodami. A to już w ogóle nie jest politycznie poprawne. I o tym
      cicho sza.
      Nie oceniam tego konkretnego zdarzenia, zdajcie sobie jednak sprawę, że
      prawdopobieństwo stania się postronną ofiarą motocykla jest bardzo małe. Setki
      razy większe są szanse, że trafi w was zaspany TIR, pijany zardzewiały Żuk lub
      Tico z niedowidzącym 70-latkiem. Ale tak to jest, że ludzie najbardziej boją
      się kleszcxy i AIDS, a i tak prawie na pewno umrą na serce lub raka. Dlatego
      nie chodzą do lasu i fryzjera, ale żrą smalec i palą papierochy.
      Jest jeszcze jedna niekonsekwencja. Skoro motocykliści są masowymi dawcami
      organów powinni cieszyć się waszym szacunkiem, a każda śmierć powinna być
      przyjmowana jako czyn bohaterski. Są lepsi od himalaistów (15% wspinaczy na
      Mt.Everest ginie, wynik wielokrotnie „lepszy" niż u motodawców) bo pożyteczni,
      prawda?

      • Gość: XXL Mity ......... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 18:17
        Ciekawe skąd masz te dane ????

        > przytaczają statystyki - w zeszłym roku w wypadkach z udziałem motocykli
        > zginęły 143 osoby (dodam - rowerów ok. 450). Nie rozwijają jednak, bo to nie
        > pasuje do ich koncepcji „motocyklistów-morederców" że spośród tych 143 osób
        > zdecydowana większość to sami motocykliści! Do tego z danych towarzystw
        > ubezpieczeniowych wynika iż 70% wypadków z udziałem motocykli powodują...
        > kierujący samochodami.A to już w ogóle nie jest politycznie poprawne. I o tym
        > cicho sza.

        www.kgp.gov.pl/statys/wypade.htm
        Ofiary śmiertelne:

        piesi stanowią - 37,5% zabitych
        rowerzyści i motorowerzyści - 10,7 %
        kierowcy i pasażerowie:
        - samochodów osobowych - 43 %
        - motocykli - 3,4 %
        - samochodów ciężarowych - 3,5%
        - autobusów - 0,3%
        - ciagników - 1 %

        Sprawcy wypadków (kierujący - wiek):

        - do 14 lat - 3,1 % wypadków
        - od 15 do 17 lat - 3,8 % wypadków
        - od 18 do 24 lat - 24,8 % wypadków
        - od 25 do 39 lat - 31,9 % wypadków
        - od 40 do 59 lat - 24,1 % wypadków
        - pow 60 lat - 12,3 % wypadków

        (tu pada mit ślepego staruszka)

        Pojazdy sprawców
        (w nawiasach podano ilość zdarzeń):

        - rower - 8,7 % wypadków (398)
        - motorower - 1, 6 % wypadków ( 63)
        - motocykl - 3,2 % wypadków (212)
        - samochód osobowy - 72,6 % wypadków (3675)
        - samochód ciężarowy - 10,5% wypadków (670)
        - autobus - 1,2 % wypadków (52)

        Warto jeszcze znać liczby :
        W Polsce jest zarejestrowanych ponad 12 mln samochodów
        oraz 800.000 jednośladów (z tego większość to motorowery)


        • Gość: 4Wheels Re: Mity ......... IP: *.icpnet.pl 04.08.05, 20:15
          Ach te tendencje do naciagania. Wystarczy przeciez samemu przeliczyc podawane
          dane:
          Ilosc jednosladow 800.000
          Ilosc wypadkow spowodowanych przez jednoslady (motocykle + motorowery) 275
          Ilosc samochodow 12.000.000
          Ilosc wypadkow spowodowanych przez samochody (osobowe + ciezarowe + autobusy)
          4397
          Wskaznik ilosc wypadkow/ilosc pojazdow (ile wypadkow "przypada" na pojedynczy
          pojazd z danej grupy)
          Dla jednosladow - 0,000344
          Dla samochodow - 0,000366
          Hmmmm. Zadziwiajace. Wyjatkowa zbieznosc.
          Moim zdaniem procent szalencow wsrod kierowcow samochodow jest bardzo zblizony
          do procentu szalencow wsrod motocyklistow. Tylko ze nikt nie postuluje aby
          wszystkich kierowcow wywieszac czy tez strzelac im w plecy.
          • Gość: Oczo Re: Mity ......... IP: *.echostar.pl 04.08.05, 21:07
            Tylko że wsrod jednosladów znakomity procent stanowią skutery rozwijają
            zawrotne predkosci. Wsrod samochodów nawet te najslabsze i najgorze jezdza duzo
            szybciej
        • arturx2 Re: Mity ......... 04.08.05, 21:22
          Informację dotyczącą procentu wypadków zawinionych przez kierowców samochodów
          podawały jakieś 2 miesiące temu gazety motoryzacyjne. Szwajcarskie i niemieckie
          towarzystwa ubezpieczeniowe zrobiły te statystyki. Biorąc pod uwagę, że w
          tamtych krajach motocykli na drogach jest nieporównanie więcej i nie są
          zjawiskiem tak niespodziewanym jak w Polsce, przypuszczam że u nas wynik byłby
          jeszcze bardziej niekorzystny dla wielośladów. Nie wiem o jakie "mity" Ci
          chodzi, statystyki (sprzed 6 lat) które przekopiowałeś dokładnie korelują z
          tymi, które ja przytoczyłem. Mitem na pewno jest, że motocykle stanowią
          największe zagrożenie na naszych drogach.
    • Gość: marc Re: Świadek tragedii na ul. Mieszka I też jechał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 02:01
      stasiu,ciebie zabić,ty jesteś zargożeniem dla ludzi!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka