Dodaj do ulubionych

POZNAŃ - miasto tragicznie oznakowane !

26.08.02, 12:03
Nie obraźcie - nie mówię tego z niechęcią bo nieraz pisałem o Waszym mieście
a raczej o jego mieszkańcach w superlatywach (mam bowiem z nimi raczej dobre
doświadczenia) - ale Wasze miasto jest TRAGICZNIE oznakowane.

Szczytem głupooty i braku umiejętności przejrzystego opisywania drogi jest
oznakowanie tego kwadratowego ronda które w rzeczywistości nic z rondem nie
ma wspólnego. Przykro - nie znam jego nazwy ale krzyżują się tam wszystkie
główne drogi krajowe przechodzące przez Wasze miasto więc chyba powinniście z
łatwością je ustalić. Nie wiem kto pożałował grosza na znaki ale to co tam
aktualnie stoi prawdziwy koszmar - są po prostu tragicznie nielogiczne.
NP. są 2 pasy do skrętu w 2 różne ulice i są dwie tablicze co sugeruje że
jeden pas jest do jednej drogi a drugi do drugiej. A tymczasem jest inaczej.
Jeśli ktoś tak wymyśłił to może chociaż małę tabliczki z numerami drug przy
wjazdach wartałoloby postawić ???

Prawdę mówiąc 5 razy łatwiej jeździ się po Berlinie który jednak jest trochę
większym miastem.

Może więc warto popracować nad oznakowaniem a przyjezdni bardziej przychylnym
okiem spojrzą na Poznań ??? W końcu Wasz wizerunek lubujących się w porządku
nie powinien pozwolić na taki chaos.

Pozdrowienia
ze Szczecina
Obserwuj wątek
    • maciej-007 Re: POZNAŃ - miasto tragicznie oznakowane ! 26.08.02, 12:29
      Musisz, stary, doprecyzowac, o ktore "kwadratowe rondo" Ci chodzi:)
      Z Twojego opisu raczej niewiele wynika. Chyba nie sadzisz, ze na jednym rondzie krzyzuja sie w Poznaniu
      wszystkie drogi krajowe? W ramach partnerskiej pomocy podaj chociaz, skad dokad jechales...

      BTW. My tu w wielu dziedzinach chcemy byc (albo za takich przynajmniej uchodzic:) pierwsi i najlepsi, ale
      pierwszenstwa w "kwadratowych rondach" nam nie wcisniesz:)

      Pzdr.
    • Gość: XXL Re: POZNAŃ - miasto tragicznie oznakowane ! IP: *.echostar.pl 26.08.02, 14:08
      bbury napisał:

      > Szczytem głupooty i braku umiejętności przejrzystego opisywania drogi jest
      > oznakowanie tego kwadratowego ronda które w rzeczywistości nic z rondem nie
      > ma wspólnego.

      Cholera, gdzie jest w Poznaniu kwadratowe rondo ????
      Może Stary Rynek ??? Kiedyś to się tam krzyżowały
      najważniejsze drogi krajowe, to fakt.
      Tyle, że dziś tam nie wolno jeździć. Gdzieś ty tam wjechał ???

      A tak na marginesie, to poruszam się po wielu miastach w kraju i
      za granicą. Poznań jest jednym z lepiej oznakowanych miast.
      Może kolega był pierwszy raz w dużym mieście.
      Też radziłbym się rozejrzeć po swoim rodzinnym Szczecinie, gdzie jest
      jeszcze dużo do zrobienia.
      • bbury Re: POZNAŃ - miasto tragicznie oznakowane ! 26.08.02, 15:02
        No więc tak:

        rondo jest na drodze katowice - szczecin (lub jak wolicie Świecko)jak znajdę
        mapę to spróbuję podać wam jego nazwę. Co do kwadratowości to zapraszam do
        Szczecina - zobaczycie pl. Grunwaldzki a będziecie wiedzieć czemu mówię o
        Waszym "kwadratowe".

        Pisząc co piszę nie zamierzam wcale Was atakować - nie wątpię że i w moim
        mieście jest sporo do poprawienia. Tak się jednak składa że je na tyle znam iż
        drogowaskazów nie oglądam - więc trudno mi się wypowiadać o ich jakości.
        Jedynym miarodajnym więc źródłem ich oceny ... jesteście Wy. Tak samo jak Wam w
        odniesieniu do Poznania - wydaje mi się że Szczecin jest śwetnie oznakowany :)

        Pragnę podkreślić że porównywałem Wasze oznakowanie z innymi miastami -
        Krakowem, Warszawą czy Berlinem a więc takimi w których też jestem
        tylko "przyjezdnym". Na tym też wyrobiłem sobie przedsatwioną w tytule opinię.

        Nie obrażajcie się ale rozglądajcie dla wspólnego dobra.

        Pozdrawiam.
        • Gość: XXL Re: POZNAŃ - miasto tragicznie oznakowane ! IP: *.echostar.pl 26.08.02, 15:32
          bbury napisał:

          > No więc tak:
          > rondo jest na drodze katowice - szczecin (lub jak wolicie Świecko)jak znajdę
          > mapę to spróbuję podać wam jego nazwę.

          Zobacz w Internecie jest tam plan miasta, bo się bardzo zaciekawiłem.
          Przeleciałem wszystkie możliwe ronda po drodze i hmmm nie wiem .....

          > Jedynym miarodajnym więc źródłem ich oceny ...jesteście Wy. Tak samo jak Wam
          > w odniesieniu do Poznania - wydaje mi się że Szczecin jest śwetnie
          > oznakowany :)

          Taaak, zawsze mam problem z wjazdem do Szczecina, przebudowywane estakady,
          rozjazdy itp. No cóż, ale to widać jest moja nieuwaga, bo oznankowanie
          jest przecież świetne :-)))))

          > Pragnę podkreślić że porównywałem Wasze oznakowanie z innymi miastami -
          > Krakowem, Warszawą czy Berlinem a więc takimi w których też jestem
          > tylko "przyjezdnym". Na tym też wyrobiłem sobie przedsatwioną w tytule opinię.

          Wydawało mi się, że Poznań jest stosunkowo łatwo przejechać, gdyż
          drogi objazdowe mijają centrum i na długich odcinkach jedzie się
          dwupasmowymi dobrze oznakowanymi drogami.
          Widać się myliłem......

          pozdrawiam

          PS
          Ja z reguły jak gdziekolwiek jadę, a drogi nie znam to kupuję
          sobie plan miasta, czy wydrukuje z Internetu. I popatrze przed
          i w czasie przejazdu. Znakomicie to ułatwia sprawę..
          • Gość: Kosa Re: POZNAŃ - miasto tragicznie oznakowane ! IP: 150.254.98.* 26.08.02, 16:14
            Nie ma drogi Katowice-Szczecin/Świecko, tylko jest Katowice - Koszalin i
            Warszawa-Świecko :))).
            Ps. czy to chodzi o rondo Śródka?
            • Gość: guerra Re: POZNAŃ - miasto tragicznie oznakowane ! IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 26.08.02, 16:25
              mam pewne podejrzenia, iż chodzi mu o rondo Obornicka- krzyżuje się tam
              obwodnica Poznania z trasą krajową nr 11
              • maciej-007 Re: POZNAŃ - miasto tragicznie oznakowane ! 27.08.02, 12:34
                Ale w ktorym miejscu Rondo Obornicka jest kwadratowe???
                Przeciez to jest chyba najnowsze rondo w Poznaniu, prawie nowe, kantow nie zauwazylem.... Poza tym ma 4 zjazdy
                - zadna rewelacja, zgubic sie nie da rady, chyba ze ktos ma talent...

                Pzdr.
                • tow.szarikow Re: POZNAŃ - miasto tragicznie oznakowane ! 27.08.02, 17:18
                  mam - wjechał na Plac Cyryla...
                  • Gość: MaciejK Re: POZNAŃ - miasto tragicznie oznakowane ! IP: *.radiomerkury.pl 27.08.02, 17:24
                    tow.szarikow napisał:

                    > mam - wjechał na Plac Cyryla...


                    Zaraz, ale po co on tam wjeżdżal he,he...
                    A ulica Mielżyńskiego to pewnie fragemnt via Baltiki.
                    pZDR
                  • maciej-007 Re: POZNAŃ - miasto tragicznie oznakowane ! 28.08.02, 10:21
                    tow.szarikow napisał:

                    > mam - wjechał na Plac Cyryla...

                    10 pkt. dla tow.szarikowa:)
                    Nie pomyslalem o Cyrylu. Tylko... jakim cudem On sie tam znalazl??? Przeciez tamtedy nie prowadzi zadne wieksza
                    ulica w naszym pieknym miescie, a co dopiero przelot Katowice-Swiecko (czy jak chce bbury - trasa na Szczecin:).
                    Jesli wszyscy z Katowic do Szczecina jezdza przez Cyryla, to juz wiem, dlaczego mamy korki w centrum....

                    Pzdr.
                    • tow.szarikow Re: POZNAŃ - miasto tragicznie oznakowane ! 29.08.02, 21:21
                      maciej-007 napisał:


                      >
                      > 10 pkt. dla tow.szarikowa:)


                      proszę redakcję o dopisanie tych punktów mojej drużynie w piłkarzykach
                      • maciej-007 Re: POZNAŃ - miasto tragicznie oznakowane ! 30.08.02, 07:47
                        tow.szarikow napisał:

                        > > 10 pkt. dla tow.szarikowa:)
                        >
                        >
                        > proszę redakcję o dopisanie tych punktów mojej drużynie w piłkarzykach

                        a to dorzuce jeszcze 10 pkt. za kandydowanie na fotel prezydenta miasta:)
    • Gość: posener Re: POZNAŃ - miasto tragicznie oznakowane ! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.02, 18:58
      szczerze mowiac, nie z wiele z tego rozumiem. z opisu wynika chyba ze facetowi
      idzie albo o rondo zegrze albo rataje. jezeli ktores z nich jest kwadratowe to
      sorka. nie za wiele sensu ma tu tez pisanie o jakims zlym oznaczeniu pasow
      ruchu, bo osobiscie widzialem, w jego rodzinnym szczecinie na rondach w ogole
      nie sa oznaczone pasy - tzn sa namalowane ale nie ma oznaczenia z ktorego gdzie
      sie jedzie

      a jezeli uwazacie ze poznan jest zle oznakowany to wynika z tego ze nie
      byliscie chyba w zadnym innym polskim miescie, bo jezeli w poznaniu na kazdej
      wiekszej krzyzowce sa wielkie tablice kierunkowe to ja juz nie wiem jak sie
      mozna zgubic - trzeba chyba byc, sorry, chlopcem ze wsi. vide bukowska przed
      zeromskiego od strony lawicy - no trzeba byc wybitnie slepym zeby nie zuwazac
      znakow o wymiarach 10 m x 5 m.

      jeszcze co do szczecina - pokaz mi chociaz jedna tablice, dzieki ktorej
      wjezdzajac do szczecina od strony zielonej gory 3/e65 bede wiedzial jak
      wyjechac na droge nr 117 lub 119. nie szukaj z dlugo bo i tak nie znajdziesz.
      nie ma zadnej. trzeba jechac z planem miasta na kierownicy.

      i jeszcze rada - jezeli sie kiedys w poznaniu zgubisz to jedz po prostu
      najwieksza droga prosto przed siebie - na 99% po jakichs 100 - 150 m beda
      znaki, moze nawet pisane braille'm;)
    • go-go do bbury'ego czyli plajta ideii pacyfizmu 26.08.02, 20:57
      bbury napisał:

      > Nie obraźcie - nie mówię tego z niechęcią bo nieraz pisałem o Waszym mieście
      > a raczej o jego mieszkańcach w superlatywach (mam bowiem z nimi raczej dobre
      > doświadczenia) - ale Wasze miasto jest TRAGICZNIE oznakowane.
      >
      > Szczytem głupooty i braku umiejętności przejrzystego opisywania drogi jest
      > oznakowanie tego kwadratowego ronda które w rzeczywistości nic z rondem nie
      > ma wspólnego. Przykro - nie znam jego nazwy ale krzyżują się tam wszystkie
      > główne drogi krajowe przechodzące przez Wasze miasto więc chyba powinniście z
      > łatwością je ustalić. Nie wiem kto pożałował grosza na znaki ale to co tam
      > aktualnie stoi prawdziwy koszmar - są po prostu tragicznie nielogiczne.
      > NP. są 2 pasy do skrętu w 2 różne ulice i są dwie tablicze co sugeruje że
      > jeden pas jest do jednej drogi a drugi do drugiej. A tymczasem jest inaczej.
      > Jeśli ktoś tak wymyśłił to może chociaż małę tabliczki z numerami drug przy
      > wjazdach wartałoloby postawić ???
      >
      > Prawdę mówiąc 5 razy łatwiej jeździ się po Berlinie który jednak jest trochę
      > większym miastem.
      >
      > Może więc warto popracować nad oznakowaniem a przyjezdni bardziej przychylnym
      > okiem spojrzą na Poznań ??? W końcu Wasz wizerunek lubujących się w porządku
      > nie powinien pozwolić na taki chaos.
      >
      > Pozdrowienia
      > ze Szczecina


      bbury dlaczego nie przytoczyłeś mojej ulubionej anegdoty o dobrym poznaniaku,
      wybawiającym zdrożonego od niechybnego zagubienia w kartoffelnlandzie ;)
      • Gość: XXL Re: do bbury'ego czyli plajta ideii pacyfizmu IP: *.echostar.pl 27.08.02, 00:09
        go-go napisała:


        > bbury dlaczego nie przytoczyłeś mojej ulubionej anegdoty o dobrym poznaniaku,
        > wybawiającym zdrożonego od niechybnego zagubienia w kartoffelnlandzie ;)

        W Pyrlandii, nieuku w Pyrlandi........
      • bbury Re: do bbury'ego czyli plajta ideii pacyfizmu 27.08.02, 09:54
        go-go napisała:

        > bbury dlaczego nie przytoczyłeś mojej ulubionej anegdoty o dobrym poznaniaku
        > ,wybawiającym zdrożonego od niechybnego zagubienia w kartoffelnlandzie ;)

        A widzicie :) jestem obiektywny - staram się spojrzeć na Poznań jak najbardziej
        przychylnym okiem bo przecież większość Poznaniaków jest OK.
        Może tylko nie wyjeżdzajcie na mnie z "wioskowością" bo po Polsce i Niemczech
        jeździłem całkiem sporo ale wszelkie błądzenie zawsze miało miejsce w ...
        Poznaniu.Zamiast naskakiwać na mnie jak to źle jest w moim mieście (możliwe że
        i tak jest) poszukajcjie lepiej kwadratowego ronda i zobaczcie jak czytelne są
        znaki dla przyjezdnych (nie dla Was którzy wiecie gdzie macie jechać na
        pamięć) . A co do tego że rondo jest kwadratowe nie ma wątpliwosci - z kulkoma
        kolegami rozmawiałem i po słowach "cholerne kwadratowe rondo w Poznaniu" od
        razu wiedzieli o co chodzi. A więc Panie i Panowie - proszę o odrobinę dobrej
        woli :)

        PS jak patrzyłem na mapę internetową Poznania - to też doszedłem do zdania że
        być może to Rataje ale jak na moje oko za mało dróg się tam krzyżuje. A może to
        tramwaje narobiły mi zamętu w głowie ? :)))

        Pozdrawiam.

        Aha wiem że drogi Katowice - Poznań nie ma ale właśnie taki miałem zamiar -
        chciałem z Katowickiej (11) zachaczajac o Poznań wjechać do Szczecina. Nie
        muszę chyba dodawać że nazwy tego miasta (w końcu nie takiego małego) unika się
        u Was jak ognia. Było wszystko Koszalin, Słupsk czy Świecko a Szczecin tylko 1
        czy 2 razy :) Czyżby jakieś uprzedzenia ??? Żeby chociaż jakiś Pniewy czy coś w
        wiadomym kierunku - a tu w zasadzie nic... Właściwie nawet nazw miast nie musi
        być - niech będą chociaż numery dróg... ale do cholery wszystkich które
        skręcają w danym miejscu !
        • Gość: MaciejK Re: do bbury'ego czyli plajta ideii pacyfizmu IP: *.radiomerkury.pl 27.08.02, 11:05
          bbury napisał:

          > >
          > Aha wiem że drogi Katowice - Poznań nie ma ale właśnie taki miałem zamiar -
          > chciałem z Katowickiej (11) zachaczajac o Poznań wjechać do Szczecina. Nie
          > muszę chyba dodawać że nazwy tego miasta (w końcu nie takiego małego) unika
          się
          >
          > u Was jak ognia. Było wszystko Koszalin, Słupsk czy Świecko a Szczecin tylko
          1
          > czy 2 razy :) Czyżby jakieś uprzedzenia ??? Żeby chociaż jakiś Pniewy czy coś
          w
          >
          > wiadomym kierunku - a tu w zasadzie nic... Właściwie nawet nazw miast nie
          musi
          > być - niech będą chociaż numery dróg... ale do cholery wszystkich które
          > skręcają w danym miejscu !



          Drogi kolego !

          W ruchu drogowym stosuje sie numerację dróg a nie kryterium wielkości/wazności
          miasta. Jeśli krajowa 11 wiedzie do Koszalina to na znaku jest Koszalin.
          Myślalem ze większosć kierowców to juz pojeła. Tak sie składa ze z Poznania nie
          prowadzi ŻADNA bezpośrednia droga do Szczecina-stad brak tego miasta na
          znakach. Do Pniew jedziemy 2-ką z Pniew do Skwierzyny drogą nr 24 a ze
          Skwierzyny do Szczecina 3-ka. I nielubienie jakiegos miasta nie ma nic do
          rzeczy. Jeśli by mialo to w imię stereotypów nie uswiadczyłbys w Poznaniu
          drogowskazu na Warszawę, a jest ich chyba najwięcej.
          Co do kwadratowego ronda-z geometrii orłem nie byłem, poznańskie ronda mam w
          małym paluszku a jeśli ktoreś z nich jest kwadratowe to mozesz mi ten palec
          obciać.
          PZDR

        • maciej-007 Re: do bbury'ego czyli plajta ideii pacyfizmu 27.08.02, 12:44
          Podpytaj tych kolegow, czy nie znaja nazwy "kwadratowego ronda":). (Juz na samo haslo slabiej operuje klawiatura:)
          Bez nazwy dalej nie pojedziemy, bo "kwadratowego ronda" poza przyjezdnymi nikt w Poznaniu nie rozpozna.
          A przyzjezdni nie znja nazw; kolko sie zamyka...
          Podpowiedz przynajmniej, czy to bylo pierwsze rondo od wjazdu z katowickiej, czy ktores kolejne...
          No i podpowiedz, jak pojechales na tym pierwszym rondzie (prawo, lewo, prosto), to duzo nam da...
          A przyczyne, dla ktorej na poznanskich tablicach nie uswiadczycz Szczecina, podal juz kolega:)
          Szerokiej drogi
          (rowniez przez Poznan)

          Pzdr.
          • bbury Re: do bbury'ego czyli plajta ideii pacyfizmu 27.08.02, 12:56
            No cóż jak dopadnę mapę z prawdziwego zdarzenia to podam Wam nazwę a jeśli nie
            to po kolejnych odwiedzinach pewnie znów się odezwę :))) bo tym razem nie
            zanowtowałem nazwy z zestresowania :))) a poza tym zapomniałem o czymś takim
            jak forum gdzie można się z Poznaniakami podzielić spostrzeżeniami.

            W każdym razie przyjmuję wyjaśnienie dot. "numerków" - sam zresztą na to
            wpadłem :))) dlatego wspomiałem też że brakowało mi owych numerków.

            Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za oddzew :)))
    • Gość: Joa Re: POZNAŃ - miasto tragicznie oznakowane ! IP: *.sejm.gov.pl 27.08.02, 16:23
      Wlaśnie jestem (po raz kolejny) w Warszawie i, wierz mi, to miasto jest jeszcze
      gorzej oznakowane. Jak masz szczęście to trafisz na nazwę ulicy - jak nie, to
      musisz się domyślać gdzie jesteś. A i tak bardziej rozwalają mnie przystanki
      autobusowe. Osoba spoza stolicy jadąca autobusem miejskim może mieć problem aby
      wysiąść na dobrym przystanku, ponieważ tylko na kilku z nich masz widoczną (z
      autobusu) tabliczkę z nazwą.
      Pozdrawiam
      • Gość: MaciejK Re: POZNAŃ - miasto tragicznie oznakowane ! IP: *.radiomerkury.pl 27.08.02, 17:17
        To jest nic wjezdżajac do W-wy z Poznania znajdź tablicę kierujacą na Okęcie.
        Wielkie mi Międzynarodowe lotnisko z ambicjami obsługi pół Europy. Nie dosć ze
        zmusza sie nas(mieszkańców zach. Polski) do jezdzania tam w celu wylotu np. do
        USA to jeszcze nie ulatwia sie tam dojazdu. Wstyd. Tylko proszę nie mówcie mi
        ze jestem wrogiem Warszawy, ja tylko ...chciałem na lotnisko...
        PZDR
        • Gość: Tomek Re: POZNAŃ - miasto tragicznie oznakowane ! IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 27.08.02, 23:41
          Facet o ksywce bbury dużo napisał, ale niewiele z tego wynika, bo najwyraźniej
          napisał co wiedział, ale nie wiedział, co pisał. Być może po prostu pomyliły mu
          się miasta... Bo trzeba byc po prostu ślepym żeby napisać takie rzeczy
          o "tragicznie oznakowanym Poznaniu". Albo zrobić to ze złej woli (może właśnie
          olała go panienka z Poznania...).
          Obiektywnie rzecz biorąc, Poznań jest miastem bardzo dobrze oznakowanym - na
          każdym większym skrzyżowaniu (na niektórych mniejszych też) są drogowskazy. O
          ile pamiętam, to nawet i na Szczecin można też znaleźć. Naztomiast kompletną
          tragedią jest oznakowanie Warszawy - w okolicy Pałacu Kultury można znaleźć
          chyba jeden albo dwa drogowskazy wyjazdu na Poznań, i to jeszcze najlepiej
          jesienią lub zimą, jak nie zasłaniają go liście. Pewnie po ty, by wróg nie mógł
          znaleźć drogi... I do tego ten prowincjonalizm - bez problemu można trafić na
          jakiś tam Muranów, pod pomnik nieletniego powstańca czy lotnika, nawet do
          kliniki psychiatrycznej, ale jak w samym centrum kierować się np. na Łódź? O,
          kochany - co to, to nie... "My na drogowskazy musimy patrzeć po gospodarsku ;-
          )". Pewnie. W końcu mieszkańcy Warszawy wiedzą, jak z niej wyjechać. A to jest
          najważniejsze...
          I rzeczywiście - żeby dostać się na Okęcie to trzeba się urodzić w Warszawie.
          Najlepiej w rodzinie o wieloletnich tradycjach taksówkarskich...
          • Gość: Marcin Re: POZNAŃ - miasto tragicznie oznakowane ! IP: *.elblag.dialog.net.pl 28.08.02, 00:13
            Ciekawe, że każda dyskusja na temat jakichkolwiek niedociągnięć w Poznaniu
            zawsze kończy się stwierdzeniem "w Warszawie jest gorzej".. :-)

            PS. Nie przepadam za Warszawą i nie mam z nią nic wspólnego:-)
            • Gość: JACEK Re: POZNAŃ - miasto tragicznie oznakowane ! IP: 64.9.159.* 28.08.02, 01:04
              Sam kiedys mieszkalem w Szczecinie przez 16 lat i w Poznaniu przez 10 lat !!! Ale to bylo dawno temu teraz od wielu
              lat za granica !!! Co do kwadratowego ronda to nie wiem , bo nie pamietam ale najbardziej kwadratowe jakie znam w
              Poznaniu moich czasow to bylo to dziwactwo pomiedzy Merkurym i Baltykiem z widokiem na Collegium Juridicum i KW
              PZPR !!!! tam sie zaczynala zaraz Grunwaldzka i trasa na Junikowo , wszystko robilo wrazenie kwadratowego
              ronda!!!!!
              Znam Bburego ze szczecinskiego forum od przeszlo roku i polecam wam wiara, byscie sie zainteresowali tym co
              pisze bo gosc jest obiektywny !!!! Moze i sa w Poznaniu kwadratowe ronda !!!! Pamietajmy ze typowa poznanska
              solidnosc raczej z kwadratem sie kojarzy a szczecinska paryska finezyja blizej do kola ma !!!! Mam nadzieje ze problem
              bedzie rozwiazany bez .....moje miasto lepsze i wasz klub pilkarski do dupy!!!!!!
              • Gość: szczeciniak Re: POZNAŃ - miasto tragicznie oznakowane ! IP: *.smsnet.pl / 192.168.1.* 28.08.02, 02:56
                dajcie pokoj z tym wyjasnianiem. doslownie w kazdym miescie mozna sie doczepic
                do jakis ustawien znakow. przejazd przez centrum miast nie powinien miec
                miejsca. i nie jest wina tego czy owego, ze w czasach prl drogi budowane byly w
                ten sposob. dlatego tez niedociagniecia w tej kwestii sa nie do
                roztrzygniecia.i jeszcze na koniec, na rondach nie maluje sie kierunkow jazdy.
                wiadomo przeciez, ze pas zewnetrzny kieruje do wyjazdu. nie jest jednak
                powiedziane, ze z pasa wewnetrznego nie mozna wyjezdzac. zakazane jest tylko
                utrudnianie jazdy innym uzytkownikom. pozdro dla wszystkich poznaniakow.
        • moler1 Re: POZNAŃ - miasto tragicznie oznakowane ! 29.08.02, 10:05
          Gość portalu: MaciejK napisał(a):

          > To jest nic wjezdżajac do W-wy z Poznania znajdź tablicę kierujacą na
          Okęcie.
          > Wielkie mi Międzynarodowe lotnisko z ambicjami obsługi pół Europy. Nie dosć
          ze
          > zmusza sie nas(mieszkańców zach. Polski) do jezdzania tam w celu wylotu np.
          do
          > USA to jeszcze nie ulatwia sie tam dojazdu. Wstyd. Tylko proszę nie mówcie mi
          > ze jestem wrogiem Warszawy, ja tylko ...chciałem na lotnisko...
          > PZDR


          Witaj Macieju,

          jestem z Warszawy, ale od kilku dni serfując po różnych forach zaglądam również
          na poznańkie. Czytałem wcześniej Twoją wypowiedź, ale nie zabierałem głosu, bo
          tak na prawdę nigdy nie zastanawiałem się nad oznakowaniem Warszawy...po
          prostu, jak chcę gdzieś jechać to jadę...na pamięć...tak jak każdy mieszkaniec
          swojego miasta. Wczoraj, poźnym popołudniem wybrałem się na zakupy do Tesco,
          które mieści się w Warszawie na drodze wylotowej do Poznania (przepraszam za
          tak szczegółowe opisy, ale nie wiem na ile znasz Warszawę, a chciałbym możliwie
          najwierniej zobrazować sytuację). Skupiłem się zatem na oznakowaniu Warszawy ze
          szczególnym uwzględnieniem wyjazdu na Poznań (zacząłem od ulicy
          Świętokrzyskiej - okolice Ronda ONZ....samo centrum miasta). Na dosłownie
          każdym mijanym skrzyżowaniu, na każdym rondzie i na dłuższych odcinkach
          prostych widniały wielkie tablice ze strzałami jak wół kierujące na
          Poznań/Lódź...nie sposób nie zauważyć. No cóż, po zakupach szybciutko wracałem
          do domku, bo głodny byłem jak wilk...:-), a zatem, jechałem w kierunku
          przeciwnym, czyli tak jakbym wjeżdzał ze strony Poznania. Tym razem skupiłem
          się na ...Okęciu. Na tych samych tablicach (widzianymi z drugiej strony), w
          białym prostokącie, wyraźną czcionką ktoś (zapewne jakieś służby miejskie)
          nasiósł tajemniczy napis...Okęcie... ze strzałkami...Tablic było od cholery
          (przepraszam za wyrażenie), napis był wykaligrafowany wyraźnie, tak aby jadąc
          nawet z dużą prędkością, z daleka i bez trudu można było odczytać....jednym
          słowem nie sposób nie trafić, chyba, że się tego bardzo pragnie i jedzie w
          przeciwnym kierunku niż wskazuje conajmniej kilkunaście tablic informacyjnych
          na odcinku 15 - sto kilometrowym....
          Drogi MaciejuK, mam wrażenie, że Twój post był albo celowo krzywdzący i
          wyjątkowo nie obiektywny, albo ostatni raz w Warszawie byłeś zanim te tablice
          tam się znalazły, albo jesteś (nie gniewaj sie proszę) gapą jakich mało...:-)))


          Serdecznie pozdrawiam
          • Gość: MaciejK Re: POZNAŃ - miasto tragicznie oznakowane ! IP: *.radiomerkury.pl 29.08.02, 10:40
            Moj post nie mial nikogo ani niczego krzywdzić. Teraz moja wersja zdarzeń.
            Wjezdżałam do Warszawy na początku sierpnia wczesnym rankiem okolo 4-5, trasę
            na lotnisko mam opanowaną bo jezdzę często. pech chcial ze tego ranka nad
            stolica przeszła ulewa dosć duza ale na kataklizm mi nie wyglądała. No cóż
            kanalizacja była innego zdania i z powodu jej zapchania polowa Warszawy byla
            sparalizowana, a fragment "mojej"trasy (skręcam z drogi "poznańskiej" na
            krzyzowce z BP i McDonaldem) pod wiaduktem to było jeziorko.
            Więc zaczęły sie schody, jechałem dalej w kierunku centrum i uwierz mi pierwszy
            znak na okęcie zauważyłem w centrum gdzie nie był mi juz potrzebny bo dojazd z
            centrum na lotnisko znam. Absolutnie nie chcę negować Twojego zdania moze po
            prostu byłem tak zmęczony że mimo rozgladania sie nie widzialem tych znaków, w
            takim razie przepraszam.
            Moze tak tez jest i to równiez odnosi sie do kolegi ze Szczecina-jezdząc po
            obcym miescie często zdenerwowani czy zmęczeni(jak ja) nie zauwazymy pewnych
            istotnych znaków czy innych elementów i zaczynaja sie klopoty. A jak jestesmy u
            siebie znamy kazdą dziurę w asfalcie to i z dostrzeganiem znaków nie ma
            problemów.
            Tak czy inaczej dzięki za sprostowanie i informację o tych znakach. Naprawdę
            nie miałem złych intencji.
            Pozdrawiam rownie serdecznie!
            • moler1 Re: POZNAŃ - miasto tragicznie oznakowane ! 29.08.02, 11:37
              Gość portalu: MaciejK napisał(a):

              > Moj post nie mial nikogo ani niczego krzywdzić. Teraz moja wersja zdarzeń.
              > Wjezdżałam do Warszawy na początku sierpnia wczesnym rankiem okolo 4-5, trasę
              > na lotnisko mam opanowaną bo jezdzę często. pech chcial ze tego ranka nad
              > stolica przeszła ulewa dosć duza ale na kataklizm mi nie wyglądała. No cóż
              > kanalizacja była innego zdania i z powodu jej zapchania polowa Warszawy byla
              > sparalizowana, a fragment "mojej"trasy (skręcam z drogi "poznańskiej" na
              > krzyzowce z BP i McDonaldem) pod wiaduktem to było jeziorko.

              jechałeś w kierunku Łopuszańskiej...tam zawsze jest ten sam problem...jak
              trochę popada, to robi się jeziorko...niestety...Tego wiazdu pod wiaduktem
              unikam jak ognia...:-)

              > Więc zaczęły sie schody, jechałem dalej w kierunku centrum i uwierz mi
              pierwszy
              >
              > znak na okęcie zauważyłem w centrum gdzie nie był mi juz potrzebny bo dojazd
              z
              > centrum na lotnisko znam.

              Nie wiem dokładnie jak jechałeś, ale z tego co rozumiem, to jechałeś
              Łopuszańską, czyli na Ochotę, a później do centrum, a więc w przeciwnym
              kierunku do Okęcia...znaki zapewne miałeś za plecami...:-))) Mieszkam na
              Ochocie (między Grójecką, a Żwirkami, zatem stosunkowo niedaleko Okęcia) i
              wiem, że są tabliczki kierujące na lotnisko (nigdy nie zastanawiałem się czy
              jest ich wystarczająca ilość)...No, coż w takiej sytuacji musiałeś dojechac do
              centrum, aby zobaczyć kierunkowskaz na Okęcie, bo tylko tam ozanakowanie jest
              we wszystkich kierunkach. Generalnie strzałki wskazują prostą, lub skręty, a
              rzadko informację, że należy zawrócić, bo jedzie się w przeciwnym kierunku...:-
              )))


              Absolutnie nie chcę negować Twojego zdania moze po
              > prostu byłem tak zmęczony że mimo rozgladania sie nie widzialem tych znaków,
              w
              > takim razie przepraszam.
              > Moze tak tez jest i to równiez odnosi sie do kolegi ze Szczecina-jezdząc po
              > obcym miescie często zdenerwowani czy zmęczeni(jak ja) nie zauwazymy pewnych
              > istotnych znaków czy innych elementów i zaczynaja sie klopoty. A jak jestesmy
              u
              >
              > siebie znamy kazdą dziurę w asfalcie to i z dostrzeganiem znaków nie ma
              > problemów.

              To prawda, swoje kąty się zna...Ponadto, jechałeś z Poznania, a więc kawałek
              drogi. Człowiek to nie maszyna, swoje zmęczenie zawsze odczuje, do tego ulewa...

              > Tak czy inaczej dzięki za sprostowanie i informację o tych znakach. Naprawdę
              > nie miałem złych intencji.
              > Pozdrawiam rownie serdecznie!


              Pozdrawiam również
              :-)
              • Gość: MaciejK Re: POZNAŃ - miasto tragicznie oznakowane ! IP: *.radiomerkury.pl 29.08.02, 14:06
                Trochę się nie zrozumieliśmy. Nie wjechałem w Łopuszańska bo to zagłębienie pod
                wiaduktem w pobliżu BP było zalane-jechałem w kierunku centrum wlotem z Poznania
                (Połczynska?) ale to i tak juz nie istotne piszę tylko gwoli wyjaśnienia.
                PZDR
                • moler1 Re: POZNAŃ - miasto tragicznie oznakowane ! 29.08.02, 16:30
                  Gość portalu: MaciejK napisał(a):

                  > Trochę się nie zrozumieliśmy. Nie wjechałem w Łopuszańska bo to zagłębienie
                  pod
                  >
                  > wiaduktem w pobliżu BP było zalane-jechałem w kierunku centrum wlotem z
                  Poznani
                  > a
                  > (Połczynska?) ale to i tak juz nie istotne piszę tylko gwoli wyjaśnienia.
                  > PZDR


                  Tak, wylotówka na Poznań to Połczyńska...
                  No to chyba się nie zrozumieliśmy, myślałem, że własnie skręciłeś w kierunku
                  Łopuszańskiej...drobne nieporozumienie...:-)))
                  Pozdrowionka
                  :-)
    • zerwiec Re: Do buraków - Joa, Tomka, MaciejaK i podobnych 28.08.02, 10:34
      Kochani "przyjaciele", jako reprezentanci forum poznańskiego po raz kolejny
      zadziwiacie mnie, bo chociaż forum poznańskie, w mojej opinii, jest najbardziej
      chamskie, kretyńskie, zakompleksione, skupiające wyjątkową ilość półdebili, to
      ciągle miałem nadzieję, że na podstawie jednego Lechity nie można wyciągać
      wniosków. Okazuje się, że takich popaprańców jest znacznie więcej, czego wy
      jesteście żywym przykładem....Zagościł u Was kolega ze Szczecina, który wskazał
      delikatnie jedno, stosunkowo niewielkie uchybienie, ale większość z Was
      poczuła się obrażona, nie mogąc dopuścić myśli, że komuś coś może się nie
      podobać w tym "perfekcyjnym" mieście. Zaczęły się najazdy, że Szczecin jest
      jeszcze gorszy, a kulminacją stało się przerzucenie tematu na Warszawę (myślę,
      że wyrwa w waszych móżdżkach powstawała razem z waszym dorastaniem). Nie ma to
      jak poleczyć swoje komleksy powyrzywaniem się na Warszawie, bo przecież jeden
      koleś chciał na Okęcie, a drugi pragnął wrócić do Poznania...obaj, bidule, tak
      się pogubili, że aż się popłakali...
      Gdyby, ktoś, załóżmy z Gdańska, powiedział, że był na Starym Rynku w publicznym
      szalecie i było tam wyjątkowo brudno, to z pewnością dostałby odpowiedź, żeby
      siedział cicho, bo w Gdańsku są jeszcze brudniejsze, a znalazłby się zapewne
      również gość, który najbrudniejszy szalet widział w Warszawie, podczas
      ostatniej podróży, z dokuczliwą biegunką szukał Okęcia...

      "Kochani", wiem, ze teraz obrzucicie mnie błotem, ale ja na szczęście i tak
      tego już nie przeczytam, bo chociaż zagladałem na to forum sporadycznie i od
      niedawna, to nie zrobię tego więcej...nawet sporadycznie...po prostu, z takim
      gównem jak wy nie chcę mieć nic wspólnego...kiście się w swoich wymiocinach z
      przekonaniem, że chociaż śmierdzicie, to i tak NAJINTENSYWNIEJ....


      PS. Wielu normalnych i przyzwoitych poznaniaków przepraszam za swoje
      wulgaryzmy, ale każdy rozsądny poznaniak, nie mający nic wspólnego z częścią
      forumowego bagna w Poznaniu, nie weźmie tych słów do siebie. Wiem, ze w Poznanu
      są również porządni ludzie, bo przecież znam kilku...:-)

      • maciej-007 Re: Do buraków - Joa, Tomka, MaciejaK i podobnych 28.08.02, 11:07
        Przykro przyznac, ale zgadzam sie z kolega zerwcem (zerwiecem? chyba nie...).
        A napisalem "przykro" nie dlatego, ze gosc nie jest Poznania, a wielce prawdopodobne, ze ze stolycy, tylko dlatego,
        ze uzyl zbyt wielu obelg i wyzywisk (pomijam milczeniem ortografie:). Do rzeczy: ma chlop pelna racje w kwestii
        merytorycznej, tyle ze swoja argumentacja przeprowadzona w obelzywym stylu wpisuje sie doskonale w
        "oratorstwo" tych, ktorzy Go tak b. rozsierdzili...
        Zagladaj zerwcu jak najczesciej do Poznania; moze z czasem zmienisz swoje niekorzystne nastawienie. I mala
        prosba: zrob maly krok do przodu i zluzuj ton swoich wypowiedzi (chodzi mi o wyzwiska) - zrobisz dobry wstep na
        drodze ku swietlnaje przyszlosci (chyba przesadzilem:)).
        Temat skadinad uwazam za b. powazny.
        A bbury, faktycznie, pisal b. kulturalnie i ja osobiscie nie odebralem Jego postow jako ataku na ukochany grod
        Przemysla.

        Badzcie pozdrowieni pisarze ze Szczecina i... ? (skades jest Panie zerwiec)
        • Gość: MaciejK Re: Do Macieja 007 IP: *.radiomerkury.pl 28.08.02, 12:50
          Macieju Tobie odpowiem do poziomu tamtego gościa sie nie zniże. Proszę pokaz mi
          gdzie ja czy przywolane przez niego osoby zaatakowaly Warszawę. Ty tez nie
          przeczytałeś wszystkich postów?
          Kolega ze Szczecina napisał o fatalnym oznakowaniu Poznania za wzór podajac
          m.in. Warszawę. I TYLKO dlatego ja jak i pewnie pozostali przywolali
          przykladu "super" oznakowania w stolicy.
          Co do problemu naszego kolegi ze Szczecina kilkanaście osób w sposób rzeczowy
          próbowało ustalic o jakie rondo "kwadratowe" chodzi jak na razie nikomu się nie
          udało i ten temat zamilkł. Dyskutowalismy też RZECZOWO o oznakowaniu w Poznaniu
          i naszej opinii na jego temat i naprawdę trzeba z odpowiednim nastawieniem
          czytac te wypowiedzi by komuś zarzucic szowinizm.
          Na koniec bardzo przepraszam że wyrażam swoja opinię twierdząc że Poznań ma
          dobre oznakowanie tranzytu, myslalem ze mam do tego prawo tym bardziej ze
          poniekąd sie tym zajmuje. Okolo 2 lat temu Zarzad Drog Miejskich zamontowal na
          wszystkich szlakach tranzytowych w mieście kilkadziesiąt wielkich tablic
          fluorescencyjnych i nie tylko moim zdaniem trudno sie w Poznaniu zgubić
          przyjezdnemu.
          Co nie oznacza ze odbieram komukolwiek prawo do krytyki...RZECZOWEJ oczywiscie.
          PZDR
          • maciej-007 Re: Do Macieja 007 28.08.02, 13:13
            Po pierwsze, czytam wszystko zanim napisze cos sam:)
            Po drugie, zajeloby mi zbyt wiele miejsce, gdybym chcial sie odnosci do wypowiedzi kazdej z osob, ktore zerwiec byl
            laskaw obdarzyc swoimi komplementami.
            Zgadzam sie zarazem z wszytkim, co napisales. Chodzi o drobiazg: niektorzy tak wywolany temat trakruja na
            zasadzie "u Was jest jeszcze gorzej" lub, co gorsza, przywalaja stolycy. Moze z oznakowaniem to i dobry przyklad,
            tyle ze na tym forum troche nieszczesliwy, bo Warsiawa to pierwszy cel, do ktorego strzelaja zacietrzewieni
            "obroncy Poznania".
            Co do kwardratowego ronda, to sam wbijalem bbury'emu szpilke, nie mogac znalezc takiego cuda w Poznaniu:).
            Konkludujac - w interesie nas samych (poznaniakow) byloby o wiele lepiej, zeby dyskusje tego typu trzymaly jakis
            poziom (utopijnie niemozliwe) i zebysmy nie nie dryfowali od Mrozkowskiego "slonia a sprawa polska" do "ronda a
            (honorowa) sprawa poznanska".

            Pzdr. serdecznie rowniez
      • Gość: Joa Człowieku - nie panikuj IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.02, 15:40
        Tym razem już z Poznania.
        Nie staram się pokazać, że w Wawie jest gorzej - nie w tym rzecz. Tylko raczej
        jako poznanianka mogę nie dostrzegać problemów z oznakowaniem Poznania,
        natomiast na pewno od razu odczuję to w obcym mieście. A wczoraj odczułam to
        maksymalnie, kiedy usiłowałam zorientować się (z autobusu nr 136) kiedy mam
        wysiąść aby był to przystanek na ulicy Dereniowej (który, de facto, nazywa
        się 'Malinowskiego' - jak się później dowiedziałam). Zgadzam się jednak z tym,
        że zapewne osoby spoza Poznania mogą mieć u nas problem (kwestię braku
        tabliczek z nazwami ulic dostrzegam jak trafiam na jakieś niedokończone
        osiedle).

        A czy poznaniacy uważają swoje miasto za perfekcyjne? Szczerze wątpię. Mogłabym
        wskazać bardzo wiele rzeczy, które uważam za absurdalne, tyle, że jest to już
        temat na zupełnie osobny wątek.
        • Gość: albert oznakowanie IP: *.pl 28.08.02, 20:22
          Sprawa oznakowania wewnątrz miejskiego dotyczy większosci polskich miast.
          W kazdym mieście jest kilka obiektów o kluczowym znaczeniu.
          Są to na ogół: Dw. Główny kolejowy, Lotnisko, centralny plac, itp.
          Zobaczcie jak jest w Niemczech - od granicy miasta prowadza Was znaki na
          Hauptbanhof, Flughafen, jakiś centralny plac.
          A u nas w większości miast tablice do takich obiektów są dopiero
          gdy jesteśmy kilkaset metrów od niego.

          Za to sa tablice do obiektów o mniejszej skali wazności
          np. w Poznaniu prawie na każdym skrzyzowaniu sa tablice kierujące na Cmentarz
          Wojenny na Cytadeli - ilu tam jedzie ?
    • Gość: B. Majchrzak Re: POZNAŃ - miasto tragicznie oznakowane ! IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 29.08.02, 10:43
      Człowieku, przecież w Poznaniu widać coraz więcej różnych znaków i
      kierunkowskazów. To wciskanie kitu. Myślisz, że Twój Szczecin to cudeńko? I
      jeszcze jedno - Poznań nie jest stolicą tak jak Berlin i nie przykłada się tu
      tak dużej miary do oznakowania. Jedź sobie do Wrocławia. Tam będziesz miał
      problem.
    • Gość: ffmarkus Kwadratowe rondo= Rondo Obornickie IP: *.icpnet.pl 29.08.02, 18:47
      Tak sądzę. Co prawda kwadratu tam nijak nie widzę, to reszta opisu by mi
      pasowała. Skręcając z Lechickiej w prawo w Obornicką nie ma bodajrze numeru
      drogi, a tym pasem donikąd jest pewnie wjazd na BP. Co Wy na to?
      • tow.szarikow Re: Kwadratowe rondo= Rondo Obornickie 29.08.02, 21:26
        może i tak, nawet krzyżują się tam główne szlaki wiodące przez Poznań, ale
        kwadratowe?? może chodzi o to, że przejeżdżając prosto przez rondo jedzie się
        po bardzo łagodnym łuku (przynajmniej w porównaniu z innymi rondami), a może o
        coś zupełnie innego; to wszystko takie skomplikowane...
      • maciej-007 Re: Kwadratowe rondo= Rondo Obornickie 30.08.02, 07:46
        Ja wszystko zrozumiem, ale wskaz mi, prosze, w ktorym miejscu Obornickie ma jakis rog (rant)???
        A kwadrat zdaje sie powinien miec ich cztery. Nawet jednego naroznika nie znalazlem...
        • bbury Re: Kwadratowe rondo= Rondo Obornickie 30.08.02, 15:33
          Chyba sie do Was znów wybiorę i wtedy dokładnie spiszę sobie nazwy okolicznych
          ulic :))) bo inaczej rzeczywiście trudno mi prowadzić dyskusję merytoryczną.
          Choć jak przez mgłę idzę jakiś nowoczesny i dość wysoki budynek (hotel?) Prawdę
          mówiąc pisząc posta chciałem się z Wami podzielić wrażenianiami z Poznania i
          nie miejcie mi tego za złe że akurat tym razem się zirytowałaem oznakowaniem :))

          Ale co do kwadratowści ronda :)) wybaczcie - ale sam znak je oznaczający to
          strzałki goniące jedna drugą po okręgu więc jeśli piszecie że jedzie się "po
          lekkim łuku" :))) (notabene w praktyce nikt kogo widziąłem na wiadomym kwadrat -
          rondzie :) nie włączał kierunkowskazu przy zjeżdżaniu z tegoż skrzyżowania co
          nie wydaje mi się zgodne z przepisami)ALE to chyba dlatego że nikt nie zauważa
          że to zgodnie ze znakami jest rondo bo logika nakazywałaby go/je traktować jak
          zwykłe skrzyżowanie.

          A skoro je (być może) znaleźliście to pytanie: jak byście pojechali na owym
          rondzie:
          - dwa pasy do skrętu w prawo (w praktyce w tym drugim jedzie się na wprost :)
          - obok siebie dwa oddzielne znaki - tablice (jedna z OBOK drugiej) dla różnych
          dróg krajowych

          Jak dla mnie z takiego oznakowania wynika że jeden drogowskaz jest do jednego
          pasa a drugi do drugiego...

          ale to byłoby zbyt proste :)))

          I zamiast się irytować - pomyślcie czy tak powinno być a jeśli nie poprzyjcie
          moją inicjatywę "ujaśnienia" oznakowania. Ostatecznie i mnie i Wam chyba chodzi
          o ty by Wasze miasto miało dobry wizerunek.

          Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego weekendowego odpoczynku :)
          • maciej-007 Re: Kwadratowe rondo= Rondo Obornickie 30.08.02, 16:17
            Mily kolego!
            Rzuc nazwa tego "kwadrata", bo w przeciwnym wypadku bedziemy do... smierci gonic w pietke.
            Chyba ze zalezy Ci na tym, zeby watek nigdy nie zginal. Mozliwe w takim razie, ze dlugo jeszcze bylby niesmiertelny.
            Bije sie w piersi, ze nawet nie probuje rozgryzac tej rondowej lamiglowki, bo slabo przebija mi sie do swiadomosci
            jakis element zrozumienia opisanej sytuacji:).
            Odpoczywaj, zbieraj sily i zmierz sie ponownie z "kwadratem". Nie zapomnij tym razem o jego nazwie lub przynajmniej
            o nazwie dwoch! ulic (miejsce ich skrzyzowania pozwoli zidentyfikowac podejrzanego:)).

            Pzdr.
          • Gość: ravau Re: Kwadratowe rondo= Rondo Obornickie IP: *.matrixnet.pl 30.08.02, 20:19

            Dwa pasy do skrętu w prawo są na Rondzie Sródka (przy dworcu MPK), ale tamtędy
            raczej nie jedzie się ze Szczecina do Katowic.
            Natomiast rzeczywiście dziwnym rondem o dosyć kwadratowym kształcie jest Rondo
            Starołęka - do tego ma jakieś "dróżki" dla skręcających na rondzie, jest pełno
            torów tramwajowych i różne trasy legalne i nielegalne dla pieszych biegających
            między przystankami. Jest tam też blisko nad Wartą wysoki budynek nad Wartą
            (chyba Danter), który wygląda jak nowoczesny hotel. Drogi krajowe trochę się tu
            krzyżują (jest inny zjazd na 2 i na 11). Więc pewnie to to rondo. Są tam często
            wypadki. Ale znaków tam nie pamiętam, bo jeżdżę na pamięć.

            Pozdrowienia dla Szczecina

            • Gość: szczeciniak Re: Kwadratowe rondo= Rondo Obornickie IP: *.smsnet.pl / 192.168.1.* 01.09.02, 01:24
              patrzac na meczarnie jaka zadal wam moj ziomal, widac ze nie skonczycie tego
              watku w tym roku. w szczecinie, jak w kazdym zapewne miescie,mozna byloby
              wychwycic razace bledy w oznakowaniu. mam taki przyklad, gdzie remontowane jest
              duze skrzyzowanie. oznaczono kilka bocznych ulic znakami-slepa ulica. jest to
              wprowadzanie w blad, gdyz kazda z tych drog ma jakies polaczenie. rozni goscie
              sa zakreceni przez to jak sloik ogorkow kiszonych. z rondami tez sa problemy,
              bo sami kierujacy nie wiedza jak sie tam "zachowac ". dziwny jest tez opis
              bburego, poniewaz nie spotkalem sie z rondem , ktore ma dwa pasy skierowane do
              jazdy w prawo. takie skrzyzowania daja mozliwosc do zjazdu, praktycznie z
              kazdego pasa ruchu. jest jeden warunek, aby nie utrudniac ruchu innym
              uzytkownikom pojazdow. mozna mnozyc jeszcze takich kruczkow wiele, ale i tak my
              nie zmienimy takiego stanu rzeczy. chyba , ze jest to dobra zabawa, gdzie gosc
              z innego miasta rzuci opisowke, a miejscowi odgaduja o co mu chodzi. pozdrawiam
              serdecznie .

              • maciej-007 Re: Kwadratowe rondo= Rondo Obornickie 02.09.02, 09:07
                Gość portalu: szczeciniak napisał(a):

                > dziwny jest tez opis
                > bburego, poniewaz nie spotkalem sie z rondem , ktore ma dwa pasy skierowane do
                > jazdy w prawo.

                Spoko - ja takie rondo znam:)
                Na Powstancow Slaskich we Wroclawiu, wyjazd na Kudowe, regularne dwa pasy ze strzalkami w prawo:) Ale tam
                akurat nikogo to nie myli, bo stare, poniemieckie rondo daje mozliwosc szarzowania nawet w trzy pojazdy obok
                siebie...
                A wracajac do Poznania: chyba jestesmy u celu (choc tez nie pamietam strzalek wymalowanych na asfalcie) - to
                moze byc Staroleka. Kwadratowe to rondo co prawda nie jest, ale njabardziej nadaje sie na "podejrzanego" (jesli
                zdyskwalifikujemy uprzednio Cyryla:)).

                Pzdr.
    • Gość: Stefan Re: POZNAŃ - miasto tragicznie oznakowane ! IP: *.rokiet.am.poznan.pl 01.09.02, 20:58
      Witam.

      Mieszkam w Poznaniu od 5 lat (a pochodzę z Mazowsza) i od tylu lat jezdżę po
      mieście samochodem. W różnych podróżach zdołałem zaliczyć kawałek Polski i
      prawie każde duże miasto (w Szczecinie jeszcze nie byłem).

      Parę spostrzeżeń:

      - Wjeżdżając po raz pierwszy do jakiegokolwiek miasta w Polsce powyżej 50tys.
      mieszkańców, trudno się nie zgubić. Generalnie należy kierować się numerami
      dróg (choć nie zawsze, o czym niżej), bo krajowe to jeszcze pół biedy, ale
      znaleźć wyjazdy na lokalne, to już wyczyn.
      Przykład - Wałcz. Jadąc z Poznania do Kołobrzegu trzeba być jasnowidzem, żeby
      przy wyjeździe na 22 wiedzieć, czy skręcić w lewo, czy w prawo, żeby dojechać
      do zjazdu na Kołobrzeg.
      Drugi przykład - Bydgoszcz. Jechałem z Poznania do Torunia i skręciłem w
      obwodnicę. Chciałem potem znaleźć zjazd na 10-tkę. Że to daremny trud,
      uświadomiła mi tablica "Toruń 15" (czyli ok. 20km za Bydgoszczą).
      Wniosek: bez zaplanowania drogi z dobrą mapą w ręku lepiej się nie ruszać.

      - Za drugim razem jedzie się już mniej więcej na pamięć, więc przestaje się
      patrzeć na znaki. Trzeba się tylko modlić, żeby nie było objazdu. To zresztą
      inna bajka - pamiętam, że jak we Włocławku remontowali tamę, to nigdzie nie
      było żadnej informacji, a tabliczki z napisem "objazd" stały tylko przy samym
      moście (którym objazd ten był poprowadzony). Na skrzyżowaniach w mieście i na
      dojazdach do miasta - nawet śladu.

      > Wasze miasto jest TRAGICZNIE oznakowane.

      Nie jest tak źle... Ostatnie kilka lat przyniosło wielką poprawę (choćby
      opisane w jednym z postów tablice na krzyżówce Bukowska/Przybyszewskiego.
      Sytuację sprzed paru lat nieźle charakteryzuje problem, jaki zapamiętałem.
      Parę lat temu (chyba sześć) wracaliśmy autobusem z Londynu i kierowca chciał
      się wydostać na Warszawę. Diabli wiedzą, dlaczego zamiast jechać cały czas
      Lechicką, zjechał na centrum, ale tu zrobił się problem. Gość trafił na Rynek
      Jeżycki, potem - o ile pamiętam - Mickiewicza, Kaponiera, Św. Marcin, tu na
      krzyżówce z Al. Niepodległości w prawo, zamiast w lewo i potem Królowej
      Jadwigi do Rataj. Tu druga zagwozdka, ale ostatecznie dał w lewo i po bólach
      znalazł się na Śródce.
      Jechał według drogowskazów, więc problemy nie przyszły z powietrza...

      > Szczytem głupooty i braku umiejętności przejrzystego opisywania drogi jest
      > oznakowanie tego kwadratowego ronda które w rzeczywistości nic z rondem nie
      > ma wspólnego.

      Tu chodzi albo o Rataje, albo o Starołękę. Trudno mi się wypowiadać, bo nigdy
      nie patrzyłem tam na znaki. Przejadę się i obejrzę:))
      Nawiasem mówiąc - jechałeś przez główne rondo w Pile? Ma chyba sześć wyjazdów
      i to jest dopiero łamigłówka:)

      BTW. Za tydzień jadę do Szczecina. Będę wjeżdżał "trójką" do centrum...

      Pozdrawiam serdecznie.
      • bbury Re: POZNAŃ - miasto tragicznie oznakowane ! 02.09.02, 13:10
        Gość portalu: Stefan napisał(a):

        > BTW. Za tydzień jadę do Szczecina. Będę wjeżdżał "trójką" do centrum...

        Cieszy mnie to - mam nadzieję że jeśli Cię jakieś znaki wkurzą to dasz znać !!!
        na naszym lub Poznańskim forum :)W Szczecinie mamy to szczęście że na forum
        zagląda zastępca komendanta miejscowej drogówki więc po pewnym czasie znieniane
        się wadliwe rozwiązania :))) Mam nadzieję że nie popełnisz tego błedu co ja i
        zapiszesz nazwy denerwujących miejsc. :(

        Oj wiele jest do poprawienia na naszych drogach - na szczęcie złe wrażenia
        szybko się zacierają i po kilunastu dniach bardziej pamiętam Poznań ze
        Strarówki i Tanowa Podgórnego aniżeli z kilku wpadek w oznakowaniu :)))

        Pozdawiam serdcznie Was i Wasze prężne miasto :)
        Dzięki też że daliście mi możliwość pomarudzenia :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka