17.10.05, 12:55
Mieszkales (a moze jeszcze mieszkasz?...) w slynnym hotelu PAX, jak pamietam
z poprzednich watkow. Czy moglbys mi potwierdzic adres e-mail do tego hotelu?
Wiem, ze byl podawany w jednym z watkow na temat tego polecanego hotelu, moze
to Ty nawet podawales, ale jakos mi dziwnie wyglada...stad moja prosba o
potwierdzenie.
Dzieki z gory!
B.
Obserwuj wątek
    • danka44 Re: szymbi, 17.10.05, 14:24
      Nie jestem Szymbi, ale jeżeli szukasz hotelu na początek, to mogę też polecić
      Hotel Parc www.parc-hotel.lu/prix.html Są tam małe umeblowane studia od
      650 euro miesięcznie. Wynajmujesz na minimum miesiąc. Masz tam w pełni
      wyposażoną kuchnię, telewizor, ręczniki, podwójne łóżko. Pralki i suszarki na
      monety. Można przyjechać tylko z własnymi cichami. Dodatkowo można było
      korzystać z basenu hotelowego.
      Dojeżdżasz w 7 minut samochodem do Adenauera.
      • bamaza42 Re: szymbi, 17.10.05, 14:42
        dzieki, wyglada niezle...:)
    • szymbi Re: szymbi, 18.10.05, 18:51
      Hej. A ja jestem szymbi i choc nie wiem, czy to jeszcze po poprzednim poście
      aktualne podaję namiary: 121 Route de Thionville. gdzieś też podawałem email.
      Jeśli to o niego chodzi że dziwny, to się nie przejmuj, chyba prywatny, to są
      Włosi. Działa, sprawdzone.

      Hotel PAX to pokoje jednoosobowe z umywalką i prysznicem (WC wspólne na
      korytarzu) za 40 euro dziennie, w tym śniadanie. W obliczu poprzedniego postu
      PAX opłaca się na kilka dni. Jeśli to miałyby być dwa tygodnie czy więcej to
      lepiej wziąć tamte apartamenty.

      Z PAXa dojedziesz bezpośrednim autobusem na Kirchberg w 20 minut, samochodem w
      15 (na życzenie opiszę skrót omijające wszelkie poranne i popołudniowe korki).
      • ma_wi99 Re: szymbi, 18.10.05, 21:22
        Moze tym razem wtrace tylko 2 grosze (a nie 3, jak to zwykle bywa) ;-)

        1) Hotel Parc jest super, ale w zasadzie nie posiada dojazdu autobusem i chociaz
        tak na oko jest blizej Kirchbergu niz Pax, to bez samochodu raczej kiepsko
        (chyba, ze sie lubi spacerki, bo na upartego mozna dojsc do przystanku 15-tki).
        Ponadto basen maja tylko odkryty, wiec o tej porze roku raczej nie skorzystasz.

        2)
        > Hotel PAX to pokoje jednoosobowe z umywalką i prysznicem

        Hotel PAX posiada tez dwojki (sam zamieszkiwalem, wiec wiem). Ale tak czy
        inaczej
        • bamaza42 Re: szymbi, 18.10.05, 21:48
          ma_wi, Twoje wtracenie jak zwykle cenne :)
          Mnie Kirchberg interesuje tylko sporadycznie - pracowac bede w INFSO, to jest
          Euroforum Building, na poludniowym koncu miasta, nie wiem jak sie ta dzielnica
          nazywa ( Quich d'Ore, czy jakos tak...), a wiec raczej interesuje mnie dojazd w
          tamta strone...ale wyglada, ze jednak bede musiala przyjechac samochodem, tak
          czy inaczej. No bo i szukanie mieszkania chyba latwiej jak sie ma
          auto...chociaz, w obcym miescie?...jak sie nie zna ulic...a z drugiej strony,
          ja pracowalam jako agent ubezpieczeniowy w warszawie, kompletnie nie znajac
          miasta i poruszalam sie maluchem na gdanskich numerach...i jakos sobie dawalam
          rade, nie zabladzilam...a Lux chyba troche mniejszy od warszawy?...
          • ma_wi99 Re: szymbi, 18.10.05, 22:15
            > Mnie Kirchberg interesuje tylko sporadycznie - pracowac bede w INFSO, to jest
            > Euroforum Building, na poludniowym koncu miasta, nie wiem jak sie ta dzielnica
            > nazywa ( Quich d'Ore, czy jakos tak...), a wiec raczej interesuje mnie dojazd w

            No, to rzeczywiscie Parc Hotel nie bedzie dla Ciebie dobrym rozwiazaniem (bo
            jest na polnocy Luxa), podczas gdy Pax nieco lepiej, bo jest na poludniu, tylko
            nieco bardziej na zachod niz INFSO, ktore z kolei jest na Gasperichu (o ile mi
            wiadomo, ale nigdy tam nie bylem ;-)

            > czy inaczej. No bo i szukanie mieszkania chyba latwiej jak sie ma
            > auto...chociaz, w obcym miescie?...jak sie nie zna ulic...a z drugiej strony,

            zdecydowanie latwiej, bo autobusy nie wszedzie tu docieraja, a ponadto jesli
            ktos nie zna miasta, to odnalezienie, ktory autobus dojedzie tam gdzie chcemy
            tez nie jest rzecza latwa.

            > miasta i poruszalam sie maluchem na gdanskich numerach...i jakos sobie dawalam
            > rade, nie zabladzilam...a Lux chyba troche mniejszy od warszawy?...

            No, raczej bardzo troche mniejszy. Tyle, ze trudniejszy, bo w Warszawie 90% ulic
            jest dwukierunkowych a 75% krzyuje sie z innymi pod katem prostym, wiec nawet
            jak sie nie zna miasta to mozna "na azymut". W Luxie to jest niestety
            niemozliwe. Ale przyzwyczaisz sie bardzo szybko.

            Przyjedziesz maluchem na gdanskich numerach? Bylby czad! ;-)
            • bamaza42 Re: szymbi, 18.10.05, 22:25
              ma_wi99 napisał:

              >
              > Przyjedziesz maluchem na gdanskich numerach? Bylby czad! ;-)

              :))))...no niestety, malucha na gdanskich numerach juz nie mam od 6 lat... :(

              A co do tego Parc Hotel to szkoda, ale moze autem...jakos sie da, niekoniecznie
              przez centrum sie przebijajac?...jakos "boczkiem"...? :)
              • ma_wi99 Re: szymbi, 18.10.05, 23:05
                > A co do tego Parc Hotel to szkoda, ale moze autem...jakos sie da, niekoniecznie
                >
                > przez centrum sie przebijajac?...jakos "boczkiem"...? :)

                Sie da. Tyle, ze mocno naokolo, wiec trudno powiedziec czy byloby szybciej.

                Opcja 1) przez Bridel/Strassen/Bertrange
                Opcja 2) przez Bridel/Autostrade/Hollerich
                Opcja 3) przez Rollingergrund/Hollerich

                Moze ktos wymysli cos oryginalniejszego? :-)
                • asiunia.lux Re: szymbi, 18.10.05, 23:18
                  ma_wi99 napisał:


                  > Moze ktos wymysli cos oryginalniejszego? :-)

                  Cos oryginalniejszego powiadasz?

                  Dobra:
                  Lux/Paris/Lux
                  Mozna przywiezc swieze rogaliki na sniadanie;))

                  Ehhh... do bani, wiem, wysiadam z pociagu....
                  ;)
              • tomi_22 Re: szymbi, 18.10.05, 23:07
                Mozesz autostrada ;P i mozesz wtedy w korkach ;P

                INFSO - raczej to juz Howald jest, bo jest 500m od Cactusa na Howaldzie :)

                Zeby bylo smieszniej, to INFO jest 5km na poludnie od Ronda na granicy
                Merl/Holerich - tego ze stacja Texaco - Ma_wi wiesz, o ktorej mowie.

                Gdzie jest Parc Hotel nie wiem, ale skoro to polnoc, to pewnie sie ma korki do
                Centrum, a potem luz, bo INFSO lezy w kierunku od centrum.

                Z tymi korkami to tez nie ma na co narzekac. Byly, sa i beda. Taka jest cena za
                postep cywilizacyjny i dobrodzeijstwo samochodu. Jak komus nie pasuja, to
                polecam Puszcze Bialowieska i domek Pana Redaktora Wajraka. Zawsze mozna pisac
                felietony do GW - a i zdrowo jest ;P
                • ma_wi99 Re: szymbi, 18.10.05, 23:44
                  > Zeby bylo smieszniej, to INFO jest 5km na poludnie od Ronda na granicy
                  > Merl/Holerich - tego ze stacja Texaco - Ma_wi wiesz, o ktorej mowie.

                  No wiem o ktorej
                  • bamaza42 Re: szymbi, 19.10.05, 00:33
                    zaraz, zaraz, czy mowicie, ze Hotel Parc jest poza miastem?...i to chyba
                    daleko?...Bridel, Strassen?...??
                    • ma_wi99 Re: szymbi, 19.10.05, 00:52

                      > zaraz, zaraz, czy mowicie, ze Hotel Parc jest poza miastem?

                      Czy ten hotel jest za miastem...

                      No jest, bo jakies 500m wczesniej jest tablica z przekreslonym napisem
                      "Luksemburg", ale wiesz, tutaj "za miastem" to jest pojecie nijak nie
                      przystajace do realiow Gdanska czy Warszawy.

                      Skoro jezdzilas co nieco po Warszawie, to moze ujme to tak: odleglosc miedzy
                      Parc Hotelem a Centrum miasta (powiedzmy
                      • bamaza42 Re: szymbi, 19.10.05, 09:11
                        aaaa....Rondo Wiatraczna....to to po drugiej stronie Wisly?...Wiesz, wlasnie
                        zdalam sobie sprawe, ze mieszkajac w Wa-wie 6 lat, NIGDY nie jechalam chyba
                        ("samodzielnie", bo z kims na pewno) Trasa Lazienkowska....a moze jechalam,
                        tylko nie wiedzialam, ze to sie tak nazywa...ja zwykle obieralam kierunek i NIC
                        nie bylo w stanie mnie powstrzymac przed jechaniem tam, gdzie potrzebowalam,
                        nawet zakaz ruchu na Nowym Swiecie...:)))
                      • danka44 Re: szymbi, 19.10.05, 09:28
                        Ponieważ ja wtrąciłam się z tym Parc Hotelem, to czuję się w obowiązku wyjasnić:
                        1. Jest kryty basen w budynku hotelu i można się taplać w środku zimy ( ten na
                        zewnątrz, to rzeczywiście juz stracił urok )
                        2. Nie wiedziałam, że będziesz pracować po drugiej stronie miasta i w tej
                        sytuacji dojazd na Howald bez samochodu jest trochę kłopotliwy. Myślę, że
                        samochodem najkrócej jechałoby się przez centrum, ale te korki...
                        3. Zastanów się jak długo chcesz mieszkać w jakimś hotelu, bo szkołę dla
                        dziecka masz na Kirchbergu i albo będziesz ją dowoziła, albo puścisz ją samą
                        autobusem z przesiadką. Lepiej już mieszkać blisko szkoły i najpierw dostarczyć
                        dziecko, a później własną osobę.
                        4. Oczywiście, jak to już w innych wątkach o mieszkaniach było, każdy lubi co
                        innego i niektórzy chcą dojeżdżać, inni - jak ja - wolą mieć wszystko w
                        zasięgu ręku.
                        • ma_wi99 Re: szymbi, 19.10.05, 10:04
                          > 1. Jest kryty basen w budynku hotelu i można się taplać w środku zimy ( ten na
                          > zewnątrz, to rzeczywiście juz stracił urok )

                          Dzieki za info. Ja nigdy nie bylem gosciem tego hotelu, wiec wiem tylko o
                          basenie na zewnatrz. Nie wiesz czy ten basen kryty jest dostepny dla wszystkich,
                          czy tylko dla gosci hotelowych?

                          > 4. Oczywiście, jak to już w innych wątkach o mieszkaniach było, każdy lubi co
                          > innego i niektórzy chcą dojeżdżać, inni - jak ja - wolą mieć wszystko w
                          > zasięgu ręku.

                          Nie chce, by wyszlo, ze jestem zdecydowanym przeciwnikiem Parc Hotelu --
                          bynajmniej, uwazam to miejsce za duzo lepsze niz Pax (przynajmniej takie sprawia
                          wrazenie z zewnatrz), ale powiedz mi co takiego jest "w jego zasiegu"? Bo jak
                          dla mnie, to nawet do przystanku autobusowego stamtad daleko, nie mowiac juz o
                          Kirchbergu czy Centrum. Fakt
                          • danka44 Re: szymbi, 19.10.05, 17:37
                            Nie wiesz czy ten basen kryty jest dostepny dla wszystkich
                            > ,
                            > czy tylko dla gosci hotelowych?

                            Wiem, że goście hotelowi mają dostęp za darmo. Nie wiem jak inni.

                            ale powiedz mi co takiego jest "w jego zasiegu"? Bo jak
                            > dla mnie, to nawet do przystanku autobusowego stamtad daleko, nie mowiac juz o
                            > Kirchbergu czy Centrum. Fakt
                            • ma_wi99 Re: szymbi, 19.10.05, 18:26
                              No i teraz to juz sie zgadzam z Toba w calej rozciaglosci :-)

                              A przy okazji
    • szymbi Re: szymbi, 20.10.05, 12:48
      Patron miał ostatnio nieco sporadyczny kontakt z internetem, co zresztą dość
      dobrze wie przedmówca :) stąd moja obecność w tym wątku była w całej
      rozciągłości patronażem wirtualnym. ;)

      Noooo, bardzo ciekawie pogadalim, w razie czego jak mówię służę opracowanym
      skrótem z PAXa na Kirchberg. A sam testuję obecnie różne warianty skrótów
      mawiego :)
      • szymbi Re: szymbi, 20.10.05, 12:48
        to powyższe miało iść oczywiście jako odpowiedź @ma_wi
      • ma_wi99 Re: szymbi, 20.10.05, 15:27
        No wiec udalo mi sie jednak wywolac szymbiego z lasu ;-)

        Problemami z internetem sie nie przejmuj (przynajmniej widac, ze w pracy masz
        duzo pracy ;-p

        A co do skrotow
        • szymbi Re: szymbi, 20.10.05, 15:31
          a nie, tego jeszcze nie próbowałem. Za to ostatnio mnie zarzuciło prawie na
          ścianę na podjeździe serpentynami na Kirchberg zaraz na pierwszym zakręcie.
          Chyba był lokalny przymrozek, choć szyb nikt nie miał zamarzniętych. A jechałem
          pod górę na dwójce może z 20 km/h... Opony mam nówki choć letnie.
          • ma_wi99 Re: szymbi, 20.10.05, 15:43
            > Chyba był lokalny przymrozek, choć szyb nikt nie miał zamarzniętych.

            Byloz to moze przedwczoraj? Wtedy byl bardzo lekki, wrecz niezauwazalny
            przymrozek (pewnie przyguntowo okolo zera, chociaz na termometrze jakies 5-6
            st.). Ja zaobserwowalem to w ten sposob, ze jak uruchomilem spryskiwacz szyby (a
            mam jeszcze letni plyn w zbiorniku), to na szybie pojawily sie piekne lodowe
            wykwity i trzeba bylo sie zatrzymac, zeby to jakos zetrzec.

            A nad zmiana opon na zimowe tez sie zastanawiam juz teraz, bo Lux zdradliwym
            bywa
            • szymbi Re: szymbi, 20.10.05, 17:38
              A wiesz, że to nie było przedwczoraj, a wczoraj. Przedwczoraj jak wyjeżdżałem z
              mojej wsi o 7.40 to rzeczywiście wszyscy mieli zamarznięte szyby i poczułem się
              wewnętrznie dobrze, bo ja wyjeżdżając z garażu miałem ciepło i sucho - po raz
              pierwszy w życiu mam garaż, stąd to wewnętrzne zadowolenie :)
              No a wczoraj właśnie o dokładnie tej samej porze żadnych śladów szadzi czy
              innych form zlodowacenia, drogi mokre ale czarne. No i na tym podjeździe
              pierwszy zakręt na podjeździe a mnie rzuciło najpierw na ścianę tyłkiem a potem
              po skontrowaniu na środek drogi ale choć wzdłuż. Szczęśliwie nikt z przeciwka
              nie jechał, bo nie miałby czasu ani miejsca zareagować (kolejny zakręt). Tym
              bardziej, że za mną kogoś w Renault Clio obruciło bokiem i zastawił całą drogę
              w obu kierunkach na kilkanaście sekund. I mimo że wyjechałem 20 minut wcześniej
              z ciepłego garażu, to w tym momencie mnie zmroziło... A droga wydawała się
              równie mokra i czarna co u mnie w górskiej wiosce...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka