Dodaj do ulubionych

Byle jaki Gostyń

21.08.05, 23:41
Witam
Ostatnio miała tę nieprzyjemność załatwiac sprawy w Gostyniu. Urzędasy
gostyńskie reprezentują skandalicznie niski poziom. Sadzaja ludzi przed
kompem, którzy nie potrafia pisać na klawiaturze. Mówią gwarą!!! Urzędas
przemawiał do mnie posługujac sie gwarą. Myslałam , ze sie złoże ze zdziwenia.
Czy w miescie gdzie jest tak wysokie bezrobocie, gdzie pracy nie znajdują
ludzie z wyższym wykształceniem, nie mozna znaleźć lepiej wyszkolonych
pracowników?
Dlaczego Gostyniem nadal rządzą komunistyczne, czerwone układy?
Niedobrze mi sie robi....
Obserwuj wątek
    • kaspera Re: Byle jaki Gostyń 04.09.05, 13:46
      a najlepsze w tym wszystkim jest to, że niedawno starostwo otrzymało certyfikat
      ISO za poziom usług. Hihi : )
      • lioness_lee Re: Byle jaki Gostyń 07.09.05, 14:05
        A jest jakas strona na której mozna opisac to co dzieje sie w Gostyniu, o
        znajomościach, przewałach jakie robia np w Urzędzie Skarbowym przy zatrudnianiu
        ludzi??
        Mam ochote zeby te komuchy poczytały troche na swój temat, a przede wszystkim
        żeby ludzie dowiedzieli sie co za gnój jest w Gostyniu
        • kaspera Re: Byle jaki Gostyń 21.09.05, 10:54
          zerknij na www.gostyn.pl lub daj znac lokalnym gazetom, ale w tych gazetach to
          i tak sami znajomi tamtych z urzędu...
          Ciao!
    • xbebe [...] 17.04.06, 20:07
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • jlesiecki Re: Byle jaki Gostyń 31.10.06, 07:11
      czesc
      troche nie podzielam Waszej opinii co do pracownikow urzedow.
      sam mialem sprawe do zalatwienia w usc
      zalatwilem telefonicznie, potwierdzilem pismem ze znaczkami skarbowymi i po
      niespelna tygodniu otrzymalem moje zamowione odpisy.
      moze problem nie polega na niekompetencji i chorych ukladach w urzedach? czasem
      tak bywa ze sami zainteresowani w zawily sposob tlumacza o co im chodzi, a
      czasem przychodz do urzedu nie zalatwic sprawe... tylko zglosic pretensje. bylem
      swiadkiem takiego zajscia w UM we wroclawiu. (zaznaczam ze nie jestem
      pracownikiem urzedowym)
      A co do gwary... to skad takie zdziwienie? to jest biskupizna, zachowala sie
      rdzenna mowa. byc moze nie jest czystopolska, ale jest taka od wiekow i nie
      sadze by ktokolwiek mial problem ze zrozumieniem.
      • sarbin Re: Byle jaki Gostyń 07.11.06, 01:37
        O co chodzi z tą gwarą?
        • jlesiecki Re: Byle jaki Gostyń 07.11.06, 10:07
          gwara to faktycznie przesada
          natomiast jak stwierdzila moja zona - rodowita wroclawianka - to w Gostyniu nie
          mowia:) tylko spiewaja (bez urazy - bardzo jej sie to spodobalo)
          • sarbin Re: Byle jaki Gostyń 11.11.06, 13:31
            Ponoć tylko ludzie szczęśliwi śpiewają... ;) Gostyń - terra felix??? :D
            • chamoobrona Re: Byle jaki Gostyń 06.01.07, 21:03
              Sarbin, a Ty jescze nie śpisz?
              • sarbin Re: Byle jaki Gostyń 22.06.07, 01:02
                Pewnie, ze nie. :P Kaspera, to Ty?
      • sanday Re: Byle jaki Gostyń 19.08.07, 16:17
        gostyn nie nalezy do biskupizny!!! gwarą sie posługują ludzie typu zajeżdzanie wiocha i to wszedzie. a w sklepach! masakra....

        co do znajomosci w urzedach i wszedzize to podzielam zdanie przedmowcy. tez bym chetnie opisał pare szczegółów jak to w pewnej gminie załatwia sie prace "po znajomosci" chetnie bym dokopał do DOOP pewnym osobom ale coz zrobi jednostka w tym temacie?? pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka