Dodaj do ulubionych

DZIWNE PRZEPISY W SZKOŁACH (II LO)

21.09.01, 15:37
W II LO w Poznaniu pojawił się nowy przepis - zakaz "obściskiwania się" na
terenie szkoły... Szkoła jest do nauki, a nie do kontaktów sobistych. Co wy na
to?
Poza tym, ostatnio zostały wyrzucone dwie dziewczyny, które piły wino na tzw.
dyżurze szkolnym. Teraz więc zostały zaostrzone przepisy - nawet za wystającą z
torby paczkę papierosów można dostać naganę (za trzecią - wylot ze szkoły).
Czy to fair? Jak myślicie? Szkoła dla uczniów, czy uczniowie dla szkoły???
Znacie jeszcze jakieś inne "fajne" przepisy obowiązujące w poznańskich i nie
tylko liceach?
Obserwuj wątek
    • Gość: Radost Re: DZIWNE PRZEPISY W SZKOŁACH (II LO) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.01, 17:37
      uczennicalo2 napisał(a):

      > W II LO w Poznaniu pojawił się nowy przepis - zakaz "obściskiwania się" na
      > terenie szkoły... Szkoła jest do nauki, a nie do kontaktów sobistych. Co wy na
      > to?
      > Poza tym, ostatnio zostały wyrzucone dwie dziewczyny, które piły wino na tzw.
      > dyżurze szkolnym. Teraz więc zostały zaostrzone przepisy - nawet za wystającą z
      >
      > torby paczkę papierosów można dostać naganę (za trzecią - wylot ze szkoły).
      > Czy to fair? Jak myślicie? Szkoła dla uczniów, czy uczniowie dla szkoły???
      > Znacie jeszcze jakieś inne "fajne" przepisy obowiązujące w poznańskich i nie
      > tylko liceach?

      Podobne przepisy sa w 4 LO:) Dziala tam preznie RAdio ALicja:)(dyrektor Alicja
      Makowska-pozdrawiam:) Wstepu nie maja a przynajmniej utrudniony na teren szkoly
      nawet absolwenci:) Kiedys jedna z gazet opisywala co sie w 4 wyrabia:) stosunki
      plciowe podczas przerw na parkingu , zarzucanie "tablet":) coz byla to fikcja
      dziennikarska ale wprowadzono ochrone:)
      P>S Co do jednak kary za picie wina to sie chyba zgodz z dyrekcja,co do
      posiadania papierosow to juz nie a poza tym w liceum 3 i 4 klasa to ludzie
      dorosli! i skoro nauczyciele moga palic to takie prawo powinni miec uczniowie:)
      Termin obsciskiwanie:) nie jest jednoznaczny (pocalunki??czy jescze cos innego:)
      Pozdrawiam 2 LO:) do ktorego mialem chodzic ale zdecydowalem sie na 4:)
      • Gość: anka9009 Re: DZIWNE PRZEPISY W SZKOŁACH (II LO) IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.01, 18:28
        u nas pierwsze 10 przyłapeń na papierosach uchodzi na sucho (z reguły nawet
        wychowawca nic nie wie) - u Zuzy (naszej pedagog)
        do dyrki jak narazie trafia się za inne przestępstwa (najczęściej z powodu
        wysadzenia kibla - kilkanaście razy w roku)
      • Gość: anka9009 Re: DZIWNE PRZEPISY W SZKOŁACH (II LO) IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.01, 18:29
        z piciem i narkotykami różnie bywa
        • Gość: ethanol Re: DZIWNE PRZEPISY W SZKOŁACH (II LO) IP: 151.112.27.* 21.09.01, 20:34
          le jery za moich czasow picie i obsciskiwanie sie bylo nie do pomyslenia.
          Papierosy sie palilo, ale tak zeby nauczyciele nie widziali. A jak widzieli to
          przymykali oko. Scigali za fajki 1 i 2 klase tylko.
          • Gość: lol Re: DZIWNE PRZEPISY W SZKOŁACH (II LO) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.01, 20:47

            Za moich czasów kiedy chodziłem do tej szkoły (ech piękne to były czasy) była
            to najbardziej odjechana i tolerancyjna szkoła średnia w Poznaniu, no może
            oprócz plastyka. Wiem że po ukończeniu tej szkoły przeze mnie zarówno poziom
            nauczania i atmosfera w szkole zaczęły zjeżdżać w dół :(
          • Gość: lol Re: DZIWNE PRZEPISY W SZKOŁACH (II LO) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.01, 20:49

            heh, to znowu ja :) Przypomniałem sobie że w poznańskich parkach obowiązuje
            zakaz "swawolenia". Także teraz młodzież z II LO do parku Kasprzaka (teraz
            Wilsona) nie może się po lekcjach udać w tym niecnym celu ;)))
    • Gość: Ela Nr.2 Re: DZIWNE PRZEPISY W SZKOŁACH (II LO) IP: *.outland.avaya.com 28.09.01, 16:45
      Och to byly czasy kiedy ja chodzilam do IV LO. Nie tylko klasy ale i pietra byly podzielone na meskie
      i zenskie. Panienki byly na gorze a chlopcy na dole. Palic papierosy? pic alkohol? sciskac sie?
      swawolic? Pfui. Za moich czasow byla dyrektorka (vice) Pani Brzezinska. Nazywalismy ja Pola
      Raksa. To byl ale stroz moralnosci. Czesto stala przed drzwiami szkoly i sprawdzala nas wszystkich
      jak jestesmy ubrani, oczywiscie fartuszki, tarcze na ramieniu no i nas dziewczyny przede wszystkim.
      Biada, jezeli byla modnie ubrana, paznokcie umalowane albo co gorsza, wlosy natapirowane. Wiecie
      co wtedy robila jak zlapala nas z natapirowanymi wlosami???.Zabierala taka delikwentke do ubikacji,
      wsadzala glowe pod kran i cala fryzura i wlosy byly mokre i do niczego. Ojjjj to byly czasy.
      A mnie gnebila, szkoda gadac. To byla kolezanka mojej mamy!!
      I za moich czasow II LO nie bylo nic lepsze. Moja siostra chodzila do tego Gymnazium. Tam to bylo
      jeszcze gorzej.
      Oj jak te czasy sie zmieniaja.
      Dawna maturzystka IV LO Ela Nr.2.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka