Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Praca w Genewie

    IP: *.156.202.62.dial.bluewin.ch 25.10.02, 23:13
    Czy ktos slyszal o jakiejs ciekawej pracy w Genewie, dla posiadacza permis B?
    Prosze o kontakt.
      • Gość: Jan Re: Praca w Genewie IP: *.hispeed.ch 28.10.02, 01:24
        Gość portalu: Tola napisał(a):

        > Czy ktos slyszal o jakiejs ciekawej pracy w Genewie, dla posiadacza permis B?
        > Prosze o kontakt.

        Niestety nie :-(
        Sam mieszkam w Bernie i szukam pracy jako informatyk - poprzednia firma padla.
        A z ciekawosci - co umiesz, co chcialabys robic?
        Od dawna jestes?
        Domyslam, ze pozwolenie masz nie ze wzgledu na prace (bo by nie bylo problemu)
        tylko na ... meza? ;-)
        • Gość: Tola Re: Praca w Genewie IP: *.157.3.213.dial.bluewin.ch 28.10.02, 23:16
          Pozwolenie mam "na meza" - Szwajcara. Do Genewy przenosimy sie dopiero teraz. W
          Polsce mam wolny zawod - ilustrowalam ksiazki dla dzieci, tworzylam strony
          internetowe, malowalam (czasami da sie zyc z tego)i przez pewien czas uczylam w
          szkole i prywatnie. Pozdrawiam
          • Gość: Jan Re: Praca w Genewie IP: *.hispeed.ch 29.10.02, 21:50
            Widze, ze jestes pod bluewin, wiec juz tutaj.
            Kazdy kontakt ciekawy. Znam jedna, ktora robi strony internetu, ale czy kogos
            potrzebuje?
            Pytam wszystkich, a ciagle jest: ciekawe, wiemy, ze cos umiesz, ale ledwo mamy
            zlecen dla siebie/zwalniamy/szykuja sie zwolnienia :-(

            Jak chcez, napisz mi na priva: sliwa@swissonline.ch
            Nigdy nie wiadomo, czy sie czegos nie wymysli.
      • Gość: ciekawska szwjacarzy IP: *.devs.futuro.pl 31.10.02, 21:39
        a propos ,troche nie na temat .ale slyszalam ze w szwajcarii jest duzo
        samotnych ,bogatych facetow..sa przynajmniej przystojni ?????
        ,czy to tylko stare pryki..pytam z ciekaowsci ..zdolna jestem i poradze sobei z
        facetem albo bez,ale ostatnio slyszalam tekst ze szwajcarzy to najgorsi
        kochankowie ..o co w tym chodzi???????
        ktos mi moze wyjasnic???
        • Gość: Jan Szwajcarzy IP: *.hispeed.ch 31.10.02, 23:25
          Gość portalu: ciekawska napisał(a):

          > a propos ,troche nie na temat .ale slyszalam ze w szwajcarii jest duzo
          > samotnych ,bogatych facetow..sa przynajmniej przystojni ?????
          > ,czy to tylko stare pryki..pytam z ciekaowsci ..zdolna jestem i poradze sobei
          z
          >
          > facetem albo bez,ale ostatnio slyszalam tekst ze szwajcarzy to najgorsi
          > kochankowie ..o co w tym chodzi???????
          > ktos mi moze wyjasnic???

          Nie miałem nigdy Szwajcara kochanka ;-)
          Widziałem tylko, że potrafią przegadać Sylwestra przy drinkach i nie zatańczyć
          ani razu.

          Słyszę czasem, że Szwajcar jak chce mieć "normalną" żonę, co ugotuje i wypierze
          i będzie w domu czekać z kolacją, jak on wróci (późno) z roboty, to ma problem,
          bo kobiety są tu w międzyczasie wyemancypowane - chcą robić karierę zawodową,
          podróżować i na pewno nie mieć dzieci przed trzydziestką (piątką). Dlatego
          czasem biorą żony z Tajlandii, Filipin, Kuby, które chcą się wyrwać ze swoich
          krajów. To rodzi pewne problemy, bo taki Szwajcar, to typowo domator, a żona
          nie zna języka (zna słabo) i czuje się samotna. No, przy parafii ma swój klub
          filipiński, to jakoś leci.

          Druga opcja, to to że starszy facet chce mieć 2 razy młodszą żonę i ma na to
          fundusze. Niestety, nie obracam się w tych kręgach (z braku funduszy).

          Rozumiem, że Ty byś do tego chciała, żeby Cię kochał, jak książę z bajki...
          Jeżeli nie musi to być stary miliarder (jak Johnson, mąż Barbary), to zatrudnij
          się w przedstawicielstwie firmy szwajcarskiej w Polsce, lub w firmie z takąż
          handlującą. Ale tu wielu uważa, że problem AIDSa i (nie)wierności małżeńskiej
          rozwiązuje prezerwatywa, tak że możesz się naciąć.

          A w Polsce nie ma wspaniałych mężczyzn, biednych lecz uczciwych?
        • Gość: Tola Szwajacarzy IP: *.153.3.213.dial.bluewin.ch 31.10.02, 23:49
          Znam wielu mlodych przystojnych Szwajcarow , ciagle niezonatych. Problem polega
          na tym ,ze to nacja ktora nie chce sie zenic. Jedyne co sie dla nich liczy to
          kariera, jak dochodza do pewnego pulapu zaczynaja zastanawiac sie nad
          zalozeniem rodziny. A ci ktorzy maja zony , wybrali kobiety z roznych krajow -
          Rosji, Japonii czy Wielkiej Brytani.
          Powodzenia w znalezieniu skarbu ale taki czasami jest niedaleko. Ja swoj
          znalazlam podrozujac autostopem po Prowansji.
      • Gość: ciekawska dzieki za info IP: *.devs.futuro.pl 01.11.02, 11:57
        Z tym tanczeniem to szkoda bo ja lubie tanczyc.

        Słyszę czasem, że Szwajcar jak chce mieć "normalną" żonę, co
        ugotuje i wypierze
        i będzie w domu czekać z kolacją, jak on wróci (późno) z roboty, to
        ma problem,
        bo kobiety są tu w międzyczasie wyemancypowane - chcą robić karierę
        zawodową,
        podróżować i na pewno nie mieć dzieci przed trzydziestką (piątką).
        Dlatego
        czasem biorą żony z Tajlandii, Filipin, Kuby, które chcą się wyrwać
        ze swoich
        krajów. To rodzi pewne problemy, bo taki Szwajcar, to typowo
        domator, a żona
        nie zna języka (zna słabo) i czuje się samotna. No, przy parafii ma
        swój klub
        filipiński, to jakoś leci.
        Moze i jestem bardzo nastawiona na kariere ale gdybym poznala kogos taakiego co
        bylby wart zrezygnowania z sukcesu to pewnie bym to zrobila dla niego. Milosc
        jest w zyciu najwaznijesza.
        Druga opcja, to to że starszy facet chce mieć 2 razy młodszą żonę i
        ma na to
        fundusze. Niestety, nie obracam się w tych kręgach (z braku
        funduszy).

        Druga opcja odpada ,nie naleze do tego typu kobiet ,chyba bym zwymiotowala
        gdybym miala pocalowac jakiegos dziadka.fuj..a poza tym to jest opcja dla
        kobiet szukacjacych kasy a nie milosci.Kasa to ostatnia rzecz ktorej
        poszukuje ,zmienila okrutnie faceta ktory byl dla mnei Idealem przez 3 lata.
        A propos- tym facetom to nei przeszkadza ,naprawde role kobiety w swoim zyciu
        sprowadzaja tylko do ugtowoania ,poprzatania??...potrafia byc z takimi ktorych
        wogole nie kochaja..a gdzie jest milosc????? A mowiles ze to kobiety sa
        wyrachowane.
        Chyba zyje nie w tym swiecie co trzeba.
        Rozumiem, że Ty byś do tego chciała, żeby Cię kochał, jak książę z
        bajki...
        Jeżeli nie musi to być stary miliarder (jak Johnson, mąż Barbary),
        to zatrudnij
        się w przedstawicielstwie firmy szwajcarskiej w Polsce, lub w
        firmie z takąż
        handlującą. Ale tu wielu uważa, że problem AIDSa i (nie)wierności
        małżeńskiej
        rozwiązuje prezerwatywa, tak że możesz się naciąć.
        Sugerujesz ze tez nie sa wierni.....kurcze, nie ma to jak stara dobra
        slowianska mentalnosc,tu przynajmniej mimo wsytsko jest normalnie ,nawet ludzie
        z Maroka to zauwazaja.

        A w Polsce nie ma wspaniałych mężczyzn, biednych lecz uczciwych?

        Albo nie jestes polakiem ,albo dawno w polsce nie byles...jak bylam w
        Hiszpaniii to tez sie stesknilam za polakami bo Hiszpanie okazali sie slabo
        przystojni ,ale jak tu wrocilam i znowu zobaczylam tych NIE ZADBANYCH,BYLE JAK
        UBRANYCH FACETOW ,co mysla ze kazda ladna laska im sie nalezy ( nie wiadomo za
        co) a jak go nie chca to najlepiej zrzucic wine na to ze chce miec bogatego i
        leci na kase dlatego jego olewa.Jestm na uczelie gdzie jest 5 facetow -paskudne
        brzydale i tumoki ale ze jest ich tylko 5 to laski bija sie o nich jak o kase.
        Zalosne ,za granica zadna laska nei spojrzala by na takiego wsioka.
        Tu nawet bogaci wygladaja jak zebraki,ale nie o to chodzi.Chodzi o
        dobrego ,kochanego faceta,zadbanego ,nie bogatego ale czystego!.
        Moze szukam za duzo ,ale moj byly postawil wyskoko poprzeczke ,jak go poznalam
        byl biedny ale bardzo przystojny i zawsze schludnie ubrany,dobry,kochany..a to
        ze z czasem jego poznijeszy nadmiar kasy(mieszka w Niemczech) zniszczyl nasz
        zwiazek to inna sprawa..dlatego bogatego nie szukam,sama sie dorobie tego na co
        mam ochote,ale potrzebuje kogos dobrego obok siebie wsrod tych "wilkow" ktora
        mam w sferze zawodowej(pomimo tego ze jestem studentka)
        Moze jak taki szwajcar duzo pracuje to mniej mysli o innych kobietach..mialabym
        wtedy spokojna glowe i mogla sie skupic na pracy.Teraz niestety wszytskie
        lepsze partie sa juz zajete (przynajmniej w Polsce) dlatego chyba bede
        rozgladac sie za granica...bo tam sie pozniej zenia...tak jak Hiszpanie zreszta.
        Zostaje mi tylko zalawtic sobei praktyke w Szwajacari i samej sie przekonac czy
        sa przystojni czy nie...
        Ale dzieki za informacje ,troche szczatkowe,ale ok.

        • Gość: Jan Re: dzieki za info IP: *.hispeed.ch 01.11.02, 12:29
          Gość portalu: ciekawska napisał(a):
          > Z tym tanczeniem to szkoda bo ja lubie tanczyc.
          Ja też, dlatego mam żonę Polkę :-)
          Poznaliśmy się na Sylwestra, w podróży poślubnej tańczyliśmy w francuskich
          knajpkach, jak grała muzyka, że Japończycy filmowali nas jako temperamentnych
          Francuzów :-)))

          > Albo nie jestes polakiem ,albo dawno w polsce nie byles...
          Jestem, czasem bywam, ale ten temat mnie nie dotyczy.

          > Hiszpanie okazali sie slabo przystojni
          A każdy chłopiec, to Hiszpan, Hiszpan, Hiszpan, pan...
          Gdzie te czasy? A może nigdy ich nie było i te wszystkie wymarzone Carmencity,
          to też legenda... :-(

          Jedna znajoma Polka poznała męża Szwajcara na kursie włoskiego we Włoszech.
          Taka wstępna selekcja daje szansę, że przynajmniej będzie jako tako kulturalny.
          Ale może marzyciel, taki fortuny nie zrobi. To może zamiast włoskiego, business
          English w NYC? Taki będzie robił do nocy, sprawdzał kursy na Internecie i
          wpadnie w depresję, jak spadną, jak teraz.

          Jak to piszę, to wychodzi, że w życiu nie ma lekko :-(
      • Gość: ciekawska Re: Praca w Genewie IP: *.devs.futuro.pl 01.11.02, 13:08
        dziwna odpwoiedz ,ale to chyba wynika z roznicy wieku.
        Moze przesadzilam z poziomem polakow bo widac ze zaczyna sie cos zmieniac i
        zaczynaja dbac o siebei-widze to po "kotach"-pierwszakach ,tylko ze jest to
        rocznik 1984 -czyli moga mi mowic "babciu".
        A ta reszta zyje jeszcze starym swiatem ,i mysli ze wszytsko przyjdzie samo,nie
        trzeba o siebie dbac itd bo w polsce jest pelno pieknych polek wiec w koncu
        jakas weznie z rozpaczy jego.
        A tak serio to Turcy w niemczech bija wszystkie nacje-wlochow ,hiszpanow
        itd,jak szlam raz ulica w BRD to kilomter czesniej czulam juz intrygujacy
        zapach-okzalao sie ze to bardzo przystojny mlody Turek ...szkoda ze sa nie
        lubiani i ze maja inna religie.
        Na wiosne jade do Malagi-przystojniakow tam pelno-ale same pedaly..-:))
        To ze Hiszpanki sa bardzo piekne jednak mnei nie zwiedzie na zmiane orentacji
        seksulanej.
        Dziwny ten swiat.
        faceci sie maja za dobrze- pieknych kobiet jest wiele -jest w czym wybierac a
        pieknych facetow jak kot naplakal...a juz o czyms takim ze jeszcze oddany itd
        to pomarzyc.
        Moze po studiach pojade jeszcze na stypendium do szwajcari,to zobacze czy mi
        sie tam bedzie podobac.
        • paw_dady do ciekawskiej 01.11.02, 14:34
          Gość portalu: ciekawska napisał(a):

          > dziwna odpwoiedz ,ale to chyba wynika z roznicy wieku.
          > Moze przesadzilam z poziomem polakow bo widac ze zaczyna sie cos zmieniac i
          > zaczynaja dbac o siebei-widze to po "kotach"-pierwszakach ,tylko ze jest to
          > rocznik 1984 -czyli moga mi mowic "babciu".

          juz nikt na ciebie nie patrzy? musisz szukac uznania wsrod 18latkow?


          > A ta reszta zyje jeszcze starym swiatem ,i mysli ze wszytsko przyjdzie
          samo,nie
          > trzeba o siebie dbac itd bo w polsce jest pelno pieknych polek wiec w koncu
          > jakas weznie z rozpaczy jego.

          a ty niby ta piekna? pomysl tak piekna inteligentna a sama. ciekawe dlaczego
          taki ideal sam?

          > To ze Hiszpanki sa bardzo piekne jednak mnei nie zwiedzie na zmiane orentacji
          > seksulanej.

          ciekawe gdzie? chyba inna hiszpanie widzialem, male kobiety, wielkie zady,


          >
          >ruga opcja odpada ,nie naleze do tego typu kobiet ,chyba bym zwymiotowala
          >dybym miala pocalowac jakiegos dziadka.fuj..a poza tym to jest opcja dla
          >kobiet szukacjacych kasy a nie milosci.Kasa to ostatnia rzecz ktorej
          >poszukuje ,zmienila okrutnie faceta ktory byl dla mnei Idealem przez 3 lata.
          >

          oraz napisalas ponizej:

          > Moze po studiach pojade jeszcze na stypendium do szwajcari,to zobacze czy mi
          > sie tam bedzie podobac.
          +
          > samotnych ,bogatych facetow..sa przynajmniej przystojni ?????


          kiedys takie postepowanie nazywalo sie kurewstwem a dzis stypendium w
          szwajcarii? czasy sie zmieniaja
          • Gość: ciekawska zawistny ??? IP: *.devs.futuro.pl 01.11.02, 17:22
            paw_dady napisała:

            > Gość portalu: ciekawska napisał(a):
            >
            > > dziwna odpwoiedz ,ale to chyba wynika z roznicy wieku.
            > > Moze przesadzilam z poziomem polakow bo widac ze zaczyna sie cos zmieniac
            > i
            > > zaczynaja dbac o siebei-widze to po "kotach"-pierwszakach ,tylko ze jest t
            > o
            > > rocznik 1984 -czyli moga mi mowic "babciu".
            >
            > juz nikt na ciebie nie patrzy? musisz szukac uznania wsrod 18latkow?
            >
            >
            > > A ta reszta zyje jeszcze starym swiatem ,i mysli ze wszytsko przyjdzie
            > samo,nie
            > > trzeba o siebie dbac itd bo w polsce jest pelno pieknych polek wiec w konc
            > u
            > > jakas weznie z rozpaczy jego.
            >
            > a ty niby ta piekna? pomysl tak piekna inteligentna a sama. ciekawe dlaczego
            > taki ideal sam?
            >
            > > To ze Hiszpanki sa bardzo piekne jednak mnei nie zwiedzie na zmiane orenta
            > cji
            > > seksulanej.
            >
            > ciekawe gdzie? chyba inna hiszpanie widzialem, male kobiety, wielkie zady,
            >
            >
            > >
            > >ruga opcja odpada ,nie naleze do tego typu kobiet ,chyba bym zwymiotowala
            > >dybym miala pocalowac jakiegos dziadka.fuj..a poza tym to jest opcja dla
            > >kobiet szukacjacych kasy a nie milosci.Kasa to ostatnia rzecz ktorej
            > >poszukuje ,zmienila okrutnie faceta ktory byl dla mnei Idealem przez 3 lata
            > .
            > >
            >
            > oraz napisalas ponizej:
            >
            > > Moze po studiach pojade jeszcze na stypendium do szwajcari,to zobacze czy
            > mi
            > > sie tam bedzie podobac.
            > +
            > > samotnych ,bogatych facetow..sa przynajmniej przystojni ?????
            >
            >
            > kiedys takie postepowanie nazywalo sie kurewstwem a dzis stypendium w
            > szwajcarii? czasy sie zmieniaja

            PAW DADY tobie to chyba kobieta nadepla na odcisk,co???????????
            Patrza na mnie ,oj patrza -jak ostatnio poszlam na konkurs wiedzy o Europie to
            od tamtej pory dostaje smsmy i sygnaly od facetow ktorzy tez brali udzial w tym
            konkursie i ktorzy spisali podstepem moj numer tel.z arkusza ,a ktorych ja
            nawet tam nei zauwazylam,i nei szukam powodzenia u smarkaczy bo wlasnie oni do
            takich naleza 20 lat itd.Ja mam cholernie duze wymagania ,dbam o siebie i tego
            samego wymagam od faceta, widzilam duzo facetow za granica i wiem ze nie trzeba
            byc bogatym zeby byc schludnie ubranym ale polacy maja to gdzies,ty pewnie
            jestes jednym z tych smarkaczy w dresiku ,albo w "niby" skorze ,co??? wloski na
            zeliku??//Zrozpaczona nie jestem jak to sobie ladnie wytlumaczyles,wiem ze w
            twojej glwoei nie miesci sie pojecie kobiety ladnej,madrej , ambitnej,porzadnej
            jednoeczesnie bo na pewno nie obracasz sie w kregu takich kobiet.
            A tak apropos to mam rowniez kolezanke -IDEAl blondyneczka,madra ladna rowniez
            i tez nei ma faceta a to dlatego ze ci lepsi sa juz zajeci a ta reszta to pozal
            sie Boze.
            Faceci po prostu boja sie idealnych kobiet.Ja jestem sama bo rozstalam sie z
            moim chlopakiem z ktorym bylam przez 3 lata ,bo juz nei byl taki madry w jakim
            kiedys sie zakochalam...kasa go zmienila.
            Ale ty chyba jestes za mlody zeby to zrozumiec.
            A te hiszpanki to w Castylia i Leon -100 km od Madrytu na polnocy -mojemu EKS
            sie bardzo podobaly i ja tez uwazam ze sa ladnijesze niz ci przereklamowani
            Hiszpanie.Ty pewnie gustujesz w blondynkach z odrostami, z ostrym prymitynwym
            makijazem ,w kozakach ze skayu i z paznokciami w kolorze rozowym.
            widze ze jestes bardzo zgorzknialy i stereotypowo patrzysz na kobiety...zycze
            powoodzenia w zyciu z takimi pogladami.
            A ostatnia kwestia: tam gdzie jest malo kobiet np w szwajcarii to sa one moze
            bardziej doecniane i kochane bo jak widze tutaj jak taki dupek chodzi z jakas
            laska ktorej powinnien byc wdzieczny ze ona wogole z nim chodzi a potem widze
            jak on na boku mam jeszcze inne to nei wytrzymuje.
            Polacy maja sie za dobrze ,za duzy wybor i dobrze wam tak, ze polki zenia sie z
            cudzoziemcam.Nie wazne z jakich przyczyn bo wiem ze rozne sa kobiety ,ja nie
            musze w ten sposob bo swietnie sobie radze i nie potrzebuje "sponsorow",ale
            dobrze wam tak...najlepiej potem mowic ze sie sprzedala ,ze dla kasy ,ale
            popatrzcie na siebie -wygladacie jak pozal sie Boze.
            Kurestwo to moze ty sie tak prowadzisz ,wielu facetow w tym kraju,wiec sie nie
            martw,wiele tez kobiet,wiec pasujecie do siebie.
            Ja nie musze biegac za facetami zeby sobei gdzies pojezdzic ,a jak ciebie
            draznia takie ambitne kobiety to wiesz co zrobic,kolega wyzej napisal -poszukaj
            sobei w Filipinach ,na Kubie itd.takiej do garow.
            Zeby miec dobra, kochana zone ,do tego jeszcze ladna to trzeba sobei czyms na
            to zasluzyc.A nie narzekac ze wyjezdzaja za granice.Trzeba tez z siebie cos dac
            w zamian..i bynajmniej nie kase -jak to twoj pusty mozg wlasnie pomyslal.
            • u102002 widziane z drugiej strony... 01.11.02, 19:45
              Gość portalu: ciekawska napisał(a):

              >Zrozpaczona nie jestem jak to sobie ladnie wytlumaczyles,wiem ze w
              > twojej glwoei nie miesci sie pojecie kobiety ladnej,madrej ,
              >ambitnej,porzadnej jednoeczesnie bo na pewno nie obracasz sie w kregu takich
              >kobiet.
              > A tak apropos to mam rowniez kolezanke -IDEAl blondyneczka,madra ladna
              >rowniez
              > i tez nei ma faceta a to dlatego ze ci lepsi sa juz zajeci a ta reszta to
              >pozal
              > sie Boze.
              > Faceci po prostu boja sie idealnych kobiet.Ja jestem sama bo rozstalam sie z
              > moim chlopakiem z ktorym bylam przez 3 lata ,bo juz nei byl taki madry w
              jakim
              > kiedys sie zakochalam...kasa go zmienila.


              no, no, ciekawa dyskusja sie rozwinela. Pozwolcie ze dorzuce pare groszy
              (centow) od siebie, bo obserwuje odwrotna sytuacje za granica (USA). Jest
              cholernie trudno znalezc inteligntna, w miare ladna, wyszktalcona kobiete,
              ktora ma "poukladane w glowe" , ktora potrafi wykorzystac mozliwosci (mozliwosc
              sutdiowania, ciekawej pracy, ciekawego spedzania wolnego czasu, etc.) . Znam
              gosci wyszktalconych, na poziomie, dobra prace (niestety nie da sie byc nie
              zadbanym jak sie ma dobra prace), niezly wyglad, etc. i nie moga znalezc
              kobiety ktora by im odpowiadala. Nawet sam jestem w podobnej sytuacji.I wcale
              nie chodzi tu o jakies wygorowane oczekiwania (super-model, lawyer/doctor,
              pieniadze, etc.), nic w tym stylu. Wynika to w wiekszoci z tego ze ludzie ci
              poswiecili kupe czasu na studia, nauke, prace/kariere, nie mieli zbyt wiele
              czasu zeby latac za panienkami, kiedy byl na to czas (20-25 lat). . Natomiast w
              Polsce, (zgadzam sie z autorka poprzedniej wypwiedzi), w wiekszosci b. ladne
              kobiety/dziewczyny, gustownie ubrane (z tego co widac na ulicach), obawaim sie
              ze z inteligencja i poziomem intelektualnym jest troche gorzej. No i w
              wiekszosci kiepscy goscie (widac po jezyku, zachowaniu, etc. - po wygladzie
              raczej bym nie ocenial, bo wiadmo narod biedny).
              Dlatego moze warto sie rozejrzec za Polakami za granica? Tylko jak to zrobic.
              Problem jaki tu widze to to ze nie wszyscy chca/potrafia zyc i pracowac poza
              Polska, i nie zdaja sobie sprawy.


              > Zeby miec dobra, kochana zone ,do tego jeszcze ladna to trzeba sobei czyms na
              > to zasluzyc.A nie narzekac ze wyjezdzaja za granice.Trzeba tez z siebie cos
              >dac w zamian..i bynajmniej nie kase -jak to twoj pusty mozg wlasnie pomyslal.

              ... a gdzie i jak taka znalezc? jak wogole zaczac?

              ;-)
              • Gość: ciekawska Re: widziane z drugiej strony... IP: *.devs.futuro.pl 01.11.02, 22:44
                Widze ze wreszcie jakis inteligentny facet ktory wie o co chodzi,czas na nauke
                zajmuje duzo i przepada czas na "łowy"...problem polega na tym ze mamy podobne
                srodowiska osob wokol siebie ktore jeednak nei moga sie spotkac bo bywaja w
                innych miejscach.
                Co do zmiany kraju -mylisz sie...to jest z tego najprostsze ,to trudniejsze to
                wiedziec czy to ta osoba jest warta tego dla ktorej sie to zrobi.
                (niestety nie da sie byc nie
                > zadbanym jak sie ma dobra prace)
                A propos -"w Polsce da sie byc nie zadbanym nawet jak sie ma kase"-NIESTETY-
                czasami zastanwiam sie czy ci ludzie specjalnie sie tak kamufluja zeby nikt
                nei wiedzial ile pieniedzy maja-zwlaszcza mam na mysli facetow,jakbys ich
                zobaczyl na mojej uczelni to pomyslalbys ze pochodza z rodzin
                patologicznych ..a jest podobno wrecz przeciwnie.
                To nie zachod -zeby faceci musieli dbac o siebie -jeszcze nie wyrobili w sobie
                takiego nawyku.A ja nei mam zamiaru czekac az go sobei wyrobia ...
                Co do poziomu intelektulanego kobiet w Polsce -tych ladnych ,to nie bede ich
                bronic ,bo ja raczej mam otoczenie inteligenckie i znowu bym ci idealizwoala
                jakie wszytskie sa madre,ale znam tez duzo dziewczyn tego drugiego typu,tak to
                niestety jest ze inteligencja nie idzie w parze z uroda-jak to zauwazylam na
                przykladzie facetow-odwrotnie proprcjonalnie,albo to ,albo to.
                czasem lepiej tylko patrzec.. z obawa ze sie odezwie i powie cos i zniszczy
                cala idealna otoczke.
                "Dlatego moze warto sie rozejrzec za Polakami za granica? Tylko jak to zrobic."
                Mozemys sie umowic tak -ty mi powiesz jak to zrobic ,a ja ci powiem jak poznac
                wartosciwoe kobiety.-:))


                u102002 napisał:

                > Gość portalu: ciekawska napisał(a):
                >
                > >Zrozpaczona nie jestem jak to sobie ladnie wytlumaczyles,wiem ze w
                > > twojej glwoei nie miesci sie pojecie kobiety ladnej,madrej ,
                > >ambitnej,porzadnej jednoeczesnie bo na pewno nie obracasz sie w kregu takic
                > h
                > >kobiet.
                > > A tak apropos to mam rowniez kolezanke -IDEAl blondyneczka,madra ladna
                > >rowniez
                > > i tez nei ma faceta a to dlatego ze ci lepsi sa juz zajeci a ta reszta to
                > >pozal
                > > sie Boze.
                > > Faceci po prostu boja sie idealnych kobiet.Ja jestem sama bo rozstalam sie
                > z
                > > moim chlopakiem z ktorym bylam przez 3 lata ,bo juz nei byl taki madry w
                > jakim
                > > kiedys sie zakochalam...kasa go zmienila.
                >
                >
                > no, no, ciekawa dyskusja sie rozwinela. Pozwolcie ze dorzuce pare groszy
                > (centow) od siebie, bo obserwuje odwrotna sytuacje za granica (USA). Jest
                > cholernie trudno znalezc inteligntna, w miare ladna, wyszktalcona kobiete,
                > ktora ma "poukladane w glowe" , ktora potrafi wykorzystac mozliwosci
                (mozliwosc
                >
                > sutdiowania, ciekawej pracy, ciekawego spedzania wolnego czasu, etc.) . Znam
                > gosci wyszktalconych, na poziomie, dobra prace (niestety nie da sie byc nie
                > zadbanym jak sie ma dobra prace), niezly wyglad, etc. i nie moga znalezc
                > kobiety ktora by im odpowiadala. Nawet sam jestem w podobnej sytuacji.I wcale
                > nie chodzi tu o jakies wygorowane oczekiwania (super-model, lawyer/doctor,
                > pieniadze, etc.), nic w tym stylu. Wynika to w wiekszoci z tego ze ludzie ci
                > poswiecili kupe czasu na studia, nauke, prace/kariere, nie mieli zbyt wiele
                > czasu zeby latac za panienkami, kiedy byl na to czas (20-25 lat). . Natomiast
                w
                >
                > Polsce, (zgadzam sie z autorka poprzedniej wypwiedzi), w wiekszosci b. ladne
                > kobiety/dziewczyny, gustownie ubrane (z tego co widac na ulicach), obawaim
                sie
                > ze z inteligencja i poziomem intelektualnym jest troche gorzej. No i w
                > wiekszosci kiepscy goscie (widac po jezyku, zachowaniu, etc. - po wygladzie
                > raczej bym nie ocenial, bo wiadmo narod biedny).
                > Dlatego moze warto sie rozejrzec za Polakami za granica? Tylko jak to zrobic.
                > Problem jaki tu widze to to ze nie wszyscy chca/potrafia zyc i pracowac poza
                > Polska, i nie zdaja sobie sprawy.
                >
                >
                > > Zeby miec dobra, kochana zone ,do tego jeszcze ladna to trzeba sobei czyms
                > na
                > > to zasluzyc.A nie narzekac ze wyjezdzaja za granice.Trzeba tez z siebie co
                > s
                > >dac w zamian..i bynajmniej nie kase -jak to twoj pusty mozg wlasnie pomysla
                > l.
                >
                > ... a gdzie i jak taka znalezc? jak wogole zaczac?
                >
                > ;-)
                • u102002 Re: widziane z drugiej strony... 01.11.02, 23:35
                  Gość portalu: ciekawska napisał(a):

                  > Widze ze wreszcie jakis inteligentny facet ktory wie o co chodzi,czas na
                  nauke
                  > zajmuje duzo i przepada czas na "łowy"...problem polega na tym ze mamy
                  podobne
                  > srodowiska osob wokol siebie ktore jeednak nei moga sie spotkac bo bywaja w
                  > innych miejscach.

                  Dzieki za komplement na kredyt. No wlasnie, jak sie wypadnie z zycia
                  studenckiego i zacznie prace, to sie czlowiek zaczyna obracac w dosc
                  hermetycznym srodowisku (znajomi ze studiow, pracy), jak sie nie ma wiele czasu
                  na poza zawodowe zainteresowania to juz jest dosc kiepsko z poznawaniem nowych
                  ludzi. Poza tym przy takich roznicach geograficznych cala sprawa robi sie
                  bardzije skomplikowana. Nie da sie np. zorganizowac jakiesgos spotakania na
                  koncercie czy w galerii/muzeum czy cos.

                  > Co do zmiany kraju -mylisz sie...to jest z tego najprostsze ,to trudniejsze
                  >to wiedziec czy to ta osoba jest warta tego dla ktorej sie to zrobi.

                  Ryzyko jest po obu stronach. Moze nawet wieksze po stronie ktora zmienia kraj,
                  bo musi sie przystosowac do nowej kultury, etc.

                  > (niestety nie da sie byc nie
                  > > zadbanym jak sie ma dobra prace)
                  > A propos -"w Polsce da sie byc nie zadbanym nawet jak sie ma kase"-NIESTETY-
                  > czasami zastanwiam sie czy ci ludzie specjalnie sie tak kamufluja zeby nikt
                  > nei wiedzial ile pieniedzy maja-zwlaszcza mam na mysli facetow,jakbys ich
                  > zobaczyl na mojej uczelni to pomyslalbys ze pochodza z rodzin
                  > patologicznych ..a jest podobno wrecz przeciwnie.
                  > To nie zachod -zeby faceci musieli dbac o siebie -jeszcze nie wyrobili w
                  sobie
                  > takiego nawyku.A ja nei mam zamiaru czekac az go sobei wyrobia ...
                  > Co do poziomu intelektulanego kobiet w Polsce -tych ladnych ,to nie bede ich
                  > bronic ,bo ja raczej mam otoczenie inteligenckie i znowu bym ci idealizwoala
                  > jakie wszytskie sa madre,ale znam tez duzo dziewczyn tego drugiego typu,tak
                  to
                  > niestety jest ze inteligencja nie idzie w parze z uroda-jak to zauwazylam na
                  > przykladzie facetow-odwrotnie proprcjonalnie,albo to ,albo to.
                  > czasem lepiej tylko patrzec.. z obawa ze sie odezwie i powie cos i zniszczy
                  > cala idealna otoczke.
                  > "Dlatego moze warto sie rozejrzec za Polakami za granica? Tylko jak to
                  zrobic."
                  > Mozemys sie umowic tak -ty mi powiesz jak to zrobic ,a ja ci powiem jak
                  poznac
                  > wartosciwoe kobiety.-:))

                  Szerze mowiac to nie wiem jak to zrobic, to bylo takie pytanie retoryczne.
                  najprosciej, wydaje mi sie, mozna by to zrobic gdyby zainteresowane strony
                  mogly sie jakos spotkac (tak jak wspomnialem wczesniej), ale to wyglada na
                  troche skomplikowane. Moze masz jakies pomysly, daj znac...


              • Gość: ciekawska zle napisale adres mailowy IP: *.devs.futuro.pl 01.11.02, 23:15
                napisz go jeszcze raz to ci napisze kilka rzeczy
                • u102002 Re: zle napisale adres mailowy 01.11.02, 23:54
                  Gość portalu: ciekawska napisał(a):

                  > napisz go jeszcze raz to ci napisze kilka rzeczy
                  moj e-mail? probuj na ten gazetowy: u102002@gazeta.pl




                  • Gość: ciekawska zly adres IP: *.devs.futuro.pl 02.11.02, 09:20
                    zly adres -odbija mi wiadomosci
                • Gość: ciekawska xx IP: *.devs.futuro.pl 02.11.02, 14:10
                  Jak wpadniesz do Polski -daj znac-to cie poznam z fajnymi dziewczynami.
                  • u102002 Re: xx 02.11.02, 14:57
                    Gość portalu: ciekawska napisał(a):

                    > Jak wpadniesz do Polski -daj znac-to cie poznam z fajnymi dziewczynami.

                    Czasami wpadam do Polski. dzieki za oferte ;-) .
                    Moj email: u60601@yahoo.com
    Pełna wersja