inkwizytor.2005
01.10.05, 23:18
Wychowanie i zasady wpajane w dzieciństwie kszałtują ludzi na całe życie.
Kaczyńscy wychowywani byli w tradycji silnego państwa, uwielbiali "Trylogię",
być może "Króla Maciusia I". Intuicyjnie uważali, że państwo musi znaczyć wiele,
ingerować w każdą dziedzinę życia, choć w wielkiej historii rola państwa
ograniczała się tylko do obrony przed najazdami, do wypowiadania i prowadzenia
wojen. Nic ponadto. PRL była silnym państwem, ale ze złą ideologią i
wypaczeniami. Tak to widzieli. To im zostało.
Donald Tusk wychował się w kaszubskiej rodzinie, która musiała polegać sama na
sobie. Zasady były proste, podejście do życia praktyczne. Nie mam powodów,
żeby nie wierzyć w ten życiorys. To i owo można ubarwić, ale pewnych faktów,
nawet w kampanii zmienić nie można. Prosta rodzina, śmierć ojca, praca,
wyzwania. Oto przykład człowieka, który najwięcej zawdzięcza samemu sobie.
Państwo w jego ideale ma przede wszystkim nie przeszkadzać.
Cechy osobiste kandydatów : miałem honor porozmawiać kilka razy w życiu i z
Kaczyńskimi i z Tuskiem.
Kaczyńscy mają straszną cechę - w momencie kiedy przekonują się, że masz inne
niż oni zdanie, rzucają coś opryskliwie albo niewyraźnie, a potem udają, że
cię nie słyszą, choć wysławiasz się wyraźnie.
Mówisz i mówisz, a oni totalnie cię ignorują. Pod warunkiem, że nie zadałeś
pytania na sali pełnej audytorium.
Tusk kiedy słucha, patrzy prosto w oczy. Choćby nawet miał w nosie to co do
niego powiesz, masz poczucie, że nie mówisz do słupa. Prezydent RP musi
kontrolować swoje zachowania. Kaczyńscy nie mają za grosz inteligencji
emocjonalnej.