Gość: bywalczyni
IP: *.icpnet.pl
16.11.05, 22:15
Oczywiście, że Aznawour śpiewał w Arenie (tak jak i Roberta Flack - ze
słynnego już wówczas przeboju "Killn' me softly). Sama byłam w latach
siedemdziesiatych na tych koncertach. Ale cóż, dziennikarze "Wyborczej"
dopiero (ewentualnie) byli w planach więc cóż od nich wymagać. Także nie było
jeszcze wtedy w ogóle "Wyborczej" - zatem nie ma nawet tam archiwum. Ale - na
szczęście - jest jeszcze ludzka pamięć.