Gość: Darek
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
28.09.01, 23:03
Do Multikina już dawno nie chodzę, do Wildy też przestałem, do Kinepolis boję
się pójść. Czy Ktoś mi odpowie czy w tym ostatnim też tak przeraźliwie śmierdzi
popkornem? Czy też słychać chlipanie cocacoli przez słomkę. (PANI w Szkole
mówiła, że KINO to obiekt KULTURY i na szkolnych seansach NIE WOLNO BYŁO NAWET
CUKIERKA "POCYCKAĆ" - dlaczego w Operze, Filharmoni [też Obiekty Kultury] nie
ŻRE się tego świństwa i nie chlipie coli?) Może ktoś odpowie? (Chyba trzeba
przejść na własne kino[DVD]).
Może w każdym z tych kin wysnaczyć salę dla abstynentów popcornu i coli. Palić
już nie wolno?