wlodekzpoznania
17.12.05, 09:41
pamiętam jak walczyłem o to w IV LO w 1990. W końcu byłem pełnoletni. A teraz
po pięciu, czy sześciu latach wreszcie udało mi się skończyć z nałogiem.
I mogę już bez problemu zapalić jeszcze cygaro, czy davidoffa do piwa. Ale to
tyle. A walka była ciężka. Nie mam pomysłu na rozwiązanie problemu narkotyku
tytoniowego.