Dodaj do ulubionych

Kulturalna pustynia

13.03.06, 09:56
Chodze, tak, patrze tak, słucham i widze, ze na calej zachodniej scianie nic
godnego sie nie dzieje. Wielka kulturalna mizeria. Nikogo nie uswiadczysz.
Nic nadzwyczajnego nie przeczytasz, wzroku nie przyciagnie ciekawa wystawa.
Ten rejon to bezkresna literacko-plasyczna pustynia. Na prawde nie ma tu
nikogo godnego uwagi?
Obserwuj wątek
    • Gość: Misza Re: Kulturalna pustynia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 14:00
      Przesadzasz, jest trochę na tych ziemiach ciekawych inicjatyw i ludzi.

      Jutro koncert Ścianki www.tutej.pl/cms.php?i=8355
      Pojutrze coś na prawdę mocnego - www.tutej.pl/cms.php?i=8331
      A później np.:
      www.tutej.pl/cms.php?i=6392
      www.tutej.pl/cms.php?i=8310
      www.tutej.pl/cms.php?i=8592
      Trochę się więc w Poznaniu dzieje. Problem nie leży moim zdaniem w ilości i
      jakości wydarzeń kulturalnych, ale w tym, że poznańskie pyry są nieco
      zgnuśniałe i zblazowane. To miasto nigdy nie miało kulturalnego klimatu
      Krakowa, ani też nigdy nie było tak rozrywkowe jak Gdańsk, Wrocław czy Toruń.
      Klimat tym mistom nadają przede wszystkim ludzie. Powiedzmy sobie szczerze –
      poznaniacy są nudni i nie lubią się bawić.



      • Gość: xy Re: Kulturalna pustynia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 15:23
        Rzeczywiście, w Poznaniu wieje mega nudą. To miasto ma już chyba taki klimacik –
        wszystkie imprezy na Starym Rynku to zwykle niewielkie spędy sztywniaków, a
        bardziej kulturalne wydarzenia rozgrywające się w teatrach, galeriach, salach
        koncertowych niejednokrotnie są z kolei zlotami snobów.
        Wielkopolanom najwidoczniej brak ułańskiej fantazji, wrodzonego
        luzuprzejawianego w innych rejonach Polski. Na szczęście są jeszcze przyjezdni
        studenci.
        • Gość: zocha Re: Kulturalna pustynia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 10:31
          Rudolfowi chyba nie chodziło o imprezy i spędy pospólstwa, ale o ciekawych
          twórców. Literacko-plastyczna nuda utrzymuje się tu od lat. To miasto ludziom z
          zewnątrz nie kojarzy się z żadnym artystą poza eksploatowanymi od lat Krystyną
          Feldman, albo takim sfilcowanym Laskowikiem.
          Na tej w sumie sympatycznej stronce:
          www.tutej.pl/cms.php?m=1
          Nie mogłam znaleźć poza spektaklami PTT i kilkoma nudnymi wystawami żadnych,
          absolutnie żadnych poznańskich produkcji, same towary eksportowe! To bardzo
          smutne
        • Gość: marinko nie zgadzam się IP: 195.149.124.* 14.03.06, 14:47
          tzn zgadzam się, ale częsciowo: dobrze że są studenci. jednak i ten stan
          niedługo zniknie jak się cały uam przeniesie na morasko. wtedy w centrum miasta
          zapadną ciemności i władzę przejmie poznańskie penerstwo królujące na starym
          mieście. niemniej jednak uważam, ze w poznaniu sporo się dzieje - moze nie tak
          intensywnie jak w krakowie, notabene to równiez zasługa uniwersytetu (bo kraków
          jako taki jest mieszczański i bardzo pod tym względem przypomina poznań), czy w
          warszawie ale jednak są przecież rewelacyjne teatry, opera, festiwal malta,
          filharmonia, kina studyjne (malta, pałacowe, amaranta, muza, apollo...)
          rewelacyjne knajpy i kluby (stare kino, minoga, kisielice, mięsna, za kulisami,
          stacyjka, cofeelya, pod koroną i mnóstwo innych), porównywalne są tylko w
          krakowie (kolory, alchemia, prowincja, singer, jaszczury) i warszawie. Nie jest
          żle jednym słowem, wystarczy ruszyć się z domu i uczestniczyć w życiu miasta a
          nie siedziec przed tv, komputerem czy wałęsać się po super, hiper i
          megamarketach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka