Gość: AKuba
IP: proxy / *.elite.com.pl
03.01.03, 21:19
Witam Wszystkich,
Gdybym mógł ja jak i inni mobilizujący się dopiero przeciwnicy powstania pola
golfowego na terenie Miejskiego Zakładu Zieleni w Krzyzownikach w Poznaniu
liczyć na Wasza ew. pomoc i wskazówki, byłbym b. zobowiązany. Radni bieżącej
kadencji i sam Grobelny podobno sprawę akceptują i to nas przeraża. Na
najbliżej radzie tj 08-01-2003 radni mają zadecydować, więc czasu jest b.
mało. Mowa o 75 ha W LESIE poznańskiego klina zieleni. Wycięcie młodego
lasu oznacza, przy przeważających północnozachodnich wiatrach w Poznaniu,
mniej tlenu dla Poznania. Mniej tlenu i więcej CO2 jaki nie zostanie
zaasymilowany przez 75 hektarowy las. Zaburzy to i obniży poziom wód
podskórnych i zmieni mikroklimat gleby i otoczenia, a spływające nawozy
sztuczne użyźnią wody Jeziora Kierskiego, o którego czystość walczymy. "Pole
golfowe" oznacza też ogrodzenie 75 hektarów lasu dla przyjemności może 500
osób i kosztem dostepności terenu dla flory, fauny i zwykłych ludzi tj.
spacerowiczów, rowerzystów i reszty publiczności z całego Poznania co uznać
nalezy za początek końca historycznego poznańskiego klina zieleni. Zamiast
leśnej ciszy nonstop warczące traktory tnące trawę.Jest to po prostu jakiś
chory pomysł, żeby nie podejrzewać wręcz przygotowywania gruntu pod wielki
przekręt, kiedy po latach okaże się,że inwestycja nie jest w stanie się
samofinansować i były teren leśny skończy pod rezydencjami osób
zainteresowanych lub stanie sie przedmiotem dochodowej spekulacji. Pole
golfowe powinno powstać na polu, a nie w lesie. Przy okazji - Gmina Tarnowo
Podg. poszukuje (tak było w lipcu wg Gazety Poznańskiej) inwestora dla
powstania pola golfowego na terenach porolniczych swojej gminy.
Proszę o podpowiedź co do możliwych i skutecznych sposobów oprotestownia
pomysłu pola golfowego w tym miejscu.
Z powazaniem
i z przeproszeniem za chaotyczność treści