lmblmb
02.06.06, 20:43
"Nie mówiąc już o kierowcach aut zasilanych autogazem, którzy na podziemny
parking wstępu w ogóle nie mają. Dla nich w centrum miasta zniknęło 450 miejsc
i kropka."
Na to w zasadzie jest pewien sposób, ale trudny do wyegzekwowania. Sam pojazd
na gaz nie stanowi wielkiego zagrożenia; instalacje są sprawdzane co rok i są
na ogół szczelne. Problemem jest zapalanie na gazie - w podziemnym parkingu
nie wolno zapalać. Szkoda, że nie zwyczaju przestrzegania umów i zasad, bo
gdyby tak wszyscy się tego trzymali, to możnaby wpuścić samochody.