Dodaj do ulubionych

Do kretyna, który...

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.03, 18:49
Dla tych którzy nie wiedzą - kierunkowskazy w samochodach nie są instalowane
dla BAJERU!!! Przede wszystkim zwracam się do kretyna, który omal
niespowodował dzisiaj wypadku na trasie niestachowskiej (w kieunku
Dąbrowskiego). Jechał prawym pasem. Nagle zaczął gwałtownie hamować
powodując gwałtowne hamowanie samochodów za sobą, a następnie, jak już
prawie w niego wjechali, skręcił w jakąś dróżkę. Aby bajer był większy - jak
już skręcił to... włączył kierunkowskaz (chyba aby się pochwalić - 'patrzcie
co ja mam'). Kierowcy za nim (w tym ja) mieli mordercze zamiary. Tak więc
zwracam się z uprzejmą prośbą do wszystkich kretynów, którzy nie potrafią
korzystać z kierunkowskazu - najpierw się tego nauczcie a potem wyjeżdżajcie
na ulicę!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Kretyn Re: Do kretyna, który... IP: *.icpnet.pl 20.01.03, 19:40
      Dzieki, zawsze sie zastanawialem do czego sluzy ten przelacznik. Wycieraczki
      juz znalazlem w samochodzie, a teraz wiem gdzie sa kierunkowskazy. A bylo to
      tak jade sobie moja nowa BMW na Niestachowskiej w kierunku Dabrowskiego i nagle
      mi sie przypomnialo, ze musze skrecic w jakas boczna uliczke. Daje po hamulcach
      i slszye pisk hamujacych za mna pojazdow. Przeszla mi mysl przez glowe, ze
      jesli ktos mi wjedzie w tyl mojego nowego BMW, to wyjde... kolesia wyjme z
      samochodu za szmaty przez okno oczywiscie i go zrownam z ziemia. Na szczescie
      udalo im sie wyhamowac. Zgodnie z przepisami samochod jadacy za jakims pojazdem
      powinien zachowac bezpieczna odleglosc. A zatem kierowca wjezdzajacy komus w
      tyl samochodu, najczesciej jest osoba winna. Pozdrawiam Kretyn z BMW.
      • oszolom_z_radia Re: wnimanije 20.01.03, 20:34
        Achtung!!!
        Kretyn na wolności !
        Strzeżcie się go! Jeździ BMW.




        Gość portalu: Kretyn napisał(a):

        > Dzieki, zawsze sie zastanawialem do czego sluzy ten przelacznik. Wycieraczki
        > juz znalazlem w samochodzie, a teraz wiem gdzie sa kierunkowskazy.
      • Gość: kierowca Re: Do kretyna, który... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.03, 09:53
        domyślam się, że miała to być ironia... Najgorsze jednak jest to, że jest
        mnóstwo takich świrów, którzy na serio tak rozumują (zresztą - nie ma się co
        dziwić - za mało komórek w mózgu). W tym akurat konkretnym przypadku całe
        zamieszanie zrobiło Tico. Niestety nie zapamiętałam numerów samochodu bo byłam
        skoncentrowana na tym aby nie wjechać w samochód przede mną, który usiłował
        wyhamować. W tym przypadku wszyscy kierowcy jechali z normalną prędkością oraz
        odelgłość między samochodami była dość spora. Jednak przed takim gwałtownym
        hamowaniem po prostu nie da się zabezpieczyć i wydaje mi się, że to, że nie
        doszło do karambolu to nie tyle kwestia umiejętności i rozsądku kierowców co
        szczęścia - nic nie jechało na pasie obok.
    • Gość: fircyk Re: Do kretyna, który... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.01.03, 09:40
      Zdaję sobie sprawę, że takie sytuacje jak opisana tutaj wyżej są stresujące,
      ale jeśli to możliwe, to warto zapamiętać numer takiej fury z niedorobionym
      kierowcą i podać na forum. Jeśli taki paździoch nie wstydzi się tak jeździć, to
      nie powinien mieć za złe podanie tego faktu do wiadomości. A ty kretynie z bmw,
      choć doceniam twoją samokrytykę poprzez przyznanie się twoje do takiego
      imienia, wyobraź sobie odwrotną sytuację, kiedy to ty jedziesz za takim
      mutantem jak ty. Bez względu na to, kto miałby rację w przypadku kolizji, to
      chyba po prostu szkoda tego całego zachodu wokół stłuczki i być może wyłączonej
      na jakiś czas fury. Dla mnie samochód jest narzędziem pracy i wyłączenie go z
      ruchu do naprawy jest czystą stratą. Tym niemniej, życzę tobie - kretynie, byś
      dzisiaj poszerzył swoją wyobraźnię i przy tak pięknym dniu dał pojeździć innym
      kierowcom, czego wszystkim szczerze życzę.
    • Gość: Dzidka Od siebie dorzucę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.03, 12:40
      Wszystkim niedouczonym:
      jeśli mamy zamiar skręcać, to NAJPIERW włączamy kierunkowskaz, a dopiero POTEM
      zwalniamy i skręcamy. Nigdy odwrotnie! I też nie od razu - dajcie kierowcy za
      Wami uprzytomnić sobie, ze u Was coś miga!!
      Dz (co wreszcie siadła za kółko po 4 miesiacach przerwy - ale to nie ona
      jechała tamtą trasą)
      • Gość: Kretyn Mondry Kretyn IP: *.icpnet.pl 21.01.03, 15:49
        Zgadzam sie z moim przedmowca. Wiadoma sprawa, ze sprawy zwiazane z kolizja:
        ubezpieczenie, blacharz, policja itp. moga czlowieka przyprawic o zawrot glowy.
        A bezpieczna jazda moze temu zapobiec, ale wydaje mi sie ze gdyby kierowcy
        zachowali bezpieczny odstep to na pewno nie musieliby ostro hamowac. Ten koles
        z tico hamowal po to zeby skrecic, wkurzajace jest to, ze migacz wlaczyl
        dopiero po skreceniu, ale ten szczegol mozna pominac. Wyobraz sobie, ze mogl mu
        wleciec jakis dzieciak na ulice i musi ostro hamowac, ty mu wjezdzasz w tylek.
        I co? Wyskakujesz z samochodu i mu wlutujesz za to ze tak ostro hamuje?
        Przeciez to jest smieszne, jeszcze raz mowie jadac z dozwolona predkoscia i
        zachowujac bezpieczna odleglosc nie doszloby do zadnej stluczki. Pozdrawiam
        Kretyn, troche juz mONdrzejszy.
        • Gość: Dzidka Re: Mondry Kretyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.03, 16:11
          > Wyobraz sobie, ze mogl mu
          > wleciec jakis dzieciak na ulice i musi ostro hamowac, ty mu wjezdzasz w
          tylek.
          > I co? Wyskakujesz z samochodu i mu wlutujesz za to ze tak ostro hamuje?

          Miałam kiedyś taką sytuację - i nie wstydzę się przyznać do błędu, bo go drugi
          raz nie popełnię. Skręcajacy w boczną uliczkę gościu przyhamował, żeby
          przepuścić rowerzystę na ścieżce (rzecz się działa w Niemczech). Trzasnęłam go
          w kuper. Pokarało mnie potrójnie, bo poza mandatem i moralniakiem, mój grat
          dorobił się rozbitego przodu, a tam,ten (VW Passat) miał tylko stłuczone tylne
          światło i zderzak. Człowiek uczy się całe życie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka