kiks4
28.06.06, 13:01
Rzecznik Interesu Publicznego zarzucił pani Gilowskiej, jako osobie pełniącej funkcję publiczną kłamstwo lustracyjne i skierował sprawe do sądu lustracyjnego.
Z chwilą dymisji- sprawe wycofał- nie jest ona juz osoba publiczną. Więc Premier Marcinkiewicz zaprosił ją ponownie do rządu - bo nie ma ona sprawy w Sądzie.
A zatem znowu stanie osoba publiczną i .. czytaj dalej ten tekst od początku.
Dotychczas znałem tylko jeden taki przypadek, opiewany w znanej pieśni ludowej:
Wpadł pies do kuchni i porwał mięsa ćwierć
Więc kuchcik, co był głupi wnet zabił do na śmierć
Lecz drugi kucharz mądry, co litośc w sercu miał
W ogrodzie psa zakopał i taki napis dał:
"Wpadł pies do kuchni i porwał....
PS
Czy skrót instytucji Rzecznika Interesu Publicznego: RIP ma cos wspólnego z : Requiescat in Pace. Chyba tak, bo kogo RIP palcem wskaże- ten staje sie cywilnym trupem...