martawie2 28.06.06, 22:37 urodziłam własnie w św rodzinie , jak chcecie coś wiedziec chetnie odpowiem na pytania:) na prawde warto:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mustardseed Re: urodziłam w św rodzinie- odpowiem na pytania: 29.06.06, 09:48 Gratulacje!!! No to pytanko - standard: czy sn czy cc, czy małaś swojego lekarza czy poszłaś z marszu, czy miałaś wykupioy rodzinny, jakie znieczulenie, no opowiadaj wszystko dziewczyno!!!! Jeszcze raz gratulacje!! Odpowiedz Link Zgłoś
gosiulap Re: urodziłam w św rodzinie- odpowiem na pytania: 29.06.06, 10:44 czesc, jakiego mialas lekarza, czy cos wiesz o annie kurywczak, czy jest to osoba godna polecenia?kiedy trzeba zaczac zalatwiac pokoj 1osobowy? na ile przed planowanym rozwiazaniem? Odpowiedz Link Zgłoś
martawie2 Re: urodziłam w św rodzinie- odpowiem na pytania: 29.06.06, 10:54 więc po kolei.mielismy poród rodzinny. wczesniej napisalismy pismo do dyrekcji kliniki z prośbą o salę do porodów bezpłatnych, jednak była ona akurat zajęta i musielismy zapłacić- 300zł. (płatne przy przyjmowaniu na izbie przyjęć). miałam swoją położną- na prawdę jestem bardzo zadowolona. lekarz był akurat na zmianie- kuligowski- całe szcescie mial dyżur na izbie przyjęć, rydlewski( chyba nie przekreciłam nazwisjka) i młoda lekarka kamila kaximierczak- na prawdę super lekarze. atmosfera rewelacyjna, nie sądziłam ze podczas porodu może tak być. umieją rozłądowac napięcie. mąż też bardzo zadowolony, był tv także akurat był mecz:) miałam poród naturalny, zzo- bałąm się tego znieczulenia, ale na prawde nic nie boli , żadnych skutków ubocznych typu ból głowy czey jakies inne. później leżałam na patologii ciąży bo nie było miejsc na położniczym- opieka super, siostry interesują się, są bardzo miłe.jedyne co, to wyzywienie- bez swojego jedzenia nie ma co:). jakbyście chciały jescze coś to pytajcuie śmiało. nie leżałam na sali pojedyńczej. ale zapłącić i rezerwuje się w momencie przyjazdu na izbę przyjęć. pozdrawima Odpowiedz Link Zgłoś
patisoon Re: urodziłam w św rodzinie- odpowiem na pytania: 29.06.06, 14:04 Gratuluję udanego porodu! W którym momencie miałaś podane zzo? Czy po zzo już cały czas leżałaś? Czy dostałaś (lub miałaś proponowany) dolargan? Możesz zdradzić nazwisko swojej położnej? Na czym polegała jej pomoc? Czy była z tobą cały czas czy chodziła też do innych pacjentek? Mam nadzieję, że nie za dużo pytań :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mallenka74 Re: urodziłam w św rodzinie- odpowiem na pytania: 20.07.06, 23:12 Jestem co prawda mężem młodej mamy, ale także uczestniczyłem w porodzie w klinice św. Rodziny z udziałem dr Kurywczuk, więc mogę co nieco opowiedzieć. Mieliśmy dość ciężki i skomplikowany poród, który z pewnych przyczyn nie mógł się skończyć cc. Tak więc rodziliśmy naturalnie i z uwagi na komplikacje dość nerwowo - był moment w którym przy porodzie uczestniczyło łącznie 8 osób. Z uwagi na kolejne problemy żona nie mogła także dostać zzo, tak więc rodziła na Dolarganie... Podsumowując poród i lekarzy: jeżeli wszystko jest ok., poród przebiega prawidłowo i nie ma komplikacji - nie ma sensu stresować się "bezpośredniością" dr. Kurywczuk. Natomist jeżeli pojawiają się problemy - dziękujesz Bogu że jest na dyżurze. Jest niesamowicie odporna na stres, potrafi podejmować szybkie, trudne decyzje, po prostu LEKARZ z jajami. Co do pozostałych lekarzy - rzeźnik jest znany z braku delikatności, ponadto reszta personlu jest naprawdę O.K..łącznie z ordynatorem - pod warunkiem że nie każesz zajmować mu się drobiazgami. Polecamy z żoną ten szpital, zwłaszcza na poród rodzinny - tym bardziej że żona leczyła się także u lekarzy na Polnej - tak więc ma porównanie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aagawek Re: urodziłam w św rodzinie- odpowiem na pytania: 29.06.06, 11:53 A jak wygląda na izbie przyjęć? Badanie, lewatywa, golenie itp? Możesz też napisać coś o Kuligowskim? Mnie jego ksywa przeraża, ale w żadnym innym szpitalu nie mam zamiaru rodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
monstermama Ja też urodziłam w sw. Rodzinie - 13.06 29.06.06, 12:54 Potwierdzam to, co napisała martawie. Też miałam płatną porodówkę rodzinną, bez problemów zzo. W izbie przyjęć - bardzo miło, lewatywa - jeśli się chce. Wszyscy lekarze bardzo mili, ale dzwoniłam, czy czasem nie ma Kuligowskiego - gdyby był, to był jechała gdzie indziej. Leżałam na oddziale poporodych w pokoju czteroosobowym z łazienką. Szalenie miłe studentki wydziału położnictwa chodzą po pokojach, pytają się, czy pomóc przy karmieniu/dziecku - zmienić koszulę czy podkład. Dużo dziewczyn leży w swoich koszulach. Dziecko miałam cały czas przy sobie oprócz rannej kąpieli i obchodu oraz badań. Ogólnie jestem zadowolona. Odpowiedz Link Zgłoś
aagawek Re: Ja też urodziłam w sw. Rodzinie - 13.06 29.06.06, 13:21 Miło się czyta:) Dobrze, że to taki fajny szpital, przynajmniej nie będę się stresować w drodze do porodu. Tylko ten rzeźnik paskudny.... Może któraś wie, w jakie dni ma dyżury? Odpowiedz Link Zgłoś
pszczola73 Re: Ja też urodziłam w sw. Rodzinie - 13.06 05.07.06, 22:53 Dr Kuligowski to dobry lekarz, nie rozumiem skąd ktoś kto nie rodził wydaje takie krzywdzące osądy? Przyjmował mnie do szpitala z piątku na sobotę w nocy, badał w izbie przyjęć i następnie na porodówce, nie było tak żle jak piszecie, normalne badanie ginekologiczne, ciąże prowadziła mi Dr Kurywczak i wydaje mi się przez porównanie, że było gorzej podczas jej badań. Rodziłam z mężem na porodówce bezpłatnej, super opieka, choć początkowo czułam się trochę zaniedbana to jak zaczeły sie właściwe skurcze położne bardzo mi pomogły(zmiana pozycji, oddechy, chodzenie, po porodzie pierwsze karmienie, pózniej zabrano mi synka abym mogła po porodzie odpocząć, jesteśmy z mężem bardzo szczęśliwi, że wybraliśmy ten szpital. Odpowiedz Link Zgłoś
amneris Re: Ja też urodziłam w sw. Rodzinie - 13.06 06.07.06, 14:23 pszczola73 napisała: > Dr Kuligowski to dobry lekarz, nie rozumiem skąd ktoś kto nie rodził wydaje > takie krzywdzące osądy? Pszczola73- wreszcie jest ktoś, kto mówi o Kuligowskim cokolwiek dobrego. Miałam z nim nikły kontakt (rutynowe badanie podczas 1-go porodu) i nie odebrałam go jako potwora... Choć wygląd ma rzeczywiście przerażający... Odpowiedz Link Zgłoś
mijamija2 Dr Kuligowski 10.07.06, 11:12 Witam dziewczyny, również potwierdzam, że dr Kuligowski to wspaniały lekarz - rodziłam na jego dyżurze. Z wyglądu przypominał mi mojego tatę, więc może dlatego nie zraziłam się mimo wcześniej czytanych opini na forum. Również zastanawiam się, kto mu przyczepia tak niesprawiedliwą "łatkę". Miałam profesjonalną opiekę, dr był bardzo spokojny i wyrozumiały, po porodzie przyszedł spytać jak się czuję, a cały poród przebiegł bez komplikacji. Polecam go! Moja rada: wystarczy się do niego uśmiechnąć, aby zobaczyć uśmiech także na jego twarzy - bardzo miły zresztą! Odpowiedz Link Zgłoś
gutek1977 Re: Dr Kuligowski 10.07.06, 23:02 Ja trafiłam do doktora Kuligowskiego po tym jak zwątpiłam w mojego lekarza z Polnej. Poleciła mi Go moja bratowa (prowadził Jej ciążę, był przy porodzie- była zadowolona). Dr K. rozwiał moje wątpliwości, wytłumaczył co trzeba. A Jego badanie gin nie różniło się od innych. Potem spotkałam się z Nim podczas wizyt na obchodzie- i też nie mam powodów do narzekania. Odpowiedz Link Zgłoś
geospiza Re: urodziłam w św rodzinie- odpowiem na pytania: 29.06.06, 13:05 Czy w I fazie porodu mogłaś chodzić ? W jakiej pozycji mogłaś przeć ? I co z nacięciem krocza ? Odpowiedz Link Zgłoś
martawie2 Re: urodziłam w św rodzinie- odpowiem na pytania: 29.06.06, 14:32 rzexnik ma dyzur w piatek i w niedziele jest na izbie przyjec. ponoc to dobry fachowiec, ale podczas badań jest okropny.ale da sie przezyc:) Odpowiedz Link Zgłoś
iwo75 Re: urodziłam w św rodzinie- odpowiem na pytania: 29.06.06, 18:36 A propos rzeznika bo juz kilka razy o nim czytalam, zastanawiam sie czy mozna cos zrobic gdyby okazalo sie ze jest akurat na dyzurze w czasie porodu i rzeczywiscie jego badanie tak boli? tzn czy mozna sobie zazyczyc aby on nie badal. mamy jako pacjentki takie prawo? Odpowiedz Link Zgłoś
aagawek Re: urodziłam w św rodzinie- odpowiem na pytania: 30.06.06, 10:51 Niestety nie mamy. Mamy prawo nie zgodzić się tylko na badanie przez studentów, ale dobre i to:) Odpowiedz Link Zgłoś
mijamija2 Dr Kuligowski 10.07.06, 11:15 Piszę po raz drugi, aby rozwiać Wasze obawy. Mnie dr Kuligowski też badał - wcale nie bolało. Bez porównania bolesne były wizyty u lekarza, który prowadził moją ciążę. A potwierdzam opinie, że dr Kuligowski to świetny specjalista. Odpowiedz Link Zgłoś
mmaaggee Re: urodziłam w św rodzinie- odpowiem na pytania: 09.07.06, 21:33 a propo dr kuligowskiego! miałam ciąże zagrożoną leżałam na p. ciąży (personel ok.) wykonywali mi mnustwo badań-ktg, usg, przepływy,tm, i badań ginekologicznych, wiele nocy spędziłam na porodówce na zapisach ktg całonocnych, poczym rano wracałam na oddział i muszę powiedzieć,że dopiero jak dr kuligowski zrobił mi usg i przepływy wykrył, że dziecko jest owinięte pępowiną wokół szyji wszystko dobrze się skończyło i jesteśmy dr Kuligowskiemu wdzięczni za to że nasz synek urodził się cały i zdrów. Odpowiedz Link Zgłoś
nesting_sheep Re: urodziłam w św rodzinie- odpowiem na pytania: 30.06.06, 17:45 no właśnie - co z kroczem? całe? nacięte? Odpowiedz Link Zgłoś
martawie2 Re: urodziłam w św rodzinie- odpowiem na pytania: 01.07.06, 15:22 krocze niestety nscinaja. Odpowiedz Link Zgłoś
citri Re: urodziłam w św rodzinie- odpowiem na pytania: 02.07.06, 18:06 Poród rodzinny 300 zł Jakie ceny pokoju jednoosobowego i porodu w wodzie? I jak brzmi nazwisko tego słynnego rzeźnika? _______________________________________ ... Odpowiedz Link Zgłoś
martawie2 Re: urodziłam w św rodzinie- odpowiem na pytania: 02.07.06, 19:11 pokój 1- os kosztuje 120 zł/doba a rodzić w wodzie nie można. Rzeźnik ma na nazwisko Kuligowski. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
citri Re: urodziłam w św rodzinie- odpowiem na pytania: 02.07.06, 21:40 dziękuję _______________________________________ ... Odpowiedz Link Zgłoś
toosia1 Re: urodziłam w św rodzinie- odpowiem na pytania: 05.07.06, 19:57 Chciałabym rodzić w św. Rodzinie. Poszukuje namiaru na położną z tej kliniki. Proszę o pomoc. Z góry dziękuję i pozdrawiam!! :) Odpowiedz Link Zgłoś
martawie2 Re: urodziłam w św rodzinie- odpowiem na pytania: 05.07.06, 21:17 hej my rodzilismy z super położna panią lucynką jak bys chciałą namiary napisz na priv.:) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mijamija2 Re: urodziłam w św rodzinie- odpowiem na pytania: 10.07.06, 19:03 Położna - p. Beata Sobala - prowadzi też szkołę rodzenia. Tel. 601 56 68 93 Odpowiedz Link Zgłoś
monstermama jeszcze o chodzeniu i cieciu krocza 19.07.06, 13:52 W pierwszej fazie, przynajmniej na porodowkach rodzinnych, i gdy NIE ODESZLY WODY, mozesz robic, co chcesz - brac prysznic, skakac na pilce, worku sako. Jak jestes pod ktg, mozesz stac przy lozku (jak daleko siegaja pasy) lub kleczec, tak latwiej zniesc skurcze. Po zzo musisz byc w pozycji pollezacej, co by znieczulenie nie poszlo ci w nogi. II faza - chyba zawsze w pollezacej. Moja polozna - cudowan pani Brygida powiedziala, ze bedzie starala sie chronic krocze, ale okazalo sie, ze glowa jest tak ogromna, ze nie chce przejsc. Byc moze krocze ochronilaby pozycja wertykalna - ale chyba w ogole sie jej nie stosuje w tym szpitalu. I ta druga faza porodu to wlasciwie jedyna rzecz, ktora mogliby poprawic w tym szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
h.kunze Re: Ja też rodziłam w Św. Rodzinie. 26.07.06, 23:38 Ja też rodziłam w wklinice Św. rodziny i jestem super zadowolona , teraz wiem co oznacza cud narodzin wspaniałe przeżycie, poród odbierała pani dr. Ania Kurywczak dobry fachowiec , to nie prawda że krocze nacinają standartowo ja urodziłam bez nacięcia i miałam znieczulenie zzo, rodziłam z mężem, on też był zadowolony. Polecam ten szpital, z dr. Kuligowskim spotkałam się tylko jak leżałam na obserwacji jest mało atrakcyjny fizycznie i to chyba przeważa o negatywnych opiniach o nim, znam pacjętkę której uratował życie. Pozdrawiam. Mogę odpowiedzieć na pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
gretka22 Re: urodziłam w św rodzinie- odpowiem na pytania: 27.07.06, 09:26 Gratuluje!!!I zazdroszcze że masz już to za sobą no i dzieciaczek jest już z Tobą. Ja tez zamierzam rodzić tam we wrześniu. Chciałam zapytać jak to jest, bo wiem że przy zoo trzeba leżeć. Czy to nie jest bardzo uciążliwe???Wiem że lepsze to niż bóle, ale... Odpowiedz Link Zgłoś
monstermama lezenie przy zzo 07.08.06, 15:15 Po podaniu zzo kaza raczej w polleżacej siedziec, z podkurczonymi nogami, zeby znieczulenie nie poszlo w nogi. PO paru minutach czuc tylko skurcze - i widzisz je na ktg, bo podlaczona byc musisz, ale nie czujesz bolu! Mi sie zatkala pompa i nagle poczulam skurcz 80% - to bylo baaardzo nieprzyjemne - az sie unioslam i musialam mocniej dyszec, by to zniesc. Natomiast parte - czujesz skurcz, przesuwanie sie dziecka i rozpieranie (parcie na odbyt). Nie jest to przyjemne, ale do wytrzymania. Przeciecia krocza juz sie nie czuje - za bardzo naciagniete miesnie, zeby nerwy przewodzily bol. Ja juz jestem po pologu i porod wspominam z rozrzewnieniem:) Choc codziennie, to bym raczej nie chciala go przezywac (i pologu). Odpowiedz Link Zgłoś
alucca Re: urodziłam w św rodzinie- odpowiem na pytania: 19.08.06, 20:13 A jak ze znieczuleniem zewnątrzoponowym? Jestem po rozmowie z położną i podobno nie stosują go na życzenie za opłatą, a jedynie gdy lekarz stwierdzi potrzebę. Nie chcę dolarganu, a nie jestem pewna czy dam radę. Odpowiedz Link Zgłoś
martawie2 Re: urodziłam w św rodzinie- odpowiem na pytania: 21.08.06, 10:08 znieczulenie jest na zyczenie. ja tez nie chciałam dolarganu iprosiłam o zzo. połozna sama zapyta xczy chcesz zzo. Odpowiedz Link Zgłoś
biedrona12 Re: urodziłam w św rodzinie- odpowiem na pytania: 21.08.06, 15:23 HEj! A czy w sali do porodów rodzinnych są worki sako i piłki? Jeśli nie czy mozna przyniesc własne? Odpowiedz Link Zgłoś
monstermama worki sako i piłki 24.08.06, 16:19 są w sali porodów rodzinnych - przynajmniej w brązowej widziałam piłkę (bo nie korzystałam - miałam zzo), w niebieskiej korzystałam z worka sako. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
biedrona12 Re: worki sako i piłki 25.08.06, 10:16 Dzieki za odpowiedz- zobaczymy jak to bedzie u mnie- grudzien sie zbliza wielkimi krokami!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agawa5 Re: worki sako i piłki 25.08.06, 13:54 W sw. Rodzinie rodzilam na sali niebieskiej, miałam fasolkę (piłkę) i worek sako. Kozystałam z obu mimo zzo, bo musiałam pomóc małemu wstawic sie w kanał rodny. Kozystałam tez z oddtwazacza CD :) zabierz sobie ulubioną muzykę Odpowiedz Link Zgłoś