dankakw
28.06.06, 23:09
Mój syn był dzisiaj wieczorem świadkiem wypadku nad Rusałką - (u)tonął młody
człowiek.Pogotowie przybyło szybko, ale karetka NIE MOGłA dojechać nad jezioro
z powodu zamontowanych blokad, więc zespół ratowniczy przybiegł PIESZO,
obładowany sprzętem do resuscytacji!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!, mam nadzieję, że
skutecznej. Czy ktoś jest za to odpowiedzialny?