nurich
21.07.06, 16:30
Na ulicy Promykowej i Księżycowej biega duzy brązowy pies. Ledwo łazi w te
upały. Ktoś mu miski wystawił ale to nie ma sensu. a pies głodny i chory
będzie niebezpieczny.
Dzwoniłam do schroniska: najpierw powiedzieli że mają pzepelnienie i że nie
ma mowy o jakimkolwiek psie, potem inna pani stwierdziła, że próbowali go
łapac ale się nie daje. Olali mnie i tyle.
Szkoda psa, ale co tu z nim zrobić...