joaszar
14.09.06, 00:02
W niedziele, 10 wrzesnia 2006 ok godz. 20 moj tata idąc z psem na smyczy
został zaatakowany przez 3 mezczyzn. Jeden z nich kopnąl psa - wabi sie Nuka -
tak mocno, ze zerwała sie ze smyczy i uciekła.
Było to na przejezdzie kolejowym Poznań Starołeka, tata szedl na petle do
tramwaju ( nie mieszkamy na Starolece).
Nuka jest malym, bardzo przyjaznym psem. Ma 7 lat i nie boi sie ludzi
(przynajmniej nie bala sie do tej pory). Nie jest w ogole agresywna.
Pies ma czarne umaszczenie z bialym krawatem pod szyja i bialymi skarpetkami.
Na pyszczku i na ogonie ma male biale latki.
Jesli ktos widzial Nuke lub wie gdzie sie znajduje, prosze o kontakt:
braj(malpa)interia(kropka)pl albo 604 699 861