Dodaj do ulubionych

Inne aspekty wojny

IP: *.sympatico.ca 07.04.03, 00:14
OPINIE - Widziane z USA

(fragmenty felietonu Janusza Subczynskiego "Wojna z Husseinem - i jej
konsekwencje".

W kolejnym dniu wojny, moze warto zastanowic sie nad innymi aspektami tego
konfliktu, poniewaz w morzu propagandy naprawde latwo sie pogubic i stracic
rozeznanie.
Nie ulega watpliwosci, iz Rada Bezpieczenstwa Narodow Zjednoczonych okazala
sie jeszcze jedna, bezsilna forma pseudojednosci narodow - tak wlasnie, jak
przed II wojna siatowa okazala sie Liga Narodow.
Rozdzwiek jest oczywisty. Po jednej stronie USA, Wielka Brytania, Australia
i koalicja panstw Europy Srodkowej i Wschodniej , a po drugiej: Francja,
Niemcy, Rosja, no i oczywiscie Chiny - ten cichy i smiertelny wrog USA.
Powody tego rozlamy sojuszu Atlantyckiego sa nader oczywiste. Pierwsze
dowody znaleziono juz na polu walki w postaci rosyjskich urzadzen majacych
na celu zagluszanie urzadzen kierowania rakiet amerykanskich - oraz tego
samego pochodzenia, specjalnych okularow do nocnego widzenia - jakze waznych
w obecnej wojnie.
Francja , Niemcy i Rosja sa zywotnie zainteresowane w utrzymaniu dyktatury
Saddama Husseina w Iraku, bowiem powiazania ekonomiczne tych krajow z jego
rezimem sa olbrzymie - i wrecz zasadnicze w dalekosieznych planach usuniecia
USA z Europy i przywroceniu jej granic z przed I wojny swiatowej.
Unia Europejska miala byc tym narzedziem transformacji mapy politycznej i
ekonomicznej Europy z dominacja tych trzech krajow i wyeliminowaniem
niezaleznosci takich krajow jak : Polska, Czechy, Wegry, kraje Baltyckie,
Bulgaria i Rumunia.
Hussein odgrywa zasadnicza role, poniewaz 25% ropy swiatowej znajduje sie w
Iraku (pod kontrola Francji, Rosji, Chin i Niemiec), a ten kto kontroluje
rope, ten moze w pelni uzaleznic od siebie Europe, a w dalszej konsekwencji
i swiat. Dlatego wlasnie Chirac wywrzaskiwal, iz nalezy przeciwstawic sie
imperialistycznym planom Ameryki, iz Europa musi byc przeciwwaga na naszym
globie.
Zaufani sojusznicy USA z okresu "zimnej wojny" stali sie obecnie
antagonistami, nie tylko poprzez sianie odpowiedniej propagandy, lecz takze
poprzez konkretne akcje dyplomatyczne - ba, nawet militarne, zaopatrujac
Husseina w technologie militarna Zachodu i Rosji.

Twierdzono, iz morze nienawisci rozleje sie jak plomien w swiecie arabskim,
w wypadku akcji militarnej na Irak. Nie doszlo jednak do tego. Swiat arabski
zachowuje milczenie - poza demonstracjami ulicy arabskiej - kraje te boweim,
a przynajmniej ich rzady wola, by rezim Husseina nalezal do przeszlosci. Tak
wiec pierwsze twierdzenie "peasnikow" juz sie nie sprawdzilo.
Wygranie wojny w Iraku moze miec blogoslawiony wplyw na sytuacje na Bliskim
Wschodzie w sensie stabilizacji tego rejonu - lacznie z ostatecznym
rozwiazaniem konfliktu izraelsko-palstynskiego - o czym juz nader wyraznie
mowil zarowno George W. Bush jak i Toni Blair.
Wygranie wojny w Iraku przez sily koalicji ma nader zasadnicze znaczenie
dla ... Polski, bowiem plany niemiecko-francusko-rosyjskie biora wrecz w
leb. No bo bez ropy Husseina zarowno Francja jak i Niemcy nie moga
kontynuowac swych imperialistycznych marzen - i musza liczyc sie z wola USA,
ktore bynajmniej nie pragna zlikwidowac sojuszu NATO, a rozszerzyc go na
Wschod - i ktore po przykrym rozczarowaniu z Francja i Niemcami coraz
zyczliwiej patrza na kraje, ktore przez bez mala pol wieku zyly pod sowiecka
okupacja.
Stwarza to unikalna sytuacje dla Polski, ktora moze stac sie tym krajem,
wokol ktorego zorganizowany zostanie sojusz krajow europejskich
partycypujacych w obecnej koalicji. I dlatego wojna w Iraku jest takze wojna
o przyszlosc niepodleglosci Polski.
W duzej mierze jest to prawda - dobrze by bylo, gdyby Polacy tam w Polsce i
tu w Ameryce zrozumieli to - i odpowiednio glosowali w referendum o
przyjecie do Unii Europejskiej. Uklad ekonomiczny z USA jest dla Polski nie
tylko znacznie korzystniejszy, ale wrecz konieczny wobec nader agresywnych
poczynan polskich odwiecznych wrogow.
A z panstwami europejskimi bedziemy wspolpracowac jak do tej pory.
Obserwuj wątek
    • Gość: sigi Re: Inne aspekty wojny IP: *.11.15.univie.teleweb.at 07.04.03, 00:46
      Co za belkot i brednie-wojna narzedziem pokoju,zagrozona niepodleglosc Polski
      przez Unie Europejska,proby rozbioru Polski-przez kogo?-Joschke Fischera,moze
      Chiracka? Polska staje sie powoli wasalem USA,byc moze to z rozpedu ze zawsze
      musimy miec kogos nad soba. Ameryka bezinteresownie daje nam wszystko za darmo
      i nic w zamian nie chce,co? Europa-jej czesc jest zla-bo mowi USA nie,Ameryka
      dobra bo dala nam wolnosc-tylko ze tego ja sobie nie przypominam zeby Regan
      walczyl za byly blok wschodni.To rozklad imperium sowieckiego i determinacja
      wschodnich Europejczykow byly przyczynami zmian w Europie po 89,czesc z nich
      musialy sobie te narody same wywalczyc np.Rumuni i nie pamietam,zeby za nich
      walczylo USA. Saddama juz dawno Amerykanie mogli sprzatnac,w zamian za to
      uzbroili go,napuscili na inne panstwo(Iran),zamykali oczy na to,co wyprawial.
      Dopiero zagrozenie interesow USA w Kuwejcie doprowadzilo do reakcji,wiadomo ze
      slusznej. Bush senior juz dawno mogl sie rozprawic z Husejnem,ale chyba wtedy
      interesy USA byly jeszcze zabezpieczone. Teraz chwale naszym zolnierzom ma
      przyniesc walka za iracka rope dla Ameryki. Tych zolnierzy trzeba by bylo
      wyslac do Afganistanu lub Kosowa,tam sa naprawde potrzebni w imieniu Polski i
      swiata
      • Gość: Stefan Re: Inne aspekty wojny IP: 193.128.25.* 10.04.03, 15:55
        Gość portalu: sigi napisał(a):

        > ja sobie nie przypominam zeby Regan
        > walczyl za byly blok wschodni.To rozklad imperium sowieckiego i determinacja
        > wschodnich Europejczykow byly przyczynami zmian w Europie po 89

        Rozkład ten został w znacznym stopniu (obok polityki glasnosci Gorbaczowa)
        spowodowany ekonomicznym krachem ZSRR, który nastąpił w wyniku prób dorównania
        reaganowskiemu programowi "gwiezdnych wojen". Reagan nigdy nie ukrywał, że jego
        celem jest likwidacja komunizmu.

        > czesc z nich
        > musialy sobie te narody same wywalczyc np.Rumuni i nie pamietam,zeby za nich
        > walczylo USA.

        Wtedy rządził już G. Bush, a prezydent prezydentowi nierówny. Zresztą, gdyby
        nie powyżej opisane przeze mnie fakty, do zmian nie tylko w Rumunii, ale i w
        całym bloku komunistycznym by nie doszło.

        > Saddama juz dawno Amerykanie mogli sprzatnac,w zamian za to
        > uzbroili go,napuscili na inne panstwo(Iran),zamykali oczy na to,co wyprawial.
        > Dopiero zagrozenie interesow USA w Kuwejcie doprowadzilo do reakcji,wiadomo
        >ze
        > slusznej. Bush senior juz dawno mogl sie rozprawic z Husejnem,ale chyba wtedy
        > interesy USA byly jeszcze zabezpieczone.

        Znów powtórzę - prezydent prezydentowi nierówny. Nie dałbym nawet złamanego
        grosza za skórę Saddama w '91, gdyby rządził Reagan lub Truman. Poza tym,
        presja na USA ze strony Rosji, Chin, krajów arabskich - za pośrednictwem ONZ -
        była ogromna. Bush senior spełnił wolę społeczności międzynarodowej i
        poprzestał na Kuwejcie...

        > Teraz chwale naszym zolnierzom ma
        > przyniesc walka za iracka rope dla Ameryki. Tych zolnierzy trzeba by bylo
        > wyslac do Afganistanu lub Kosowa,tam sa naprawde potrzebni w imieniu Polski i
        > swiata

        Nasi żołnierze byli i w Afganistanie, i w Kosowie. A ja wolę, żebyśmy walczyli
        w imię interesów amerykańskich, niż siedzieli cicho w imię interesów
        rosyjskich, chińskich, niemieckich i francuskich. Bo jakoś tak się składa, że
        Polska nie jest aktualnie podmiotem na światowej scenie politycznej i nasza
        przyszłość zależy w ogromnym stopniu od rozsądnych sojuszy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka