Dodaj do ulubionych

potrzebna pomoc prawnika (?)

IP: *.icpnet.pl 31.07.01, 00:46
sprawa jest nastepujaca - na podworku kamienicy, w ktorej mieszkam kilka lat
temu wycieli kasztanowiec (wysokosc gdzies z 15m, rosl tutaj ponad 50 lat),
jedyna zapore przed spalinami, halasem i widokiem balkonow z sasiedztwa
(menelstwo). teraz adm. nie chce posadzic nowego drzewa, a na moj list
odpowiedzieli jakas parodia glosowania za/przeciw drzewu wsrod mieszkancow
(prowadzila je dozorczyni, jawnie agitujaca i namawiajaca do glosowania
przeciw). w liscie poinformowali mnie, iz "wiekszosc mieszkancow nie chce
drzewa". nie zostawie tak tej sprawy, pytanie jak to zalatwic - jakies przepisy
prawne? do kogo powinienem sie zwrocic? jak najskuteczniej dzialac? dodam
jeszcze, ze mieszkancy:
a) nie sa wlascicielami mieszkan ani dzialki (MPGM tez nie, budynek maja w
zarzadzie)
b) czesc z nich nie placi od dawna czynszu (tyle jesli chodzi o ich prawo do
decydowania o przyszlosci budynku)
ponadto - chyba nie mieszkancy, a jacys specjalisci z zieleni miejskiej
(ekolodzy???) powinni o tym decydowac. koncze juz ten przydlugawy list i PROSZE
O POMOC!!! z gory dziekuje.
Obserwuj wątek
    • Gość: ethanol Re: potrzebna pomoc prawnika (?) IP: *.coh.org 31.07.01, 03:19
      1. Ja nie bardzo moge pojac dlaczego ci mieszkancy nie chca nowego drzewa. Co
      ono im przeszkadza ???
      2. Jesli juz im w jakis sbosob przeszkadza i nie chca tego drzewa i jak piszesz
      nie placa czynczu. To daj kilku facetom pare zlotych na wino pod warunkiem ze
      sie podpisza pod zasadzeniem tego drzewa. Mysle, ze z ochota to zrobia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka