Gość: T-800
IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl
20.06.05, 11:34
Pewna firma dała ogłoszenie do gazety:
„Zatrudnimy pracownika od zaraz. Musi dobrze posługiwać się komputerem,
kserokopiarką i znać przynajmniej dwa języki. WSZYSTKIM DAJEMY RÓWNE SZANSE!”
No i jako pierwszy na rozmowę wszedł pies z gazetą w pysku. Podszedł do
kolesia przeprowadzającego wywiad, pomerdał ogonem i wypluł na biurko ową
gazetę z zaznaczonym ogłoszeniem. Koleś w pierwszej chwili zdębiał, ale potem
powiedział:
– Bardzo chętnie byśmy Pana… to znaczy Ciebie zatrudnili, ale od kandydatów
wymagamy obsługi komputera…
Na to pies wskoczył na fotel, chwycił w pysk myszkę i napisał łapkami
bezbłędnie kilka wersów z „Pana Tadeusza” w wordzie. Po czym zadowolony
zeskoczył na podłogę, zaszczekał i znowu zamerdał ogonem. Na to koleś trochę
zbladł, ale dalej mówi:
– No tak… rozumiem… Ale wymagamy także obsługi kserokopiarki…
Pies głową podsunął sobie krzesełko do kserokopiarki, wskoczył na nie i
perfekcyjnie skopiował kilka dokumentów mrucząc coś sobie wesoło. A gdy
skończył zaszczekał i zeskoczył na podłogę. Tym razem koleś trochę się
rozjaśnił na twarzy i powiedział:
– No dobrze. Ale my wymagamy także znajomości co najmniej dwóch języków.
Pies przekrzywił głowę, spojrzał na faceta i z jakby lekkim uśmieszkiem na
twarzy powiedział:
- Miau!