gallileo1982
17.08.07, 22:45
A może w końcu ktoś w TP by pomyślał i może sukcesywnie zamienionoby automaty telefoniczne na karty, na takie, do których wrzuca się monety. Po prostu jeśli ktoś na codzień korzysta z komórki, a czasami w awaryjnej sytuacji chce zadzwonić z automoatu, musi szukać kiosku i kupić kartę za min. 10zł. Po pierwsze, nie zawsze jest gdzie taką kartę kupić, a po wtóre, po co mi od razu 10 czy 20 impulsów, któych nigdzy nie wykorzystam, dzwoniąc z automatu może raz w roku?! A wystarczyłoby wrzucić do automatu np. złotówkę...