Trasa rowerowych fuszerek

19.08.07, 22:54
"Rzecznik ZDM Tomasz Libich apeluje, by do czasu wprowadzenia ewentualnych
zmian na Dowbora-Muśnickiego rowerzyści i piesi uważali na siebie wzajemnie i
traktowali z szacunkiem."
A poźniej dojdą do wniosku że nie ma potrzeby oddzielenia bo sie ludzie już
nauczyli i przyzwyczaili...
    • Gość: tripleX Trasa rowerowych fuszerek IP: *.icpnet.pl 20.08.07, 00:54
      ...kto to planowal? ...slepiec? ;/
      • Gość: Andy Re: Trasa rowerowych fuszerek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 09:15
        Myślenie niektórym chyba sprawia ból.Może poznamy nazwisko tego
        geniusza?
    • Gość: mikroos Trasa rowerowych fuszerek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.07, 02:15
      Ot, ludzka głupota - najpierw nie ustalają z organizacją szczegółów, potem narzekają, że się nie da zmienić, bo trzeba by niszczyć zieleń. A wystarczyło pomyśleć... Tym bardziej, że ZDM ma człowieka specjalnie od ścieżek rowerowym - tylko rodzi się we mnie wątpliwość, na ile jest on kompetentny, skoro nie zadbał o to, żeby przed wbiciem pierwszej łopaty w ziemię ustalić szczegóły powstającej trasy. Brawo!
      • Gość: inny projektant Re: Trasa rowerowych fuszerek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.07, 15:47
        Jak byś przeczytał kiedyś te uwagi to byś się nie dziwił. Ta jak to
        piszesz organizacja ma chyba gotowe wzory opini projektów. Bełkot
        zupełnie nie na temat, albo ci ludzie nie potrafią czytać projektów
        albo nie interesuje ich to co można poprawić w etapie projektowania.
        Krytyka po wybudowaniu jest bardziej medialna.
        • Gość: jakc Re: Trasa rowerowych fuszerek IP: *.lanet.net.pl 22.08.07, 09:33
          Inny projektancie - skoro tak piszesz, pochwal się drogami rowerowymi w
          Poznaniu, które sam zaprojektowałeś :-) Napisz, gdzie one są, to chętnie pojadę
          zobaczyć. Byłem niedawno z żoną w Holandii, więc mamy skalę porównawczą.
    • striepo o WIELKA GAZETO 20.08.07, 08:28
      o WIELKA GAZETO jaka Ty dzis skromna, tak to prawie co drgie zdanie
      pisałaś że DZIEKI WAM, wlewałaś sobie zasługi we wszystkich
      mozliwych artykułach na temat nowej trasy
      jedno mnie zastanawia czy wreszcie skromnosc dopadła dziennikarzyny
      czy strach przed obciachem i trudno na siebie winne po czesci
      wziasc (jak pisliście GAZETA WYBUDOWAŁA NOWĄ TRASE)
    • tlonowski Trasy rowerowe w Poznaniu 20.08.07, 08:46
      Ja nieco z innej beczki "korzystając z okazji". Jestem kierowcą i często krew
      mnie zalewa widząc jak jakiś "rowerzysta". Ambitnie sobie pomyka jezdnią
      (najczęściej z jedną nitką, i równie często z podwójną ciągłą) gdy zaledwie pół
      metra obok biegnie sobie elegancka (testowane) droga dla rowerów. W tym momencie
      nasuwa mi się zawsze pytanie... po ch..ę ta cała gadanina o ścieżkach
      rowerowych, i o bezpieczeństwie? Może by tak rowerzyści wyrobili sobie zwyczaj
      upominania ( na wzór mrugania światłami ) takich "ambitniaków", bo zapewne jak
      zrobi to kierowca zostanie zwymyślany od najgorszych...
      • Gość: Q Re: Trasy rowerowe w Poznaniu IP: 195.20.110.* 20.08.07, 09:02
        Mam dla Ciebie tylko jedną prośbę.
        Przejedź chociaż raz, chociaż kawałek, taką ścieżką rowerową, to może zrozumiesz
        dlaczego wolę jeździć po jezdni.
        • tlonowski Re: Trasy rowerowe w Poznaniu 20.08.07, 09:10
          Tak się składa, że tymi samymi trasami również jeździłem na rowerze... A tak na
          marginesie, uważasz że stan poznańskich ulic jest dużo lepszy od dróżek
          rowerowych ( :) )? Zwłaszcza przy krawędziach jezdni...? hmmmm
          • Gość: piotr Re: Trasy rowerowe w Poznaniu IP: 81.15.171.* 20.08.07, 11:27
            Warto by założyć osobny wątek dotyczący "kultury jazdy" rowerzystów.
            Niektóre ich wyczyny na skrzyżowaniach, przejściach dla pieszych czy
            chodnikach to głupota połączona z brawurą. Też mam poważne
            wątpliwości co do rozczulania się nad jakością dróg dla rowerów
            skoro i tak pedałójący z nich nie korzystają albo korzystają jak im
            sie podoba. Sam boję się korzystać z dróg dla rowerów z uwagi na
            jazdę kretynów, którzy traktują te drogi jako tor wyścigowy. O
            okolicach Malty nie wspomnę...strach po prostu.
            • Gość: Q Re: Trasy rowerowe w Poznaniu IP: 195.20.110.* 20.08.07, 13:15
              > Sam boję się korzystać z dróg dla rowerów z uwagi na
              > jazdę kretynów, którzy traktują te drogi jako tor wyścigowy. O
              > okolicach Malty nie wspomnę...strach po prostu.

              Tu masz 100% racji. Niech ktoś się spróbuje przespacerować leśną drogą z Rusałki
              do Strzeszynka. Nie tylko strach iść z dziećmi na spacer, ale nawet się
              przejechać tamtędy z nimi na rowerze. Wszyscy zap...ą, wyprzedzają, wciskają -
              aż dziw że jeszcze poważnego wypadku tam nie było.
              W takich miejscach normalnie powinna być powołana jakaś rowerowa Policja i
              kasować takich piratów bez skrupułów.
          • Gość: Q Re: Trasy rowerowe w Poznaniu IP: 195.20.110.* 20.08.07, 13:07
            Przede wszystkim zacznę od tego, że zawsze uważałem i uważam, że droga rowerowa
            powinna być częścią jezdni, a nie chodnika. Tylko w ten sposób można zbudować
            sprawną i praktycznie użytkową sieć dróg rowerowych.
            Natomiast poruszanie się niby odrębnymi ścieżkami, które zaczynają się nie
            wiadomo gdzie a potem nagle znikają i nie wiadomo w którą strone dalej - jest
            utrudnieniem a nie ułatwieniem.
            Do tego różne przygody z innymi rowerzystami, zaparkowanymi samochodami,
            pieszymi, wysokimi krawężnikami, czy wiecznie czerwonymi światłami skutecznie
            zniechęciły mnie do jeżdzenia trasami rowerowymi.
            Może ostatnio coś się zmieniło, ale już na to nie zwracam uwagi. Jak musze
            przejechać przez miasto rowerem to po prostu jade po jezdni.
            Co do krawędzi jezdni - pewnie zaraz zostane zrugany przez kierowców (sam też
            jeżdże autem, żeby nie było), ale nie jezdze przy krawedzi, ale jakieś 0,5m-1m
            od krawężnika. Dzięki temu żaden kierowca nie wyjeżdża mi spod łokcia spychając
            mnie wogóle z drogi na pobocze lub krawężnik, tylko czeka za mną, żeby mnie
            wyprzedzić jak się zrobi na to miejsce - tak jak to się powinno po prostu robić
            bez wpychania i spychania. A w razie czego (wepchnięcia się jakiegoś króla dróg,
            albo zepchnięcia przez naczepe TIRa lub autobus) zawsze mam ten margines
            bezpieczeństwa, gdzie mogę uciec i bezpiecznie wyhamować.
          • Gość: lolo Re: Trasy rowerowe w Poznaniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.07, 18:11
            panie Kierowca, ja jestem zarowno kierowca i rowerzysta, aktywnym na dwoch
            polach. Aktualnie z braku samochodu (sprzedalem) jezdze rowerem, wyjasnie moze
            dlaczego czasem nie korzystam ze sciezek rowerowych. Jade do pracy ulica
            Lechicka w kierunku Nowe Zawady. Wjezdzam na most , piekna sciezka wzdlu mostu
            ale.... nie ma nia jak wjechac, owszem moglbym gdybym z lechickiej skrecil w
            serbska, cofnal sie z 500m i nawrocil... i podobnych sytuacji, typu scizka mam
            500m po czym musze wbic sie znowu na jezdnie ale nie moge bo samochody jada,
            wobec tego nawet nie zjezdzam na ta rachityczna scizke rowerowa. zapraszam na
            rower no pozna Pan nas punkt widzenia.
            p.s. jadac Naramowica, na 10 samochodow jak ostatnio liczylem w 6-7 podrozuje
            jedna osoba, niech to da nam cos do przemyslenia. pozdrawiam
        • Gość: mikroos Re: Trasy rowerowe w Poznaniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.07, 12:00
          Bzdura. Ciekawe, gdzie niby masz w Poznaniu ścieżkę w tak złym stanie, żeby jazda nią była mniej bezpieczna, niż jazda w koleinie przy krawędzi jezdni w towarzystwie sznura samochodów?
          • Gość: fm Re: Trasy rowerowe w Poznaniu IP: *.icpnet.pl 20.08.07, 12:05
            Co powiesz na ścieżkę na Dmowskiego? Nigdy tam nie jechałem wyboistą ścieżką
            wykonaną z kostki brukowej tylko zawsze równiutką asfaltową ulicą.
            • Gość: mikroos Re: Trasy rowerowe w Poznaniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.07, 11:01
              Nie sądzę, żeby było aż tak źle. Wolę jechać bezpieczniej.
    • Gość: Jacek Trasa rowerowych fuszerek IP: *.lanet.net.pl 20.08.07, 09:28
      "Miejsce na osobną drogę rowerową jest, ale trzeba by zniszczyć świeżo posadzoną
      zieleń. Nie wiem, czy to pomysł do zaakceptowania - odpowiada Billert"
      Panowie z ZDM!!! Jeżeli jest miejsce na osobną drogę rowerową i chodnik, to
      chyba lepiej przesadzić (dlaczego od razu zniszczyć??? - wystarczy przesadzić!)
      te świeżo posadzone krzaczki już teraz i tę drogę zbudować, niż np. robić to
      dopiero za kilka lat.
      Zgadzam się, że spacerowiczów będzie tam coraz więcej. Działać trzeba teraz, a
      nie dopiero wtedy, gdy np. rowerzysta potrąci jakiegoś pieszego, jakieś dziecko
      wpadnie pod koła i będzie lament.
    • Gość: lupus Trasa rowerowych fuszerek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 12:38
      rowerem jeszcze nie przejechalem trasy - ale codziennie spaceruje wzdluz - i
      nasuwa mi sie pytanie, troche z innej beczki - po co na przystankach na rynku
      Bernardynskim zamontowano oblesne zolto-biale bariery utrudniajace dostanie sie
      do tramwaju - zalozmy ze wasza matka wychodzi z piekarni i widzi tramwaj i do
      niego nie wsiadzie bo musi "obleciec" barierke wydzielajaca chodnik od chodnika

      to samo przy skwerku zielonym przy moscie rocha
    • annamariaj Re: Trasa rowerowych fuszerek 20.08.07, 13:59
      dlaczego cały odcinek oznaczonej (!!!) ściezki rowerowej wzdłóz
      Starego Browaru był w tę sobotę (i pewnie nie tylko) zastawiony
      parkującymi samochodami?? gdzie była Straż Miejska?? czy Ci kierowcy
      nie dowidzą? jak wół jest tam wymnalowany rower, a oni tam parkują!
      na całej szerokości ściezki!
    • pinia1a Trasa rowerowych fuszerek 20.08.07, 14:17
      Jak zwykle rowerzyści jęczą. Kolor płytek jest chyba wystarczającą
      granicą. Jak się nie chce jej przestrzegać to nawet biała linia nie
      pomoże. Na drodze rowerowej trzeba jeździć gęsiego a nie tak jak
      barany obok siebie./Byłam tego świadkiem i to ja musiałam się
      rowerzystom usuwać z chodnika a nie oni zjeżdżać na pas dla
      rowerów/.
      Mamy niski poziom kultury drogowej. Rowerzyści i tak jeżdżą jak
      chcą i zajeżdżają drogę pieszym bo uważają, że im wszystko wolno.
      A biedni piesi niedługo będą musieli fruwać między samochodami i
      rowerami na chodnikach. Piesi nie mają dziś żadnych praw.
      • Gość: Columb Re: Trasa rowerowych fuszerek IP: *.poz.zigzag.pl 20.08.07, 15:51
        Generalnie mamy niekulturalnych i rowerzystów i pieszych i kierowców.
        Kulturalnych też.
        Nie mozna generalizować.
        niestety ostatnio częściej próbuje rowerem się poruszać ale to tragiczne, na
        mojej trasie brakuje ścieżek (Dąbrowskiego od teatralki do żeromskiego) i
        przejechanie ta ulicą jest koszmarem (chodnikiem się nie da nie zabijając
        pieszych). Pomijam nierówną jezdnię i studzienki osadzone niżej niż asfalt, ale
        samochody zaparkowane tak, że wystają na pas ruchu i blokują rowerzystów, czy
        uprzejmi kierowcy, którzy nie chce dać przejechać obok siebie i jadą 5 cm od
        krawężnika... koszmar - jazda rowerem po ulicy to naprawde coś pomiedzy brawurą
        a głupotą. Bo tak wygląda większość miasta.

        Naszemu miastu potrzeba kogoś kto by się solidnie zajął problemem komunikacji, a
        z ZDM to zawsze są problemy..:/
    • Gość: Nie ślepy Szkoda kasy na drogi rowerowe! Marnowane podatki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 15:47
      1.

      Dlaczego budować drogi rowerowe za ciężkie pieniądze z podatków osób
      nie używających rowerów?

      Użytkownicy samochodów płacą podatek z którego utrzymuje się i
      buduje drogi. Dlaczego rowerzyści nie płacą na swoje drogi?

      2.

      Rowerzyści, w szczególności hołota odstrzelona w jakieś super-duper
      ciuchy rowerowe na kosztujących dziesiątki tysięcy rowerkach bez
      żadnych odblasków i świateł, nie korzystają z dróg rowerowych.

      Na trasie "średnicowej", gdzie zbudowano tym pasożytom za podatki
      użytkowników samochodów bezkolizyjną trasę rowerową, codzinnie mijam
      kilkunastu takich gnoji:

      Zmiany pasa bez sygnalizowania. Jazda środkiem. Brak świateł.
      Słuchawki od Mp3 skutecznie zatykające uszy. To typowe zachownie
      rowerzysty.

      W tym samym czasie kiedy mijam 5 na jezdni na drodze rowerowej
      potrafi nie być na całej długości trasy ŻADNEGO człowieka.

      I tak od lat w KAŻDYM miejscu w jakim jest możliwość bezpieczniej
      jazdy nie po jezdni dla samochodów.

      Dość przekrętów z wydawaniem pieniędzy podatników na coś z czego i
      tak żaden z tych intelektualnych inwalidów nie korzysta.
      • Gość: zibi Re: Szkoda kasy na drogi rowerowe! Marnowane poda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.07, 18:23
        powiedz mi dupku zwący sie "Nie ślepy" jakie podatki mam placic na "swoje
        sciezki rowerowe" tak sie sklada ze uzywam i samochodu i roweru, wiec znam temat
        z dwoch stron i nie bede sluchal pie..ze jestem darmozjad itp i maja "mi" nie
        budowac sciezek rowerowych. sklada sie tez tak ze mieszkalem jakis czas za
        granica (holandia, szwecja) i widzialem sciezki i drogi rowerowe wiec wiem co
        pisze. Ty pewnie tez mieszkales za granica, niech zgadne na Bialorusi. Wbij
        sobie do glowy pol-inteligencie ze w krajach wysoko rozwinietych, do ktorych
        nasz kraj aspiruje,ale z takimi jak Ty szybko nie dobijemy ze wielu kierowcoów
        przerzuca sie na ruch rowerowy, czyli argument finansowy nie wchodzi w rachube.
        bo ich stac na dobre samnochody, nie musza jezdzic jak Ty klepanym i sciaganym
        10-letnim trupem
      • Gość: q Re: Szkoda kasy na drogi rowerowe! Marnowane poda IP: *.adsl.inetia.pl 20.08.07, 20:09
        A nie wpadło Ci matołku do głowy, że podatku nie płacisz na drogi,
        ale za smród jaki produkujesz swoim wehikułem i litry tłustych plam
        jakie rozlewasz?
        Rower nie jest trucicielem w przeciwieństwie do auta...
        I żeby nie było, też używam auta...
      • Gość: mart Re: Szkoda kasy na drogi rowerowe! Marnowane poda IP: *.elblag.dialog.net.pl 20.08.07, 20:32
        To może, dupku jeden, nie budować również chodników, bo piesi nie
        płacą podatku na drogi? Albo nie budować tras tramwajowych, bo
        pasażerowie tramwajów nie płacą podatku na tory tramwajowe? Chyba
        spaliny z twojego zdezelowanego, sprowadzonego z niemieckiego szrota
        blachosmroda do reszty wyżarły ci mózg.
      • Gość: Piotr Re: Szkoda kasy na drogi rowerowe! Marnowane poda IP: 81.15.171.* 21.08.07, 15:06
        Z jednej strony nie zgadzam się,że niby z pieniędzy kierowców buduje
        się ścieżki dla rowerów; ale z drugiej to zgadzam się, że to
        marnowanie pieniędzy.
        Jakoś z nikt z tych trzech "politycznie poprawnych" pedałowców nie
        polemizuje z opinią o zachowaniu rowerzystów. Potwierdzam, to co
        pisze "Nie ślepy": wpieprzanie się pod koła, wymuszanie, jazda
        zygzakiem...normalka, a drogi rowerowe obok puste. Smutna prawda.
        Najgorsze, że rowerzyści są chronieni przez media, bo to teraz takie
        modne - "nie śmierdzą, nie robią plam z oleju, to takie zdrowe..."
        itp. Spróbuj takiemu zwrócić uwagę na to że przejeżdża po przejściu,
        albo, że roztrąca ludzi po chodniku. Ma to w d... jeszcze głębiej
        niż kierowca co wpieprza się na żołte lub czerwone światło.
        Większośc zresztą jest zdziwiona "jak to? ja nie mam
        pierwszeństwa???" A już porównywanie do Holandii czy
        Szwecji...nonsens. Nigdy nie będziemy "drugą Holandią" albo "trzecią
        Szwecją". Nie ta kultura; nie przesiądziemy się na rowery. Bliższe
        są raczej porównania z Włochami. Tam rowerzyści stanowią swoiste
        getto i nikt ich tak nie rozpieszcza jak u nas sie próbuje (Chyba,
        że w Lucce;)) Rowerzyści w Rzymie powinni zazdrościć poznaniakom.
        Dajmy sobie spokój z wydawaniem kupy pieniędzy na ścieżki dla
        nielicznych snobów i hobbystów, lepiej remontować drogi dla
        samochodów.
        • Gość: JaJo Re: Szkoda kasy na drogi rowerowe! Marnowane poda IP: *.ce.put.poznan.pl 21.08.07, 19:47
          Po pierwsze - ulica służy wszystkim uczestnikom ruchu, w dodatku trudno określić
          kto naprawdę płaci za budowę i utrzymanie ulic, bo na to idą pieniądze nie tylko
          z podatku drogowego;
          Po drugie - zgadzam się że rowerzyści, tak jak inni użytkownicy jezdni mają
          obowiązek przestrzegać prawa - stawać na czerwonym, używać świateł itp.
          Po trzecie - rowerzyści mają obowiązek używać drogę rowerową, jak jadą obok
          jezdnią to łamią prawo. tyle że nasza narzekająca na brak funduszy Policja nie
          jest skora do dawania mandatów - i rowerzystom na jezdni obok drogi rowerowej i
          kierowcom przekraczającym np. dozwoloną prędkość lub parkującym na drodze
          rowerowej. Może boją się pytania - jak mam jechać skoro droga rowerowa jest
          zastawiona.
          Po czwarte - skoro już budujemy drogi rowerowe, to budujmy porządnie - inaczej
          niewielu rowerzystów z nich skorzysta, a więc są to (nie z winy rowerzystów)
          wyrzucone w błoto pieniądze.
          Po piąte - bezpieczeństwo - drogi rowerowe dobrze wykonane służą bezpieczeństwu.
          Alternatywa - 30 km/h na ulicach (uzasadnienie jest dość długie więc nie załączam)
        • Gość: Wujek Dobra Rada Re: Szkoda kasy na drogi rowerowe! Marnowane poda IP: *.adsl.inetia.pl 22.08.07, 19:55
          Jeśli uważasz Piotrze, że któryś rowerzysta źle jeździ to albo zgłaszaj to na
          policję, albo siedź cicho nie zawracaj ludziom głowy tak bzdurnymi postami!
          Równie dobrze można by uogólnić, że wszyscy kierowcy są pijani itp. ale to by
          było bez sensu - w końcu to tylko wyjątki jeżdżą na drugim gazie...
          • Gość: Piotr Re: Szkoda kasy na drogi rowerowe! Marnowane poda IP: 81.15.171.* 24.08.07, 10:02
            Szanowny Wujku...rozumiem, że posty można pisać tylko "poprawne
            politycznie" czyli min. takie, które nikogo nie drażnią. Ciekawa
            teoria.
            Nie wiem ilu pijanych jeździ po ulicach; sądzę, że trochę jeździ.
            Niestety nie widzę tego (albo "na szczęście"). Na pewno bym doniósł
            policji o takim przypadku. A jeśli chodzi o rowerzystów tak jadących
            jak opisałem poprzednio widzę ich codziennie na stosunkowo krótkiej
            trasie z Piątkowa do centrum. W stosunku do ogółu rowerzystów
            (zwykle nie widze ich więcej niż kilkunastu) jadących w tym kierunku
            to procent idiotów jest znacznie większy niż głupio zachowujących
            się kierowców, których też nie brakuje.
        • Gość: Wujek Dobra Rada Re: Szkoda kasy na drogi rowerowe! Marnowane poda IP: *.adsl.inetia.pl 22.08.07, 20:00
          No i jeszcze jedno, bo widzę że praca społeczna Tobie jest bardzo obca i jej nie
          rozumiesz... :/ Od pilnowania ruchu drogowego jest policja, a nie SRM!
          • Gość: Piotr Re: Szkoda kasy na drogi rowerowe! Marnowane poda IP: 81.15.171.* 24.08.07, 10:03
            eee...nie wiem o co chodzi, ale na pewno ten post nie do mnie:)
            Pozdrawiam
    • dzakarta Trasa rowerowych fuszerek 20.08.07, 17:28
      Władze Poznania mają tyle pojęcia o ścieżkach rowerowych co świnia o
      perłach!
    • Gość: pablos Do tego marnotrawstwo MPK IP: *.icpnet.pl 20.08.07, 18:01
      dzisiaj w tramwajach włączone zostało ogrzewanie i nie tylko ja się spociłem co
      było czuć, nikt tego nie weryfikuje, a podobno poznań ma najlepszą w Polsce
      komunikacje miejską
    • Gość: michu Trasa rowerowych fuszerek IP: *.in-addr.btopenworld.com 20.08.07, 19:00
      Witam, jakies 3 lata temu bylem w poznanskim ZDMie po materialy do dyplomu.
      Podczas rozmowy z jakims kierownikiem (jako zapalony rowerzysta) wspomnielem cos
      o drogach rowererowych w centrum - pan kierownik bardzo sie zirytowal i
      powiedzial tylko ze rowerzystow nienawidzi i nalezaloby ich z miasta-tu
      cytuje-wyp...olic.
      Ta anegdotka obrazuje sredniowiecze panujace w urzedach
      pozdrawiam i przepraszam za brak polskich znakow
      • simon921 Re: Trasa rowerowych fuszerek 21.08.07, 14:51
        Czasem widząc nasze "ścieżki" (bo nie drogi przecież) rowerowe mam
        wrażenie, że coś w tym jest. Buduje je się najczęsciej tak, żeby jak
        najbardziej ludzi zniechęcić do rowerów. Najprostszy przykłąd
        światła. Jak można skrzyżowanie przejeżdzać na 3 razy stojąc na
        każdej wysepce i jeszcze szukając przycisku. Ciekawe jakby reagowali
        kierowcy przejeżdżający przez skrzyżowanie 5 minut i jeszcze
        wysiadając przed światłami, żeby przycisk nacisnąć. I dopóki nie
        zmieni się myślenie miasta pod tym względem to będą coraz większe
        korki. A jak się kilka osób przesiadzie na rowery, to się zmniejsza
        ruch o kilka samochodów.
        PS. Jeżdże do pracy rowerem (Grunwaldzka) i gwarantuje, że będę tam
        szybciej niż jakbym jechał autem, czy nawet tramwajem.
    • Gość: eMKa polecam rozwiazania belgijskie IP: *.252-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 20.08.07, 21:03
      ... bo sa super - rowery ZAWSZE I WSZEDZIE gdzie to tylko mozliwe
      maja pierszenstwo. Na swiatlach jest z przodu specjalny pas
      rownolegly do pasow dla przechodniow, gdzie rowery staja przed
      samochodami i sa pierwsze na zielonym, cale multum sciezek,
      mozliwosc w bardzo wielu miejscach JAZDY POD PRAD na
      jednokierunkowych ulicach no i to, czego w Polsce jeszcze mocno
      brakuje - kultura jazdy kierowcow, ktorzy tez klna czasami, ze
      rowerzysta to swieta krowa, ale sie zachowuja. pozdrawiam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja