jonie
30.06.01, 18:52
Od prawie dziesieciu juz lat nasz Pyrogrod nie radzi
sobie z zakupem nowych tramwajow, dorabiajac sie
wiecznie zepsutych Tatr i sporej ilosci gratow,
niegdys z Holandii, a obecnie z Niemiec. Biorac pod
uwage koszty budowy torow i to, ze tramwaj jeszcze
bardziej korkuje i tak zakorkowane juz ulice moze dac
sobie spokoj. Dlaczego nikt, chcac rozwijac
komunikacje zbiorowa nie planuje reorganizacji linii
autobusowych. Czy nie mozna puscic przez Ratajczaka
linii autobusowych z Wildy i przywrocic na tej nie
znowu najwezszej ulicy ruch dwustronny przebudowujac
skrzyzowanie ze Swietym Marcinem. A tramwaj moglby
jechcac przeciez Towarowa i zostac na Strzeleckiej - w
okolicach pl. Wiosny Ludow wsiada dosc duzo ludzi. W
koncu skrzyzowanie Alei ze Sw. Marcinem obsluguje tzw.
inteligentna sygnalizacja, wiec co za problem. Skoro
tramwaj to tylko koszty i klopoty, to po co rozwijac
ich siec?