kachna0
07.12.07, 18:34
Nie wiem czy się cieszyć czy martwić: cieszę się, że moje dziecko
nie będzie królikiem doświadczalnym i że nie będzie uczestniczyło na
poligonie, który stworzyć chciał p. Frankiewicz.
Martwię się tym, kto podejmuje decyzję w tym mieście: jeszcze na
wczorajszym spotkaniu z rodzicami p. Frankiewicz obiecywał, że
wszystko w jego koncepcji musi się udać; że znajdzie pieniądze,
nawet jeśli zabraknie tych 4 milionów; że tej koncepcji nie ma
punktów krytycznych; że wszystko musi zadziałać tak jak On chce... A
dziś...
Cieszę się - choć jeszcze do 21 grudnia będę czujna- że rodzice mogą
coś osiągnąć, że opinia publiczna może działać wbrew a-logicznym
pomysłom rządzącym. Gratujuję rodzicom z przedszkoli, zwłaszcza z
rad rodziców, którzy wierzyli wbrew nadziei, którzy walczyli i
jednoczyli się na rzecz dzieci, nie tylko swoich własnych.